Luke 3 pdf PL

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA Strona 1 Cassia Leo Luke Part I...

7 downloads 231 Views 1MB Size

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 1

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Powyższe tłumaczenie w całości należy do autora książki, jako jego prawa autorski. Tłumaczenie jest tylko i wyłącznie materiałem marketingowym, służącym do promocji twórczość danego autora. Ponadto, powyższe tłumaczenie nie służy uzyskiwaniu korzyści materialnych, a co za tym idzie, każda osoba wykorzystująca treść tego tłumaczenia w celu innym, niż marketingowy - łamie prawo. ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA!!! ZAKAZ PRZERABIANIA TEGO TŁUMACZENIA!! ZAKAZ CHOMIKOWANIA!!! ZAKAZ UMIESZCZANIA NA INNYCH FORACH!!!

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 2

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Dwudziestotrzyletni szpieg korporacyjny Brina Kingston ma nową pracę jako asystentka miliardera Luke Maxwella, miejsce w jego łóżku i jego sercu i jedną informację, która może rozedrzeć firmę i ich związek na strzępy. Brina ma hasło do tajnego projektu oprogramowania Luke'a, które on zaprezentuje na konferencji za sześć tygodni. Pracodawca Briny chce hasło. Brina chce Luke'a. Gdy cykl imprez stawia Brine na celowniku jednego z jej kolegów, przyjęcie z okazji dwudziestych dziewiątych urodzin Luke'a daje doskonałą okazję do zdemaskowania przykrywki Briny. I Brina szybko uświadamia sobie, że jeśli chce, aby jej wybaczono, najpierw musi wybaczyć sama sobie.

Muzyka do słuchania podczas czytania serii Luke: Daydreamer by Adele Twice by Little Dragon This Love Will Be Your Downfall by Ellie Goulding Everything and Nothing by The Boom Circuits Bullet Train by Stephen Swartz (feat. Joni Fatora) Sometime Around Midnight by The Airborne Toxic Event Eyes by Kaskade (featuring Mindy Gledhill) Decode (Acoustic Version) by Paramore House of Cards by Radiohead Leave the Lights On by Meiko (Culture Code Remix) Can’t Keep Your Mind Off by Data Romance Turning Page by Sleeping At Last Hallelujah (Acoustic Version) by Paramore

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 3

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Okładka całej serii:

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 4

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Alternatywne okładki trzeciej części:

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 5

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 6

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Część III Związani 1 Walenie do drzwi zaskoczyło mnie we śnie. Mrugnęłam na świecące, zielone numery na moim zegarku, była 1:13. Kto, do diabła, jest pod moimi drzwiami we wtorek o tej porze? Zrzuciłam nakrycie i zsunęłam się z łóżka, kiedy ktoś dalej uderzał. - Idę! - Krzyknęłam z sypialni, gdy wsunęłam ramiona w szlafrok. Nie mogłam nic zobaczyć. Chwyciłam bar śniadaniowy oddzielający kuchnię od salonu i wykorzystałam go, żeby zaprowadził mnie w stronę drzwi. - Kto tam? - Krzyknęłam na nieustające walenie. - To ja, suko! Otwórz te drzwi! Otworzyłam drzwi i moja najlepsza przyjaciółka Jill odepchnęła mnie na bok i wtargnęła do salonu. Nacisnęłam włącznik światła na ścianie i salon zalał się światłem, ukazując sofę z drugiej ręki, telewizor LCD, laptop oraz całą zawartość salonu. - Co, do cholery, się stało? - Krzyknęła, stojąc na środku pokoju, z rozpostartymi ramionami i otwartymi ustami. - Przykro mi, że nie zadzwoniłam. Byłam zajęta. - Usiadłam na stołku przy barze śniadaniowym. - Taaa, zajęta wyprowadzką i zmianą numeru telefonu bez powiadomienia mnie. - Jej okrągła twarz była wykrzywiona ze zmartwienia. - Myślałam, że stało się coś złego. Wiedziałam, co rozumie przez „coś złego”. Po samobójstwie brata, siedem miesięcy temu, zniknęłam z Seattle na sześć dni. Nie mogłam spojrzeć na nikogo, wiedząc, że byłam jedyną, która pojechała z Ryanem do szpitala, gdzie skoczył i się zabił, ale także byłam tą, która zachęcała go zaciągnięcia się do piechoty morskiej dwa lata wcześniej. To Jill w końcu znalazła mnie w pokoju hotelowym w San Francisco, miejscu ostatniej wycieczki, na którą wybrałam się z Ryanem, zanim został wysłany do Afganistanu. Moje oczy były spuchnięte od płaczu, włosy miałam w kołtunach i straciłem osiem funtów z powodu niejedzenia od sześciu dni. Nigdy nie zapytała, co tam robiłam, a raczej o to, czego za bardzo bałam się zrobić tutaj. Wiedziała.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 7

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Wyprowadziła mnie z tego stanu siedem miesięcy temu, a ja jej się tak odwdzięczyłam. Byłam straszną przyjaciółką. - Co się dzieje, Brina? Jesteś na mnie zła? - Nie! Ja... zmieniłem pracę. I przeniosłam się bliżej nowego biura. A to wszystko było naprawdę nagłe, więc nie miałam szansy nikomu powiedzieć. Zwiesiłam głowę ze wstydu. Bałam się tego momentu od zeszłego tygodnia, od kiedy przeniosłam się do tego apartamentu. - Więc nowa praca oznacza zniknięcie z powierzchni Ziemi? Co, do cholery, się dzieje, Brina? I nie chcę słyszeć tej bzdury o pracy. - Naprawdę mam nową pracę. Cóż ... Mam dwie prace: nową i starą. To skomplikowane. Naprawdę nie mogę o tym mówić. Jill skrzyżowała ramiona. - Zawsze mi opowiadałaś o swoich zadaniach. Co innego jest w tym? - Uh ... hej, Jill? Nie widzisz, że ja faktycznie przeniosłam się z mojego starego mieszkania do tego? To jest największe zadanie w mojej karierze. Przewróciła oczami i wreszcie usiadła na kanapie. - Co sądzisz o przyniesieniu nam czegoś do picia? Ponieważ nie wyjdę, dopóki tego nie obgadamy. Nie mogłam się powstrzymać od uśmiechu. Mimo, że nie mogłam z nikim rozmawiać o tym zadaniu, bardzo potrzebowałam porady Jill. Ona była tą rozsądną w naszej przyjaźni. Ja byłam tą, która udała się college'u na drugi koniec kraju. Ona była tą, która została, prowadząc rodzinną agencję podróży, gdy jej matka zachorowała. Ja byłam tą, która podjęła pracę jako korporacyjny szpieg. Ona tą, która co tydzień zabierała matkę na dializy. Potrzebowałam, żeby przemówiła mi do rozsądku. Nalałam nam po kieliszku Reislinga i schowałam butelkę wina między poduszkami sofy, gdy usiadłam obok niej. - Pracuję dla Maxwell Computers. Jej oczy rozszerzyły się. - Szpiegujesz w Maxwell Copmuters? - Ok, konkretnie to Luke'a Maxwella. Jestem jego nową asystentką. Zapłaciliśmy jego wcześniejszej asystentce, żeby przeszła na wcześniejszą emeryturę. - Czy ty, kurwa, żartujesz?

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 8

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

- To nie to. Luke i ja ... jesteśmy jakby .... - Ja pieprzę! - Tak, pieprzymy się na wiele sposobów. Jill wypiła cały kieliszek wina i podała mi go po dolewkę, którą szybko nalałam. - Umawiasz się z Lukiem Maxwellem. Trzymałam kieliszek przy ustach, aby ukryć ogromny uśmiech, kiedy skinęłam głową. - Jaki on jest? - Jest taki słodki. Nie uwierzysz, jak bezpiecznie się czuję, kiedy z nim jestem. Jest też zabawny i seksowny i... - Brina? Jaki on jest? Opadłam na kanapę i potrząsnęłam głową. - Nie ma słów. - To dobrze? - Lepiej. - Chwileczkę. Czy nie powinnaś go szpiegować? Jak masz zamiar go okraść, jeśli masz bzika na punkcie jego gorącej papryczki? - Proszę, nie nazywaj tego tak. - Jego kiełbasa miłości. Cokolwiek. - Naprawdę musisz przestać oglądać tyle Food Network. Wyżłopała resztę wina i ponownie wystawiła do mnie kieliszek. - Jeśli ci dam, zostaniesz na noc - nalegałem, trzymając butelkę za plecami. - Tak, tak. Wystarczy wypełnić go i wypełnić mnie. Chcę wiedzieć wszystko. Powiedziałem jej wszystko, począwszy od dnia, w którym mój szef w NeoSys, Kip Singer, dał mi to zadanie, aż do dzisiejszego spotkania w biurze Luke'a. - Co ja mam zrobić? Gdybym się mu ujawniła, straciłabym pracę w NeoSys i w Maxwell Computers. - I możesz stracić jego. O to naprawdę tutaj chodzi, prawda? Pieprzyć pracę. Możesz dostać inną. - Jeśli to schrzanię, będę na czarnej liście. - Brina, jesteś wspaniała i masz dyplom z Cornell. Znajdziesz inną pracę, nawet jeśli nie w tej

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 9

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

samej branży. - A w międzyczasie, co z rodzicami? Oni potrzebują mojej pomocy teraz. Nie mogą sobie pozwolić na wspieranie mnie, kiedy będę szukać pracy. Pensja mojego taty ledwie starcza na ich hipotekę. - Twoi rodzice mogą na chwilę zapisać się na Posiłki na kółkach, ale przetrwają, Brina. Ale jeśli wciąż będziesz okłamywać Luke'a, możesz go pocałować na pożegnanie. Prawdziwe pytanie nie dotyczy tego, czy chcesz się ujawnić. Prawdziwe pytanie brzmi, czy dasz radę kolejny raz przetrwać złamane serce? Cisza, która po tym nastąpiła, powiedziała nam obu wszystko, co potrzebowałyśmy wiedzieć.

Weszłam do holu Maxwella Computers, wcale nie w nastroju do bycia ignorowaną przez recepcjonistę lub do wędrówki po schodach aż na dwunaste piętro, ale nie było sposobu, bym kiedykolwiek ponownie pojechała tą szklaną windą. Całą drogę do góry starałam się myśleć o tym, co zamierzam powiedzieć Lukowi. Próbowałam sobie wyobrazić, co odpowie, ale te rzeczy nigdy nie działy się tak, jak planowałam. Przeszłam przez wiele rozstań, by to zrozumieć. Czy to było to? Zerwanie? W końcu dotarłam na dwunaste piętro i przedarłam się przez drzwi z korytarza koło biura dla kadry kierowniczej. Weszłam do holu, gdzie zostało umieszczone moje biurko, prostopadle do ściany niedaleko windy. Moje oczy przeskakiwały z biurka do znajdujących się niedaleko drzwi biura Luke'a. Postawiłam torebkę na biurku i wzięłam głęboki oddech, próbując ukraść jak najwięcej odwagi od kobiety, która kiedyś tutaj siedziała. Janice musiała mieć jaja wielkości księżyca, żeby zdradzić Luke'a po tym, jak pracowała dla niego przez dziewięć lat. Gdy miałam wejść do biura Luke'a, drzwi windy otworzyły się i wyszła z nich Janice, trzymając w dłoniach małe kartonowe pudełko. Uśmiechnęła się do mnie, a ja starałam się nie okazać zaskoczenia, gdy uśmiechnęłam się w odpowiedzi. ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 10

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

- Specjalna dostawa dla panny Brinny Kingston – ogłosiła Janice. Jej makijaż lalki Barbie, nadal słabo działał, ukrywając fakt, że miała prawie sześćdziesiąt lat. - Dziękuję, Janice - powiedziałam, biorąc paczkę z jej rąk. Spojrzałam na adres zwrotny i zobaczyłam lokalizację centrum dystrybucyjnego Maxwell Computers w Arizonie. To był nowy telefon, który zamówiłam, aby zastąpił ten zgubiony przez jednego z programistów Luke'a, Josha Ramosa - telefon, który w rzeczywistości ukradłam po tym, jak Josh zostawił go w łazience na łodzi Luke'a. - Ktoś zgubił telefon? - Zapytała, ale sposób w jaki zadała pytanie, powiedział mi, że już zna na nie odpowiedź. -Tak. Josh stracił swój zeszłej nocy. Zamówiłam mu nowy. Dzięki za przyniesienie go. -To zbyt ważna rzecz dla kogoś takiego jak Josh, by ją zgubić. - Spojrzała na mnie z rękami schowanymi w kieszeniach płaszcza do kolan i ciekawskim uśmieszkiem na plastikowej twarzy. -Czy Luke zresetował wszystkie hasła, które zostały na nim zapisane? To jest coś, co robił zawsze, kiedy tutaj pracowałam i kiedy ktoś stracił jedno ze swoich urządzeń. Zaczęłam myśleć, że Kip wysłał tutaj Janice, aby mnie sprawdzić. - Nie wiem, jakiego rodzaju protokół jest uruchamiany, gdy programista zgubi swój telefon. Luke nie podzielił się tym ze mną. Mówiąc o Luke'u, jesteś tutaj, by go zobaczyć? -Tak, po prostu tam wejdę. Chwyciłam jej rękę, aby ją zatrzymać, zanim zdążyła przejść obok mnie. - Dlaczego nie usiądziesz, a ja dam mu znać, że tu jesteś? Uśmiechnęła się do mnie, wyrywając rękę. - Jak chcesz. - Napijesz się sody, gdy będziesz czekać? - Zapytałam. - Nie, dziękuję. Szybko ruszyłam do drzwi Luke'a i zapukałam cicho. Nie chciałam, Janice odniosła wrażenie, że denerwuję się z jej powodu. Drzwi otworzyły się same i weszłam szybko zamykając je za sobą. - Dzień dobry, piękna. - Uśmiech rozciągnął się na wspaniałej twarzy Luke’a, gdy wstał z krzesła i podszedł do mnie. Jak tylko położył ręce na mojej twarzy, poczułam, że się w nim zatapiam. Jego zapach był odurzający jak słońce i mydło. Jego usta pokryły moje, a język wsunął się do moich ust,

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 11

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

smakując i drażniąc mnie. Mimowolnie z mojego gardła wyszedł jęk, na który odpowiedział owinięciem rąk wokół mojej talii i przyciągnięciem mnie bliżej. W końcu odsunął się i oparł czoło o moje. - Dzień dobry - wyszeptałam. Pocałował czubek mojego nosa i uwolnił mnie. - Potrzebuję, abyś zarezerwowała stolik w Noku na to południe. Spotykam się dzisiaj z nowym klientem. Justine z Brigham Solutions. - Robi się. - Nie potrafiłam przestać gapić się na jego tyłek, gdy wracał do swojego fotela za biurkiem. - Masz gościa. Usiadł i odchylił się do tyłu. - Kto to jest? - Janice. Zmarszczył brwi, rozważając tę informacje. – Dlaczego jest tutaj? - Żeby cię zobaczyć. To wszystko, co powiedziała. - Powiedz jej, że jestem na konferencji. Naprawdę nie jestem w nastroju, aby widzieć się teraz z Janice. - Przyjechała tu aż z West Lake. Błysk gniewu przeszył jego twarz i wzięłam to za sygnał, żeby odpuścić. Opuściłam jego gabinet i cicho zamknęłam za sobą drzwi. - Jest na konferencji. Chce, żebyś zadzwoniła do niego później i umówiła się na spotkanie. Nie mogłam się zdecydować, czy Janice wyglądała bardziej na zranioną, złą czy zaskoczoną. Powoli wstała z krzesła i skinęła na mnie, po czym skierowała się do windy, nie mówiąc ani słowa. Usiadłam przy biurku, dawnym biurku Janice, gdy nacisnęła przycisk przywołujący windę. Po długiej chwili milczenia drzwi windy się otworzyły. Położyła dłoń na drzwiach, aby utrzymać je otwarte i odwrócił się do mnie. - Siedzisz tu tylko dzięki mnie. Nie zapomnij o tym. Zniknęła wewnątrz windy, a moje ręce trzęsły się, kiedy szukałam na komputerze numeru do Noku, japońskiej restauracji. Janice zburzyła mój plan, aby dzisiaj zaprosić Luka do mojego apartamentu, ale chciałabym to zrobić później. Miałam wybrać Noku, gdy twarz Luke'a błysnęła na ekranie komputera. - Brina, przyjdź do mnie.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 12

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

- Już idę. Zamknęłam za sobą drzwi, gdy weszłam do jego biura. Wskazał na krzesło przed biurkiem. Usiadłam, czując się jak gdybym miała zostać ukarana przez dyrektora za przeszkadzanie w zajęciach. - Co się dzieje? - Zapytałam, starając się brzmieć wesoło. - Muszę cię o coś zapytać i chcę, żebyś mi dała szczerą odpowiedź. O cholera. To było to. W końcu skonfrontuje się ze mną o pracę dla NeoSys. - Oczywiście. - Brina. - Zatrzymał się na chwilę, jego wzrok przesunął się po moim ciele, a następnie wrócił do mojej twarzy. - Pójdziesz ze mną na przyjęcie urodzinowe w tę sobotę? Nie musisz iść, jeśli nie chcesz, ale naprawdę ucieszyłbym się, gdybyś była tam ze mną. Starałam się nie wypuścić oddechu, który wstrzymywałam. - Oczywiście, pójdę z tobą na przyjęcie urodzinowe. Czyje to urodziny? - Moje. Jerry Wilshire, jeden z moich dawnych partnerów i jego żona urządzają je dla mnie w Four Seasons. To będzie na tyle wielka rzecz, że tak naprawdę nawet nie chcę tam iść, ale Jerry jest powodem, dzięki któremu dzisiaj się tu znajduję, więc nie mogę powiedzieć mu nie. - Twoje urodziny są w sobotę? Wiedziałam, że jego urodziny nie wypadały w sobotę, ale musiałam przynajmniej udawać, że nie wiem. - W rzeczywistości są jutro. Wstałam z krzesła i okrążyłam biurko. - Idealnie. Co sądzisz o tym, żebyś przyszedł dzisiaj do mojego apartamentu i o północy będziemy mogli rozpocząć właściwe świętowanie. Uśmiechnął się, Podniosłam dżinsową spódnicę, ściągnęłam majtki i usiadłam na nim okrakiem. - A co powiesz na to, żeby dzisiejszą noc spędzić noc w moim domu? - Mruknął. Nigdy nie spędziłam nocy w jego domu. Sięgnęłam w dół i odpięłam jego pasek. - Z przyjemnością. Rozpięłam jego spodnie, a erekcja wyskoczyła na wolność. Chwyciłam jego kołnierz, kiedy go dosiadałam. On zaczepił jedną rękę wokół mojej talii i trzymał mnie mocno, a drugą ręką pieścił

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 13

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

moją łechtaczkę. Zdjęłam T-shirt i biustonosz i wziął moje piersi w usta. Mocno ssał sutek, gdy ściskałam jego penisa wewnątrz mnie, kołysząc się rytmicznie. Jego palce delikatnie pracowały w rytm naszych pchnięć, aż nie mogłam dłużej tego znieść. Doszłam mocno i wkrótce on zapulsował we mnie, dochodząc. Poruszyłam się, ale on zacisnął rękę wokół mojej talii. - Nie idź. Pocałował mnie czule, gdy przeczesałam palcami jego włosy. Jego usta pieściły moją szyję, a penis rósł i sztywniał we mnie, aż trafił w mój rdzeń. Odrzuciłam głowę do tyłu i jęknęłam, gdy złapałam się tyłu jego krzesła. Wszedł we mnie głęboko, kiedy wypchnęłam miednicę w jego kierunku. - Och, Luke. Pocałował dolinę między moimi piersiami i wygięłam plecy w łuk. Tarcie jego pchnięć natychmiast wysłało mnie w kierunku orgazmu numer dwa i zaciskałam się na nim, całe moje ciało drżało, gdy doszliśmy razem. Mój oddech był gorący na jego szyi, gdy nasze ciała drżały. Pocałował mnie w ramię. - Pójdziesz ze mną na to spotkanie dzisiaj? Ugryzłam delikatni jego szyję, a jego penis zadrżał wewnątrz mnie. - Wszystko, co zechcesz. - Wszystko, tak? - zapytał, gdy całował moje gardło, wypracowując sobie drogę do ust. Przygryzłam jego dolną wargę, a następnie polizałam ją delikatnie. - Wszystko. - Chcę w sobotę przedstawić cię jako moją dziewczynę. Odsunęłam głowę, by spojrzeć mu w oczy. - Twoją dziewczynę? - Za wcześnie na to? Mieszanka zawrotów głowy i poczucia winy zawirowała w moim brzuchu i chwycił mnie mocniej, kiedy straciłam równowagę. - Wszystko w porządku? - zapytał, gdy patrzyłam na jego koszulę. Skinęłam głową. - Nie, to nie jest za wcześnie. Ja ... Chciałabym być przedstawiona jako twoja dziewczyna, ale ... czy na pewno jesteś gotowy, aby wszyscy o nas wiedzieli? Prześledził palcem mój obojczyk i łopatkę, a następnie ramię, aż wziął moją dłoń w swoją. Podniósł ją do jego ust i wycisnął na kostkach delikatny pocałunek.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 14

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

- Pokażę ci, jak pewien jestem w sobotę.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 15

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

2 Dom Luke'a był znacznie mniejszy, niż sobie wyobrażałam. Był to nowoczesny domek na urwisku ze wspaniałym widokiem na Zatokę Puget i balkonem przy salonie. Z zewnątrz nie wydawał się dużo większy, niż dwa moje mieszkania razem wzięte. - Ile masz sypialni? - Zapytałam, dotykając palcami błyszczącego, białego stolika do kawy. Otworzył drzwi na zadaszony balkon i dźwięk deszczu padającego w ogrodzie wypełnił pokój. - Dwie. Nie potrzebuję więcej. Przynajmniej nie do momentu, aż się ustatkuję i będziemy oczekiwać dziecka. - Masz tylko dwadzieścia dziewięć lat. Mężczyźni mogą mieć dzieci aż do siedemdziesiątki. - Nie chcę być starym ojcem. Chcę być fajnym tatą. - No cóż, myślę, że lepiej zacznij kogoś szukać. Spojrzał na mój brzuch i poruszył brwiami. Roześmiałam się. - Niestety. Mój brzuch jest obecnie zajmowany przez firmę Pfizer. 1 Uśmiechnął się i skinął głową w stronę balkonu, poszłam więc za nim na zewnątrz. Chwyciłam się poręczy ze stali, patrząc na nieskazitelny ogród japoński poniżej. Zapach perfumowanego lotosu i jaśminu w powietrzu mieszał się z deszczem, owijając wokół nas bujny aromat. - Jest piękny i bardzo spokojny - zauważyłam. - Musisz kochać przebywanie tutaj. - Tak jest, ale wciąż wydaje się... niedokończony. Wsadził mi włosy za ucho i chłód przeszedł przeze mnie. - Dlaczego? Co zostało do skończenia? Odwrócił się w stronę oceanu i pochylił nad balustradą. Moje serce zatrzymało się i cofnęłam się, kiedy balkon pode mną się zakołysał. - O cholera! Przykro mi - powiedział, wciągając mnie do środka. - Nie powinienem cię tutaj zabierać. Zamknął drzwi balkonowe za nami, a ja poszłam chwiejnie w stronę kanapy, aby usiąść. Zajął miejsce obok i potarł moje plecy. - Przepraszam - powiedziałam. - Pewnie myślisz, że jestem szalona. Wiem, że jestem szalona. 1 Firma farmaceutyczna

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 16

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

- Zaufaj mi, nie jesteś szalona- zapewnił mnie. - Być może trochę dziwna, ale na pewno nie szalona. - Jestem dziwna? Pochylił się ku mnie ze zmarszczonymi ustami i śmiałam się, gdy próbowałam go odepchnąć, ale był zbyt silny. Zmagałam się z nim, aż przyszpilił moje nadgarstki nad głową, siadając na mnie okrakiem na sofie. Śmiał się, gdy pod nim sapałam. - Nie możesz mnie pokonać w ten sposób. Nagle miałam wrażenie, że mówi o czymś zupełnie innym niż to, co się dzieje tutaj. - Nie chcę cię pokonać - odpowiedziałam, oblizując wargi. - Chcę cię pieprzyć. Zaśmiał się. - Och, dostaniesz dokładnie to i jeszcze więcej. - Pocałował mnie mocno i ssałam jego język, aż odsunął się. - O wiele więcej. Podniósł mnie w swoich ramionach i trzymałam się mocno jego szyi, gdy niósł mnie przez krótki korytarz do, zakładam, jego sypialni. Niskie łóżko zostało przykryte szarą narzutą i wystawnymi poduszkami. Położył mnie delikatnie i byłam zaskoczony tym, jak czułam miękką kołdrę pod nogami. - Zdejmij ubrania. Zaraz będę z powrotem. Zniknął w garderobie i szybko ściągnęłam ciuchy. Położyłam się z powrotem na brzuchu i czekałam na niego. Wyszedł nagi z parą kajdanek zwisających z palca. Ciało miał tak doskonałe, jak żaden model bielizny Calvina Kleina, którego widziałam. Chciałam całować każdy centymetr jego ciała, ale coś powiedziało mi, że miał inne plany. - Zostań w tej pozycji - powiedział, zbliżając się do łóżka i mogłem poczuć, że robię się mokra. - Połóż ręce za plecami, jesteś aresztowana. - Jesteś taki banalny - powiedziałam, gdy krzyżował moje nadgarstki na plecach i zakuwał je. Prześledził palcem mój kręgosłup, aż dotarł do szyi, gdzie odgarnął włosy na bok, kładąc się na mnie. - Dzisiejsza noc jest dla ciebie - szepnął mi do ucha. - Odwróć się. Podniósł się, więc mogłam obrócić się na plecy. Spojrzał na mnie jak wilk stojący nad łupem. Pocałował mnie powoli, z ręką wokół mojej talii, podnosząc mnie delikatnie w celu złagodzenia

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 17

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

mojego ciężaru na kajdankach. -To jest to, co chcesz na urodziny? - Zapytałam, kiedy pocałował mnie w szyję. Jego erekcja otarła się o mój wzgórek, gdy całował moje ucho. - To wszystko, czego chcę na dzisiejszy wieczór. Moje urodziny są jutro. Koniec rozmowy. Odwrócił mnie z powrotem na brzuchu, z bokiem twarzy wciśniętym w poduszkę i podniósł mój tyłek w powietrzu. Spodziewałam się, że wjedzie we mnie, ale zsunął się w dół i wkrótce jego usta były na mnie. - O, Boże. Lizał i całował mnie powoli, aż moje uda zaczęły drżeć, ale zatrzymał się, zanim doszłam. - Dlaczego przestałeś? - zapytałam. -Cii! Rozłożył moje nogi i potarł główką penisa łechtaczkę, wysyłając fale przyjemności przeze mnie. Chciałam mu powiedzieć, żeby po prostu go włożył, ale nie wolno mi było mówić. Zatrzymał się ponownie, gdy miałam dojść. - O Boże - wyszeptałam do poduszki, więc nie mógł mnie usłyszeć. Czułam, że jak jestem mokra i użył moich soków, żeby wślizgnąć kciuk w mój tyłek. Ugryzłam lekko poduszkę, dysząc, gdy masował mój otwór. Jego palce delikatnie dotykały mojej łechtaczki, gdy kontynuował zwiedzania mnie. Wreszcie jego penis wszedł we mnie, zbierając moją wilgoć przed wysunięciem się i skierował się w mój odbyt. Jęknęłam, jak moje ciało zadrżało z przyjemności. Pieścił moją łechtaczkę, powoli zanurzają się we mnie i przesuwając się nieco dalej się z każdym ruchem. - O kurwa - jęknął, gdy utrzymywał powolne, lecz stałe tempo. Nie mogłam oddychać, gdy używałam poduszki, żeby zagłuszyć własne krzyki. Jego palec kreślił kółka na mojej łechtaczce, podczas gdy wszedł we mnie cały i nie mogłam już tego wytrzymać. Owinął rękę wokół mojej talii, a ja wiłam się i drżałam z zachwycającej przyjemności. Wypuścił jedno przekleństwo i jęknął, gdy doszedł, po czym upadł obok mnie. Oboje leżeliśmy na boku naprzeciwko siebie. Chciałam wyciągnąć rękę i dotknąć go, ale kajdanki trzymały mnie w ryzach. - Chcę cię dotknąć - prosiłam.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 18

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Uśmiechnął się i sięgnął za mnie, do miejsca, gdzie położył klucz na stoliku nocnym. Skorzystałam z możliwości polizania jego sutka, a on się śmiał. Wreszcie sięgnął za mnie i uwolnił mnie, rzucając kajdanki na podłogę. Zarzuciłam mu ręce na szyję i pociągnęłam go w dół, na siebie. - Zróbmy to w pozycji misjonarskiej - powiedziałam, zanim go pocałowałam. - Jak ekscytująco - mruknął, całując moją szyję. - Co mogę powiedzieć, wyciągnąłeś to ze mnie. Podniósł moją nogę i oparł na swoim ramieniu. - Co powiesz na to? Dyszałam, kiedy we mnie wszedł. - Doskonale. Krótko przed północą wymknęliśmy się kuchni, żeby się najeść. - Co chcesz? Mam trochę resztek tajskiego jedzenia. Albo mogę zrobić ci jajka? Patrzyłam na niego, gdy stał nagi przed otwartą lodówką w swojej kuchni i nie mogłam uwierzyć, jaką szczęściarą byłam. - Masz jakiś tajski makaron? Wyciągnął pojemnik styropianowy z półki i przesunął go po blacie wyspy kuchennej. Wyciągnął widelec z szuflady i podał mi go. - Masz rodzinę w Seattle? - Zapytałam, zanim wzięłam gigantyczny kęs makaronu. - Moja rodzina mieszka w San Francisco - Odwiedzasz ich kiedykolwiek? - Wolałbym nie mówić o mojej rodzinie. Złapał dzbanek lemoniady i zamknął lodówkę. Zsunął kieliszek wina ze stojaka nad wyspą i nalał sobie. - Nie jesteś głodny?- Zapytałam z ustami pełnymi makaronu. - Tylko Ciebie. Połknęłam makaron i odłożyłam widelec. - Cóż, teraz sprawiasz, że czuję się jak świnia. - Nie bądź szalona. Wyglądasz seksownie, kiedy jesz. Proszę kontynuuj. Złapałam kilka nitek makaron, przechyliłam głowę do tyłu i wrzuciłam je w usta. - Och, tak. Zrób to jeszcze raz. Śmiałam się, starając się nie parsknąć, kiedy przełykałam makaron i sięgałam po więcej. - Twoja kolej.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 19

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Wspięłam się na blat i zaczęłam czołgać się ku niemu. Wymachiwałam nogami za krawędzią blatu, gdy pochylił głowę. Powoli umieściłam makaron w jego ustach, a on uśmiechnął się, żując go. - Wiedziałam, że jesteś głodny. - Wydaje się, że znasz mnie lepiej, niż ja sam. Dreszcz przeszedł przez mnie, kiedy pomyślałam o powiedzeniu mu, jak wiele o nim wiem. O tym, że wiem, co jest powodem, dla którego nie chce mówić o rodzinie, ponieważ nie rozmawiał z ojcem odkąd został wyrzucony na ulicę, jako nastolatek. Chciałam mu powiedzieć wszystko, ale nie chciałam zrujnować jego urodzin. Spojrzałam na zegar na kuchence mikrofalowej i uśmiechnęłam się. - Wszystkiego najlepszego, Luke. Rozłożył mi nogi i objął mnie w talii. - Dziękuję za to, że jesteś ze mną dziś wieczorem. Spędziłem kilka ostatnich urodzin sam, ale jest to miłe. Owinęłam ramiona wokół jego szyi i przyciągnęłam go do uścisku. Urodzinowe pocałunki będę potępione. Nie było nic lepszego, niż urodzinowy uścisk.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 20

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

3 Obudziłam się z głową na piersi Luke'a i nogą owiniętą wokół jego nóg. Uniosłam głowę powoli, żeby go nie obudzić, ale zacisnął dłoń na moim ramieniu. - Dokąd idziesz? - Nie śpisz? - Nie śpię od ponad godziny. Przesunęłam palce na jego solidny abs przez szlak włosów pod pępkiem. - Dlaczego mnie nie obudziłeś? Drżał, kiedy moja ręka zsunęła się niżej. - Lubię słuchać, jak chrapiesz. - Co? Nie chrapię. Jego penis uniósł się, tworząc namiot pod prześcieradłem, zanim jeszcze go dotknęłam. - Bardzo cicho. To śmiesznie urocze. Złapałam go za fiuta i wziął ostry oddech. - Chcę wziąć prysznic. Wplótł palce w moje włosy i podciągnął mnie do góry. Moje piersi przejechały po jego klatce piersiowej, wysyłając szok przez obolałe sutki, gdy pocałował mnie głęboko. Oboje smakowaliśmy trochę nieświeżo, ale to nie miało znaczenia. - Chodź. Poprowadził mnie przez drzwi do dużej łazienki, pokrytej od podłogi do sufitu ciemnoszarymi płytkami. Włączył prysznic i pomieszczenie szybko zaparowało. Miał jeden z tych wielkich pryszniców z dyszami oraz wbudowanym podajnikiem na szampon i mydło. Jak tylko weszliśmy do środka, pozwolił mi pierwszej wejść pod strumień wody. Woda była gorąca i na początku piekła moją skórę, ale szybko przyzwyczaiłam się, kiedy zamknęłam oczy i pozwoliłam jej mnie obmyć. Bez ostrzeżenia zaczął mydlić moje piersi i brzuch. Uśmiechnął się, zsuwając ręce na mój tyłek i do przodu między nogi. - Co chcesz dziś robić? - zapytał, zwracając szczególną uwagę na moją łechtaczkę. - Musimy iść do pracy. Jest środa - odpowiedziałam, gdy zarzuciłam mu ręce na szyję dla wsparcia. Nadal mnie pieścił, mówiąc - To moje urodziny. Daję nam dzień wolny.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 21

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Wszystko, co chcesz zrobić. - Ale to twoje urodziny. - Wbiłam paznokcie w jego ramię, gdy głaskał mnie delikatnie. - Nie powinniśmy robić tego, co ty chcesz? - Zrobiłem prawie wszystko, co jest do zrobienia w Seattle. - Wiec wyjedźmy z Seattle. O Boże. - Zaczepiłam nogę wokół jego uda, gdy dochodziłam. Trzymał mnie mocno i całował, aż moje ciało opuścił ostatni dreszcz. Jak tylko mnie puścił, nacisnęłam przycisk dozownika mydła i spieniłam ręce przed chwyceniem jego penisa. Poruszyłam ręką w górę i w dół kilka razy, zanim przeniosłam ją i zaczęłam masaż jego moszny. Uklękłam i pozwoliłam wodzie spłukać mydło, zanim wzięłam go do ust. - O tak - wyszeptał. - Dobrze, pojedziemy na wycieczkę. Wiem, gdzie cię zabiorę.

Po zmuszeniu Luke'a do czekania w moim salonie przez dwie godziny, gdy układałam włosy i ubierałam się w coś, czego nigdy nie pochwalał w biurze, ruszyliśmy na lotnisko. Wsiedliśmy do prywatnego odrzutowca Luke'a wpół do dwunastej, ale nadal nie chciał mi powiedzieć, gdzie się wybieramy. - Boże, jesteś taki złośliwy - powiedziałam, kiedy siadałam w fotelu ze skóry i zapinałam pas. - To moje urodziny. Mogę się z tobą droczyć cały dzień, jeśli tylko zechcę. Usiadł obok mnie i zapiął pasy. Stewardesa przyszła przed startem i wzięła zamówienia na nasze drinki. Miła odmiana od zwykłego doświadczenia, gdy latałam. - Dietetyczną colę, proszę - powiedziałam, po tym jak Luke jak zwykle zamówił burbona. Szybko przyniosła nasze napoje i popijaliśmy je w milczeniu, czekając, aż samolot wystartuje. Kiedy samolot zaczął kołować na pas startowy, chwyciłam podłokietnik. Luke złapał mnie za rękę. - Wszystko w porządku? - Czuję się dobrze. Tylko nie latałam jakiś czas. - Kiedy leciałaś po raz ostatni? ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 22

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

- Siedem miesięcy temu. Nie musiał pytać o nic więcej, żeby wiedzieć, że to nie jest coś, o czym chcę mówić. Uścisnął mnie uspokajająco, zanim samolot wystartował. Zamknęłam oczy, słysząc ryk silników, kiedy bezwładność podczas startu wcisnęła moją głowę w zagłówek. Wreszcie samolot osiągnął wysokość przelotową i gdy otworzyłam oczy, odetchnęłam z ulgą. - Czy kiedykolwiek rozmawiasz o swoim bracie? Myślę, że nie zamierzał odpuścić tego tematu. - Raczej nie - odpowiedziałam, używając tych samych słów, których użył ostatniej nocy, gdy zapytałam go o rodzinę. - Wiem, że uważasz, iż nie mam prawa pytać po tym, jak odtrąciłem cię ostatniej nocy, ale myślę, że musisz o tym porozmawiać. Chciałam odpowiedzieć sarkastycznie, ale wiedziałam, że sarkazm był mechanizmem obronnym i nie potrzebowałam zwracać więcej uwagi na to, jak pokręcona byłam. - Spróbuję. Porozmawiam o tym ... w końcu. Potrząsnął głową i odchylił się w fotelu. - Nie możesz gadać bzdur krętaczowi. Twój ojciec nigdy ci tego nie powiedział? Chciałam odpowiedzieć, ale gardło ścisnęło mi się boleśnie. Wzięłam głęboki oddech, aby złagodzić emocje. Pewnego dnia będzie łatwiej - skłamałam sama sobie.

Samolot wylądował dwie godziny później i od razu wiedziałam, gdzie jesteśmy. Nie było nawet trzeciej po południu, więc Las Vegas Strip jeszcze nie promieniowało standardowymi milionami megawatów lamp, ale energia miasta był niezaprzeczalnie elektryczna. - Mam apartament w Four Seasons, ale najpierw jedziemy do The Palms - Luke powiedział, trzymając dla mnie otwarte drzwi sportowego samochodu. Samochód czekał na nas, jak tylko samolot wylądował w pobliżu hangaru. Usiadł na ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 23

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

siedzeniu kierowcy i włączył stereo, które zostało już ustawione tak, aby go powitać, co wcale mnie nie zaskoczyło. Słowa „Wszystkiego najlepszego, Luke” przewijały się przez niebieski ekran LCD. - Wow. To dość krzykliwe - zauważyłam, kiedy jechał wokół hangaru, w kierunku drogi serwisowej. - To nie ja. Zrobił to ktoś inny. Nie musiałam pytać, żeby wiedzieć, że to chyba jego była dziewczyna lub stary romans zaprogramowała stereo tak, aby wyświetliło mu życzenia, więc nie drążyłam tematu. Ale myśl o innej kobiecie siedzącej z nim w tym samochodzie przyprawiła mnie o ból brzucha. - To była moja siostra - powiedział po długiej, niezręcznej ciszy. - Ona nie lubi Seattle, więc spotykam się z nią raz w roku w Las Vegas, aby nadrobić zaległości. Neutralne terytorium. - Och, to świetnie. - Byłaś zazdrosna. - Nie, nie byłam. Sięgnął i złapał mnie za rękę. - Tak, byłaś. Kochasz mnie. Uśmiechnęłam się, kiedy spoglądałam przez okno pasażera na szczyt piramidy Luxor. - Może trochę. Wjechaliśmy przed hotel Palms dwadzieścia minut później i dwóch lokajów natychmiast pojawiło się przy naszych drzwiach. Luke dał napiwek odźwiernemu po swojej stronie, który musiał być bardzo hojny, sądząc po wyglądzie twarzy dzieciaka. - Hej, Juan. Jak twoja dziewczyna? - zapytał Luke, obchodząc przód samochodu i idąc ku mnie. - Nie wiem. Rzuciłem ją. - Ej, stary, myślałem, że była tą jedną. - Luke zauważył i złapał mnie za rękę. - Ja też, dopóki mnie nie zdradziła. - Jej strata - Luke krzyknął, kiedy zbliżaliśmy się do wejścia do hotelu. Otworzył dla mnie drzwi i potrząsnął głową. - Pracujący ludzie. - Ludzie uwielbiają mówić o sobie, jeśli dasz im szansę - odpowiedział, kiedy otworzył kolejne drzwi i weszliśmy do holu. - Z wyjątkiem ciebie, Fort Knox. - Jesteś jedynym, który chce rozmawiać, panie Wolałbym Nie.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 24

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Splótł palce z moimi i poprowadził mnie obok recepcji w kierunku kasyna. Gdy tylko kasyno znalazło się w zasięgu wzroku, dźwięki dzwoniących dzwonków, śmiejących się ludzi i muzyki wybuchły wokół nas. - Wszystko w porządku. Zapytaj mnie, o co chcesz - powiedział, a grupa trzech dziewcząt gapiła się na niego, kiedy je mijaliśmy. - Teraz? - zapytałam. - Idź na całość. Mijaliśmy stoliki, kiedy prowadził mnie w kierunku baru, a podekscytowanie w powietrzu wysyłało dreszcze po moich plecach. - Dlaczego nie widziałeś się ze swoimi rodzicami tak wiele lat? - Spytałam, idąc prosto do najbardziej nurtującego pytania w mojej głowie. Weszliśmy do baru i sposób, w jaki każdy na niego patrzył - z taką czcią - zaczynał mnie rozpalać. - Już ci mówiłem, że byłem bezdomny przez ponad rok po tym, jak mój ojciec wyrzucił mnie, kiedy miałem siedemnaście lat. - Wiem, ale dlaczego nie widziałeś ich od tego czasu? Nie wybaczyłeś im? Zaprowadził mnie do rogu baru, a ja nie mogłam się powstrzymać przed gapieniem się na wszystkie blondynki rozrzucone po całym pokoju. Usiedliśmy, gdy jedna z dziewczyn mrugnęła do mnie. Spojrzałam na Luke'a, aby zobaczyć, czy może mruga do niego, ale był zajęty uzyskaniem uwagi kelnerki. Oparłam się plecami o siedzenie, aby ukryć się za zasłoną oddzielającą nasz stół od panny Mrugającej i Luke wykorzystał okazję, aby pocałować moje usta. - Jesteś już znudzona? – zapytał. Jego wargi dotykały moich, kiedy mówił. - Nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Uśmiechnął się, gdy kelnerka z jasnym cieniem do oczu i błyszczącymi ustami podeszła do naszego stolika. - Hej, Luke - powiedziała, posyłając mu uwodzicielski uśmiech. - Hej, Nia. To jest moja dziewczyna, Brina - powiedział, zwracając się do mnie. - Co chcesz do picia?

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 25

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Mój żołądek zatrzepotał w skrzydłach miliona motyli, gdy starałam się ukryć mój uśmiech. - Rum z dietetyczną colą. Nia wysoko uniosła brwi, gdy odwróciła się do Luke'a. - To, co zwykle - powiedział i Nia błysnęła fałszywym uśmiechem, zanim odeszła. - Dlaczego się uśmiechasz? - Dlaczego nie odpowiedziałeś na moje pytanie? - Och, dobrze. Czas na naszą pierwszą sesję terapeutyczną. - Zrób to szybko. Masz dokładnie jedną godzinę, nim zaciągnę cię do Four Seasons na różne rodzaje terapii. - Cóż, w takim razie ... Zaczęło się rok po tym, jak mój tata wyrzucił mnie na bruk. Wreszcie przebywałem w motelu za pieniądze, które zarobiłem, naprawiając komputery. Zrobiłem nielegalnie Hackintosha2 dla Jerry'ego Wilshire'a i kiedy dowiedział się o projekcie, nad którym pracowałem, postanowił przedstawić moje schematy M-360 niektórym inwestorom wysokiego ryzyka. W ciągu ośmiu miesięcy miałem osiemnaście lat i trzynaście milionów dolarów z moich udziałów, gdy pracowałem nad systemami operacyjnymi. - Wiedziałam, że byłeś młody, ale nie myślałam, że aż tak. - Tak, byłem inteligentny, jeśli chodzi o komputery, ale dość głupi, gdy przyszło do wielu innych rzeczy. Pojawiłem się w drzwiach moich rodziców, myśląc że wszystko zostanie wybaczone, gdy zobaczą, jak dobrze sobie radzę. Nawet nie rzuciłem okiem na moją matkę lub siostrę, zanim mój ojciec zatrzasnął mi drzwi przed nosem. Powiedział, że nie chce moich pieniędzy i nie chciał mieć ze mną nic wspólnego. - Dlaczego? Dlaczego miałby to zrobić? - To jest wielkie pieprzone pytanie, na które wciąż nie znam odpowiedzi. Sądzę, że mógł pomyśleć, iż wróciłem, aby udowodnić, że się mylił, wyrzucając mnie, ale nie chciałem tego zrobić. Tak naprawdę chciałem im pomóc. Pomagam im, ale to wszystko jest podłączone do konta pod nazwiskiem mojej siostry i ona rozporządza pieniędzmi. Nia ustawiła nasze napoje na wysokim, okrągłym stoliku przed nami. - Czy to wszystko na teraz? - Tak. Dziękuję, Nia - odpowiedział, podając jej sto dolarów. 2 Z tego co wyczytałam to chodzi o zainstalowanie Maca na zwykłym PC. O

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 26

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Wzięłam łyk rumu i coli, próbując uzyskać tyle odwagi, ile mogłam, przed tym, jak rozpali moje wnętrzności. Spodziewałam się, że będzie mnie przesłuchiwać, żebym zaczęła mówić, ale czekał cierpliwie, aż skończyłam drinka. Wzięłam głęboki oddech, czując już łzy kłujące moje oczy. Zamrugałam kilka razy i zaczęłam. - Lato między moim drugim i trzecim rokiem w Cornell. Ryan przyjechał na kilka tygodni, by mnie odwiedzić. - Zatrzymałam się, kiedy przypominałam sobie otwarte drzwi taksówki i to, jak owinęłam ramiona wokół niego, gdy wysiadł. - Byłam tak szczęśliwa, że go miałam, że nigdy nawet nie spytałam, dlaczego przejechał trzy tysiące mil, aby być ze mną przez trzy tygodnie, gdy mógł bawić się ze swoimi kumplami w trakcie ich letniej przerwy. Dopiero w ostatnich dniach zauważyłam, że coś było nie tak. Wyglądał na....zmartwionego. Wzięłam szklankę i próbowałam upić łyk, zanim przypomniałam sobie, że już wypiłam całość. -Tutaj - Luke przekazał mi swoją szklankę Burbona. Wzięłam duży łyk i wręczyłam mu szklankę z powrotem. - Powiedział mi, że myśli o rzuceniu studiów na Uniwersytecie w Waszyngtonie. Byłam w szoku. On i jego koledzy rozmawiali o tym, odkąd byli w liceum. Uczestniczył w wielu imprezach sportowych w liceum. Żył i oddychał dla U-Dub3. Uśmiechnęłam się, kiedy mój umysł cofnął się do czasów, gdy Ryan upił się i prawie miał wytatuowane fioletowe W na swoim tyłku. - Ale to nie było to - kontynuowałam. - Po tym, jak powiedział mi, że chce rzucić studia, rzucił jeszcze większą bombę. Chciał dołączyć do marines. Wsunęłam dłonie między uda, ponieważ zaczęły się trząść. Luke potarł moje plecy, kiedy wzięłam kilka oddechów i próbowałam przełknąć długo chowane emocje, które teraz groziły uduszeniem mnie. - Byłam nim zachwycona. Był w tym miejscu, rok do dostania dyplomu inżyniera w jednej z najlepszych uczelni w kraju i był gotów rzucić to wszystko, aby zrobić coś, co czuł, że jest dla niego właściwe. Podziwiałam jego odwagę. Więc zrobiłam to, co uważałam za słuszne i powiedziałam mu, żeby poszedł za tą myślą. Ja... ja zachęcałam go, żeby się zaciągnął. Schowałam twarz w dłoniach, a łzy zaczęły zacierać moją wizję. 3 Zdrobnienie na Uniwersytet Waszyngtoński. O.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 27

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

- Hej, nie musisz o tym rozmawiać. - Głos Luke'a był kojący, gdy pocierał moje ramiona. - Przykro mi, że zmusiłem cię do rozmowy o tym. Otarłam łzy, zanim usiadłam i spojrzałam mu w oczy. - Muszę o tym porozmawiać. - Jesteś pewna? Skinęłam głową i ponownie podał mi szklankę Burbona. Wypiłam resztę jednym łykiem i kontynuowałam. - Najgorsze było... - Wzięłam głęboki wdech. - Najgorsze było tuż zanim to się stało .... ja nie widziałam go szczęśliwego od roku. Gdy wyszedł z biura ochrony zdrowia psychicznego, wyglądał jak w cholernej ekstazie. Nie wiedziałam, aż do później, że faktycznie miał robioną ocenę psychologiczną. To było jego wołanie o pomoc, ale przeszło bez echa. Myślałam, że skoro wyszedł z tego biura z uśmiechem na twarzy, to dlatego, że chciał jechać na kolejną turę. Jak głupie to jest? Luke chwycił mnie za rękę i spojrzał mi w oczy. – To nie jest głupie. To jest coś, co pomyślałby każdy. - Taa, powinnam wiedzieć, że coś się dzieje, bo poprosił, żebym poszła po samochód, a on zostanie przed szpitalem i zapali papierosa. On palił tylko wtedy, gdy był pijany. Całe moje ciało drżało, gdy donośny głos w mojej głowie kazał mi się zatrzymać, zanim będzie za późno, ale nie mogłam przestać. Łańcuchy tych wspomnień zostały zerwane, a wszystko pędziło na powierzchnię, ostre i jasne i nieznośnie prawdziwe. - Gdy tylko poszłam do samochodu, on udał się na tyły szpitala i wspiął się schodami ewakuacyjnymi na dach. Byłam pierwszą, która go znalazła, bo pierwsza zauważyłam, że nie był z przodu szpitala, tam, gdzie miał być. Kiedy go znalazłam ... kiedy go znalazłam jeszcze żył. Spadł z wysokości dziesięciu pięter i przeżył na tyle długo, aby mi powiedzieć, że mu przykro. Otarłam łzy z twarzy, próbując złapać je, zanim spadną, ale płynęły za szybko. Luke zdjął swój płaszcz i trzymał go przed moją twarzą. Coś w nim, oferującym mi płaszcz wart tysiąc dolarów jako chusteczkę, wywołało u mnie uśmiech, dopóki się nie odezwał. - Brina, muszę ci się do czegoś przyznać. - Położył płaszcz za sobą i wziął moją rękę w swoją. - To coś, co zjadało mnie od jakiegoś czasu i chciałem powiedzieć ci o tym, odkąd weszłaś do mojego biura w zeszłym tygodniu. Miałem nadzieję, że przywołasz to w jakiś sposób, ale wygląda na to, że ja jestem osobą, która będzie musiała to zrobić.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 28

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Moje serce waliło dziko w klatce piersiowej. To było to. W końcu skonfrontuje się ze mną w sprawie mojej pracy dla NeoSys - zaraz po tym, jak pokazałam mu swoje serce. Wzięłam głęboki oddech, przygotowując się na jego słowa. - Zapłaciłem dodatkowe koszty za pogrzeb twojego brata. Zamrugałam kilka razy, gdy zbierałam się do kupy. - Co? - Robiłem to anonimowo dla rodzin poległych żołnierzy w Seattle już jakiś czas. Janice zajmowała się wszystkimi szczegółami. Nie wiedziałem, kiedy wysłałem wpłaty dla rodziny, że użyją jej do zrobienie pogrzebu zanim wrócisz z San Francisco. Gdybym wiedział, że przegapisz pogrzeb, umieściłbym jakąś klauzulę na darowiznę, czy coś. Nie wiedziałem, że pójdą do przodu bez ciebie. Tak mi przykro. Odetchnęłam głęboko z ulgą. - To byłeś ty? - Spojrzałam mu prosto w oczy poprzez mglistą ciemność. - Czy wiesz, jak bardzo pomogłeś mojej rodzinie? - Nie jesteś zła? Zarzuciłam mu ręce na szyję, gdy Nia przybyła, żeby ponownie zebrać nasze zamówienia. Śmiał się, kiedy przerzuciłam nogę przez jego i ścisnęłam go najmocniej, jak tylko mogłam. - Dziękuję bardzo. - Więcej tego samego. - Luke zawołał do Nia, kiedy rozluźniłam uścisk. - Dziękuję - powtórzyłam, siadając z powrotem. Sięgnął i odgarnął kosmyk włosów z dala od moich ust. - Czułam się jak gówno, kiedy wróciłam i zorientowałem się, że przegapiłam pogrzeb, ale moja mama powiedziała, że wieniec i dotacja, które wysłałeś sprawiły, że jej dzień był lepszy, niż cokolwiek innego. Czerwony był ulubiony kolorem mojego brata i pomyślała, że darowizna i czerwone kwiaty były jakimś znakiem od Boga, że ktoś troszczy się o niego. Że trafił do nieba. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale nie rozumiałam, co zrobiłeś dla mojej matki. - Zwiesił lekko głowę, więc podniosłam jego podbródek. - Hej, ty i ja jesteś związani 4. Uśmiechnął się i przejechał palcem po mojej dolnej wardze. Złapałam go za rękę, aby się skupił. - Luke, mam ci coś do powiedzenia.

4 Ang. Linked, tytuł tej części. O.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 29

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

4 Nia wróciła z naszymi drinkami i szybko chwyciłam ze stołu swój. Więcej odwagi alkoholowej było tym, czego potrzebowałam, żeby zakończyć te kłamstwa. Wzięłam dwa długie łyki, zanim odstawiłam pustą szklankę. Słowa Jill rozbrzmiewały wraz z zawrotami w mojej głowie. Prawdziwe pytanie brzmi, czy możesz przetrwać kolejne złamane serce? Wtedy to mnie uderzyło. Przez cały czas myślałam o tym, jak to wszystko wpłynie na mnie. Ale jeśli powiem Lukowi prawdę, nie ma gwarancji, że to nie złamie jego serca. - Co chcesz mi powiedzieć? - Zapytał, ściskając moje kolano. Pochyliłam się i pocałowałam jego szczękę. - Jesteś niesamowity. Sięgnął za moją głowę, wplatając palce we włosy i pociągnął moją twarz w swoją stronę.

-

Zobaczymy. Kiedy jego usta dotknęły moich, mój telefon zawibrował w torebce, leżącej między nami. Odsunął się ode mnie, ale złapałam go za kołnierz. - Dokąd idziesz? - Nie chcesz sprawdzić? To mogą być twoi rodzice. - Mam dwadzieścia trzy lata. Myślę, że zapracowałam na jedną noc całkowicie wolną od kontaktu z rodzicami. - Uniósł brew i przewrócił oczami, kiedy puściłam jego koszulę. - Dobrze. Wyciągnęłam telefon z torebki, uważając, by trzymać ekran tak, żeby nie mógł go zobaczyć i szybko wyłączyłam ekran, widząc, że miałam cztery wiadomości od Milo. Schowałam telefon do torebki i położyłam ją za sobą. - To nie moi rodzice - oświadczyłam. - Czy jesteś gotowa, aby zobaczyć apartament? - Myślałam, że to miała być jednodniowa wycieczka. Nie zabrałam ubrań na zmianę. - Więc chyba będziemy musieli coś ci kupić. - Nie - odpowiedziałam szybko. - Nie, nie, nie. To nie jest Pretty Woman. Nie chcę, abyś kupił mi całą szafę i zostawił mnie skuloną na łóżku mającą na sobie naszyjnik z diamentów i czującą się jak prostytutka. - Kto powiedział coś o zakupie całej szafy? Myślałem o czymś podobnym do dżinsów i

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 30

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

koszulki. - Jesteś takim kretynem. Uśmiechnął się i pocałował mnie w czoło. - Chodź, Julio. Nie żartował. On dosłownie kupił mi dżinsy i T-shirt w sklepie True Religion i to było to. Nie było sposobu, by pozwolił mi nosić sukienkę, którą miałam na sobie na jutro do pracy. - Koszulkowy dyktator - wyszeptałam, kiedy weszliśmy do holu w Four Seasons. - Najpierw jestem kretynem, a teraz ponownie dyktatorem. Lepiej uważaj na wyzwiska. Wciąż są moje urodziny. Jesteś na mojej łasce dziś wieczorem. Uśmiech na mojej twarzy zniknął natychmiast, gdy dotarliśmy do windy w lobby. - Chcesz wejść na czterdzieste piętro? – zapytał, gdy spojrzał na moją twarz. - Zrobię to, jeśli to jest konieczne. Pokręciłam głową. - Nie. Nie bądź śmieszny. - Nacisnęłam przycisk wzywający windę, aby udowodnić mój punkt widzenia. Drzwi otworzyły się i zawahałam się przez chwilę, wchodząc do środka. Puścił moją rękę i splotłam dłonie razem, podążając za nim. Gdy tylko drzwi zamknęły się, wsunął kartę do slotu i przyciągnął mnie w ramiona. - Wszystko w porządku? Owinęłam ramiona wokół jego talii i ukryłam twarz w piersi, starając się pamiętać, aby oddychać powoli. - Będzie. - To dobrze, bo mam dla ciebie niespodziankę w apartamencie. - Winda zwolniła i zatrzymała się, drzwi się otworzyły. Wyszłam na korytarz i Luke chwycił mnie za rękę. - Tędy. Zaprowadził mnie do pokoju po prawej i zdałam sobie sprawę, że zobaczyłam numer pokoju, który był na czterdziestym piętrze. Wsunął kartę do drzwi i odwrócił się do mnie, kiedy błysnęło zielone światło. - Zamknij oczy. Zamknęłam i usłyszał cichy trzask otwierających się drzwi. Zaprowadził mnie do środka i nic nie mogłam poradzić, ale uśmiechałam się jak nerwowo, gdy podniecenie budowało się wewnątrz mnie. - Siadaj, ale miej oczy zamknięte.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 31

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Usiadłam na czymś, co chyba było sofą. Ruszałam nogami i starałam się nie zerkać, kiedy na niego czekałam. Wkrótce usłyszałam zbliżające się kroki. - Mogę już otworzyć oczy? - Tak. Usiadł na stoliku z ciemnego mahoniu naprzeciwko mnie w salonie rozmiaru mojego całego mieszkania, ale to nie wielkość salonu mnie zaskoczyła. - Wiem, że powiedziałaś, że nie chcesz biżuterii, ale trzymam to dla ciebie od kilku dni, zanim wspomniałaś o Pretty Woman. Jeśli tego nie zechcesz, zrozumiem. Pudełko w jego dłoniach zawierało diamentowy naszyjnik. To musiało kosztować co najmniej sto tysięcy dolarów. - Dlaczego? - szepnęłam. Zaśmiał się. - Nie takiej odpowiedzi się spodziewałem, ale myślę, że ... bo gdy jestem z tobą czuję … chwilę obecną, jakbym tworzył wspomnienia przeszłości, którą będę z czułością wspominał, kiedy będę stary i siwy. Przełknęłam winę i spojrzałam mu w oczy. - Nie mogę tego przyjąć. - Dlaczego? Patrzyłam na naszyjnik przez chwilę, zanim odpowiedziałam. - Bo ja ... nie noszę biżuterii. Spojrzał na moje diamentowe kolczyki, zanim odpowiedział. - Odeślę go z powrotem. Widok rozczarowania na jego twarzy przyprawił mnie o ból serca. - Czekaj. - Położyłam rękę na jego kolanie, zanim mógł stanąć. - Ja po prostu nigdy nie dostałam takiego prezentu. Ja nawet nie wiem co .... Och, po porostu mi go załóż. Uśmiechnął się niepewnie, kiedy wyjął naszyjnik z pudełka i zawiesił go na mojej szyi. Był cięższy niż myślałam, że będzie. - Dziękuję, ale to twoje urodziny. Czuję się naprawdę strasznie, że dałeś mi tak ekstrawagancki prezent w swoje urodziny, a ja nic nie mam dla ciebie. Spojrzał mi w oczy bez cienia uśmiechu. – Wszystko, czego dzisiaj od ciebie chcę, to twoja zgoda na splądrowanie5 cię. Wstałam i pociągnęłam moją sukienkę przez głowę. - Jestem cała twoja, panie Maxwell. 5 Ang ravage, ma ono negatywny wydźwięki – dewastacja,spustoszenie, plądrować,grabić. Wiadomo, że chodzi o chęć złamania Briny, żeby wyznała prawdę.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 32

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Pociągnął za gumkę moich majtek i uśmiechnął się, zaglądając do środka. - Nie nazywaj mnie znowu Maxwellem.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 33

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

5 Czwartek i piątek w biurze spędziłam głównie ignorując wiadomości głosowe i tekstowe od Milo i odbierając od recepcjonistki nowe prezenty urodzinowe dla Luke'a. Większość prezentów była od ludzi, którzy wysyłali swoje najlepsze życzenia i ubolewania, że nie mogą zrobić tego na jego przyjęciu urodzinowym w sobotę. Jedna paczka wielkości pudełka na buty wpadła mi w oko. Adres zwrotny nie zawierał nazwiska i była z San Francisco. To była moja praca, aby otworzyć wszystkie prezenty Luke'a, ale czułam, że tę paczkę powinien otworzyć sam. Zapukałam do jego drzwi i otworzyły się natychmiast. - Masz kolejny prezent - powiedziałam, niosąc ciężki karton w jego kierunku. - Co to jest? Kolejny zestaw piłek golfowych? - Nie otwierałam go. Jest z San Francisco. Spojrzał znad swojego tabletu na pudełko. – Postaw na biurku. Otworzę go później. Położyłam pudełko na biurku, ale nie skierowałam się do wyjścia. - Jesteś pewien, że nie chcesz otworzyć go teraz? - Brina, to od mojej siostry. Wysyła mi coś co roku. To nie jest wielka sprawa. Wzruszyłam ramionami. – Jak sobie życzysz, panie Maxwell. Odwróciłam się, żeby odejść, kiedy usłyszałam westchnienie. - Dobrze. Możesz go otworzyć. Zwróciłam się z powrotem do biurka i wpatrywałam się w pudełko. Sięgnął do kieszeni i wsunął kluczyk do samochodu na biurko. Przycisnęłam kluczyk do taśmy i przeciągnęłam wzdłuż pudełka. - Jesteś zbyta chętna. Moja siostra nie daje mi ciekawych prezentów. To chyba pudełko cygar. Uniosłam pokrywkę i zajrzałam do środka. Cokolwiek to było, było owinięte w miękki, czerwony koc. Włożyłam ręce do środka i podniosłam to. To było prawie tak ciężkie jak galon mleka. Położyłam przedmiot owinięty w koc na biurku i spojrzałam na Luke'a. Skinął na mnie, aby kontynuować, więc rozwinęłam koc. Wyglądało to jak drewniane pudełko na cygara, ale było zbyt ciężkie, aby je zawierać. ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 34

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

- Mogę otworzyć? Znów skinął głową i uniosłam wieko. Moje serce zatrzymało się. Na uformowanym aksamicie leżał pistolet. Szybko zatrzasnęłam wieko i odepchnęłam pudełko na drugą stronę biurka z dala ode mnie. - To nie jest od mojej siostry. Przepraszam za to. - Od kogo to jest? Potrząsnął głową. - Prawdopodobnie od mojej mamy. To pistolet taty. Był policjantem przez trzydzieści dwa lata. To dlatego tak się wkurzył, kiedy złapał mnie na paleniu. - Dlaczego wysyłała ci broń twojego taty? - Brina, możesz zadzwonić do sekretarki Marii Kingman i umówić spotkanie na przyszły czwartek. Potrzebuję omówić …. - Proszę, nie zmieniaj tematu. Odchylił się na krześle i spojrzał na drewniane pudełko. - Mój tata jest chory. - Jak bardzo chory? - Nie wiem. Nie chce się ze mną zobaczyć, a mama, kiedy ostatni raz z nią rozmawiałem, była dość daleko na drodze negacji. Myślę, że oznacza to, iż mogła znaleźć swoją drogę z powrotem do rzeczywistości. - Musisz jechać go zobaczyć. - On nie chce mnie tam i nasz czas na omawianie tego tematu się skończył. Umów to spotkanie i zamknij za sobą drzwi, kiedy wyjdziesz. Zaplanowałam spotkanie, następnie szybko wzięłam torebkę i płaszcz przed tym, nim wyszłam na obiad bez mówienia Lukowi. Byłam zbyt zdenerwowana. Po ugryzieniu kawałka pizzy w stołówce firmy, wróciłam, żeby znaleźć otwarte drzwi biura Luke'a i jego samego opierającego się o framugę drzwi. - Dobrze. Pojadę ich odwiedzić.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 35

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Rzuciłam torebkę na biurko i podeszłam do niego. - Jestem z ciebie dumna - powiedziałam, owijając ramiona wokół jego talii. - Ale tylko wtedy, jeśli pojedziesz ze mną. - Do San Francisco? Obraz mostu błysnął w mojej głowie, a ramiona zwiotczały. Ujął moją twarz w dłonie. - Możemy zrobić to razem. Jedź ze mną. Luke nie wiedział, dlaczego pojechałam do San Francisco po śmierci brata. Gdyby wiedział, ile razy przejechałam przez Vista Point i chodziłam wzdłuż mostu w tamtym tygodniu, nie prosiłby, abym tam wróciła. Siedziałam w pokoju hotelowym w tamtym tygodniu i obejrzałam film dokumentalny o skoczkach z Golden Gate, ciągle i ciągle myśląc, że da mi jakiś wgląd w to, co Ryan czuł, skacząc... myśląc, że da mi to odwagę, aby wrócić do Seattle lub polecieć za nim. - Nie mogę. Przykro mi. Musiał zauważyć zmianę w moich oczach, bo nie naciskał na mnie. - Ok. Pojadę bez ciebie, ale zaproszenie jest nadal otwarte. Pocałował mnie w czoło, a ja wspięłam się na palce, aby pocałować go w usta. - Dziękuję za zrozumienie. Potarł dłonią mój policzek, wysyłając dreszcze wzdłuż mojego ciała. - Możesz iść do domu. Podjadę po ciebie przed imprezą jutro o ósmej. Pocałował moją kość policzkową i mój oddech zamarł. - Na pewno nie potrzebujesz mnie tutaj? - Tego nie powiedziałem. Pocałował kącik moich ust i chwyciłam przód jego koszuli, aby się uspokoić. - Chodź ze mną do domu - wyszeptałam, kiedy jego ręka zsunęła się na przód moich dżinsów. Jego palec wsunął się w moje fałdki i jęknęłam. - A co, jeśli ktoś tu wejdzie? - Jeśli ktoś wejdzie, masz moje pozwolenie, aby uderzyć mnie w twarz i złożyć pozew o ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 36

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

molestowanie seksualne. - O mój Boże. Pocałował mnie w szyję, kiedy jego palce doprowadzały mnie do szału. Byłam na skraju orgazmu, kiedy wysunął rękę z moich dżinsów. - Co ... co się stało? - Lepiej nie ryzykować. Dokończmy to u ciebie. Moje usta opadły, kiedy wygładził moją koszulkę. - Jesteś niewyobrażalnie złośliwy. Uśmiechnął się i zamknął drzwi. - Chodź. Nie mamy czasu do stracenia.

Dotarliśmy do mojego mieszkania dwadzieścia minut później, z których siedem spędziłam, próbując przekonać Luke'a, że nie może zostawić swojego sportowego samochodu zaparkowanego na ulicy w moim sąsiedztwie. W końcu zrezygnowałam, a on podążył za mną do bramy. Minęliśmy bujny ogród i tryskającą fontannę przed dotarciem do drzwi, gdzie czekał na mnie Milo. - Milo? - powiedziałam, mój głos załamał się nieznacznie. Milo miał na sobie zwykły garnitur od Armaniego i intensywne spojrzenie, jakby doznał olśnienia, kiedy zobaczył Luke'a. - Brina. - Luke, to mój przyjaciel Milo. Pracowaliśmy razem w NeoSys. Luke bez wahania wyciągnął rękę. - Miło cię poznać, Milo. Wiele o tobie słyszałem. Milo spojrzał na mnie pytająco, a potem na Luke'a. - Naprawdę? - Nie od Briny. Twoja reputacja w MIT dotarła do nas kilka lat temu. Reputacja w MIT? O czym on do cholery mówi? - Słyszeliście o tym? - Milo powiedział, a jego oczy rozszerzyły się trochę. - Cóż, po prostu muszę bardzo szybko porozmawiać z Briną i macie mnie z głowy.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 37

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Otworzyłam drzwi do mieszkania, a Luke spojrzał na mnie z zaciekawieniem. - Wszystko w porządku? - Czuję się dobrze. Wejdź, zaraz do ciebie dołączę. Gdy tylko zamknęły się za nim drzwi, posłałam zniesmaczone spojrzenie w kierunku Milo. -Co do cholery tu robisz?- szepnęłam. - Nie wiedziałem, że przyprowadzisz do domu faceta. Jezu Chryste, Brina, czy ty.... zakochałaś się w nim? - Przestań marnować mój czas, Milo. Wiem, czego chcesz i nie mam, kurwa, telefonu. - Janice powiedziała mi, że zamówiłaś nowy telefon i to, kurwa, podstęp, ze stracił telefon na łodzi w czasie, kiedy tam byłaś. Nie próbuj mi powiedzieć, że nie masz telefonu, Brina albo przysięgam na Boga, że, kurwa, będziesz żałować, że wzięłaś to zadanie. - Jest na to za późno. Milo zmrużył oczy i spojrzał na mnie z boku. – Jesteś w nim zakochana. Wow .... nigdy nie pomyślałem, że ze wszystkich ludzi ty będziesz taka głupia. - Pieprz się. - Masz czas do jutra wieczorem, żeby dać mi ten telefon, zanim zrujnuję twój romans. Nie zostałam na zewnątrz wystarczająco długo, aby obserwować, jak odchodzi. Kiedy weszłam do mieszkania, Luke patrzył na mnie z kanapy z podejrzliwie uniesioną brwią. - Skąd znasz Milo? - zapytałam, starając się zachować spokój, kiedy skierowałam się do kuchni po napoje. Poszedł za mną i oparł się o ladę, gdy wyciągnęłam z szafki dwa kieliszki. - Został wyrzucony z MIT siedem lat temu za hakowanie. - Hakowanie czego? - zapytałam, wyciągając butelkę wódki z zamrażarki. - Ty naprawdę o tym nie wiesz? Wypełniłam nasze szklanki i wsunęłam butelkę z powrotem do zamrażarki. - Nie. A ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 38

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

powinnam? - Włamał się do komputerów NeoSys i ukradł dane osobowe i finansowe menedżerów, którzy w tym czasie byli zaangażowani w główny proces sądowy z pracownikami. Groził, że ujawni informacje do publicznej wiadomości, jeśli nie dadzą mu 10 milionów dolarów. Podrzuciłam oliwkę w palcach i odbiła się od podłogi w kuchni. - Żartujesz? Luke zaśmiał się, zgarnął oliwkę i wrzucił do zlewu. - Nie. Najlepsze jest to, że zamiast wnieść pozew, gdy NeoSys odkryło, że to on, zaproponowali mu pracę. Podałam Lukowi jego martini i upiłam łyk swojego. - Ciekawe. - Więc pracowałaś w NeoSys ponad rok temu i nadal pozostajesz w kontakcie z Milo? Wy dwoje musicie być bardzo dobrymi przyjaciółmi. Postawił martini na ladzie, nie biorąc ani łyka i czekając na moją odpowiedź. Oparłam się pokusie wzięcia kolejnego łyka, zanim położyłam drinka obok jego. - Zakochał się we mnie. Wciąż, co jakiś czas, stara się ze mną umówić. To nie było kłamstwo. To było mała, nieznacząca prawda balansująca na szczycie góry kłamstw. Kurwa, powiedz mu, Brina! Głos Ryana, kiedy ostatni raz kłóciliśmy się na trzy dni przed jego śmiercią, brzmiał ostro w mojej głowie. Dowiedział się, że wysyłam rodzicom pieniądze co miesiąc i wyśmiał mnie. - Jesteś takim pieprzonym frajerem - powiedział przez łzy śmiechu. - Mogą sprzedać pieprzony dom, jeśli potrzebują pieniędzy. - Nie powinni sprzedawać domu. I nie nazywaj mnie frajerem. Jesteś nieudacznikiem, który nadal z nimi mieszka. Przeprosiłam go później za nazwanie nieudacznikiem, ale to nie zmienia faktu, że są pewne niewygodne prawdy, które powinny pozostać niewypowiedziane. Sięgnęłam do krawata Luke'a i zaczęłam luzować węzeł. Jego ręce znalazły guzik moich

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 39

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

dżinsów, gdy mój telefon zaczął wibrować w kieszeni. - Myślę, że nie można winić Milo za próbowanie - wyszeptał, zanim jego usta spadły na moje. Odsunęłam się od niego i owinęłam krawat wokół ręki, gdy wysuwałam telefon z kieszeni. To była Jill. - Halo? - Jadę do ciebie i mam drinki i jakiś film. Jestem w nastroju do gapienia się na gorących facetów. Słyszałam, że się porusza, prawdopodobnie idąc przez parking. -Jill, to nie jest dobry moment. Możemy to zrobić innej nocy? Szum się zatrzymał. - Jesteś z nim teraz? - Tak. - W twoim mieszkaniu? - Mhm. - Powiedziałaś mu już? - Nie. Ale obiecuję, że wkrótce możemy się upić i pogapić na surferów. Porozmawiam z tobą później. Kocham cię. Pa. - Lepiej powiedz do chol... Odłożyłam słuchawkę, zanim zdążyła dokończyć. Nie mogłam jej wytłumaczyć moich powodów, żeby nie mówić Lukowi, gdy miałam okazję w Vegas. Ona nie rozumie. - Nie musiałaś jej odsyłać. Mogliśmy się z nią spotkać. - Luke powiedział, gdy odłożyłam komórkę na blat w kuchni. - Jill jest bardzo wyrozumiała. - Pociągnęłam go za krawat do sypialni. Zahaczył palcem mój pasek, aby powstrzymać mnie od siadania na łóżku. - Ja też. Westchnęłam, myśląc: Mam nadzieję, że tak.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 40

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

6 Obudziłam się następnego ranka z ręką Luke'a na swojej piersi. Odchrząknęłam, a jego oczy się otworzyły. - Przepraszam pana, ale wierzę, że masz coś, co należy do mnie. - To jest moje - powiedział, wziął mój sutek w usta i wsunął rękę między nogi. - I upewnij się, że Milo to wie. Wygięłam plecy w łuk, gdy drażnił moje sutki językiem, podczas gdy jego palce dokuczały łechtaczce. Jęknęłam, gdy moje ciało zaczęło drżeć. Zabrał rękę i ustawił się między moimi nogami. Pocałował moje żebra, kiedy zaczął zsuwać się w dół, ale złapałam go za uszy, by go zatrzymać. - Nie, chcę cię we mnie. Proszę. Uśmiechnął się na dźwięk mojego błagania. Jego pierś dotknęła mojej, gdy wszedł we mnie. Zawinęłam nogi wokół niego, gdy położył ręce po obu stronach mojej głowy. Spojrzał mi w oczy, wsuwając się we mnie powoli i zaczął się poruszać. Spojrzałam w dół, aby patrzeć, ale uniósł mój podbródek. - Spójrz na mnie. Oparł się na łokciach, więc nasze nosy były centymetr od siebie, nigdy nie spuścił ze mnie wzorku. Czułam, że za chwilę dojdę. - Och, Luke. - Kocham cię - westchnął. - Kocham cię. Wsunął palec między moje fałdy bez zerwania kontaktu wzrokowego i doszłam szybko, gdy tylko mnie dotknął. W ciągu kilku sekund opadł na mnie, drżący i bez tchu. - O kurwa - wyszeptał, jego gorący oddech był na mojej twarzy, kiedy oparł czoło o moje. – Zobacz, co mi robisz. Pocałowałam czubek jego nosa i spojrzałam mu w oczy. - Nie chcę, żebyś mnie opuścił. - O czym ty mówisz? Wciąż jestem w tobie. - Chcę spędzić ten dzień z tobą. Dzisiaj było tym dniem. Chciałam towarzyszyć Lukowi na jego przejęciu, jak obiecałam, a po imprezie powiem mu wszystko. Nie mogę już tak żyć. Jeśli dziś była nasza ostatnia noc razem,

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 41

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

chciałam przynajmniej spędzić z nim cały dzień w błogiej ignorancji. Uśmiechnął się. - Co powiesz, żeby spędzić cały dzień tutaj? - Wewnątrz mnie? - W środku, na zewnątrz, na górze, pod ... z tobą. - Och, wygląda na to, że to będzie bardzo długi dzień. W końcu wyszedł ze mnie i dał mi lekkiego klapsa w biodro. - Lepiej zjedzmy duże śniadanie. Wstawaj. Idziemy do IHOP6. Gapiłam się na jego doskonały tyłek, kiedy wstawał z łóżka i zakładał bieliznę. - Wydasz swoje miliardy na IHOP? - Lepiej się ubieraj albo dzisiaj nie będzie dla ciebie naleśników z owocami. Zrzuciłam prześcieradła i szturchnęłam z tyłu jego nogę swoim placem u nogi. Odwrócił się, spojrzał na moje nagie ciało i pokręcił głową, gdy wspiął się na mnie. - W porządku. Może tylko trochę naleśników.

Po obfitym śniadaniu i po bardzo obfitym przedpołudniowym seksie, który powinien być nielegalny, Luke opuścił moje mieszkanie, aby przygotować się na przyjęcie. Jak tylko wyszedł, zaczęłam ćwiczyć pod prysznicem, jak powiedzieć moje wyznanie i kontynuowałam, susząc włosy i nakładając makijaż. - Luke, muszę ci coś powiedzieć - powiedziałam do swojego odbicia po raz tysięczny. - Nie, nie używaj słowa muszę. To sprawia, że brzmisz na zdesperowaną. Dobra, spróbujmy jeszcze raz. Luke porozmawiajmy. Nie, to nie brzmi też dobrze. Wyrzuć to z siebie, Brina. Pokręciłam głową, a następnie wyciągnęłam tusz do rzęs z torby do makijażu. Nie muszę ćwiczyć moich kwestii, muszę powiedzieć prawdę i brzmieć prawdziwie. Poza tym, zamierza zrzucić mnie bez względu na to, jak to powiem. 6 Popularna w USA restauracja serwująca naleśniki, wafle i gofry.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 42

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Samochód Luke'a zaparkował przy krawężniku mojej kamienicy o 7:50. Wsunęłam się na fotel pasażera, a jego oczy przesunęły się po mnie od stóp do głów. - Wyglądasz niesamowicie. Wygładziłam czerwoną sukienkę, którą kupiłam wcześniej w tym tygodniu specjalnie na dzisiejszy wieczór i skrzyżowałam kostki. - Dzięki. Nie wyglądasz tak źle w tym smokingu warknęłam na niego, a on pochylił się, żeby mnie pocałować, ale odwróciłam w policzek. - Nie w usta. Zrujnujesz moją szminkę. Potrząsnął głową, wyjeżdżając na ulicę. - Nie będziesz długo uciekać, wyglądając tak. Nie zapomnij, czyje urodziny świętujemy dziś wieczorem. Nie ma szans, żebym mogła zapomnieć, chociaż bym chciała. Mogłoby to pomóc w tym, co mam zamiar zrobić wieczorem. Impreza odbyła się w Four Seasons w Seattle i była zorganizowana przez Jerry'ego Wilshire'a, około sześćdziesięcioletniego potentata technologii i jego żonę. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, ale nie spodziewałam się występu czterech lokalnych zespołów Indie, podczas gdy ludzie dwa lub trzy raz starsi ode mnie tańczyli w rytm muzyki i ucztowali na kanapkach i krewetkach. Choć nie czułam, że to konieczne, Luke pozostał przy mnie cały wieczór, upewniając się, że przedstawiał mnie jako swoją dziewczynę wszystkim, którzy chcieli mu życzyć wszystkiego najlepszego. Z biegiem nocy liny w moim żołądku zacieśniały się mocniej i mocniej. Kiedy Luke był pewien, że powitał wszystkich, w końcu zajął miejsce przy stole, aby cieszyć się w spokoju tortem urodzinowym. - Czy wybrałeś rozrywkę? - zapytałam, karmiąc go kęsem ciasta czekoladowego. Przełknął ciastko, zanim odpowiedział. - Tak, faktycznie. Jest to tylko część całej tej farsy, przy której nie miałem nic do gadania. - Farsy? - zapytałam, po tym, jak otarłam trochę lukru z jego wargi i polizałam palec. - Hej, zostawiłem to na później. - Posłałam mu moje najlepsze rozczarowane spojrzenie i westchnął. - Jest tutaj mniej niż garstka ludzi, którzy naprawdę życzą mi wszystkiego najlepszego. Reszta jest tu dla darmowych drinków i rozmów z klientem. Odłożyłam widelec i wzięłam głęboki oddech, patrząc mu w oczy. – Luke, muszę ci coś

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 43

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

powiedzieć. Mój telefon zadzwonił i Luke wyglądał, jakby był w rozterce, tak jak ja się czułam. Nie słyszałam dźwięku swojego telefonu od tygodni, odkąd kupiłam go i testowałam dzwonki. Mój telefon zawsze ustawiony był na wibracje. - Masz zamiar odebrać? Sięgnęłam do torebki i wyciągnęłam telefon. To był Milo. - Halo? - Tak, włamałem się do twojego telefonu, aby włączyć dźwięk. I tak, twój czas się skończył, więc spotkamy się teraz w holu i dasz mi telefon Josha. Będę tam za pięć minut. Rozłączyłam się i starałam się nie pokazać, jak absolutnie przerażona byłam, gdy chowałam telefon z powrotem do torebki. - Muszę skorzystać z toalety. Zaraz będę z powrotem. Pocałowałam kącik ust Luke'a, pozostawiając czerwone ślady i ruszyłam w kierunku toalet. Spojrzałam do tyłu kilka razy i uśmiechnęłam się, gdy patrzył, jak się oddalam. Za trzecim razem, gdy się obejrzałam, jadł kolejny kęs ciasta i skorzystałam z okazji, aby popędzić w stronę korytarza. Pobiegłam korytarzem tak szybko, jak tylko moje obcasy mi pozwalały. Schowałam się w kącie i czekałam, aż Milo wszedł przez frontow drzwi hotelu. - Nie możesz tu przyjść i robić scenę! - szepnęłam wściekle. - To zły czas. Musisz wyjść. - Nie odejdę bez telefonu. - Nie wiem nawet, czy jest w tym telefonie coś przydatnego. - Oszczędź mi tego, Brina. Jestem pewien, że Luke powiedział ci, do czego jestem zdolny. Nie sądzę, że będziesz zaskoczona tym, jakie dane mogę wyciągnąć z telefonu. - Wyciągnął rękę i chciałam zwymiotować. - Nie każ mi tam wejść i załamać wiadomościami twojego chłopaka. Rozejrzałam się po holu, szukając jakiejś drogi ucieczki, a potem zobaczyłam. Zaledwie kilka metrów dalej, na środku stolika stał mały pojemnik z wodą. Wolałabym rzucić telefon Josha do wody. Wyciągnęłam telefon Josha z torebki i trzymałam go za plecami. - Gdybym ci to dała, wziąłbyś to wraz z moją rezygnacją. Nie chcę brać w tym udziału. Rozumiesz mnie? Odchodzę. Czekałam, aż coś powie, ale on tylko patrzył się na coś za mną, wyglądając na przerażonego, zamiast jego zwykłego stoickiego spokoju. Zanim mogłabym skłonić go do odpowiedzi, ktoś chwycił

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 44

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

telefon z mojej ręki. Odwróciłam się i znalazłam Luke'a, patrzącego na telefon Josha. - Nie sądziłem, że naprawdę to zrobisz. - To nie to, co myślisz. Nie daję mu telefonu. - Nie, po prostu wymieniasz go za swoją rezygnację. - Rozczarowanie w oczach Luke'a sprawiło, że poczułam się, jakby ktoś wyrwał mi serce z piersi. - Byłem taki pewny, że tego nie zrobisz. - Nie chciałam. Ja...poczekaj. Wiedziałeś i nigdy nic nie powiedziałeś? - Miałem nadzieję, że odzyskasz zdrowe zmysły. - Pogrywałeś ze mną przez cały czas? - Nie zwalaj tego na mnie Brina. Jesteś tą, która weszła do mojego biura w zeszłym tygodniu. Tak, wiedziałem od początku, dlaczego tam byłaś, ale nie sądziłem, że faktycznie to zrobisz. Wszystko, co mi pokazałaś, mówiło mi, że nie masz tego w sobie. - Czego nie mam w sobie? - Tego, aby być tak bez serca. Nie przychodź w poniedziałek. Ktoś dostarczy ci rzeczy do mieszkania. A ty - powiedział, wskazując na Milo. - Jeśli kiedykolwiek ponownie zobaczę twoją twarz, będziesz żałował, że sprzedałeś swoja dusze NeoSys. - Potrząsnął głową, odwrócił się i odszedł. To było to. Spodziewałam się tego momentu od dni, ale nigdy nie oczekiwałam, że to będzie... uczucie, jakbym była oszukana dwa razy. Wiedział o tym cały czas i wciąż wierzył, że postąpię właściwie. I postąpiłabym, jeśli by nam nie przerwał. Milo położył rękę na moim ramieniu. - Potrzebujesz podwózki? Strzepnęłam jego rękę, a następnie udałam się w stronę wejścia do hotelu. - Odpieprz się, Milo.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 45

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 46

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

7 Pięć tygodni później - Czy kiedykolwiek włączysz telewizor? Potrzebuję trochę szumu w tle. - Jill spojrzała na mnie z drugiego końca blatu kuchennego, gdzie była zajęta sortowaniem rzeczy w szufladach. Jutro miał być dzień wyprowadzki i nie skończyłam się jeszcze pakować. Odkładałam to ze względu na szalony przesąd, że jeśli skończę, to wszystko, co zdarzyło się w ciągu ostatnich pięciu tygodni nagle stanie się prawdziwe. To była prawda, bez względu na to, czy się spakuję czy nie, ale nie mogłam pozwolić sobie na opłacenie firmy przeprowadzkowej, więc zaciągnęłam Jill do pomocy w kończeniu sortowania moich rzeczy, zanim właściciel przyjdzie jutro i fizycznie mnie stąd wyrzuci. Jedyną dobrą rzeczą w tym dniu była niesamowita czerwcowa pogoda. Z otwartymi drzwiami wejściowymi i dźwiękiem fontanny na zewnątrz, może w końcu uda mi się udawać, że jestem gdzieś indziej lub kimś innym. Z drugiej strony to prawdopodobnie zajmie więcej niż kilka drinków lub niektórych poważnych halucynogennych substancji, aby teraz osiągnąć ten poziom nirwany. - Nie mogę. Za każdym razem, kiedy włączam telewizor ktoś o nim mówi - odpowiedziałam, gdy pakowała talerze w gazetę, a ja chowałam je do karton u moich stóp. Mówiłam o konferencji deweloperów, oczywiście. To było wszystko, o czym inni mówili w tych dniach. Jak Luke Maxwell ma zamiar to ujawnić? Czym było Blaze i jak miało zamiar zmienić świat? Wystarczy pomyśleć słowo Blaze i mój żołądek skręca się. Nie mogłam znieść włączonego telewizora i widoku jego twarzy. Przez pięć tygodni czułam się jak bicie serca w świecie ekstremalnych zawodów miłosnych. Patrzyłam na podłogę w kuchni, całą w kartonach i potrząsnęłam głową. - Nie mogę uwierzyć, że będę znowu mieszkać z rodzicami. - Nie musiałabyś tego robić, jeśli przyjęłabyś tę ofertę w firmie medycznej. - Nazwij mnie szaloną, ale nie chcę spędzić przyszłości w przewidywalnej, siedzącej pracy w biurze, sporządzając marketingowe plany dla cewników.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 47

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

- Nie, bo wolisz siedzieć w biurze, odbierając telefony i otwierając paczki, bo to o wiele lepiej wykorzystuje twój stopień z biznesu. - Odbieranie telefonów nie było moim głównym zajęciem. Byłam inteligentnym szpiegiem konkurencji. - Pogódź się z tym, Brina, byłaś w tym do dupy. - Zawaliłam moje ostatnie zadanie, ale nie byłam do niczego w mojej pracy. - Uniosła brwi na mnie i westchnęłam. - Kobieto, ja naprawdę byłam do dupy. - Musisz iść na tę konferencję. - Jill nalegała po raz dwudziesty w tym tygodniu. - Jestem równie mile widziana na tej konferencji, co gigantyczny karaluchy noszący koszulkę NeoSys. Czy możemy, proszę, porozmawiać o czymś innym? - Puk, puk. Gdybym nie zawinęła talerzy, które trzymałam w dłoniach, chciałabym rzucić je w drzwi wejściowe, gdzie stał sobie Milo, nie żartuję, w koszulce NeoSys. - Mówiąc o pieprzonym diable. Co ty tu robisz? - Przyszedłem przeprosić - powiedział, wchodząc do mieszkania bez mojej zgody. - Przeprosić za co? - Prawda była taka, że zwaliłam na siebie to, co stało się na imprezie. - Ty po prostu robiłeś swoje. Wszyscy wykonywaliśmy naszą pracę. - To nie usprawiedliwia tego, co zrobiłem. - Nie spodziewałam się od ciebie mniej. Jestem ponad to. - Chwyciłam szklankę z szafki i zaczęłam owijać ją gazetą. - Jestem bardziej zła na siebie, niż na ktokolwiek innego. - Wrzuciłam owiniętą szklankę do pudełka i wspięłam się na ladę, żeby sięgnąć do najwyższej półki. - To, co boli najbardziej, co jest z tego najgorsze, to fakt, że miałam mu powiedzieć wszystko, zanim do mnie zadzwoniłeś. Nie mówiąc już o tym, że miałam milion szans, aby powiedzieć mu wcześniej i wahałam się. - Nawet najlepsi z nas duszą się czasem - Milo odpowiedział, gdy zaczął wyciągać przyprawy z szafki za mną. - Ja zawsze się waham. - Brina, kochanie, wiesz, że cię kocham, więc proszę nie odbieraj tego w niewłaściwy sposób - Jill zaczęła, a ja natychmiast spojrzałam na nią przez ramię. Jej okrągła twarz spowiła się

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 48

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

niepokojem. - Musisz przestać obwiniać się za to, co się stało z twoim bratem. Widziałam, jak karzesz się przez osiem miesięcy i naprawdę zaczynam się martwić. To, co zrobił Ryan nie miało nic wspólnego z tobą. Musisz mi uwierzyć. - Dobrze, na pewno, wierzę ci. Jeśli tak mówisz, to musi być prawda. - Nie wylewaj tego gówna na mnie, Brina. - Nie, nie możesz wyciągać tego gówna na mnie. Jesteś ostatnią osobą, po której spodziewałabym się pouczania. Nie masz pojęcia, jak to jest, kurwa, żyć z tym. - Zsunęłam się z blatu na podłogę, gdzie ukryłam twarz w kolanach. - Przepraszam - powiedziała, gdy uklękła obok mnie i złapał mnie za rękę. - Mówię to tylko dlatego, że zabija mnie oglądanie, jak wpadasz głębiej w ten dół. Kochanie, musisz to powstrzymać. Masz prawo być szczęśliwa. Otarłam twarz rękawem i spojrzałam jej w oczy. - Byłam szczęśliwa. - Wiem. - Dziękuję - wyszeptałam, zanim wstałam. - Ale nie mogę iść na tę konferencję. Jill potrząsnęła głową, wracając do sortowania śmieci w szufladach. Kilka minut później podniosła małe, fioletowe pudełko tabletek. - Potrzebujesz ich? - Już nie. Nie można zajść w ciążę z wibratorem. Rzuciła we mnie pudełkiem i oczy Milo drgnęły. - Nie mogę uwierzyć, że to mówię, ale robisz wielki błąd. Jestem gotów pomóc ci go naprawić. Wypuściłam przeraźliwy śmiech, zawijając w gazetę kolejną szklankę. - Masz zamiar mi pomóc? - Zabiorę cię na tą konferencję żebyś porozmawiała z Lukiem. Śmiałam się nawet mocniej tym razem. - Jesteś tam jeszcze mniej mile widziany niż ja. W każdym razie, to nie ma znaczenia. To już koniec. - To jeszcze nie koniec – odpowiedziała Jill, rzucając mi śmiertelne spojrzenie. - Tak, Brina, to oczywiste, że jest coś ... specjalnego między wami. Zraniony wyraz twarzy Milo pojawił się, kiedy mówił słowo „specjalnego”, sprawiając, że pomyślałam, iż on naprawdę w to wierzy. - Przykro mi, że was rozczaruję, ale nie ma nic szczególnego między nami. Byliśmy dwójką

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 49

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

ludzi, którzy uprawiali niesamowity seks. To jest to. - Dobrze, że nie muszę tego słuchać – powiedział Milo, złapał szklany wazon z górnej półki i umieścił go na ladzie. - Czy to jest ....? Chwyciłam wazon z lady i pospiesznie owinęłam go. - Tak. To wazon, który przyszedł z kwiatami, które mi dałeś. Pomyślałam, że szkoda go wyrzucać. - Brina, musisz pojechać na konferencję - Jill przerwała, wyjmując stos niezapłaconych rachunków z szuflady i rzucając je na blat. - Jesteś tą, która spieprzyła. Musisz zrobić wielki gest. - Pewnie już ma nową dziewczynę. - Myśl o tym powoduje ból w klatce piersiowej. - O, Boże. Co, jeśli on ma nową dziewczynę? Och, to jest po prostu zbyt przygnębiające. I nagle nie mogłam przestać wyobrażać sobie ust Luke'a na ustach kogoś innego. Milo chwycił mnie za ramiona i spojrzał mi w oczy. - Przestań się torturować. On nie ma kolejnej dziewczyny. Założę się o wszystko, że kiedy nie jest w pracy, zaszywa się w swojej rezydencji przyssany do butelki whisky podczas oglądania kina Howarda Hughesa. - On nie ma rezydencji. - Wiem, że nie posiada rezydencji. - On pije burbona. Milo chwycił moje ręce mocniej i uścisnął mnie. - Słuchaj mnie, Brina. Zrobię nam fałszywe wejściówki dla prasy, dostaniemy się na konferencję w poniedziałek. Zrobisz to, ale musisz wyciągnąć trochę swojego uroku, więc pomóż mi. Spojrzałam mu w oczy, trochę przestraszona intensywnością ich blasku. - Dobrze, ale jedziemy oddzielnie. Nie chcę, aby Luke zobaczył mnie z tobą, gdy się tam dostaniemy. Wiesz, że można dostać się tylko z zaproszeniem, a na zaproszeniach jest kod kreskowy. Milo puścił moje ramiona i oparł się o ladę, zadowolony z siebie wyraz powrócił na jego twarz. - Daj spokój, Brina. Myślisz, że nie potrafię przejść obok pieprzonego kodu kreskowego? - Kod kreskowy nie jest używany do wejścia - odpowiedziałam. - Podczas skanowania kodów kreskowych z aplikacji wpuszcza się tylko tych, którzy otrzymali zaproszenia, kod kreskowy ujawnia hasło, które uczestnicy podają przy drzwiach. Aplikacja jest zaprogramowana do pracy na dwie godziny przed rozpoczęciem konferencji, i to jest to.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 50

Cassia Leo Luke Part III Linked Tłumaczenie O Korekta Artazy

Zadowolony z siebie uśmiech Milo zniknął. - Cóż, zawsze jestem za wyzwaniami odpowiedział, przechodząc nad tekturowym pudełkiem i ruszając w stronę otwartych drzwi. - Myślę, że lepiej pójdę. Mam dużo do zrobienia. Do widzenia, panie. Gdy odszedł, Jill uśmiechnęła się do mnie. - Czy on jest wolny? Zmięłam kartkę gazety w rękach i rzucił nią w nią. - Nawet o tym nie myśl.

ZAKAZ ROZPOWSZECHNIANIA

Strona 51

Subscribe

© Copyright 2013 - 2019 AZDOC.PL All rights reserved.