Horst Klengel - HISTORIA I KULTURA STAROŻYTNEJ SYRII

HISTORIA l KULTliRA STAROZYTMEJ SYRII HORST KLENGEL Państwowy Instytut Wydawniczy HISTORIA IHULTURA STAROZYTBEJ SYRII HORST KLENGEL przełożył Francisz...

31 downloads 506 Views 12MB Size

HISTORIA l KULTliRA STAROZYTMEJ SYRII HORST KLENGEL

Państwowy Instytut Wydawniczy

HISTORIA IHULTURA STAROZYTBEJ SYRII HORST KLENGEL przełożył Franciszek Przebindo wstępem opatrzył Rudolf Ronoszek .�·· . .

,.;1'

. ·�

�... ··

� ·,

.•·.�· .,

'

· .

T7tul otDfDalu GESCHicaT:c UND

KULTUR ALTSYRIENS

Redalrlcja uukowa

RUDOLI'

RANOSZEK

IDdea opracowała BARBARA TARNAS Opracowanie graficzne RYSZARD SWIĘTOCHOWSKI

©

Llzenzausgabe des Verlages

Koehler und Amelang, Lelpzlg, Erschelnungsjahr der Orlglnalausgabe

1967

Wstęp

Nazwa "Syria starożytna" ma w niniejszej książce treść węższą niż zwykle. Pod względem geograficznym bowiem oznacza obszar cią­ gnący się - z grubsza - między Morzem Sródziemnym a Eufratem od gór Taurus w kierunku południowym do północnej granicy dawnej Palestyny (obecnie Izrael), a historycznie obejmuje głównie czasy tzw. Wschodu Starożytnego, tj. okres od zarania życia osiadłego (ok. 7000 r. p.n.e.) do podboju państwa Achemenidów przez Aleksandra Macedońskiego (ok. 330 r. p.n.e.). Obejmuje więc tylko część obecnej republiki Syrii i zostawia całkiem na uboczu dawną Palestynę, zwią­ zaną poważnie z północnym obszarem. Poza tym autor poświęca tylko kilka uwag czasom grecko-rzymskim i późniejszym. Dzieje historyczne Syrii zależą w poważnym stopniu od warunków geograficznych. a) Pod względem położenia stanowi ona pomost między większymi zapleczami, wybitnymi ośrodkami rozwoju życia społecznego, miano­ wicie między Egiptem, Mezopotamią, Azją Mniejszą i wschodnią czę­ ścią Morza Sródziemnego (zwłaszcza światem morza Egejskiego). b) Zróżnicowanie rzeźby powierzchni sprzyjało rozwojowi mniej­ szych ośrodków życia społecznego, a zarazem utrudniało istnienie większych tworów politycznych.

c) Dosyć korzystne wyposażenie w dobra przyrodzone (zwłaszcza w cenne drzewo) wzbudzało żądzę uboższych sąsiadów (zwłaszcza Me­ zopotamii i Egiptu) i zachęcało do wypraw handlowych albo wojen­ nych. d) Otwartość granic i stosunkowo łatwa dostępność zachęcały wro­ gie czynniki polityczne do natarcia, inne ludy do wdzierania się. e) Toteż w granicach Syrii ścierały się wpływy obcych kultur, wal­ czyły z sobą wojska sąsiadów, usadawiały się napływające z �ęwnątrz wciąż świeże fale etniczne.

O

f) Stąd znowu wynikał brak ciągłości organicznych w rozwoju ży­ cia społecznego, w przekazywaniu jego dorobku następnym pokole­ niom. Z wymienionych powodów istniało w świecie nauki aż do niedawna przekonanie , że Syria starożytna, będąc zasadniczo biernym przed­ miotem w rozwoju ludzkości, w małym stopniu zasługuje na zajmowa­ nie się nią, wyjąwszy Palestynę z przyczyn m. in. religijnych. A prze­ cież już takie zasługi Fenicjan jak rozpowszechnianie pisma alfabe­ tycznego, kolonizacja i handel wzdłuż Morza Śródziemnego aż do wód Atlantyku powinny przestrzegać przed pochopnym wypowiadaniem sądów ujemnych. Zmiany, jakie zachodzą w bieżącym stuleciu na widowni Azji Za­ chodniej, i potęgujący się, obejmujący coraz większe obszary rozmach badań nad Wschodem Starożytnym, zaczęły powoli także Syrii wycho­ dzić na dobre. Staje się i ona przedmiotem rosnących poszukiwań nau­ kowych. Wystarczy wymienić tutaj dla przykładu kilka ważniejszych danych.

(

Pod koniec 19 stul. kopano w Zyndżyrli, ok. 1914 r. w Karkernisz =

Dżerablus), po Hl28 r. dokonano wspaniałych

(Ras Szamra), w Gubla

(=

Byblos-Dżebail),

w

odkryć Mari

w

Ugaryt

(Tell

Hariri),

w Alalah (Atszana) itd. Poszerzyły one nie tylko naszą wiedzę o Syrii, lecz o całym Wschodzie Starożytnym. Równolegle z urządzaniem wykopalisk rośnie piśmiennictwo o Syrii starożytnej. Obejmuje ono opracowania szczegółowe i ogólne zesta­ wienia wyników, aczkolwiek te ostatnie są niebezpieczne, bo zagrożo­ ne przedwczesnym przedawnieniem na skutek jakiegoś nieoczekiwa­ nego odkrycia, jak to często bywa przy odtwarzaniu Wschodu Staro­ żytnego. Klengel zabierał

już nieraz

głos w

sprawie

Syrii. W niniejszej

książce zwrócił się do szerszego kręgu czytających. Pisał widocznie przede wszystkim jako historyk i archeolog, czerpiąc wiadomości fi­ lologiczne raczej z drugiej ręki. Jego książka wykazuje w swej treści i formie ślady pośpiesznego wykonania. Stąd można przy czytaniu nie­ raz mieć zastrzeżenia. Jego wywody nie zawsze łączą się ściśle ze so­ bą. Poświęca zbyt wiele miejsca rozważaniom możliwości, jakie istnia­ ły. Ujmuje szczegóły niekiedy niedokładnie. Tak np. nazwa "tawa­ nannas" była tytułem królowej, a nie imieniem własnym. Datowanie jest nieraz zbyt dokladne. I tak dalej. Mimo to zaniechano sprostowań ze względu na ogólną wartość książki. Transkrypcja imion własnych, mieckim jest chwiejna.

nazw i nazwisk

w wydaniu nie­

Można dostosować ją do wymagań języka

polskiego.

Niech tłumaczenie niniejszej książki H. Klengla przyczyni

6

się

ze

swej strony do szerzenia wiadomości o dorobku Syrii w czasach Wscho-

du Starożytnego, zwłaszcza w okresie późnego brązu i wczesnego że­ laza (przełom

II/I

tysiąclecia p.n.e.). IDegała ona istotnie różnorodnym

wpływom obcym. Nie odbierała ich jednak biernie, lecz przerabiała i scalała, tworząc ostatecznie swój własny

styl

życia.

Co przejęła

i stworzyła, przekazywała następnie innym ludom, po których i my dziedziczyliśmy,

nie wiedząc często, jak wiele

zawdzięczamy Syrii

i w ogóle Wschodowi Starożytnemu.

Rudolf Ranoszek

Mołm ukochanym Rodzicom

Od autora Nowe badania archeologiczne ukazują światu rokrocznie nowe pomniki przeszłości Syrii, a odczytane na nich inskrypcje otwie­ rają historykowi obszary, które mu były dawniej bardzo mało znane. Prezentowanie szerokiemu kręgowi czytelników, nieobzna­ jomionych zazwyczaj z problematyką badań, zarysu historii i kul­ tury starożytnej Syrii - może się wydać imprezą nieco ryzykow­ ną. Jeśli to jednak czynimy, to dlatego, że odkrycia lat ostatnich nasyciły obraz historycznych losów Syrii w epoce wczesnoorien­ talnej nie tylko barwami o wiele żywszymi, lecz obraz ten rów­ nież w wielu istotnych punktach zmieniły. Przez długie lata pod­ stawę badań starosyryjskiej historii i kultury stanowiły prawie wyłącznie świadectwa pochodzące z wysoko rozwiniętych i dosyć dobrze już znanych tworów państwowych nad Nilem i Eufratem lub odkrycia dokonane w starej stolicy Hetytów, Hattusas w Ana­ tolii. Okoliczność ta sprawiła, że Syrię traktowano często jako uboczną arenę dziejów wczesnoorientalnych albo też badano ją z punktu widzenia Starego Testamentu. Atoli w ostatnich czasach odkryto wiele ważnych źródeł, a mianowicie inskrypcji, w samej Syrii. One właśnie rzucają jaśniejsze światło na drugie tysiącle­ cie p.n.e., który to okres będzie głównym przedmiotem naszych rozważań. Dzięki swemu położeniu geograficznemu Syria była zawsze pomostem między ludami i pełniła rolę pośrednika w ma­ terialnej i duchowej wymianie między narodami i kulturami Bli­ skiego Wschodu. Zamiarem niniejszej książki jest wykazanie, że ponadto dała ona własny wkład w rozwój kultury ogólnoludzkiej.

Berlin, Boże Narodzenie

1965.

flor$t Klengeł

Co to jest starożytna Syria?

Pojęcie "starożytnej Syrii" wymaga na wstępie bliższego spre­ cyzowania tak odnośnie do przestrzeni, jak i do czasu. Granice dzisiejszej Syrii nie mogą być identyfikowane z obszarami, które w tej książce traktowane będą jako "Syria". Tak więc odpadają tu wszystkie obszary, które leżą na wschód od Eufratu i sięgają drugiej wielkiej rzeki Mezopotamii, Tygrysu. Owe ziemie za Eu­ fratem były raczej widownią historii Kraju dwóch rzek" aniżeli "" Syrii. Natomiast do terytorium naszej Syrii dodać musimy za­ " równo ów skrawek kraju, który dziś należy do Turcji i rozciąga się między Gaziantep a Kilis, we wnętrzu kraju, jak również mię­ dzy zatoką Iskenderun a ujściem Nahr el-Asi (Orontesu) w pasie wybrzeża, a także terytorium dzisiejszej republiki Libanu. Oba te obszary nie dadzą się rozdzielić przy rozważaniu historycznego i kulturalnego rozwoju Syrii w czasach Wschodu Starożytnego. Owa geograficzna z punktu widzenia historii kultury Syria, leżą­ ca między Azją Mniejszą, Mezopotamią i Palestyną i posiadająca od zachodu naturalną granicę Morza Śródziemnego - dzieli się niejako na trzy kraj-obrazowo zróżnicowane strefy. Wzdłuż wy­ brzeża ciągnie się długi, wąski pas kraju, rozczłonkowany ma­ lowniczo pasmami gór zbliżającymi się do samego morza, a tyl­ ko miejscami opadających w równinę sięgającą w głąb kraju. Istnieją tu naturalne warunki powstawania ważnych miast por­ towych, które rzeczywiście zakładano tam, gdzie barierę nad­ brzeżnych gór przerywały ujścia rzek, tworząc tym samym sprzy­ jające warunki komunikacyjne z wnętrzem kraju. Dostęp do pobliskich gór wybrzeża, gór obfitujących w naturalne bogactwa,

11

nade wszystko zaś w upragnione przez mieszkańców aluwialnych dolin nad Nilem i Eufratem drzewo, był dla rozkwitu syryjskich miast portowych równie rozstrzygający jak ich rola jako pośred­ ników handlowych. Warunki syryjsko-arabskiej pustyni detenni­ nowały kierunek wymiany handlowej poprzez Syrię, a miasta na syryjskim wybrzeżu były bramami, przez które bogactwa wyso­ kich kultur Wschodu Starożytnego płynęły na resztę świata. Po­ nieważ Azja Mniejsza mimo geograficznej pozycji pomostu nie nadawała się do pośrednictwa w wymianie towarowej ze świa­ tem egejskim - albowiem wysokie góry nie sprzyjały zakłada­ niu dróg - handel z tą strefą odbywał się również za pośred­ nictwem syryjskich portów. Natomiast ich całkowite związanie z morskim wybrzeżem doprowadziło do tego, że zorientowane wy­ łącznie na zamorski handel nie próbowały nigdy przejść w szer­ szą organizację państwową,

sięgającą w głąb kraju. Toteż od

I wieku p.n.e. wybrzeże oddzieliło się od reszty kraju jako Fenicja.

Do wąskiego pasma strefy nadbrzeżnej przylega od wschodu kraj górzysty, co silnie różnicuje Syrię na osi północ-południe. Biegną­ ce równolegle do wybrzeża łańcuchy górskie osiągają największą koncentrację na południe od kotliny Home i przybierają w Liba­ nie i Antylibanie charakter na wskroś wysokogórski. Wysokość szczytów dochodzi tu do dwóch i trzech tysięcy metrów. Między tymi dwoma pasmami górskimi leży Bika, rodzaj jak gdyby wą­ wozu, szerokiego od ośmiu do czternastu kilometrów i długiego na sto dwadzieścia kilometrów. Stąd ku północy wypływa Nahr el-Asi (Orontes), a ku południowi Nahr el-Litani (Leontes). Ży­ ciodajnej wody miastu-oazie, Damaszkowi, dostarczają rzeczki spływające z Antylibanu i Hermonu. Również i w tej strefie struktura geograficzna kraju utrudniała powstanie organizacji państwowej, czemu nie sprzyjał również- odmiennie niż w Me­ zopotamii i w Egipcie - brak wielkich rzek; syryjskie rzeki bo­ wiem ani nie były spławne, ani nie stwarzały odpowiednich dla rolnictwa warunków, które tutaj zdane było na deszcz i rosę i nie mogło być oparte o system sztucznego nawadniania. Trzecia stre­ fa krajobrazowa Syrii nie jest również jednolita: na północy roz­ ciągają się między barierą górską wybrzeża a Eufratem żyzne równiny ze swym naturalnym centrum w Halpa/Aleppo (Hala b). Ku południowi przechodzą one w pastwiska. Podczas gdy na ob­ 12

szarze wokół Aleppo średni opad roczny wynosi powyżej 250 mm, pastwiska mają zaledwie 100 mm, co jednak wyst!łrcza dla stwo

..

rzenia podstawy egzystencji nomadom hodującym drobny inwen­ tarz. Strefa pastwisk kończy się mniej więcej na pasmach gór­ skich, które biegną od Eufratu (Dżebel el-Biszri) w kierunku· po­ łudniowo-zachodnim i sięgają aż do okolic Damaszku. Na połud­ nie od tej linii kraj przybiera charakter pustynny. Ta trzecia strefa, tworząca północną część tzw. urodzajnego półksiężyca", " sięgającego od zatoki Perskiej aż po Palestynę, miała najwięcej danych dla stworzenia większego tworu państwowego. Rozszerze­ nie jego granic od okręgu HalpalAleppo na południe nastąpiło głównie dzięki pokonaniu plemion trudniących się hodowlą, tj. no­ madów i półnomadów. Były to więc granice nietrwałe w przeci­ wieństwie do pozostałych granic naturalnych (Eufrat, Morze Sródziemne i góry nadbrzeżne w południowo-wschodniej Azji Mniejszej). Jeśli idzie o umieszczenie pojęcia Syrii starożytnej w czasie, nietrudno podać koniec jej istnienia: w listopadzie 333 r. Aleksander Wielki pokonał pod Issos potężną armię króla per­ skiego, Dariusza III Kodomannosa, a następnie ruszył do Syrii, by wymanewrować z wojny fenicką flotę. Po siedmiomiesięcznym oblężeniu zdobył wyspiarską twierdzę Tyr, a niedługo potem ka­ zał się czcić w Egipcie jako oswobodziciel tego kraju spod per­ skiego panowania. Za koniec staroorientalnego okresu historii Sy­ rii może więc być uznany rok 332 p.n.e. Na istotne trudności na­ potyka choćby przybliżone określenie jej początku. Gdy mówimy o historii jakiegoś kraju, mamy zwykle na myśli jego rozwój po­ twierdzony źródłami historycznymi, jego osobistości historycz­ ne i wydarzenia dziejowe. Czasokres rozwój ów poprzedzający zaliczamy do prehistorii. Pierwsze źródła pisane o Syrii zaczynają się - w porównaniu z Mezopotamią i Egiptem - dość późno, a własne, rodzime pomniki piśmiennictwa pojawiają się dopiero w pierwszej połowie 2 tysiąclecia p.n.e. Jeśli zaś zaliczymy źródła pisane dotyczące Syrii, rozsiane po tekstach mezopotamijskich i egipskich - dojdziemy aż do połowy 3 tysiąclecia. Okresy je­ szcze dawniejsze jako prehistoryczne leżałyby już poza obszarem naszych rozważań. Wyniki badań archeologicznych wskazują jed­ nakże wyraźnie, że kultura Syrii sięga w daleko odleglejszą prze­ szłość niż źródła pisane i że już wtedy jej rozwój osiągnął znaczny poziom. Byłoby więc niesłusznie wykluczać z naszych rozważań ten okres, tym bardziej że w czasach ściśle już historycznych ła­ two doszukać się ciągłości pierwiastków materialnych i duchowych jego kultury. Niech więc górną granicą tego okresu będą

13

ślady najdawniejszego osadnictwa w formie gmin wiejskich. Po­ zwoli nam to na cofnięcie się aż do 7 tysiąclecia. Informacje o tym ogromnie długim szeregu wieków sprzed epoki historycmej są je­ szcze oczywiście baTdzo skąpe, jednakże należy się spodziewać, że intensywna eksploracja prehistorycznych wykopalisk Syrii wy­ pełni w ciągu najbliższych lat niejedną lukę w naszych wiado­ mościach.

Od kamienia do brązu

Materiał archeologiczny służący do poznania syryjskiej prehi­ storii posłuży nam - wobec braku świadectw pisanych - za ru­ sztowanie, na którym wspierać będziemy nasze wiadomości. W pierwszym rzędzie informacji dostarczy ceramika, tj. sporzą­ dzane ręcznie lub na kole garncarskim, zdobne lub nie ozdobione naczynia gliniane dawnych mieszkańców Syrii. Na podstawie cha­ rakterystycznych właściwości wyrobów glinianych można wyod­ rębniać obszary tej samej lub podobnej kultury, ustalać analogie względnie oddzielać jej chronologiczne czasokresy. Nie bez słusz­ ności nazwano ten ogr, omny okres czasu, którego oblicze można odtworzyć na podstawie badań garncarskich skorup - "cerami­ cum". W Syrii "ceramicum" obejmuje cztery i pół tysiąca lat. Spomiędzy malezisk prehistorycznych w Syrii dwa, jak dotąd, zasługują na wyróżnienie. Wykopaliska, przeprowadzane od r.1929 w Ugaryt (dziś Ras Szamra, 11 km na północ od Latakii nad Morzem Sródziemnym) pod kierunkiem Klaudiusza F. A. Schaef­ fera, nie tylko znakomicie wzbogaciły naszą wiedzę o historii 2 tysiąclecia p.n.e., lecz odsłoniły ponadto warstwy prehistorycz­ nego osadnictwa, sięgającego siódmego tysiąclecia. Nieco dalej na północny wschód, tam gdzie Orontes ostro skręca na zachód, amerykańska eksploracja wykopaliskowa pod lcierownictwem R. J. Braidwooda objęła w dolinie Amk cały szereg pagórków, z których najbardziej interesujący okazał się Tell el-Dżudeide. Prehistoryczne pokłady w Ugaryt i kopce na równinie Amk moż­ na na podstawie znalezionej ceramiki porównywać tak między sobą, jak również z mnóstwem innych znalezisk w Syrii i poza jej granicami.

15

Najwcześniejsze ślady osiedli ludzkich znaleziono w Ugaryt. Po­ chodzą one z okresu, w którym według wszelkiego prawdopodo­ bieństwa ceramika była jeszcze nieznana. "Przedceramiczne" osiedla odkryto również w Byblos (dziś Dżebail) i w palestyńskim Jerycho. Najwcześniejsze osiedle w miejscu, gdzie leżał Ugaryt­ o istnieniu wtedy miasta nie można jeszcze mówić - posiada już bardzo znaczny rozmiar. Należy mieć nadzieję, że i gdzie indziej natrafi się na starsze osiedla. Najstarsze domy mieszkalne w Uga­ ryt miały kształt prostokątny, ustawiane były na fundamentach z niedbale ułożonych kamieni, a ściany wykonano z glinianych cegieł. Ich mieszkańcy żyli z polowania na dzikie zwierzęta, np. na niedźwiedzie, za pomocą broni sporządzonej z krzemienia lub obsydianu,

choć i domowe zwierzęta,

głównie kozy, były już

przypuszczalnie znane. Wykopaliska ujawniły wielką ilość ma­ łych figurek postaci kobiecych z gliny. Nie występuje w nich przesadne akcentowanie płci, powszechne w czasach późniejszych; można je traktować raczej jako wyraz wyobrażeń religijno-ma­ giemych niż jako produkt świadomych poczynań artystyc�nych. Urządzenia obronne osiedli każą przypuszczać, że już wtedy do­ chodziło do konfliktów z sąsiednimi grupami ludności.

Z z;iemi

i żwiru sypano wysoki na pięć metrów wał, a od zewnętrznej stro­ ny pokrywano go wielkimi kamieniami. Data powstania osady okresu wczesnokamiennego w Ras Szamra (w miejscu później­ szego Ugaryt epoki brązu) została ustalona za pomocą badań ra­ dioaktywności węgla na połowę 7 tysiąclecia. Dalszy szybki roz­ wój w późniejszych okresach neolitu, który trwał w Syrii do ro­ ku 4000, można już śledzić na przykładzie nie jednego, lecz więk­ szej liczby wykopalisk. Wymowa znalezisk archeologicznych jest oczywiście ciągle niepewna i skąpa, a nade wszystko nasuwa wątpliwości odnośnie do etnicznego i językowego zaklasyfikowania dawnych mieszkańców Syrii. Neolityczne znaleziska w Ras Szam­ ra, w dolinie Amk, w Hama, w Byblos (Dżebail), Tell Sukas (dwa­ dzieścia pięć kilometrów na poł. wschód od Latakii) i w innych miejscowościach są wyr . aźnie podobne do wykopalisk małoazja­ tyckich np. z Mersin (w Cylicji) i Czatal Hiiyiik ( w południowej Anatolii); można zaryzykować twierdzenie, że ojczyzną inspiracji była tu Anatolia. Widoczne są jednak również kontakty z Mezo­ potamią, szczególnie z Rassuną w pobliżu dzisiejszego Mosulu. Były to wiejskie wspólnoty uprawy ziemi, które powstawały głównie w pobliżu zbiorników wodnych, a ludzie obok polowania 16

i rybołówstwa hodowali owce, kozy, świnie, a nawet bydło, które

wymagało już lepszych warunków. Uprawiali też zboże (proso) i stosowali prosty handel wymienny z Mezopotamią. Mieszkali, jak to widać z najstarszej osady w Byblos, w jednoizbowych dom­ kach zbudowanych na fundamencie o kształcie elipsy. Podłogi były w nich gipsowe, nałożone na p�kład kamienny, a ściany z ubitej gliny. Później pojawiają się domy czworokątne, które we­ dle potrzeby łączono w kompleksy mieszkalne. Rezultatem tej aglutynacji (przylepiania) budynku do budynku była nieregular­ ność sieci ulicznej i mnóstwo ślepych uliczek. Obcy łatwo mógł zabłądzić w takim labiryncie. W Ugaryt budowano z kamienia oddzielnie stojące domy, które z kolei otaczano rodzajem umoc­ nień. Dobrym przykładem takiej osady z epoki późnokamiennej jest osada cylicyjska w Mersin (warstwa XVI). Ceramika w owym okresie ulegała wielkim zmianom: była wy­ rabiana częściowo ręcznie i zdobna we wzory wyciskane palcem lub rysowane, poza tym istniały wyroby gatunku Tell Halaf częściowo importowane z Mezopotamii, a częściowo naśladowane na miejscu przez rodzimych garncarzy. Dalej występowała cera­ mika podobna do tej, którą odkryto w El Obeid, w południowej Mezopotamii, i naśladowana była również w Syrii, aż wreszcie wyroby importowane z Cypru. Z na.rzędzi użytku codziennego wykonanych zwykle z kamienia lub kości, ale czasem już także z miedzi, interesujące są przede wszystkim pieczęcie-stemple. Jest tak nie tyle z powodu geometrycznych scen na powierzchni owych kamiennych stempli, lecz raczej dlatego, że sam fakt po­ sługiwania się tymi pieczęciami-stemplami do oznaczania własno­ ści dowodzi zróżnicowania stosunków własnościowych we wspól­ notach osadniczych. Zmarli byli grzebani przeważnie pod podłogą domów w pozycji wyprostowanej lub kucznej. Nie leżeli w trumnach, lecz starano się chronić ich ciała podkładem z kamienia lub żwiru. Pod koniec neolitu dzieci często chowano w dużych glinianych naczyniach. W ostatnim okresie 5 tysiąclecia używanie miedzi do wyrobu narzędzi, głównie zaś broni, tak dalece się rozpowszechniło, że okres ten można nazywać miedzio-kamiennym. Owo syryjskie "chalcolithicum" trwało prawie 1000 lat, mniej więcej od 4000 do 3100 roku, i znów odkrycia w Ugaryt, na nizi­ nie Amk, w Hama i w Byblos stanowią podstawę naszych wia­ domości. Znaleziska archeologiczne pozwalają - u zbiegu epoki neolitycznej i chalkolityc:zmej (metalo-kamiennej) - stwierdzić, tak w Ugaryt, jak i w Byblos, pewne cofnięcie się kultury i zu-

17

bożenie ludności. Byblos jest nawet przez pewien CZ[\S nie za­ mieszkałe. Jest rzeczą zrozumiałą, że tego rodzaju zmiany wytłu­ maczyć można przeobrażeniami w strukturze ludności, tj. napły­ wem obcych plemion; niestety, teza taka nie może się w odniesie­ niu do epoki prehistorycznej ostać, gdyż na jej uzasadnienie nie można przytoczyć prawie ani razu niespornych dokumentów. W ceramice widać niewątpliwy i wzrastający wpływ Mezopota­ mii. Wyroby gliniane produkowano już przy pomocy koła garn­ carskiego i były one podobne do tzw. ceramiki obeidzkiej, znajdo­ wanej w wykopaliskach północnej Mezopotamii. W Byblos wprawdzie nadal rosły wielkie kompleksy mieszkaniowe powstałe z poprzylepianych do siebie domów o ścianach glinianych z cegieł, ale wiązanych obecnie w jodełkę. O osadnictwie miejskim w tym mieście można dopiero mówić od połowy 4 tysiąclecia. W Ugaryt budowano prostokątne domy z ubijanej gliny na kamiennym fun­ damencie. Spośród drobnych przedmiotów z epoki miedzio-ka­ miennej rzucają się w oczy małe figurki męskie z kości znalezione w Byblos i także wprowadzone obecnie motywy zwierzęce na pie­ czątkach-stemplach. W okresie neolitu i chałkolitu najstarsze osiedla wiejskie za­ mieniły się w miasta, a polowanie i rybołówstwo zostały wyparte przez uprawę roli, hodowlę bydła i handel wymienny. Pierwotna syryjsko-cylicyjska jedność, o jakiej świadczą wyroby ceramicz­ ne, rozpadła się pod działaniem silnych wpływów Mezopotamii, sięgających także do Syrii. W czasach późniejszych wpływy wschodu wewnątrz Syrii były jeszcze silniejsze, podczas gdy wy­ brzeże z początkiem rozwoju swego handlu morskiego przechodzi­ ło z wolna w sferę oddziaływania Egiptu. Odnosi się to jednakże już do starszego brązu

(3100-2 100), a więc do okresu historii

opartej o źródła pisane Mezopotamii i Egiptu, które rzucają rów­ nież wiązkę światła na stosunki w Syrii.

Pierwsze światło ze źródeł pisanych

Około roku 3100 brąz, będący stopem miedzi i cynku, stał się najczęściej używanym metalem. Pozostał nim do roku mniej wię­ cej 1200 p.n.e., kiedy to żelazo zaczęło osłabiać jego rangę. Okres starszego brązu obejmu e prawie całe 3 tysiąclecie. Rozpoczyna się od wspomnianego już rozpadu syryjsko-cylicyjskiej �edności.

j

Pod wpływami Mezopotamii i wschodniej Anatolii różnice między Syrią i Cylicją zaostrzały się coraz więcej. Niewykluczone, że do zmian przyczynił się jakiś nowy, napływowy lud, który przyniósł tu własne tradycje budowania domów i produkowania naczyń. Wpływ tych tradycji doszedł aż do Palestyny. ·Dalszy rozwój architektury dostrzega się przede wszystkim w Byblos. W ochronce muru obronnego, który przetrwał aż do hellenizmu, powstały pierwsze wielkie gmachy świątyń, mane do­ tąd w Syrii. Na bokach świętego, zasilanego źródlaną wodą jezio­ ra wzniesiono dwie świątynie. Jedna z nich, spojona z kilku jed­ nocelowych części budowlanych, otoczona była rodzajem płotu­ -obory, jaki także zwy-kli .budować koczownicy dla ochrony swych trzód. Przy odpowiedzi na pytanie, jakim bóstwom poświęcone były owe budowle, pomagają nam egipskie inskrypcje. Pierwsze egip­ skie dynastie staczały już przedtem walki z azjatyckimi sąsiadami z północnego wschodu, ale szło jednak jeszcze na razie o dostęp do bogatego w miedź i turkusy półwyspu Synaj. Przeciwnikami Egipcjan byli przy tym mieszkańcy południowej Palestyny; sama Syria w czasach Starego Państwa nie stała się jednak nigdy egip­ ską posiadłością. Choć więc ekspansja militarna faraonów nie sięgnęła w głąb Azji Przedniej, to egipscy kupcy docierali daleko

19

20

na północ drogą morską. Ich statki zawijały z pewnością najczę­ ściej do Byblos, a stamtąd może wypuszczały się wzdłuż wybrze­ ża dalej aż do Cylicji i na wyspy Morza Egejskiego. Wykopaliska w Byblos ujawniły oczywiste relikty egipskiej tam obecności, mię­ dzy którymi znalazł się dzban z inskrypcją hieroglificzną zawiera­ jącą imlę faraona Chasechemui (około 2680 r.). Port w Byblos za­ wdzięczał swą rangę bogactwu drzewa, w jakie obfitowały góry pobliskit'go Libanu. Cedry, cyprysy i jodły, które niegdyś pokry­ wały jego stoki (dziś pozostały z tego nędzne resztki) - poszuki­ wane były usilnie nie tylko jako materiał do budowy okrętów, lecz również do wyrobu sarkofagów dla mumii oraz balsamowa­ nia ciał smołą otrzymywaną z drzew jodłowych. Gdy potem, pod koniec Starego Państwa, Egiptem wstrząsnęły ciężkie przewroty wewnętrzne, odbijające się ró\vnież ujemnie na stosunkach handlowych, "Nauka Impuwera" narzeka: "Dziś już nikt nie płynie na północ do Byblos. Czegóż mamy się jąć, gdy nie ma drzewa jodłowego dla mumii? Przecież w nim grzebać trzeba ciała kapłanów, a możnych balsamować jego smołą u nas i hen aż po Kretę; jodły nie przyjdą, bowiem brak złota." (Wg W. Helek, Die Beziehungen Agyptens zu Vorderasien im 3. und 2. Jahrtausend v. Chr., s. 43) Egipskie ekspedycje zabierały z so­ bą- mimo istnienia drwali syryjskich- ekipy drwali własnych, którzy ścinali drzewa w górach i przygotowywali je do transpor­ tu. W Egipcie zorganizowano nawet specjalną placówkę "dom dla drzewa jodłowego ", zobowiązaną do przywozu drzewa. Importo­ wano też na pewno znowu przez Byblos produkty drzewne, a tak­ że wino i miód. Naczynia na te napoje, a więc jednouszne konwie i dwuuszne amfory, jakie znaleziono w egipskich wykopali­ skach - uzupełniają obraz syryjskiej ceramiki z okresu wcze­ śniejszego brązu. Handlowano też podówczas syryjskimi niewol­ nikami i niewolnicami, choć co do tego nie ma dokładniejszych danych poza niektórymi obrazkami. Na płaskorzeźbie, pochodzą­ cej ze świątyni kultu grobowego króla Sahure (5 dynastia), przed­ stawione są importowane z Syrii niedźwiedzie, ale nie można bu­ dować na tym twierdzenia, że handel dzikimi zwierzętami był rzeczą powszechną. Nazwa miasta Byblos pojawia się w tekstach egipskich od szó­ stej dynastii, ale znaleziska z samego Byblos dowodzą istnienia wcześniejszych kontaktów, które poświadcza m. in. także wspo­ mniany już dzban z czasów 2. dynastii, idzie przy tym głównie o naczynia z alabastru, które dzięki figurującym na nich napi-

som oznaczone są jako dary dedykacyjne. Szczególnie interesująca jest pieczęć, na której hieroglificzny napis wymienia "pana" i "pa­ nią" Byblos, główne bóstwa miasta, a także imię regenta miasta. W Syrii znaleziono również pieczęcie rodzime przy czym teraz od początku 3 tysiąclecia - obok używanej od dawna pieczątki­ -stempla z jej stylizowanymi postaciami zwie·rząt występuje pie­ częć tzw. obrotowa, czyli walec naśladujący najczęściej wzory mezopotamijskie. Robiono je z kamienia i może także z drzewa i używano tych ·ostatnich także do wyciskania wzorów na glinia­ nych

naczyniach.

W

dolinie Amk znaleziono

skorupy ceramiki

zdobionej obrotem pieczątki walCa. Bóstwa Byblos wymienione na egipskiej pieczęci były zapewne tymi samymi, którym poświęcono owe dwie świątynie. Dla nich też umieszczano dedykacje na egipskich wazach, bowiem Egipcja­ nie musieli starać się gorliwie o przychylność bóstw Byblos. "Fa­ nią" miasta Byblos była zapewne owa bogini płodności i wojny, która pod różnymi imionami zażywała także później wielkiej czci w Syrii i innych krajach Azji zachodniej. Teksty egipskie na sar­ kofagach nazywają ją później "Hathor, Pani Byblos"; to ona spo­ rządzała zmaTłemu wiosło, by mógł przewiosłować rzekę umar­ łych. "Pan" Byblos był może bogiem wichrów i deszczu, a kult jego rozpowszechniony był również szeroko. Bóg burzy, jako par­

tner bogini płodności, czczony był ·w całej Syrii i - jak to wie­ my ze źródeł piśmiennych - w 2 i l tysiącleciu dostał się na sam szczyt syryjskiego panteonu.

Jak w okresie wczesnego brązu mieszkańcy Syrii wyobrażali sobie swych bogów, może świadczyć - lepiej niż terakotowe fi­ gurki - sześć brązowych statuetek, wykopanych w dolinie Amk (Tell el-Dżudeide), a pochodzących z zarania 3 tysiąclecia. Są to trzy żeńskie i trzy męskie figurki wielkości

14,6

do

26,5

cm. Pod­

czas gdy cztery większe statuetki rzeźbione są tylko z jednej stro­

ny, przedniej lub tylnej, to dwie mniejsze są rzeźbą całkowitą, trójwymiarową, którą można oglądać ze wszystkich stron. Męskie bóstwo tej pary - bo zapewne owe mniejsze figurki przedstawiają parę bogów- ma na głowie stożkowaty hełm, któ­ ry musiał być niegdyś zakończony szpiczasto na wzór gwoździa. (Tabl.

I) Brodate oblicze boga rzeźbione jest prymitywnie, ale

z wielką starannością w szczegółach. Postać jest, prócz szerokiego

pasa, naga, ale trudno już dziś stwierdzić, czy nie była pierwot­ nie przybrana w jakiś strój z mniej trwałego materiału. Tylko z

kilku fragmentów broni, znalezionej przy figurkach, można

21

t.

22

Tell el-Dtudelde, brą:r:owa figura kobiety (bogini?), wys. 14,6 cm, pocz. 3 tysiąclecia.

wnioskować, że trzymano ją w rękach, w jednej maczugę, a w drugiej włócznię. Żeńska figurka jest również naga, obiema rękami obejmuje swoje piersi; symbolizuje ona patronkę życia i urodzaju. Te małe brązowe statuetki to pierwsze egzemplarze w szeregu brązowych bóstw, datujących się z 2 i l tysiąclecia, które prawdo­ podobnie wykonano w samej Syrii. Umożliwiają nam one bliższe zapoznanie się z techniką obróbki brązu, której rozwój w owym czasie był już znaczny. Wszystkie figurki wykonane są techniką formierską, (utraconej formy), rozpowszechnioną zarówno w Me­ zopotamii, jak też później w Egipcie. Model projektowanego kształtu lepiono najpierw z wosku, a następnie oblepiano go war­ stwą gliny, suszono i potem jeszcze oblepiano gliną albo wkładano do piasku. Podgrzewając, wytapiano wosk, który wyciekał na ze­ " wnątrz przez pozostawiony w glinianym "płaszczu mały otwór i forma do wlewu metalu była gotowa. Wprawdzie z jednej for­ my można było odlać tylko jedną figurkę, gdyż dla jej wyjęcia formę trzeba było rozbić. Po każdym więc odlewie ulegała ona zniszczeniu. Wyjęty brąz poddawano zazwyczaj dalszej obróbce; wiercono w nim otwory dla wprawienia ozdób, dodatków z inne-

go metalu. Proces ten przeszły prócz posążku małej bogini wszy­ stkie statuetki z Tell el-Dżudeide, których szczegóły sporządzone są ze stopu srebra z dodatkiem miedzi i złota. Geopolityczne położenie Syrii jako pomostu między strefami wysokiej kultury krajów nad Eufratem i Nilem jak również jej naturalne bogactwa musiały czynić z niej jabłko niezgody sąsia­ dów. Gdy tylko któryś z nich, a doszła później jeszcze hetycka Azja Mniejsza, urastał w potęgę i był w stanie w ślad za kupcami wysłać odpowiednio silne oddziały wojskowe, Syria stawała się terenem łupieskich i zaborczych wypraw. Przywłaszczanie syryj­ skich bogactw drogą handlu zastępowała przemoc. Gdy zaś kilku sąsiadów równocześnie szykowało się do pozyskania tego kraju dla swych wojennych celów, ich wojska spotykały się na syryj­ skiej ziemi i tu zbrojnie rozstrzygała się ich rywalizacja. Sytuacja ta trwała przez całe tysiąclecia, a polityczny los Syrii zależał wiel­ ce od siły lub słabości sąsiadów, którzy doszli do wyższego stopnia państwowej jedności. Rozczłonkowanie Syrii na liczne maleńkie państwa-miasta, które między sobą konkurowały i wzajemnie się zwalczały, było oczywiście dla napastników niezmiernie korzy­ stne. Pierwszymi, którzy przekroczyli granice Syrii jako zdobywcy, nie byli widocznie Egipcjanie. Oto państwa..miasta mezopotamij­ skie łączyły się kilkakrotnie w większe jednostki już w pierwszej połowie 3 tysiąclecia. Acz związki owe były na pewno mniej lub więcej krótkotrwałe i ich ekspansja poza granice Mezopotamii nie została wyraźnie potwierdzona przez źródła pisane, to jednak w 2 połowie 3 tysiąclecia władca miasta Lagasz, leżącego w południo­ wej Mezopotamii, miał pewnego razu dotrzeć aż do Mari nad środkowym Eufratem, a wielki zdobywca Lugalzagesi z Ummy (południowa Mezopotamia) podaje jako pierwszy, że wyprawa do­ tarła aż do wybrzeży Morza Śródziemnego. Bliższe szczegóły tego przedsięwzięcia nie są jednak jeszcze znane i gdy uwzględnimy normalną w królewskich inskrypcjach tendencję do przesady, to można wątpić w realność tego wydarzenia. Godnym uwagi jest atoli fakt, że Lugalzagesi wciągnął Syrię w plany swych podbo­ jów, choć nie jesteśmy pewni, czy je zrealizował, czy nie. W każ­ dym jednak razie jego pogromca plan podboju Syrii zrealizował: był nim Sargon z Akkadu (2300-2284), który w inskrypcjach na­ zywa się - podobnie jak Lugalzagesi - zdobywcą całego kraju od "górnego " do "dolnego" morza, czyli od Morza Śródziemnego do Zatoki Perskiej. Dowiadujemy się też, że dotarł do "lasu ce-

23

drowego i gór bogatych w kopalnie metalu", tj. do gór Amanus nad brzegiem Morza Śródziemnego w północnej Syrii i do odga­ łęzień gór Taurus. Ten militarny wyczyn znalazł oddźwięk nie tylko w późniejszych kronikach babilońskich, opowiadających ogólnikowo o zdobyciu całego zachodniego rkraju", lecz również " w eposie pt. Król wojny, a także w asyryjskim tekście, który wykorzystując prawdopodobnie jeszcze starsze źródła - opisuje rozpiętość państwa Sargona, wliczając w nie i Syrię. Epos suge­ ruje wyprawę Sargona aż do Azji Mniejszej, lecz jest to może tyl­ ko reminiscencja wyprawy syryjskiej, która w przesadzonej wer­ sji znalazła w nim wyraz. Ale i w jednym z tekstów hetyckiego króla Hattusilisa I (17 w. p.n.e.) znajdujemy też wzmiankę o tym pamiętnym wydarzeniu. Wyprawa nad brzeg Morza Śródziemne­ go oznaczała więcej niż pozyskanie bogatego łupu: bywał z nią związany wzrost prestiżu - sprawa w rzeczowym układzie sił niebagatelna, i dla niej to właśnie późniejsi zdobywcy tak gorli­ wie naśladowali Sargona. Sam Sargon oświadcza w inskrypcjach, " że "górny kraj otrzymał od boga Dagana w podarunku- wszy­ scy jednak dobrze wiedzieli, co się kryło za tą pobożną skromno­ ścią. Wyprawa Sargona nie przyniosła wcielenia Syrii do Państwa Akkadu; nie zdołała też wpłynąć hamująco na stosunki handlowe Syrii z Egiptem. Władzę nad Syrią utracił Sargon na pewno je­ szcze w latach swego panowania, może już bezpośrednio po powro­ cie przyzwyczajonego do zwycięstw wojska do macierzystej Me­ zopotamii. Następca Sargona Rimusz mieni się wprawdzie także " władcą "górnego i dolnego morza , ale jest to już tylko relikt ty­ tułu poprzednika. Natomiast wiemy, że późniejszy władca Akka­ du Naramsin (około 2260-2223) dotarł raz ze swymi wojskami aż do gór Amanus, a wspomnienie tego przechowały hetyckie teksty archiwów w Hattusas (dziś Bo azkoy), w eposie o Naram­ sinie. Ale już jego następca Szarkaliszarri nie mógł nawet marzyć o zorganizowaniu wyprawy do Syrii, gdyż musiał się bronić przed naporem Gutów (guti), mieszkańców górzystego kraju na wscho­ dzie, i przed wdzierającymi się od zachodu ludami Amurru. Ludy te same, a później przy pomocy swych "zachodniosemickich" (lub "wschodniokananejsldch") pobratymców, poczęły z północnej części "urodzajnego półksiężyca" naciskać na Mezopotamię. One to właśnie zmieniły powoli strukturę narodowościową Syrii i prze­ dostały się aż do Palestyny. Dla odróżnienia ich od ludności dawniejszej, trudnej do zidentyfikowania pod względem językowym,

g

24

będziemy ich tu nazywać "Kananejczykami", mimo iż nazwa ta jest jeszcze kontrowersyjna. Trudno stwierdzić, czy zajęcie kraju przez nowe, przechodzące z koczowniczego na osiadły tryb życia plemiona, odbyło się na drodze pokojowej, czy wojennej. Warto jednak zapamiętać, że zna­ lezione w najważniejszych wykopaliskach Syrii materiały zawie­ rają wyraźne dowody przerwania dotychczasowej linii rozwojo­ wej; w Ugaryt urywa się życie miasta raptownie, a kolonizacja, która następuje później, jest widocznie dziełem intruzów, będą­ cych dotąd nomadami. Do nich należała przypuszczalnie także owa ludność, która na ówczesnych zabytkach ma osobliwą ozdobę w kształcie półkola. Ostatnia warstwa wczesnego brązu w dolinie Amk dowodzi zaszłej tu nagle katastrofy, a z ówczesnego Byblos pozostała spalenizna. To wszystko mogłoby dowodzić, że pod ko­ niec 3 tysiąclecia (koniec wczesnego brązu) Syria przeżyła gwał­ towne zmiany, spowodowane albo przez owych nieznanych przy­ byszów, albo przez wtargnięcie wojsk państw ościennych, czego jeszcze dokładnie nie można rozstrzygnąć. Gdyby jednak zacho­ dziła ta ostatnia ewentualność, t o sprawcami mogli być królowie trzeciej dynastii Ur, którzy po przeszło stuletnim okupowaniu Mezopotamii przez Gutów doprowadzili Sumerów raz jeszcze i to ostatni - do rozkwitu (ok . 2112-2004). Jeśli dotąd ani w ich własnych inskrypcjach, ani w oznaczeniach lat nazywanych we­ dług ważnych wydarzeń nie znajduje się wzmianki i potwierdze­ nia odbytej wyprawy na Syrię to z drugiej strony ścisłe kontak­ ty Syrii i Mezopotamii przypuszczalnie w tym czasie istniały. Już na krótko przed wstąpieniem na tron pierwszego króla Ur III, jeszcze pod koniec panowania Gutów, zjawiły się w północnej Sy­ rii ekspedycje ha�tdlowe z południowomezopotamijskiego Lagasz, które z polecenia swego księcia Gudei (2143-2124) zajmować się miały importem drzewa. Przez wiele dni wędrowały prastarymi szlakami handlowymi w górę Eufratu, by zaopatrzyć ubogą w drzewo, lecz rozmiłowaną w budownictwie Mezopotamię w upragniony materiał. Tymi samymi traktami jednak wysyłali pewnie królowie Ur wojska na północny zachód dla zapewnienia sobie wpływu politycznego na ważną ekonomicznie i strategicz­ nie Syrię. Brak jeszcze pisanych świadectw oświetlających do­ kładnie te wyprawy. A jednak dwa teksty z czasów króla Aroar­ sina (2046-2038) wymieniają posłów z kraju nad środkowym od­ cinkiem Eufratu z północnej Syrii, a nawet z miasta portowego Gubla/Byblos, którego władca, lbdati, obdarzony jest sumeryj-

25

skim tytułem : Ensi, książę-kapłan. Czy był on wasalem króla Ur? Niezależnie od tego, jak było naprawdę, wpływ królów trzeciej dynastii Ur, sięgający nawet do Azj i, był przypuszczalnie również w Syrii znacmy. Pierwsi egipscy faraonowie Sredniego Państwa patrzyli może na ten wpływ sumeryjski z zaniepokoj eniem. Wydarzenia " pierw­ szego okresu przej ściowego" w Egipcie naruszyły poważnie j ego układ wewnętrzny i ograniczyły stosunki handlowe tego państwa z Syrią. Obecnie Egipt starał się o umocnienie i rozbudowanie dawniej zdobytych pozycj i. Jak dalece tak ważne miasta jak Tyr i Byblos uwolniły się były od supremacj i egipskiej - wskazuje fakt, że nazwy ich obok innych miejscowości w Palestynie są wy­ mienione w tzw. "tekstach egzekracyjnych", które zawierają na­ zwy miejscowości lub imiona osób wyklętych. Rzecz sprowadzała się do praktyki lepienia glinianych figurek j eńców lub naczyń, którym to przedmiotom nadawano imiona lub nazwy osób czy miejscowości obłożonych przekleństwem. Owe gliniane wyroby rozbijał następnie król Egiptu przy zachowaniu u�roczystego cere­ moniału, celem spowodowania na drodze magicznej unicestwienia wroga. Przypuszczalnie po to, aby wpłynąć z korzyścią dla Egip­ tu na wrogie lub neutralne postawy regentów syryjskich miast portowych i centrów handlowych w głębi kraju, Egipt wysyłał odtąd na północ liczne dzieła swej sztuki w formie podarków lub fundacji. Jeśli większość odkrytych w Syrii pomników egipskiego pochodzenia ma kształt sfinksów, to prawdopodobnie dlatego, po­ nieważ j ako maki zwycięskiego władcy przypominać miały po­ tęgę Egiptu. Toteż w Bejrucie znaleziono sfinksa Amenerobeta IV (1 798-1 790 ), w Katnie sfinksa małżonki Aroenembeta II (1 9241 895), w Ugaryt naraz dwa sfinksy Amenerobeta III (1 842-1 797); sfinks tego ostatniego został również odkryty w Neirab, w pobliżu Aleppo. Dochodzą do tego j eszcze statuy królów, członków rodzi­

26

ny królewskiej , egipskich dygnitarzy, poza tym wazy z drogocen­ nego kamienia, ozdobny napierśnik Amenemheta III z Byblos i in­ " ne drobne przedmioty. "Wieź swe posągi w daleki, obcy kraj! brzmi j edna z nauk opracowanych dla króla Merikare, a faraono­ wie Sredniego Państwa byli jej posłuszni. Te egipskie dary i fundacje z konieczności pobudzały do twór­ czości rodzimą syryjską sztukę, która od czasów naj dawniejszych miała łączność z Egiptem. Tak też w syryjskich pracowniach po­ wstawały w owym okresie dzieła świadczące wyraźnie o egipskim wpływie. W wymianie handlowej Egiptu z Syrią dominowało po-

2.

Byblos, model

glinlany statku, koniec 3 tysiąclecia

nownie drewno drzew iglastych ekspediowane przez port w By­ bios. Zdaje się, że z Syrii do Egiptu dostarczano także licznych niewolników, którzy pracowali tam jako tkacze, piwowarzy, a na­ wet nauczyciele dzieci dobrego pochodzenia. Z tego okresu, tj. z początków 2 tysiąclecia, znamy już także nazwiska kilku regentów Byblos. Egipskie teksty, które ich wy­ mieniają, w dodatku dają do zrozumienia, że Egipt traktował ich jako burmistrzów miasta, których zatwierdza się, podobnie jak egipskich urzędników, przez posłanie im naczynia z drogocenną maścią. Swiadczyłoby to o mocnej pozycji Egiptu w mieście By­ bios. Jednakże imiona owych książąt-burmistrzów są wybitnie ka­ nanejskie, jak: Abiszemu, Japaszemuabi, Jakinilum, Jantinham­ mu. Byli oni zapewne p�·zedstawicielami tej ludności, która od schyłku 3 tysiąclecia zaczęła stawać się w Syrii elementem decy­ dującym. Zresztą najstarszy odkryty w Byblos grób skalny nale­ żał do Abiszemu l. Zawierał on w swym wnętrzu sarkofag z bia­ łego kamienia.

Syryjscy królowie współcześni królom Mari

28

Na prawym brzegu Eufratu rozpoczęły się w r. 1933 pod kie­ rownictwem Andre Farrota francuskie prace poszuki'wawcze na Tell Hariri, 1 1 km na północny zachód od Abu Kemal. Impulsem do tego przedsięwzięcia było przypadkowe odkrycie statuy, do­ konane przez Beduinów z okazji grzebania zmarłego współple­ mieńca. Początkowe domniemania zamieniły się niebawem w pew­ ność: oto przed badaczami ukazały się ruiny dawnego Mari, mia­ sta wymienianego często w znanych już tekstach, a około połowy 18 wieku p.n.e. na zawsze zburzonego przez króla Hammurabiego. Historycznie najwamiejszym zapewne osiągnięciem prowadzonej tu eksploracji - kontynuowanej i dziś z sukcesem - jest odkry­ cie królewskich archiwów z połowy 18 stulecia przedchrześcijań­ skiej ery w pałacu, który swym ogromem wzbudzał podziw. Pod­ · czas gdy klinowe teksty mezopotamijskie dotąd przynosiły tylko okruchy wypowiedzi o Syrii, to teraz zaczęły one dostarczać co­ raz więcej informacji. Już od końca 4 tysiąclecia pisano nad Eufratem i Tygrysem na wilgotnych tablicZJkach glinianych, wyciskając przy pomocy trzci­ nowego lub drewnianego stylu znaki w kształcie klinów, na sku­ tek czego nauka nazwała je "pismem klinowym". Wśród blisko 20 000 tabliczek glinianych archiwów z Mari, zapisanych pismem klinowym w języku babilońskim, znalazły się nie tylko raporty gospodarcze i administracyjne, lecz także korespondencja królów Mari z ich "braćmi", królami innych krajów, oraz z ich urzędni­ kami. Są to nade wszystko te listy, które oświetlają stosunki po­ lityczne w Syrii. Chronologicznie trzeba przed nimi umieścić akt założycielski, napisany na polecenie króla Mari Jahdunlima przy-

puszczalnie j eszcze pod koniec 1 9 wieku, a odkryty w czasie prac wykopaliskowych w 1 953 r. Akt składa się, ściślej mówiąc, z dzie­ więciu prawie kwadratowych tabliczek o boku

41 cm, na których

wyciśnięto ten sam tekst; następnie wmurowano j e w fundamen­ ty świątyni Szamasza, boga Mari, by głosiły czyny króla przy­ szłym pokoleniom. Dla historii Syrii interesujące jest sprawozda­ nie z wyprawy syryjskiej Jahdunlima, w czasie której wojska jego doszły aż do brzegów Morza Śródziemnego: "Od pradawnych czasów, kiedy bóg wzniósł był Mari, żaden z władających nim królów nie dotarł do morza, nie zdobył gór porosłych cedrem i bukiem, i innymi drzewami, gór wysokich, i nie ściął ich drzew. Jahdunlim,

syn

Jaggidlima,

niezmiernie

silny król,

dziki byk

między królami, szedł z siłą i dzielnością ku morskim rubieżom. Złożył morzu swoje wielkie królewskie ofiary, a jego żołnierze kąpali się pośrodku morza. Wtargnął do gór cedrem i bukiem po­ rosłych, wysokich gór; buk, cedr, cyprys i drzewo sandałowe oto jakie drzewa obalał. Łupił niemiłosiernie, uczynił swe imię głośnym, a potęgę wyraźną. Podbił ten kraj nad brzegami mo­ rza, nagiął go swoim rozkazom, (i) zmusił do pójścia za sobą. Na­ łożył nań stały trybut i wypłacano mu go." (G. Dossin, Syria 32, 1 955, s. 13 i n., I 34 - III 2) Opisana wyprawa nie przyniosła w efekcie podboj u Syrii pod władztwo króla Mari, lecz była, co widać i z tekstu, imprezą prestiżową, obliczoną też na zdobycie przemocą budulca. W tym samym celu nad Morze Śródziemne wy­ prawił się nieco później Szamsziadad, król asyryjski ( 1815-1782), przypuszczalnie nawiązując do żywej jeszcze tradycji Sargona z Akkadu. Kontrybucja, którą Jahdunlim nałożył na syryjskich książąt, musiała w każdym razie na dwór Mari j uż niedługo przy­ chodzić, bowiem zaraz po opisie syryjskiej wyprawy w akcie zało­ życielskim znajduj emy wiadomość, że Jahdunlim j eszcze w tym samym roku musiał walczyć przeciw książętom znad środkowego Eufratu, wspomaganym ·przez wojska Sumu'epuha z Jamhadu. Poza Sumu'epuhem akt nie wymienia żadnych innych książąt syryjskich z nazwiska; lecz listy archiwalne z Mari zawierają wię­ cej szczegółów. Oto

pismo wysokiego urzędnika do króla Mari

Zimrilima (1 782-1759) wymienia obok najznakomitszych wład­ ców Mezopotamii imiona dwu najpotężniejszych książąt w środ­ kowej Syrii: "Nie ma króla, który sam byłby dostatecznie potęż­ ny. Za H ammurabim, władcą Babilonu, stoi dziesięciu (lub) pięt­ nastu królów; za Rimsinem, władcą Larsy, :również; za Ibalpi'elem, władcą Esznunny, również; za Amutpi'elem, władcą Katny,

29

30

również; za Jarimlimem, władcą Jamhadu, stoi dwudziestu kró­ lów." (G. Dossin, Syria 1 9, 193il, 1 1 7 n.) Jako król z najwięks:tą liczbą wasali pojawia się więc Jarirnlim z Jamhadu, może następca wspomnianego Sumu'epuha. Owi wasale to zapewne słabsi ksią­ żątka lub przywódcy koczowniczych szczepów. Jarimlim rezydo­ wał w Halab (Halpa), dzisiej szym Halab/Aleppo, skąd kontrolo­ wał niemal całą północną Syrię. G dy w późniejszych tekstach z Hattusas jest mowa o wielkim królestwie władców Jamhadu, to ich hetycki autor ma widocznie na myśli owo świetnie zorganizowane państwo, powstałe w Syrii w 2 tysiącleciu za pa­ nowania Jarimlima (1). Na j ego dwór uciekł swego czasu następ­ ca tronu Mari, Zimrilim, po którym w pałacu Mari rezydował syn Szamsziadada, Jasmahadad. Wpływy Jarimlin1a sięgały z Halab aż do środkowej i wschodniej Mezopotamii. Również pojawiające się obecnie po raz pierwszy w tekstach Karken1isz (Karkamis itp.), dziś Dżerablus nad Eufratem, któremu przypadnie potem j eszcze znakomita rola w historii Syrii, znajdowało się niewątpliwie pod wpływami królów Jamhadu. Kraj , nad którym panowali królo­ wie z Karkernisz Aplachanda i (jego syn) Jatarami, nie był obsza­ rem wielkim, lecz miał duże znaczenie ze względu na swą strate­ giczną pozycję i korzystne położenie na szlakach handlowych. Z Katną, leżącą w środkowej Syrii (dzisiej sze Tel el-Miszrife, 18 km na półn.-wschód od Homos), nie był Jarimlim z Halab w naj­ lepszych stosunkach. Napięcie między Jambadu a Katną dato­ wało się prawdopodobnie już od czasu, gdy Szamsziadad, król asy­ ryjski będący właściwie tylko "kananejskim" przywódcą plemien­ nym, któremu udało się zagarnąć władzę w górnej Mezopotamii, za poduszczeniem króla Iszchiadada z Katny zorganizował koalicję przeciw królowi Jamhadu, Sumu'epuhowi. Owszem, Szamsziadad połączył nawet z pobudek polityczno-państwowych swój dom z domem króla Katny: j ego syn Jasmahad, wicekról Mari, poślu­ bił córkę króla Katny. Ale wiele wskazuj e na to, że ów mariaż na­ stąpił trochę wbrew jego własnym zamiarom, gdyż surowy ojciec słał mu liczne przestrogi do Mari. Tak pisał raz: "Czyż dawni kró­ lowie nie pozwalali mieszkać swym żonom w pałacu? A ty chcesz, by córka króla Iszchiadada mieszkała w stepie? Jej ojciec dowie się o tym i serce j ego będzie niezadowolone! Tak nie może być! W cpalmowym pałacu» j est wiele komnat. Trzeba wybrać z nich j edną i pozwolić j ej tam zamieszkać, lecz w stepie nie pozwalaj j ej mieszkać pod żadnym pozorem! " (G. Dossin, "Bulletin Acadernie royale de Belgique", 1 954 s. 431 n.) Nie wiemy, czy Jasma-

hadad postąpił, jak przystało posłusznemu synowi, i zaniechał po­ słania - w dosłownym znaczeniu - żony na szczerą pustynię, co mogło doprowadzić do komplikacji politycznych z Katną. Jak dalece jednak skłonny raczej do używania niż do służby wojsko­ wej wicekról Mari potrzebował rad swego energicznego ojca, oka­ zało się niebawem po śmierci tegoż. Oto Zimrilim, wspomagany przez Jarimlima, króla Jamhadu, zebrał wojsko, zjawił się na je­ go czele przed dawną ojcowską rezydencją - był bowiem synem Jahdunlima - i zdobył miasto. Dalszy los Jasmahadada nie jest nam znany. Zimrilim musiał się czuć wobec Jarimlima, który mu pomógł w zdobyciu tronu Mari, naturalnie szczególnie zobowiązany; do tego był związany z królem Halab węzłami rodzinnymi poślubiając jego córkę. Można więc uznać za wyraz podzięki dla Jambadu fakt wysłania do Halab własnego posągu przez Zimrilima celem umieszczenia go przed statuą boga burzy w tamtejszej świątyni. Za rządów Zimrilima nastąpił - wyjąwszy kilka zakłóceń - okres pokojo>wych stosunków między metropolią nad Eufratem, Mari, a stolicą państwa Jamhadu, Halpą, również między Mari a pozo­ stałymi paf1stwami Syrii. Zimrilim usiłował nawet pośredniczyć między tradycyjnie wrogimi sobie: Halpą i Katną. Toteż prawdo­ podobnie na skutek jego nalegań Jarimlim z Jambadu wyraził go­ towość poniechania zadawnionej urazy, ale tylko pod warunkiem, że król Katny dla pojednania sam przybędzie do Halab i uzna przez to zwierzchność Jamhadu. Niestety, brak wiadomości, czy to nastąpiło. Archiwum króla Halpy, jakie zapewne na wzór Zim­ rilima posiadał, mogłoby nam rzecz do końca ·wyświetlić, ale no­ woczesna zabudowa Halpy/Aleppo nie pozwala na rozwinięcie szerszych poszukiwań archeologicznych. Okoliczność, że skazani jesteśmy na czerpanie wiedzy o osiem­ nastowiecznej Syrii (p.n.e.) z archiwów Mari, które leżało nad środkowym Eufratem, pozostawia nas w ciemności co do sytuacji politycznej Syrii nadmorskiej i południowej. Ugaryt, jak to widać z tamtejszych wykopalisk, było podówczas kwitnącym ośrodkiem handlowym. Z pewnego listu króla Halpy do króla Mari dowia­ dujemy się, że regent Ugaryt prosił go był o pomoc przy spełnie­ niu życzenia. " Pokaż mi ów pałac, pragnę go zobaczyć" - pisał w swym liście. Niewykluczone więc, że królowie Ugaryt i Mari · spotkali się istotnie i władca wielkiego portowego miasta miał szczęście obejrzeć pałac króla Mari. Pałac miał ponad trzysta sal i dziedzińców, po części ozdobionych ściennymi malowidłami

31

32

o wspaniałym kolorycie, zajmujących powierzchnię ponad dwu i pół hektara, uchodził więc w swoim czasie za cud świata, o czym wieść regentowi Ugaryt na pewno przywieźli kupcy i posłowie. Teksty z Mari wskazują też, że i Byblos przeż)Ttwało wtedy okres rozkwitu, zapoczątkowanego już wraz z 2 tysiącleciem i trwające­ go przez wieki następne, ale ono leżało już poza geograficznym horyzontem autorów owych tekstów. Stosunki dyplomatyczne Byblos z innymi państwami i miastami wyglądały zasadniczo po­ dobnie jak te, które teksty z Mari ukazują. Książęta zwykle posia­ dali posła na obcym dworze; świadectwa źródłowe potwierdzają obecność wysłanników Mari na dworach Karkernisz i Halpy. Goń­ cy rozwozili liczne listy z miasta do miasta różnym adresatom, a ze względu na uciążliwość i niebezpieczeństwa podróży łączyli się w grupy. Przez nich królowie przekazywali sobie życzenia z okazji obejmowania rządów, pytali o stan zdrowia i powodze­ nie, przekazywali wiadomości o zmianach sytuacji politycznej, prośby o pomoc prawną przy wykr)"Wani u przestępstw kryminal­ nych, o pośrednictwo w rozmaitych sprawach, a nierzadko o udzie­ lenie pomocy wojskowej. Podarki krążyły od dworu do dworu, gdzie były starannie rejestrowane. Stąd wiemy, że syryjscy ksią­ żęta wysyłali do Mezopotamii tak poszukiwane produkty jak wi­ no, miód, oliwę, tkaniny, a także niektóre surowce, w pierwszym zaś rzędzie drzewo i drogie kamienie. Z Mari raz przesłano w da­ rze na dwór Apiachandy z Karkernisz śpiewaków i śpiewaczki, a Jarimlim z Halab otrzymał jako szczególny podarunek pieczęć z lapis-lazuli. Drogami, którymi pędzili gońcy z listami swych zleceniodaw­ ców, ciągnęły wygodniejszym szykiem także karawany królew­ skich kupców - w owe czasy jeszcze na osłach - a celem ich wypraw z Mezopotamii przez Halab i Tadmor (Palmirę) były śród­ ziemnomorskie porty, głównie Ugaryt i Byblos. Stąd część ich towarów szła clTogą morską do Egiptu lub na obszar Morza Egej­ skiego. Tą samą drogą tylko w kierunku odwrotnym przewożono towary z krajów śródziemnomorskich do "Kraju dwóch rzek" i na­ wet dalej na wschód. Syryjscy kupcy mieli swe składy handlowe zarówno na Cyprze, jak i w Babilonie i do tego prowadzili oży­ wioną wymianę handlową z małoazjatyckimi ośrodkami handlu. Dla zapewnienia bezpieczeństwa przed rozbójn1kami w stepie król dawał im wojskową eskortę albo sami kupcy zapewniali ją sobie na niepewnych odcinkach drogi wchodząc w układy z przywódcami miejscowych koczowników.

3. Byblos, glinlana waza-głowa.

Także król Jamhadu, którego królestwo wciskało się jak ry­ giel między Mezopotamię a Morze Śródziemne i sięgało od Karke­ rnisz na północy aż po południowe stepy, czerpał znaczne korzy­ ści z geopolitycznego położenia Syrii na obszarze dzielącym kraje o wysoko rozwiniętej kulturze. W jego rezydencji w Halab gro­ madziły się zapasy mied��i cypryjskiej i luksusowych wyrobów z obszaru egejskiego, a h&ndel kością słoniową między okręgami Morza Śródziemnego a Mez:opotamią znajdował się również pod kontrolą króla Jamhadu. Ośrodek 1:-.andlu końmi, Karkemisz, mu­ siał prawdopodobnie także od\)rJwadzać część swych zysków do kies suwerena w Halab. WpH-.. wdzie odnoszono się w tym czasie do koni w dwurzeczu jeszcz<: z pewną nieufnością, powstałą z oba­ wy i pogardy, ale szybkość tych zwierząt przyczyniła się nieba­ wem do rozpowszechr. i enia tej bardzo opłacalnej hodowli, głównie w północnej Sy.rii Równiny wokół Hala b nadawały się znakomi­ cie pod uprawę zbóż, których nadwyżki m ożna było eksportować drogą wodną w dół Eufratu lub za morze przez śródziemnomor­ skie porty . Gdy na początku panowania Zimrilima z Mari wy­ buchła w tym mieście klęska głodu, do Emar (przypuszczalnie ko­ ło Meskene) wysłano Eufratem flotyllę statków celem sprowadze­ nia stamtąd upragnionego zboża. Do wz1-ostu znaczenia Jamhadu przyczynił się znacznie bóg burzy, czcznny w wielu sąsiednich

33

krajach, a posiadający świątynię będącą centrum j ego kultu w Ha­ lab; był to więc bóg "państwowy" kraju Jamhad. Kiedy w r. 1757 p.n.e. król Babilonu Hammurabi (1 792-1 750) ponownie pokonał swego dawnego sprzymierzeńca Zimrilima i zburzył miasto, rezyduj ący w Halab j ego imiennik (również Hammurabi), król Jamhadu, widocznie nie omieszkał tego wyko­ rzystać. Może w tym czasie rozszerzył swe panowanie aż po Be­ lich. W każdym razie po upadku Mari państwo Jamhad wysunęło się na pierwsze miejsce w Syrii i utrzymało tę pozycję w czasach później szych.

Czasy wielkich k rólów Jamhadu

W latach 1 937-1939 i (z przerwą wywołaną wybuchem dru­ giej wojny światowej) w latach 1 946-1949 pod kierownictwem sir Leonarda Woolley'a, który dzięki swym sensacyjnym odkry­ ciom w leżącym w południowej Mezopotamii Ur uzyskał rozgłos światowy, zostały przeprowadzone prace wykopaliskowe na Tell Atszana. Wzgórze to leży mniej więcej w tym miejscu, gdzie pły­ nący z południa Orontes skręca ostro na południowy zachód. Ko­ leje tutejszego osadnictwa można był,o badać na podstawie znale­ zionych przedmiotów do czasów bardzo dawny
35

4. Alalah,

głowa

męska głowa z diorytu (tak zwana

Jarimlima), wys. 16,5 cm, z ok. 18 wie­

ku p.n.e.

badu, leżących po wschodniej .otron ie Eufratu, centrum rebelii, miasto Irrite, zostal.o .t:o\.Ouone. W zr:mian za to Abba'el przeka­ zał swemu b1 atu (?) Jariml imowi mias�o Alalab i parę innych miejscowości jc:ko rekompeL satę, !Jdy? �.rrite należało do "części spadkowej" Ja.rtr��lima. Od t. ·go cns•1. J"ar:rl( : _; m, a następnie jego syn Ammitakum, rt::zydowali w Al?,iah, ale k rólów Halab musieli uznawać jako swych s�·.verel tÓW. 'fabliczld, zapisane w czasie ich panowania w języku babiloi,.;!::�-:: , ;:;ą dla nas pierwszym źródłem wiedzy o stosunkach socjalnych i ekonomicznych Alalab w 1 8 i 1 7 wieku. Nie popełnimy r.�rzypuszczalnie błędu, przyjmując po­ dobieństwo stosunków Wf' wszystkich współczesnych państwach syryjskich. · Najniższą społeczną klasą byli niewolnicy, rekrutujący się z zadłużonych i niewypłacalnych rzemieślników, drobnych rol­ ników i poza tym także jeńców wojennych. Liczebność tej klasy w Alalab nie była wielka. Niewolnicy ci przeważnie nie byli za­ trudniani w prywatnych gospodarstwach, lecz w pałacu króla i je­ go- majątkach. Mogli być przedmiotem kupna i sprzedaży, a cena za osobę oscylowała wokół 25 szekli czystego srebra, tj. około 2 0 0 gramów. Pół stopnia wyżej stali niewolnicy - albo lepiej parobcy za długi. Owi dłużnicy rekrutowali się z mieszczan popadłych w niewypłacalność i zmuszonych do pracy w domach ...

36

swych wierzycieli, dopóty aż nie spłacą długów wraz z odsetkami, wynoszącymi od 20 do 25 procent. Tak np. w j ednym z doku­ mentów czytamy : "Trzydzieści szekli srebra należy się Ammita­ kumowi, królowi, od Naszwy, syna Tahse. Naszwa będzie przeby­ wał w domu Ammitakuma, króla, j ako zakładnik. Tahse, syn Sza­ maji, j est poręczycielem za to. On złoży srebro w domu króla, a (dłużnik) będzie mógł odejść, dokąd zechce." (J. D. Wiesemann, The Alalakh Tablets, nr 33) W niektórych wypadkach postana­ wiano w drodze wzaj emnej umowy bezprocentowość pożyczki. Gdy dłużnicy w ogóle nie mogli płacić, groziła im niewola. I nie tylko im samym, bo zdarzało się dość często, że dłużnicy odda­ wali w zastaw członków swych rodzin. Tym sposobem wierzycie­ le, a wśród nich częst·o sam król, uzyskiwali tanią siłę roboczą, tańszą niż niewolnik lub najemnik. Nad warstwą niewolnych stali, cieszący się pełną wolnością, mieszczanie. Jednakże i ta wolność była często fikcją, bowiem nie rozciągała się także na dziedzinę gospodarczą. Wykopaliska w Alalah zapoznały nas nie tylko z życiem niż­ szych warstw ludności, lecz pozwoliły nam zaj rzeć także do pała­ cu króla. Pałac, który Jarimlim kazał wznieść w miejscu dawnej siedziby panującego, stał w narożu murów miejskich i zajmował przestrzeń 1 0 0 na 30 metrów : j ego dwie ściany z cegły glinianej były przedłużeniem miejskich murów obronny·ch. W chodziło się doń przez j edną bramę, umieszczoną w j ego dłuższym boku. Naj­ pierw wkraczało się na wielki dziedziniec, pośrodku którego znaj­ dował się kwadratowy blok paleniska. Na prawo widniało dwoj e drzwi pmwadzących do pomieszczeń składowych oraz do prywat­ nych k omnat rodziny króla. Drzwi z lewej strony dziedzińca pro­ wadziły do przedsionka, skąd wiodły długie schody do górnego piętra pałacu, z którego dostępna była także sala audiencj onalna króla. Było to pomieszczenie przestronne, podzielone pośrodku przez dwa filary i cztery kolumny drewniane na dwie części, z któ­ rych przednia stanowiła przypuszczalnie poczekalnię dla publicz­ ności. Do niej przylegała inna poczekalnia. W czasach późniejszych przebito do pałacu od strony dziedzińca nową bramę, dzięki cze­ mu . uzyskano lepsze odizolowanie komnat prywatnych. Druga część sali audiencjonalnej , przeznaczona widocznie dla króla i wy­ sokich dostojników, miała drzwi prowadzące do kilku mniejszych pomieszczeń mogących uchodzić za "pokoje biurowe" , za sekreta­ riat króla. Południowa część pałacu to w górnej części mieszkania rodziny królewskiej, a w części parterowej izby służących. Ten

37

38

starosyryj ski pałac z 17 wieku p.n.e. bardzo przypomina sposobem budowy pałac w Knossos na Krecie, a fragmenty fresków odkry­ tych w Alalah wykazują podobieństwo z kreteńskimi. Utrzymując stosunki handlowe ze światem egej sko-kreteńskim mogła Syria czerpać stamtąd budowlane wzory, ale nie j est też wykluczone, że w budawie pałacu w Alalah brali bezpośredni udział architekci z Krety; mogłyby za tym w każdym razie przemawiać późniejsze źródła pisane. Do pałacu Jarimlima przylegała miejska świątynia, prosta bu­ dowla z wielkim dziedzińcem i j edną nawą, mniej więcej kwadra­ tową. Naprzeciw wejścia ustawiony był tam bazaltowy ołtarz. Z nieco wcześniejszego okresu pochodzą świątynie, które odsło­ nięto w trakcie prac wykopaliskowych w Byblos. Kwitnący stan gospodarki tego portowego miasta w pierwszej połowie 2 tysiącle­ cia znalazł wymowny wyraz we wspaniałych budowlach. Później j e odnowiono i rozbudowano, wzniesiono także nowe, a na dzie­ dzińcu świątyni " Fana" Byblos ustawiono cały rząd obelisków wykonanych z piaskowca i później pociągniętych warstwą gipsu. Wysokie były od pół do trzech metrów i od nich wywodzi się na­ zwa tej świątyni, tzn. " świątynia obeliskowa" . Za ołtarz służył 1 ,30 m wysoki blok z kamienia o podstawie 1 00 X 70 centymetrów, z wgłębieniem u góry, w które wkładano dary ofiarne. Charak­ terystyczna była budowla o podstawie 3 X 3,5 metra w kształcie stępionej piramidy, również zaopatrzona w wydrążenia do wkła­ dania darów. Małe pniaki piramid znaleziono w różnych prywat­ nych domach Byblos: czyżby stanowiły one naśladownictwo owej budowli? W mieszkaniach ludności archeologowie odkryli również małe obeliski stanowiące przypuszczalnie kopie obelisku, j aki był ustawiony na j ednej z ulic miasta pod . gołym niebem. Możliwe, że te małe modele - podobnie jak ikony - były przedmiotem do­ mowych modlitw. W Byblos odkryto wiele domów prywatnych. Stwierdzono, że wielką część z nich zbudowano we wspomnianym j uż okresie roz­ kwitu miasta. Zachowano stary obyczaj "dolepiania" domu do do­ mu, dzięki czemu powstawały nowe uliczki kończące się ślepymi zaułkami będącymi utrapieniem dla obcego przybysza. W Alalah nie odkryto żadnych prywatnych domów z tego okresu, ale tutaj za t.o ma się obraz warowni miej skiej za czasów wielkich królów Jamhadu, do którego także należało Alalah. Oto na spłaszczonym wzniesieniu, przerastającym wysokością wyraźnie pozostały poziom miasta, widniała zbudowana z cegły twierdza, wokół której

5. Ugaryt, stela boga Baala, biały wapień,

wys. 1,42 m, 1 pol. 2 tysiąclecia.

w pewnej odległości usypano wał. Bram miejskich było z pewno­ ścią więcej , ale dotąd znamy tylko jedną; można ją łatwo zrekon­ struować i uważać za pierwowzór podobnych budowli bramnych w Hattusas, Karkemisz, Zincirli/Sam'al i na Tell Halaf. Poprzez wstawienie ścian z cegieł glinianych w ramy z grubych belek po­ wstał rodzaj budowli kasetonowej (?) ; bramę - może głównie dla ochrony od uszkodzeń - pokryto płytami z kamienia wapiennego, przejście podzielono filarami na trzy drogi bramne. Stały tu nie­ gdyś warty mające swe kwatery we wnętrzu bramnej budowli. O wysokim kunszcie obróbki kamienia świadczą rzeźby dwu głów odkryte w świątyni w Alalah VII, z których j edna nosi na sobie piętno wpływów egipskich, a druga mezopotamij skich. No­ szą one na sobie ślady zderzenia się dwu kultur, które zdetermi­ nowały postać sztuki syryjskiej w 2 tysiącleciu. Na obszarach nad­ brzeżnych wprawdzie wpływy mezopotamijskie ustąpiły miejsca wpływom egipskim i wnet także egejskim, co potwierdzają wyko­ paliska w Ugaryt. Odsłonięto tam cały szereg płaskich stel z re­ liefami przedstawiającymi różne bóstwa. Szczególnie pięknie wy­ konana i zachowana j est j edna z nich, wysoka na 1 ,42 metra, wyrzeźbiona w białym kamieniu wapiennym i przedstawiająca boga

39

40

Baala, " pana " burzy, deszczu, błyskawic i grzmotów. Bóg w unie­ sionej prawicy trzyma maczugę, a w lewej ognisty oszczep - sym­ bol błyskawicy. Głowę j ego zdobi stożkowaty hełm z dwoma ro­ gami byka, które znamionują j ego boskość. Dwa strumienie wło­ sów spadają na ramiona, a broda na piersi. Krótka spódniczka opasuj e biodra i z szerokiego pasa zwisa miecz w pochwie. W o­ j ownicza postawa boga miażdżącego swych wrogów zdradza wpły­ wy egipskie. Przed bogiem stoi mała męska postać w postawie adoruj ącej ; kto wie, czy to nie sam król Ugaryt, który rzeźbę ową kazał wykonać i prezentuje się tu widzom obok swego boga? Wysokiego roZJkwitu syryjskiej sztuki dowodzą też wazy ze ste­ atytu i alabastru odkryte w Alalah. Odsłonięto tu nawet pra­ cownię jakiegoś mistrza, który do wyrobu waz używał przede wszystkim obsydianu, jak to widać z wielkiego zapasu tego ka­ mienia w j ego pracowni. Najpospolitszym surowcem do wyrobu naczyń była j ednakże nadal glina. W Alalah VII pojawia się j uż wielka ilość różnych typów naczyń zrywaj ących z prastarą tra­ dycją garncarską w Alalah. Archeologowie naliczyli ogółem czterdzieści dwa różne rodzaje naczyń z tego okresu, a najwięcej w pałacu Jarimlima i miej skiej świątyni; tylko jedenaście z nich można znaleźć także w dawniej szych epokach. Wspominaliśmy już p odobieństwo pałacu Jarimlima z pałacem w Knossos i stwierdzić też musimy, że wyroby gliniane potwierdzają w nie mniej szej mierze kontakty Syrii ze światem egejskim: w Alalah pojawiają się mianowicie wyroby, wykonane w średnio-minoj skim stylu Kamares, które importowano chyba z Krety, a w Ugaryt znale­ ziono obok ceramiki importowanej egzemplarze wyrobów wypro­ dukowanych na miejscu według kreteńskich wzorów. W tym waż­ nym portowym mieście kupcy minojscy mieli prawdopodobnie faktorię. Z gliny wypalano też małe terakotowe figurki, wśród których najczęściej pojawia się podobizna nagiej kobiety obejmu­ j ącej dłońmi piersi. Kością słoniową posługiwano się do ozdabia­ nia przedmiotów wykładziną z rysunkami zwierząt (małpy) i or­ namentów roślinnych {palmety) . W składach pałacu Jarimlima archelologowie znaleźli kły słonia zmagazynowane tam jako zapas surowca . . Odkryte w Ugaryt i Byblos statuetki z brązu pozwalają ocenić technikę obróbki tego metalu w Syrii i zdradzają zarazem świat wyobrażeń religijnych panujących w tym kraju. Tutaj wymie­ niam tylko figurkę siedzącej bogini, której tułów owij a wąż, a także wyprostowaną postać boga w znanym wysokim stożkowatym

6. Byblos, statuetka boga znaleziona w świątyni obeliskowej, 19-15 wiek p.n.e.

nakryciu głowy. Na uwagę przy tej ostatniej figurce zasługuj ą wtyczki (czopy) przy stopach, które umożliwiały prostopadłe j ej ustawienie. Statuetek z takimi wtyczkami znaleziono w Syrii bar­ dzo dużo, a wśród nich j edną, przedstawiającą kroczącego boga, zakupioną później do Muzeum Azji Przedniej w Berlinie. (Tabl. VII) Ze srebra wykonane są dwie statuetki bogów, znalezione we­ wnątrz wazy, a przedstawiaj ące, jak wolno wnioskować, parę małżeńską. Obie postacie mają na szyjach złote opaski i fartuszki na biodrach. We wspomnianej już obeliskowej świątyni w Byblos dokonano odkrycia prawdziwego skarbu rzeźby w metalu. Składa się nań wspaniały sztylet z zakończoną półksiężycem głowicą, na któ­ rej - jak i na powierzchni pochwy - widniej ą sceny łowów. Dalej paradny złoty czekan z mnóstwem złotych kuleczek (gra­ nulacja), złote futerały dla uchwytów czekanowych, szczerozłota waza wysadzana drogimi kamieniami i mnóstwo brązowych figu­ rek ( 1 0 do 40 cm wysokich) częściowo inkrustowanych złotem i ta­ kichże statuetek, lecz odlanych ze srebra i z ołowiu. W Ugaryt znaleziono broń, w części produkowaną na miejscu a w części sprowadzoną z wysp egej skich. Należy tu też przynajmniej wspomnieć o włoskich pracach wykopaliskowych przeprowadzanych na Tell Mardich położonym

41

42

może w połowie drogi między Hamat a Aleppo. Aczkolwiek ba­ danie istniejącego tu wzgórza ruin rozpoczęto dopiero w 1 964 r., to jednak rezultaty są wielce obiecujące. Na uwagę zasługuje w pierwszym rzędzie wieLki zbiornik wody z interesującymi relie­ fami umieszczonymi z trzech jego stron (scena picia wody, legen­ darne istoty, zwierzęta). Szczególnie wartościowego odkrycia dokonał w 1 929 roku fran­ cuski odkrywca Byblos, M. Dumand, gdy natrafił na kamienną płytę pokrytą nieznanym dotąd pismem. Znaleziono później jeszcze dziewięć dalszych takich napisów rytych w kamieniu lub brązie. Pismo to, nazywane zwykle "protobyblicznym" lub "gu­ blitycznym" (od nazwy Byblos, które w tekstach klinowych na­ zywało się Gubla), nie zostało do dziś z pewnością odczytane. Stwierdzono jednak, że jest to rodzaj pseudohieroglificznego" " pisma sylabowego obejmującego co najmniej 75 znaków i że słu­ żyło do zapisywania jakiejś mowy "kananejskiej". Obok (stano­ wiącego również zagadkę) pisma z półwyspu Synaj odkryto w Byblos jeszcze jeden dowód wczesnego istnienia pisma własne­ go na obszarach syryjsko-palestyńskich. Już ten mały wybór z bogatego skarbca znalezisk archeologicz­ nych z okresu średniego brązu pozwala kreślić obraz wysokiej kul­ tury i szerokiej wymiany. Krzewicielami owej kultury byli głów­ " nie "Kananejczycy , ale coraz bardziej wspomagał ich inny lud ­ Huryci. Siady ich obecności w północnej Mezopotamii i na obsza­ rach środkowego Eufratu znajdujemy już w początkach drugie­ go tysiąclecia; niektóre nazwy wskazują nawet na obecność Hury­ tów już przy końcu 3 tysiąclecia. W Syrii pojawiają się w cza­ " sach objętych "starszym archiwum z Alalab (lł3·-17 stulecie p.n.e.), a w czasach późniejszych ich wpływ przybiera na sile za­ równo w płaszczyźnie politycznej, jak i kulturowej . Oddziały. wojsk huryckich wymieniane są w hetyckich tekstach traktują­ cych o ekspansji Hetytów w północnej Syrii. Około połow)r 1 7 wieku p.n.e. państwo Hetytów, powstałe w Anatolii ze stolicą w Hattusas (dziś Bogazkoy), poczuło się do­ statecznie silne, by rozpocząć ofensywę przez Taurus na południe. Warunki były sprzyjające: Egipt znajdował się pod panowaniem Hyksosów, a następcy Hammurabiego w Babilonie musieli zbie­ rać siły w Mezopotamii dla zwalczania innych wrogów zagrażaj ą­ cych ich panowaniu bezpośrednio. Podczas wykopalisk przepro­ wadzanych przez ekspedycję niemiecką już od roku 1906 znaleziono w 1 957 r .kilka tabliczek glinianych, które opowiadają o czy.

nach króla Hattusilisa (około 1650 r. p.n.e.) w j ęzyku hetyckim i zarazem babilońskim. Między innymi znajduj emy tu skąpy opis syryjskich dokonań tego wybitnego hetyckiego króla, gdzie czy­ tamy : " W następnym (2) roku uczyniłem wyprawę na Alhalha ( Alalah) i zniszczyłem je. Potem poszedłem na Urszu, z Urszu do Igakalisz, a z miasta Igakalisz skierowałem się do Tiszchinija. W drodze powrotnej zniszczyłem kraj Urszu i napełniłem dom mój skarbami... W następnym (6) r oku wyprawiłem się przeciw miastu Zarunti i zburzyłem Zarunti. Poszedłem też przeciw mia­ stu Haszszu. Przed nim nieprzyjaciel zajął stanowiska, a oddzia­ ły miasta Halab były z nim (tj . z wrogiem). U stóp góry Adalur zadałem im klęskę. " (H. Otten, Mitteilungen der Deutschen Orientgesellschaft 9 1 , 1 958, s. 78 i 82) Wprawdzie wyprawy na Syrię nie udawały się tak gładko i zawsze zwycięsko, jak nam to powyższy tekst chce wmówić. Przeciwnie, wiemy skądinąd, że np. oblężenie miasta Urszu w północnej Syrii było imprezą uciąż­ liwą i pełną niepowodzeń. Północno-syryjska koalicja, którą pokonał Hattusilis, walczyła pod wodzą wielkiego króla Jamhadu i choć poniosła klęskę i He­ tyci zdołali nawet zrabować statuę sławnego boga burzy z miasta Haszszu, to j ednak nie udało im się zdobyć samej Halpy. Rattu­ silis pozostawił swemu następcy Mursilisowi I zdobycie Halpy ja­ iko najważniejsze zadanie militarne, czego ten ostatni istotnie do­ konał zajmując to miasto. Nie znamy bliższych okoliczności tego wydarzenia, ale wiemy, że Mursilis I dotarł nawet dalej na połud­ niowy wschód i zdołał osiągnąć Babilon, gdzie przypieczętował los dynastii Hammurabiego. Królowie hetyccy mogli się odtąd uważać za dziedziców tej potęgi, którą niegdyś posiadały Halab i Babi­ lon; od tego momentu w każdym razie nie zrzekli się nigdy aspi­ racji zapanowania nad północną Syrią, choć aspiracj a ta została przedawniona przez historyczne wydarzenia w Syrii. Wkrótce bo­ wiem po śmierci wielkiego zdobywcy Mursilisa I zaczęły się w Hatti, jak w tekstach nazywane j est państwo Hetytów, wew­ nętrzne zamieszki, które spowodowały także utratę zewnętrznych ?Osiadłości; królom Halpy udało się p owtórnie poddanie swym wpływom części Syrii północnej . Nastąpił ponowny renesans po­ tęgi Halab, nie zakłócony przypuszczalnie poważnie wyprawą fa.. raona egipskiego Tutmesa I, która dotarła aż do Eufratu. Jednakże podówczas nieustannie wzmagało się :łnaczenie pań­ stwa, które krzepło po wschodniej stronie górnego Eufratu i niebawem miało zdecydowanie zaciążyć na losie Syrii; państwem =

43

tym było Hurri-Mitanni. Mitanni - górna warstwa indoeuropej­ ska na szerokim, głównie huryckim podłożu - rozpoczęli w gór­ nej Mezopotamii proces poszerzania swojego faństwa. Przewagę zawdzięczali nie tylko lekkim wozom boj
ldrimi i jego statua

W Muzeum Brytyjskim w Londynie stoi dziś biała statua króla Syrii północnej , Idrimi'ego. Król wykuty j est w postawie siedzą­ cej . Statuę znaleziono podczas odsłaniania najmłodszej warstwy miasta Alalah przez archeologów angielskich w r. 1 939. Miasto owo zostało zburwne około roku 1 2 00 p.n.e. W trakcie tych prac odkryto w świątyni głównej bazaltowy tron, a opodal natknięto się na loch, który był wykopany w podłodze świątyni i krył w so­ bie kawały stłuczonej statuy. Połączenie ich w całość (bo osobno była głowa, tułów, części brody i j ednej stopy) nie nastręczało większych trudności i pozwoliło stwierdzić, że mamy do czynie­ nia z posągiem siedzącego brodatego mężczyzny. {Tabl. VI) Nie­ gdyś postać ta - jak możemy przypuszczać - tronowała w świą­ tyni miej skiej w Alalah, nim się nie zjawił nieznany wróg, który zdobył i zniszczył miasto. Wróg ten wtargnął także do świątyni, zwalił posąg z jego tronu i rozbił go w liczne czerepy. Ktoś z miesz­ kańców zbudzonego miasta niedługo potem dostał się do ruin sank­ tuarium, gdzie znalazł gruzy posągu króla, pozbierał j e, ukrył w naprędce wygrzebanym dole, a następnie przyrzucił kamieniami i ziemią. Może żywił nadzieję, że w przyszłości będzie je mógł na powrót wydobyć i złożyć w pierwotną całość. Atoli nie danym mu było widocznie j uż nigdy na to miejsce powrócić, a Alalah po­ zostało zwałowiskiem gruzów, które pokrywał powoli pył stuleci. Fakt, iż posąg przedstawia króla Alalah, Idrimi'ego, zdradza nam licząca 1 04 wiersze, długa autobiograficzna inskrypcja, po­ krywająca prawie całą przednią ścianę rzeźby. Dzięki niej możemy dziś nie tylko zidentyfikować posąg, lecz także �dobyć bardzo dobrą informacj ę o zmiennym losie j ej fundatora. Idrimi panował

45

Alalab około - dokładny czasokres trudno ustalić 30 lat, tj . od r. 1 5 1 0 do 1 480 p.n.e. Z gruzów miasta tego okresu (IV war­ stwa Alalah) wydobyto cały szereg dokumentów, które wymienia­ j ą j ego imię lub noszą j ego pieczęć. Przez blisko trzy stulecia je­ go posąg był nadal czczony, aż nieznana ręka rozbiła go na ka­ wałki. Odkrywca przyjmował, że posąg szczególnie czczono dlatego, iż upatrywano w nim stary, a może nawet naj starszy dowód sztuki rodzimej . Przypuszczenie to j ednak j est próbą transpozycji zbyt nowoczesnego patrzenia na historię sztuki w odległe czasy 2 ty­ siąclecia p.n.e. Zapewne ta metr wysoka, wykonana z magnezytu i dolomitu statua siedzącego władcy może być, obok innych dzieł z tamtego okresu, przykładem sztuki rodzimej i świadectwem ist­ nienia rodzimej tradycj i ikonograficznej . Narracyjny, popularny styl pomników - dający się j uż wcześniej stwierdzić obok sma­ ku dworskiego zdradzającego wpływy egipskie i mezopotamij­ skie - zdobył sobie teraz prawo obywatelstwa i w sferze ofi­ cjalnej. Od bieli kamienia odcinają się ostro oczy i brwi wykona­ ne z kamienia czarnego. Niegdyś ten kontrast mogła może łago­ dzić polichromia całego posągu, ale dziś nie znać już śladu farby. Skądinąd wierny, że kolorowa farba, którą malowano kamienne rze:llby, ginie bez śladu pod działaniem czasu. Wielkie oczy posą­ gu są szeroko otwarte, nieruchome i utkwione j ak gdyby w za­ światach. Małe, prawie bezwargie usta symbolizuj ą nam pesy­ mizm, znany· z innych rzeźb tego i następnych okresów. Głowę zdobi wysoka tiara, a długa gładka broda opada aż na piersi. Król ubrany j est w szatę bez fałd, która nie pozwala odgadnąć propor­ cji ciała; tylko plastycznie zarysowany kraj szaty sugeruj e, że król ma narzucony na siebie płaszcz. Lecz właśnie ów prosty, nie wchodzący w szczegóły sposób rzeźbienia umożliwił umieszczenie na posągu insk
:w

46

-

należycie zaznaj omiony z babilońską fonetyką i składnią. Nie przeszkodziło mu to świadczyć też usługi i synowi - następcy Idrimi'ego. Nieco niezdarne litery, trochę dzięki prymity wnym przyborom do pisania, harmonizują nadspodziewanie z charakte­ rem posągu, i to do tego stopnia, że nasuwa się podejrzenie świa­ domego ich prymityzowania. W tej długiej autobiograficznej inskrypcji opowiedziana jest więc historia życia ldrimi'ego, rozpoczęta opisem ucieczki młode­ go księcia i całej rodziny królewskiej z miasta rezydencjalnego Halab; " W Halab, w moim domu rodzinnym, wybuchł bunt, a my uciekliśmy do ludzi w Emar, do rodzeństwa mej matki i mieszka­ liśmy w Emar. " Nie wiemy nic bliższego o owej rewolcie w Ha­ lab, ale mamy niejakie powody do przypuszczeń, że król Hurri­ -Mitanni maczał w niej palce. Ojciec Idrimi'ego, Ilimilimma, nie przeżył rebelii, a rodzina jego zbiegła za Eufrat. Sam Idrimi nie bawił tam długo: " Moi bracia, którzy byli starsi ode mnie, mie­ szkali ze mną, ale żaden z nich nie miał takich myśli jak ja! Po­ wiedziałem sobie tedy: kto zawsze miał dom rodzinny - niechaj w nim żyj e, a kto go nie ma - niech ucieka do ludzi w Emar! Za­ brałem swoj e k onie, wóz i woźnicę i u ciekłem. Przemierzyłem pustynny kraj i trafiłem do obozu koczowników Sutu. Z nimi spę­ dziłem noc w moim zakrytym (?) wozie. Dnia następnego wyru­ szyłem w drogę do krainy Kanaan. " Przemierzywszy stepy mię­ dzy Eufratem a Orontesem dotarł Idrimi do wybrzeża Morza Śród­ ziemnego, gdzie znalazł tymczasowe schronienie. Potem jednak spędził " siedem długich lat" u ludzi Hapiru, niezbyt poważanej warstwy syryjskiej ludności. Bezustannie zarzucał wyrocznię py­ taniami, czy godzina j ego powrotu do oj czyzny j uż nadeszła. Pew­ nego dnia rozpoczął przygotowania do powrotu, przypuszczalnie po otrzymaniu pomyślnej wróżby : " Przygotowałem statki. Moja drużyna nie ociągała się. Wsadziłem ją więc na statki i przemie­ rzyłem morze aż do kraju Mukisz. Wstąpiłem na suchy ląd na­ przeciw gór Hazi (Dżel-el Akra). Wstąpiłem na ląd, a mój kraj usłyszał o mnie - przyprowadził mi woły i owce (jako dary przy­ j aźni). W ciągu jednego tylko dnia odzyskałem kraj Nija, kraj Ama'u, kraj Mukisz i miasto Alalah, mą obecną stolicę. " (Cytat wg W. F. Albright, " Bulletin of the American Schools of Orien­ tał Research " 1 1 8, 1 950, s. 1 6) Tym sposobem pod berłem Idri­ mi'ego znalazł się cały, zarządzany dawniej przez ojca Idrimi'ego obszar, za wyjątkiem dawnej rezydencj i Halab. Jednakże godność królewską otrzymał Idrimi dopiero wtedy, gdy władca Hurri-Mi-

47

48

tanni wyraził na j ej nadanie zgodę. Niesnaski z Mitanni były prawdopodobnie istotną przyczyną długiej banicji Idrimi'ego, który okupił potem możliwość powrotu do ojczyzny zrzecze­ niem się Halab. W tym też może leży tajemnica błyskawicznego " odzyskania zbrojną ręką" ojczystego kraju. Od tego momentu Idrimi panował w Alalah j eszcze kilka dziesiątków lat, a następcy, mając go za założyciela nowej dynastii, używali j ego pieczęci do uwierzytelnienia wystawianych przez siebie dokumentów. Dla ugruntowania nowo zdobytej władzy musiał Idrimi poko­ nać najpierw wielu wewnętrznych przeciwników. Następnie od­ był wyprawę grabieżczą przeciw paru miejscowościom przygra­ nicznym należącym do Hetytów w południowo-wschodniej Azji Mniejszej, aż na koniec poświęcił się reformie kultów religijnych i świąt. Za jego rządów poprawiono też stan obronny fortyfikacj i miejskich, a w tym miejscu, gdzie znajdowały się ruiny zniszczo­ nego niegdyś przez Hetytów pałacu Jarimlima, powstała nowa re­ zydencja. Ten pałac z początku 15 wieku, który sobie kazał zbudować I drimi na fundamentach dawnej budowli, zyskał przez to rangę symbolu tym wymowniejszego, że do budowy użyto materiałów zdobytych w wyprawie przeciw granicznym miastom hetyckim. Potomkowie niegdysiejszych zwycięzców mieli więc, jak z tego wynika, p omagać przy wznoszeniu nowej siedziby władcy w Ala­ lah właśnie w miejscu, gdzie stała dawna. Siedziba ta była ogromna. Gdy się przekroczyło bramę cyta­ deli, wchodziło się na dziedziniec wstępny wielkiej całości. Do pałacowej bramy szerokiej na osiem metrów prowadziło trzystop­ niowe podejście. Wejście podzielone było na trzy części przez dwie drewniane kolumny umieszczone na bazaltowych fundamentach. Następnie wchodziło się do przedsionka, w którym dawniej stały straże i gdzie po prawej i po lewej stronie widniały drzwi prowa­ dzące do dalszych przedsionków, a stamtąd można się było dostać albo na piętro, gdzie znajdowała się królewska sala przyj ęć, albo na dziedziniec środkowy z przyległymi doń trzynastoma izbami mieszkalnymi. Syn Idrimi'ego i j ego następca, Nikmepa, powięk­ szył pałac blisko dwukrotnie przez wzniesienie n owych budowli. -Były one trójkondygnacyjne, dostępne wyłącznie przez wartownię przy bramie pałacu i obejmowały: salę audiencj onalną, sekreta­ riat i archiwum z półkami z cegieł do przechowywania dokumen­ tów pisanych na glinianych tabliczkach. Te ostatnie znaleziono w czasie robót wykopaliskowych rozsypane na podłodze na środ-

7. Alalah, zarys pałacu z warstwy IV,

uzupełniony, 15 wiek p.n.e.

ku sali. Nie brakowało naturalnie w pałacu łazienek, ustępów, magazynów, kuchni i pokoi dla służby. Pałac był właściwie po­ większoną i wspanialszą kopią domów, jakie posiadali także za­ możni mieszkańcy Alalah. Domy takie odsłonięto również w pobliżu pałacu w "dzielnicy rządowej ". Były one z reguły dwukondygnacyjne i pokoje repre­ zentacyj ne miały na górze, a pomieszczenia parterowe przezna­ czone były w zasadzie dla służby i na magazyny. Wykopaliska nie dały szczególniejszych rezultatów przy poszukiwaniu domków ludności ubogiej . Ale małe izdebki i cienkie ściany tych partero­ wych domków, poprzylepianych j eden do drugiego, dowodzą wy­ raźnie niskiej pozycj i społecznej ich mieszkańców. To rozwarstwienie socjalne mieszkańców Alalah, które potwier­ dza zarówno budownictwo, jak i liczne dokumenty z 1 5 stulecia p.n.e., występuj e również w świecie umarłych. Groby biedniej­ szych umieszczano pod podłogą domów lub przynajmniej gdzieś w pobliżu. W przeciwieństwie do Mezopotamii, gdzie zwyczaj ten dyktowany był pragnieniem utrzymania rodzinnej łączności ze zmarłymi członkami rodzin, w Alalah miał on uwarunkowania gospodarcze. Tylko bowiem zamożni obywatele mogli sobie po­ zwolić na kupno miejsca pod grób poza obrębem miasta. Toteż i wyposażenie grobów domowych było bardzo skromne. Zmarły

49

50

był wprawdzie oblekany w szaty, ale grzebany w ziemi bez trum­ ny. Układano go na prawym boku, kładziono mu ręce na twarzy j ak gdyby w geście obrony, a nogi lekko zginano. Trochę taniej biżuterii, czasem pieczęć, prócz tego naczynia z potrawami i na­ pojem (prowiant na drogę do królestwa zmarłych) - to było wszystko, co rodzina mogła mu ofiarować. Dzieci grzebano w miej­ scach przypadkowo wolnych, w glinianych garnkach. Za czasów I drimi'ego i j ego następców odnowiono także świą­ tynię miejską, parterową budowlę z szerokim przedsionkiem przed prostokątną celą. Tu, w niszy, dokładnie naprzeciw wejścia było miejsce na obiekt kultu, widoczny więc również z zewnątrz. Nie możemy z absolutną pewnością powiedzieć, j akie bóstwo dozna­ wało tu szczególnej czci. Ale Idrimi na początku swej autobiogra­ ficznej inskrypcj i określa się nie tylko jako wyznawca potężnego boga burzy i jego małżonki, lecz również bogini Isztar, którą na­ zywa wyraźnie " Panią " Alalah. To jej podobizna, jakby z tego należało wnosić, była przedmiotem kultu w świątyni. Przy odsłanianiu 15-wiecznej (p.n.e) warstwy miasta znalezio­ no w budowlach i grobowcach cały szereg mniejszych przedmio­ tów, wśród których prócz narzędzi codziennego użytku były fi­ gurki ludzi i zwierząt z gliny, głowa barana z identycznego ka­ mienia co statua Idrimi'ego i pieczęcie obrotowe (Tabl. V) (wal­ cowe), wśród których z powodu różnicy jakościowej nietrud­ no rozpoznać pieczęcie królewskie i prywatne. Wzory na pie­ częciach przedstawiają walki zwierząt i obrzędy religijne. Zna­ leziono ponadto drobne wyroby metalowe, między nimi przed­ mioty wykonane ze złota lub srebra, a także rzeźby z kości sło­ niowej . W kraju Nija, podległym Alalab i położonym w okolicy późniejszej Apamei, żyły podówczas jeszcze wielkie stada sło­ ni. Tutmes III, faraon egipski, odbywał tam polowania na ga­ tunek słoni nieco mniejszy niż indyjskie i wspomina o tym w kil­ ku inskrypcjach; słonie takie można spotkać i na egipskich re­ liefach. Wielkie bogactwo form zdradza ceramika. Prócz produkcji ro­ dzimej , wśród której rozróżniono ponad sto dwadzieścia różnych typów, znaleziono też " towar luksusowy " , importowany z Cypru, co wyraźnie poświadcza istnienie stałych kontaktów Alalab z wy­ spami Morza Śródziemnego. Pod koniec warstwy IV pojawiają się w coraz to większej ilości wyroby zwane "nuzu" , ceramika malowana w jasne ornamenty na ciemnym tle. Najwięcej znaleziono j ej na wschód od Tygrysu koło Kerkuk w miejscowości Nu-

l. Alalah, malowane naczynie glinlane z gatunku tzw .

.,wyrobów nuzu", ok. polowy

2 tysiąclecia. p.n.e.

lecz była ona szeroko rozpowszechniona i znalazła niebawem naśladowców i w Alalah pośród miejscowych garncarzy. Ceramika "nuzu" jest od samych swych narodzin wiernym zwierciadłem sytuacji politycznej w północnej Syrii. Już ldrimi był zmuszony poddać się orzecznictwu kJ:�8:1 Hurri-Mitanni, Pa­ rattaxny. Za Nikmepy, j ego · tępcy, Z\"ieu.chnictwo _mitannij­ skie nad Alalah stało się już wYr-aźniejsze. W kilku dokumentach król Mitanni nazywany bywa najwyższą instancją, a niekiedy sa­ me dokumenty zaopatrzone są też w j ego pieczęć. Wyprawy Egip­ cjan na północną Syrię, a także_powtórny nąpór Hetytów nie zdoła­ ły w czasie późniejszym przęłamać mit.annijskiej przewagi w pół­ nocnej Syrii. Dopiero w 15 �ieku p.n.e. Iletyci przejęli spadek po Mitanni, w Syrii. Może więc posąg króla Alalah, Idrimi'ego, czczony był tak długo z tej przyczyny, że późniejsze generacje, podległe obcemu panowaniu, upatrywały w nim. c,... zazcigodnego .. łożyciela rodzimej dynastii? zu ,

.



...

Walka mocarstw o Syrię

52

Mniej więcej w tym czasie, gdy wewnętrzne konflikty osłabiły państwo Hetytów w Azji Mniejszej , przez co wpływ j ego na pół­ nocną Syrię znikł, zaś Hurri-Mitanni w Górnej Mezopotamii nie było jeszcze dostatecznie skonsolidowane, by móc przejść do eks­ pansji, na południowym horyzoncie Syrii pojawił się nowy, acz od dawna znany zdobywca, mianowicie Egipt. Faraon Kamose (17 dynastia) podjął walkę przeciw hegemonii Hyksosów rezydu­ j ących w delcie Nilu, p.. j�go brat Ahmose zapędził się za pobitymi aż do południo\yej Paifestyny. Tutmes I (1 525-1 5 1 2 ) mógł potem j uż dotrzeć do brz�u Eu�ratu� gdżie kazał zbudować stelę. Ale po drugiej stronie " t�j odwrotnie płynącej rzeki" (Eufrat płynie odwrotnie do kierUTikl}fffiiu· i marszu Tutmesa - na południe) le­ żał " kraj , zwa�y Mitanni";· Ktaj ów, prawie nieznany w owym czasie w dolinie Ni)1,1, TWkfó�� :współzawodniczył z Egiptem o pa­ nowanie w S}'Tii. JPos�erzył swóji Wpływ polityczny na północną j ej część i wspie��ł ��uszczalnie także ową syryjską koalicję, która przeciw�wiła się królowi Egiptu Tutmesowi I II (15041 450) koło Megiddą (p6łnojma Palestyna), a której przewodził ksią­ żę z Kadesz. Swe lzWycięstwo opisuj e Tutmes w sposób następują­ cy: " Niniejszym zaś znów do was mówię, słuchajcie, o ludzie! On (tj . bóg Amon-Re) przekazał mi obce kraje Syrii w czasie mojej pierwszej wyprawy, gdy przyszły, by się zmierzyć z moim Maje­ statem. Przyszły ich miliony, setki tysięcy najlepszych wojowni­ ków z obcych kraj ów, stojąc na swych wozach, 330 wodzów, każ­ dy ze swym wojskiem. Stali w szyku w nizinie Kejen, uzbrojeni. Wtedy mój Majestat nastąpił na nich potężnie. Mój Majestat uderzył na nich. Wtedy zaraz uciekli i padło ich mnogo. Fospiesznie

schronili się do Megiddo. Mój Majestat oblegał ich przez siedem miesięcy, zanim wyszli i błagali mój Majestat: daj nam twoj e po­ wietrze, panie nasz! Mieszkańcy Syrii nie będą się już burzyć. Potem zaś ów pokonany (tj. książę Kadesz) i wodzowie, którzy byli z nim, przysłali mojemu Majestatowi także swe wszystkie dzieci z różnymi darami ze złota i srebra, wszystkie swoje konie, jakie mieli, wielkie wozy ze złota i srebra i także te, któr12 były malowane, ze swoimi wszystkimi boj owymi pancerzami, tukami, strzałami i całym sprzętem woj ennym. Były to zaś te rzeczy, z którymi wyruszyli do walki, uzbrojeni przeciw memu Majesta­ towi. Stali więc na swych murach, by adorować mój Majestat i pro­ sić o darowanie im żywota. Wtedy nakazał mój Maj estat, by zło­ żyli tę oto przysięgę: Nigdy więcej nie dopuścimy się złego uczyn­ ku przeciw Mencherep-Re (tj . Tutmesowi III) - oby żył wiecz­ nie - naszemu panu, dopóki będziemy żyli, albowiem widzieli­ śmy j ego potęgę. On darował nam powietrze według swej woli. Ale sprawił to j ego ojciec, Amon-Re, pan tronu obu krajów, bo dzieło to nie j est ludzkie. Wtedy mój Majestat rozkazał otworzyć drogę powrotną ku ich miastom. Odjechali na osłach, albowiem konie ich stały się moim łupem." (W. Helek, Urkunden der 18. Dy­ nastie, objaśnienie do zeszytów 1 7-22, Berlin 1 961 , s. 8) Choć to zwycięstwo nie było apewri� tak drllżgocące i książę z Kadesz pozostał nadal wrogiem, ·�ło j'edtiak, by egipskie wpływy w Syrii sięgnęły linii 'Gub1aJBybłos � Damaszek. Umoc­ niły się one w Syrii połudrifowej )dopiero po kilku następnych wyprawach Tutmesa, w czasie ·kt6'eyćh założył · on na wybrzeżu Morza Sródziemnego cały szereg baz wypadowych przeciw Syrii. Łatwo było tam dotrzeć drogą morską z Egiptu, toteż zaopatry­ wanie ich w ludzi i sprzęt mogło '·się odbywać bardzo szybko. Zwłaszcza dolina Eleutheros, gdzie jui przed bitwą pod Megiddo wylądowało wojsko egipskie, uchodziła za dOISkonały przyczółek wypadów w głąb Syrii, a bardzo ułatwiała je płynąca nią rzeka. Dziś biegnie tędy linia kolejowa z Trypolis do Homs, a j ej bu­ downiczowie W)'lkorzystali dogodność tych samych warunków na­ turalnych, które w starożytności ułatwiały drogę wojskom. W trzy­ dziestym trzecim roku swego panowania Tutmes wtargnął głębo­ ko w północną Syrię, korzystając z tych baz zaopatrzeniowych na wybrzeżu. Że popadł przy tym w konflikt z Hurri-Mitanni, te­ go można się było spodziewać od samego początku. Pod Halab doszło do pierwszego zwycięskiego dla Egipcjan spotkania. Pobity król Mitanni i j ego wojska ścigane były aż do Eufratu, a wojska ·

53

egipskie spustoszyły Syrię północną na zachód od tej rzeki. Po­ tem sforsowano Eufrat przy pomocy statków przywiezionych z Byblos : " Mój Majestat udał się następnie aż do granic Azj i. Roz­ kazałem zbić wiele ładownych statków z cedrowego drzewa w gó­ rach boskiego kraju w obecności «Pani» Byblos, a te pokładziono później na wozy i woły ciągnęły j e. Toczyły się one przed moim Majestatem, by ułatwić przeprawę przez ową wielką rzekę, która płynie pomiędzy tym obcym krajem a Nahrina (Mitanni) - przed królem, sławionym z powodu dzielności obu j ego rąk w boju, któ­ ry, gdy w pościgu za napastnikiem przekroczył Eufrat jako pierw­ szy z wojsk swoich, szukał nędznego, rozgromionego (wroga) w obcych krajach Mitanni. Atoli on uciekł przed moim Maj esta­ tem do innego kraju, hen daleko, ze strachu. " (W. Helek, tamże, s.7) Jako widoczny znak swego zwycięstwa kazał Tutmes zbudo­ wać koło Karkernisz nad Eufratem stelę. Wracaj ąc z północnej Syrii faraon odbył polowanie na syryjskie słonie w kraju Nija nad środkowym Orontesem. Słonie w późniejszych czasach wymarły tam cał!kowicie: "A t�raz inny bohaterski czyn, który kazał mi spełnić Re, bo to on sprawił, iż znowu mogłem dokonać odważne­ go czynu nad j eziorem Nij a. D ozwolił mi spotkać stada słoni. Mój Majesta;t polował na nię, stado 1 2 0 zwierząt; czegoś p odobnego nie uczynił dotąd żaden kr.ól... Mówię to bez żadnej chełpliwości i żadnego nie ma .w tym-kłamstwa."· (W. Helek, tamże, s. 8) Z in­ nych inskrypcji opisujących to. samo wydarzenie dowiadujemy się, że faraon popadł w ciężkie opały, zaatakowany przez prze­ wodnika stada, i że życie uratował mu· j eden z oficerów odrąbaw­ szy rozwścieczonemu �!�rzęciu trąbę Gdy na koniec �lnie umocnione i zawzięcie bronione Kadesz wpa dło w ręce Tutmesa, znalazł się Egipt w szczytowym punkcie swej potęgi. W Azji p.osiadrości j ego sięgały do " odwrotnie pły­ nących" wód, tj. do Eufratu! Miplo to musiał Tutmes aż do czter­ dziestego drugiego roku sw_ege panowania nawiedzać zbrojnie Sy­ rię, by przyp()mnieć tam egipskie prawa do władzy. A prawdo­ podobnie- i później musiał wysyłać na północ ekspedycje wojsko­ we, chociaż bogate w inne wiadomości annały skąpią na ten temat informacji. Następny faraon Amenhotep II ( 1450-1425) był rów­ nież zmuszony do toczenia boj ów w Syrii, a j ego wyprawa w 7 ro­ ku panowania zawiodła go aż w okolice Halab. W Ugaryt stacjo­ nowała wówczas stała egipska załoga okupacyj na. Ale wszystkie te militarne wysiłki Egiptu nie zapobiegły rozszerzaniu się ekspansj i państwa Mitanni na południe, a leżąca w środkowej Syrii .

.

54

Katna znalazła się j uż w 7 roku panowania Amenhotepa w zasię­ gu działania owej górnomezopotamijskiej potęgi. Już za Amen­ hotepa II uwidacznia się w polityce zagranicznej Egiptu nowa orientacja, oparta może na opinii, że bardzo oddalone północno­ syryjskie obszary i tak nie dadzą się utrzymać i obronić przed silnym sąsiadem, Mitanni, lub na obawie przed konkurencj ą te­ raz znowu napierających od północy Hetytów - dość, że między Egiptem a Mitanni doszło do poj ednania na bazie status quo: nad północną Syrią zwierzchność przypadła Mitanni, a nad resztą kra­ j u Egiptowi. Ten oficjalny podział Syrii na dwie strefy wpływów utrzymał się aż do połowy 1 4 w. p.n.e., przy czym strefa egipska sięgała w pasie wybrzeża dalej na północ (mniej więcej do Uga ryt) niż w głębi kraju (może do linii przebiegaj ącej nieco na północ od Kadesz). O organizacji syryjskiej w tamtym okresie wiemy niewiele. Jak się zdaj e, przy władzy utrzymywały się dynastie rodzime pod warunkiem przestrzegania lojalności wobec Mitanni lub Egiptu. Cieszyły się one daleko idącą lokalną autonomią, były j ednakże zobowiązane do składania przysięgi na wierność na rzecz aktual­ nych suwerenów. Jak wiemy z tekstów archiwum w Tell el-Amar­ na (Egipt środkowy), obowiązki wynikające z przysięgi wygasały wraz ze śmiercią władcy, któremu j ą składano, i nowy król mu­ siał czym prędzej spieszyć do swych zagranicznych posiadłości dla odebrania nowej przysięgi na wierność. Książęta syryjscy byli osobiście odpowiedzialni za dopełnienie przyjętych na siebie zobo­ wiązań, zwłaszcza za regularne płacenie daniny, i porządek na ob­ szarze ich władzy. W strefie egipskiej kontrolę nad nimi sprawo­ wał egipski urzędnik mogący pełnić również rolę mediatora w spo­ rach międzynarodowych. Ow " komisarz" zwany w piśmie klino­ wym "rabisu" , a w tekstach egipskich określany jako "naczelnik północnych krain obcych " , kontrolował cały szereg lokalnych księ­ stewek zorganizowanych w rodzaj prowincji. Według tekstów amarneńskich obszar syryjsko-palestyński podzielony był na trzy egipskie prowincje : na północy Amurru, której komisarz rezydo­ wał w przybrzeżnym mieście Surnur (Simyra), na pół.-wschód od tego Upe wraz z okolicą Damaszku i rezydencją komisarza w Ku­ midi {dziś Kamid el-Loz) oraz Kanaan w Palestynie ze stolicą w Gazie. Zadziwiające, że rezydencje urzędników egipskich nie były tożsame z rezydencjami książąt, lecz mieściły się na " neu­ tralnym " terenie; stanowiły one naj prawdopodobniej bezpośrednią własność króla Egiptu, do której nie mógł się administracyjnie

55

9. Mitannliski topór wojenny. Rękojeść miedzia­ na, zdobiona zlotem ,.na sposób damasceński", ostrze z hartowanego żelaza, dl. 19,5 cm, polowy 2 tysiąclecia p.n.e.

56

ok.

mieszać syryjsko-palestyński książę znajdujący się na tym tere­ nie. Zdarzało się oczywiście, że niektórym książętom przydzielano bezpośrednio egipskiego urzędnika, ale znane też są sytuacje nie­ jako odwrotne, gdy mianowicie syryjski książę przejmował mili­ tarną ochronę nad miejscem urzędowania komisarza, gdyż egip­ skie oddziały okupacyjne były przypuszczalnie szczupłe. Na obszarze dominacji mitannij skiej przysięga na wierność wi­ docznie określała wprawdzie istotę więzi syryjskiego księcia z je­ go suwerenem, lecz w określonych warunkach politycznych oka­ zywała się niewystarczająca. Tak np. król Halab czasowo pakto­ wał z Hetytami, potem zaś zwrócił się do króla Mitanni. Ocenia­ no to w Hattusas j ako rebelię, a król Tudhalija II wyruszył na Syrię. Według późniejszego tekstu w tej sprawie spustoszył on zarówno Halab, jak i cały kraj Mitanni; czy należy temu wierzyć, czy nie - j est to kwestia dotąd nie rozstrzygnięta. Także następny król Hetytów, Hatusilis II, zgłaszał :roszczenia do Syrii, lecz nie udało mu się tutaj przełamać mitannijskiej supremacji. Król Mi­ tanni wykorzystał sprzyjającą sytuacj ę pozyskania sobie zarówno króla Hala·b, j ak i książąt wysuniętego dalej na południe kraju Nuchaszsze i zawarł z nimi ujęte pisemnie układy, jakie dotąd wi­ docznie nie istniały. Tak czy owak Syria północna i Halab pozo­ stawały nadal pod władzą Mitanni. Za panowania królów egipskich Amenhotepa III i Amenhotepa IV (Echnatona) (pierwsza połowa 14 w. p.n.e.) stosunki w Syrii

10. Ugaryt, naczynie glinlane w kształcie domku, wys. 28 cm, ok. polowy 2 tysiąclecia p.n.e.

obrazują najlepiej liczne listy, które odkryto w Tell el-Amarna, w odleg}lości trzystu kilometrów na południe od Kairu. Pisane są pismem klinowym i redagowane w języku dyplomatyczmym tam­ tych czasów, tj . po babilońsku. Zawierają kOTespondencj ę króló_w Azji zachodniej i książąt syryj sko-palestyńskich z dworem egip­ skim i dają wielobarwny, choć nie pozbawiony przejaskrawień obraz owej epoki, która jest ogólnie znana pod nazwą " okresu amarneńskiego" obejmującego mniej więcej lata od 1380 do 1350 p.n.e. Dodatkowe światło na tenże okres rzucają również t eksty odnalezione w stolicy Hetytów, Hattusas, a także w Ugaryt (Ras Szamra), syryjskiej metropolii handlowej . Według tych źródeł j uż za czasów Amenhotepa III pojawił się w posiadłościach małoazjatyckich Egiptu ruch, który powoli do­ prowadził tu do zmiany stosunków, lecz nie naruszył na razie egipskiej zwierzchności. W północnej prowincji Amurru wiązał się on głównie z imieniem Abdiaszirty, człowieka, którego pocho­ dzenie j est nieznane; wywodził się on pmwdopodobnie z jakiegoś przybyłego ze stepu wschodniego szczepu. Wywalczył sobie w Amurru pewien zasób władzy, a nawet - bez sprzeciwu ze strony króla Egiptu - stał się " protektorem-gwarantem" siedzi­ by namiestnika w Sumur. O j ego przedsięwzięciach informują nas, acz całkiem z punktu widzenia przeciwnika, liczne listy ze skargami, jakie słał do Egiptu Ribaddi, książę miasta Gubla/By­ blos. Listom, jak się wydaje, nie dawano zbytniej wiary, bowiem Ribaddi był zmuszony prosić wysokiego dostojnika egipskiego,

57

58

nazywanego uniżenie " ojcem" , o pośrednictwo na dworze: "Do Amanappy, ojca mego (mówił) syn twój , Ribaddi, tak : Padłem do stóp mego oj ca. Niech Baalat z Gubla da ci moc przed królem, twoim panem, tak iżbyś mógł wyjść w pole z wojskiem i naje­ chać kraj Amurru. Niechże przynajmniej (Amurru) się dowie, że woj ska wyszły w pole! Przecież swe miasta opuściły i odeszły. Czyż nie wiesz, że kraj Amurru idzie zawsze z silniejszym? Po­ patrz teraz: czyż nie sprzyj ają one Abdiaszircie? A co on im czy­ ni? Tak więc dzień i noc oczekują wymarszu woj sk i (mówią) : przyłączymy się do nich. A wszyscy regenci tylko czyhają na to, by to uczynić Abdiaszircie. Gdy on napisał ludziom w Ammij a : zabijcie swoj ego pana! - a oni przyłączyli się d o ludzi zwanych Hapiru, wtedy regenci powiedzieli: tak samo uczyni on i z nami. W ten sposób wszystkie kraje przyłączą się do Hapiru. Rzeknij więc te słowa przed królem, panem twoim : ponieważ ty j esteś ojcem i panem moim, zwróciłem twarz mą ku tobie. Ty znasz m o­ je sprawy, albowiem byłeś w Surnur i (wiesz), że j estem twym wiernym sługą. Przemów tedy do króla, pana twego, by jak naj­ prędzej wysłał do mnie wojska z ratunkiem! " (J. A. Knudtzon, Die El-Amarna-Tafeln, nr 73) Wydaj e się j ednak, że na dworze egipskim nie przywiązywano nadmiernej wagi do tych często sprzecznych z sobą listów otrzymywanych z Syrii. Rozporządzano zapewne lepszymi, przesyłanymi przez egipskich pełnomocników, informacj ami naświetlającymi sprawy inaczej . Niestety, nie do­ chowały się one do naszych czasów i dlatego trudno nam dziś, mi­ mo obfitości tekstów, wyrobić sobie należyty pogląd na prawdzi­ wy bieg wydarzeń w Syrii. Na domiar złego dokumenty nie są datowane, co j uż utrudnia ich chronologiczne uszeregowanie. Synowie Abdiaszirty kontynuowali politykę oj ca, w czym wy­ różniał się j eden z nich imieniem Aziru. Toteż jego nazwisko po­ jawia się potem natychmiast w listach-zażaleniach Ribaddiego z Byblos, gdzie nazywany j est buntownikiem p rzeciw egipskiej władzy. Wysiłki j ego po prawdzie skierowane były ku umocnie­ niu swej osobistej władzy, a w dążeniu do tego celu mógł się on był obejść z niektórymi książętami w Amurru niezupełnie deli­ katnie; zwierzchności egipskiej j ednakże i on wpierw nie atako­ wał. Owe wydarzenia syryjskie mogły się stać niebezpieczne do­ piero wówczas, gdyby jakaś obca potęga wmieszała się w nie i usiłowała j e wykorzystać dla własnej polityki ekspansji. Taką siłą byli znowu Hetyci. W późnych latach panowania króla Suppiluliumy (1380-1346) doszło do ponownej elcspansj i He-

tytów przez Taurus na południowy wschód, skierowanej jednak najpierw głównie przeciw leżącemu w górnej Mezopotamii pań­ stwu Mitanni i j ego syryjskim posiadłościom. Po początkowych niepowodzeniach albo tylko krótkotrwałych sukcesach udało się wreszcie Hetytom poddać swym wpływom mitannij ską strefę Sy­ rii. Halab, Mukisz (ze stolicą w Alalah), Nija, Nuchaszsze i Ka­ tna wpadły w ich ręce widocznie bez większego oporu. Tylko egipski wasal Aitagama z Kadesz stawiał opór zbrojny Suppilu­ liumie, został j ednakże pobity i deportowany do Hatti. Król Hatti nie wstąpił j ednak na terytorium egipskie, a we wstępie do j ed­ nego ze swoich traktatów międzypaństwowych stwierdza wyraź­ nie, że nie miał zamiaru zwalczać księcia Kadesz. Enuncj acji tej możemy przypuszczalnie wierzyć: jak długo bowiem główny jego wróg, Mitanni, nie został pokonany na j ego rdzennych ziemiach, Suppiluliuma nie mógł się ważyć na dalsze podboje ziem połud­ niowych i doprowadzać do konfrontacji z Egiptem. Na domiar złego istniała tu j eszcze nad Eufratem silna twierdza Karkemisz, mitannijski przyczółek na tyłach, który trzeba by było zdobyć w pierwszym rzędzie j ako nader ważny punkt strategiczny. Tak więc król Hetytów powrócił z głównymi siłami do Azji Mniej szej , zadowalając się pozostawieniem w północnej Syrii zaledwie sła­ bego garnizonu pod rozkazami jednego ze swoich synów. Okazało się wkrótce, że pozycja Hetytów w Syrii wcale nie była tak silna, jak się to na początku wydawało. Aziru, po nawiązaniu ze zwy­ cięskimi Retytarni kontaktu, potem j ednak po ich odejściu, oso­ biście zjawił się na dworze egipskim, ogłosił się przez to oficjalnie wasalem faraona i j ako taki powrócił do Amurru. Egipt zorgani­ zował nawet wyprawę na sprzyj ający Hetytom Kadesz równocze­ śnie z atakiem Mitanni na stacjonujące w północnej Syrii woj ska hetyckie. Jeśli więc Suppiluliuma nie chciał, by rezultat j ego wy­ praw na Syrię równał się zeru, musiał niezwłocznie interwenio­ wać. Skoncentrował więc główną część swych sił zamierzaj ąc zdo­ być Karkemisz, a reszta wojsk, napadaj ąc na obszar rządzony przez Egipt, miała "pomścić " egipskie wystąpienie przeciw Kadesz. O tych wydarzeniach - oblężeniu i ostatecznym zdobyciu Karke­ misz, pertraktacjach Suppiluliumy z wdową po faraonie Tutancha­ monie w sprawie połączenia obu domów węzłami małżeńskimi dowiadujemy się j asno z Czynów Suppiluliumy, spisanych na roz­ kaz Mursilisa II, j ego syna. W tym mniej więcej czasie, gdy układ sił ukształtował się j ednoznacznie na korzyść Hetytów, Aziru pospiesznie udał się do Suppiluliumy i na kolanach zaofiarował mu

59

podpisanie poddańczego traktatu, który zachował się do naszych czasów zarówno w redakcji akadyjskiej (babilońskiej), jak i he­ tyckiej . Ponieważ Hetytom udało się także zdobyć całą górną Me­ zopotamię przez wykorzystanie wewnętrznych niesnasek w pań­ stwie Mitanni i wyeliminować w ten sposób konkurenta do władzy w Syrii północnej , można j uż było teraz pomyśleć o wystąpieniu przeciw egipskiej strefie w tym kraju. Okazją ku temu stało się zamordowanie hetyckiego księcia, którego upatrzono na męża egipskiej królowej-wdowy, której to zbrodni dopuścili się prze­ ciwnicy owej dynastycznej unii. Ale śmierć Suppiluliumy prze­ rwała hetycko-egipskie spory. Egipt ze swej strony był zmuszony angażować swoj e siły w utrwaleniu stosunków wewnętrznych, które osłabiła próba reform Amenhotepa IV (Echnatona) i póź­ niejsze wydarzenia. W ten sposób Syria dostała się aż po Liban północny pod pa­ nowanie Hetytów. Bogate miasta handlowe na wybrzeżu, między innymi Ugaryt, musiały również uznać władzę zwierzchnią he­ tyckiego króla i zadokumentować swą uległość regularnym pła­ ceniem daniny. Tylko całkiem południowa część Syrii - obszar wokół Damaszku i pas wybrzeża aż po Byblos pozostały pod kontrolą Egipcjan. ·-

Literatura kananejska pisana na glinie

Potwierdzony układem pisemnym podbój Ugaryt przez Hety­ tów oznaczał wprawdzie utratę politycznej samodzielności, lecz nie naruszał handlu tego miasta. Mimo iż część zysków z handlu Ugaryt musiało odprowadzać w formie haraczu do stolicy państwa Hetytów, Hattusas, to j ednak włączenie tego miasta i całego roz­ członkowanego na liczne księstewka interioru syryjskiego w wiel­ ką całość hetyckiego imperium nie odbiło się bynajmniej uj emnie na j ego sytuacji gospodarczej . Hetyckie panowanie i prosperity nie wykluczały się wzaj emnie i właśnie współistnienie tych czyn­ ników zdaje się doprowadziło w Ugaryt i gdzie indziej do oży­ wienia rodzimych tradycji. Nic więc dziwnego, że wtedy właśnie (w Ugaryt panował król Nikmadu II ok. roku 1350) spisano lub dokonano nowych powieleń kananejskich mitów i legend. Dla za­ pisania starych, przekazywanych przypuszczalnie ustnie z dawien dawna z pokolenia na pokolenie podań używano tu, podobnie j ak na innych obszarach, tabliczek z wilgotnej gliny, które następnie suszono na słońcu lub wypalano w piecach dla nadania im trwa­ łości. Owe podania przekształciły się w literaturę w pełnym tego słowa znaczeniu. JęzYJkiem, w którym ją pisano, nie był używany w owych czasach w stosunkach międzynarodowych j ęzyk babiloń­ ski. Był to rozpowszechniony w Ugaryt, pokrewny babilońskiemu kanarrejski język potoczny, tak zwany " ugarycki". Także w sto­ sowanym systemie pisma różniły się te teksty od tekstów z in­ nych obszaTów. Choć mamy tu do czynienia z pismem klinowym, pisanym przy pomocy tych samych przyborów do pisania, j ednak­ że różni się ono dość istotnie od systemów praktykowanych w Mezopotamii i w Azji Mniejszej . Ze względu na miejsce odnalezie-

61

62

nia nazywamy j e dziś "pismem ugaryckim " . Oprócz scen z życia potocznego uwieczniono w j ęzy;ku rodzimym także mity i legendy pismem klinowym, przystosowanym do własnej specyfiki j ęzy­ kowej . Pierwszą tabliczkę w języku i piśmie ugaryckim znaleziono w r. 1929. Była to zdobycz archeologów francuskich i oznaczała w świecie nauki sensacj ę. Stwierdzono niebawem, że ów dotych­ czas nieznany system pisma obej muj e zaledwie trzydzieści zna­ ków pisarskich, w przeciwieństwie do mezopotamijskiego pisma sylabowego, posługującego się kilkuset znakami. Stąd już tylko krok do odkrycia, że mamy do czynienia z pismem literowym. Fakt ten i obecność znaków oddzielających wyrazy pozwoliły mimo braku dwujęzycznego (bilingwicznego) tekstu - na pra­ widłowe i szybkie odczytanie nieznanego pisma. Jak wykazały mozolne dociekania uczonych, głównie Hansa Bauera, Edwarda Dhorme i Karola Virolleaud, znaki owego ugaryckiego alfabetu wyrażają semickie spółgłoski i trzy formy samogłosek. Ich podo­ bieństwo do linearnego pisma fenickiego w szeregowym następo­ waniu po sobie poszczególnych znaków i fakt, że przez to mogą one w pewnym sensie uchodzić za pierwowzór naszego własnego alfabetu, wnet wyraźnie potwierdziło dalsze odkrycie w ruinach Ugary t. Znaleziono tam mianowicie prostokątną, podłużną tablicz­ kę, która zawiera ugarycki alfabet i może więc uchodzić za naj­ starsze abecadło na świecie; wkrótce znaleziono j eszcze inne tabli­ ce abecadlane. Jednakże to trójwymiarowe, wykonywane głównie w glinie pismo, mimo małej ilości znaków nie miało wielkich szans ani na szersze rozpowszechnienie, ani na dłuższe przetrwanie. W prak­ ty�e codziennej , choć w okresie daleko późniejszym, prymat wy­ walczył sobie system linearnego pisma fenickiego, który był da­ leko wygodniejszy i którym można było zapisywać gliniane sko­ rupki (ostraka), drzewo, papirus i pergamin. A j ednak te inne materiały rozpadły się w ciągu stuleci w proch i to, co było na nich napisane, przepadło na zawsze, natomiast gliniane tabliczki zachowały się aż do naszych dni pod gruzami Ugaryt. Głównym tematem ugaryckich pomników piśmiennictwa są stosownie do ówczesnych upodobań mity, opowiadania o życiu bo­ gów i bogom podobnych bohaterów. W kraju, w którym urodzaj zależał nie od systemu sztucznego nawadniania, lecz od opadów atmosferycznych (deszcz, rosa), opowieści mitologiczne musiały się z natury rzeczy grupować wokół postaci boga burzy i pogody,

j akim był Baal. Znaleziono ich fragmenty na bardzo licznych ta­ bliczkach, które mniej więcej moima scalić. Dowiadujemy się więc, że Baal pokonał ojca bogów, Ela, i dał początek nowej gene­ racji bogów. Jednakże El nie chciał złożyć swej władzy bez wal­ ki - usynowił więc boga morza, Jamma, by z jego pomocą poko­ nać Baala. Ale Baal pokonał Jamma, gdyż posiadał potężną, zacza­ rowaną broń, którą wykonał dla niego biegły w kunszcie rzemieśl­ niczym bóg Koszar (Koszar wa Chasis). Stał on przy boku Baala i zagrzewał go do walki: "Czyż ci nie powiedziałem, o potężny Baalu, Wielekroć razy - o, żeglujący na chmurach: To jest twój (najgorszy) wróg, o Baalu ! To jest twój wróg, którego musisz powalić! Zniszcz tego przeciwnika, (Fotem) obejmiesz panowanie na wieki, Będziesz samodzierżcą przez pokolenia!" Biegły w sztuce wygładził maczugi i nadał im imiona: Ty! Twoje imię jest: Przepędzacz, Przepędzacz! " Przepędź Jamma, przepędź boga morza z jego tronu, Boga odmętów z siedliska jego potęgi! Wznoś się w ręku Baala jak orzeł, Dzierżony w jego dłoni, spadnij na barki władcy Jamma, Na pierś (?) pana głębin!" Szalała maczuga w ręku Baala jak orzeł, Trafiła dzierżona jego dłonią w barki władcy Jamma, W pierś pana głębin. Jamm pozostał silny, nie osłabł, nie sfalował swej powierzchni. Jego fundament pozostał niewzruszony. Biegły w sztuce wygładził był maczugi i nadawał im imiona: "0 ty! Twe imię brzmi : Ustąp, Aj, Ustąp, Aj ( Jamm). Niech Jamm ustąpi, niech ustąpi Jamm ze swego tronu, Bóg odmętów z siedliska swojej potęgi! Wznoś się w ręku Baala jak orzeł, Zmiażdż, dzierżony jego dłonią, skroń samodzierżcy Jamma, I czoło pana głębin. Jamm niechże się osunie i upadnie na ziemię;" Wtedy maczuga w ręku Baala cisnęła jak orzeł, Uderzyła w jego pięści na skroń samodzierżcy Jamma, Na czoło pana głębin. Jamm osunął się, upadł na ziemię. Jego powierzchnia zafalowała, zachwiał się fundament. Baal rozbił (?) i zmiażdżył Jamma, I zgotował koniec władcy odmętów.. . =

(J. Aistleitner,

Dte mythologtschen und kulttschen Texte aus Ras Schamra, s .

51

i n.)

Baal byłby zabił Jamma, gdyby się nie była w to wdała bogini Asztart i nie namówiła Baala, by ograniczył się do wzięcia Jamma do niewoli i pozostawienia pod j ego władaniem wyłącznie obszaru morza. Było to może zwycięstwo, które dało okazję do uczty

63

z Baalem jako h onorowym gosc1em. Ucztę wydała bogini Anat, która j ednak nagle wszczęła rzeź między gośćmi, ale wnet się uspokoiła i poszła się przystroić. Niestety tekst nie zachował się w całości i dlatego nie wiemy, dlaczego Anat, bogini miłości i woj­ ny, okazała się dla swych gości tak mało gościnna. Czyżby wyni­ kało to może z dwoistości j ej natury? Wiemy potem o poselstwie wysłanym przez Baala do Anat, w którym objawił zamiar zbudo­ wania sobie pałacu, jako iż nie miał domu jak inni bogowie. Budo­ wa wymagała j ednak zgody Ela, toteż boginie Anat i Aszirat ofiarowały swoje wstawiennictwo w tej sprawie u boga Ela. W czasie gdy Aszirat przedkładała bogu prośbę Baala i stary bóg przychylił się do niej , podsłuchująca za drzwiami Anat, usłyszaw­ szy pomyślną wiadomość, pospieszyła do Baala, by się nią z nim podzielić: Radowała się dziewica Anat tupiąc nogami Tak, iż ziemia zadudniła. Fotem udała się d·o Baala na wyżynę Zaphon, Przez tysiąc przełęczy, przez dziesięć tysięcy kamanów (przestrzeń) ; śmiała się dziewica Anat i Mocnym głosem zawołała: " Słuchaj, o Baalu, radosnej wieści, Wesołe posłannictwo ci przynoszę: Otrzymasz dom podobnie jak twoi bracia, Siedzibę jak twoi krewni! Zamów kopaczy (?) na twój wspaniały dom, Budowniczych na twój pałac; Przyniosą ci (całe) góry: mnóstwo srebra, (Całe) pagórki: upragnione złoto ; Fotem zbuduj wspaniały dom ze srebra i złota, Wspaniały dom ze szlachetnych kamieni i kamienia lazurowego! " J. Alstleitner, tamże, s. 45 l n . )

Rozradowany Baal kazał natychmiast wezwać boga Koszara i powierzył mu budowę pałacu, w którym zrobiono także okno wbrew początkowym sprzeciwom Baala. Na poświęcenie domu wyprawiono wielką biesiadę. Baal stanął potem w oknie i za­ grzmiał swym p otężnym głosem tak, że jego wrogowie zadrżeli ze strachu. Baal całkowicie oszołomiony własną potęgą i przepy­ chem swego pałacu wypowiedział bogu śmierci, Motowi, składa­ nie haraczu.

64

"Tedy stałem się znów królem ziemi; Rządy moje zostały przywrócone. Nie będę już składał hołdu synowi Ela, Motowi,

Nie pójdę do orszaku «silnego», ulubieńca Ela, Niech Mot ryczy jak najbardziej w swej (podziemnej) otchłani, Niech zachowuje się jak najbardziej jak władca w swym domostwie, To ja sam jestem tym, który włada nad bogami, Zeby utyli bogowie i ludzie, Zeby się syciły żyjące istoty ziemi! " (J. Aistleitner, tamże, s. 45 i n.)

Baal pchnął wysłańców z tą wieścią do podziemnej krainy, do Mota. W odpowiedzi bóg podziemi wezwał Baala, by zstąpił ku niemu sam, a wtedy go połknie. Na koniec - w tym miejscu tekst ma niestety lukę - Baal został znaleziony martwy na polu, gdzie pogrążeni w żałobie El i Anat płakali nad nim. Anat jako siostra Baala udała się do Mota i zażądała j ego wydania: Przechodził dzień za dniem, Do niego (Mota) udała się dziewoja Anat. Jak serce krowy jest za swoim cielęciem, Jak serce owcy jest za swoim ja�;tnięciem, Tak serce Anat było za Baalem. Ona ujęła kraj (?) szaty Mota, Chwyciła za brzeg płaszcza i Mocnym głosem zawołała: "Pójdź, Mot, oddaj mi mego brata! " Wtedy odrzel5:ł syn Ela, Mot: "Czegoż żądasz ode mnie, dziewico Anat? Chodziłem wszędzie i przebijałem wszystkie góry aż do wnętrza ziemi, Wszystkie pagórki aż do wnętrza pól; Moja gardziel łaknęła synów ludzkich, Moja gardziel łaknęła żywych istot ziemi; Udałem się do Radośni, kraju rozkoszy, Do Piękniewa, na pole lwa Mametu. Fotem zbliżyłem się do Alijan Baala, Włożyłem go sobie do ust jak jagnię, Jak koźlątko zniknął on w mej gardzieli. Latarnia Ela, słońce pali gwałtownie, Nędzna jest okolica władztwa Mota, syna Ela! " Przeszedł dzień, dwa dni; Po dniach, po miesiącach Przyszła do niego dziewoja Anat. Jak serce krowy jest za swym cielęciem, Jak serce owcy jest za swoim jagnięciem, Tak serce Anat było za Baalem, Ujęła syna Ela, Mota, Rozplatała go mieczem, Przewiała go wialnią, Przypiekła go na ogniu, Mełła go na młynic Rozsypała jego resztki po polu. (J. Aistleltner, tamże, s .

68

n.)

65

Później - bo Mot mimo wszystko atak ten przetrzymał i z wol­ na wydobrzał - przyszło j eszcze raz do starcia między Baalem a Motem, gdyż i Baal tymczasem zmartwychwstał i przywrócił leżącej odłogiem ziemi urodzajność. Mot odsunął się wreszcie od Baala, który na powrót mógł siąść na swym tronie. Prócz tego wielkiego cyklu opowieści o Baalu, złożonego z trud­ nych do uporządkowania w chronologiczną całość fragmentów, w Ugaryt znaleziono j eszcze inny fragment mitu, traktujący również o zniknięciu Baala. Z owym zniknięciem związany był brak deszczu - klęska o groźnych następstwach dla zdanej na opady atmosferyczne Syrii. Ziemia wyschła i głód nawiedził do­ mostwa. Mitologiczną osnowę ma również utwór poetycki o "urodzinach pięknych i łaskawych bogów " z dołączonymi przepisami rytual­ nymi i wskazówkami dla tego, który będzie ten utwór deklamo­ wał. Trudny do zinterpretowania tekst zawiera opowiadania o Elu, ojcu bogów, który płodzi równocześnie z dwiema kobietami bos­ kie dzieci : najpierw zorzę poranną i zmierzch, a następnie bogów o tak ogromnych ustach, że sięgają od ziemi do nieba, połykając ptaki i ryby. W swym nienasyconym głodzie zwracają się potem do " strażnika zasiewów ", a on daje im j eść i pić. Na innej tabliczce figuruje opis mitologicznego wesela bogini księżyca, Nikkal, z bogiem księżyca, Jarichem. Uczeni przypusz­ czają, że tekst ten był deklamowany w czasie uroczystości wesel­ nych w Ugaryt i innych miejscowościach Syrii. Na pograniczu mitu i legendy znajduj e się poemat, nazywany legendą Akhata względnie Danela, od nazwisk głównych boha­ terów. Punktem wyjścia j est tu żal Danela, że nie dane mu było mieć syna; toteż odczuwa brak tego, Który ustawia w świątyni figurę swojego wspaniałego boga, Który pośle swoją chmurę (dymu ofiarnego) z ziemi, Który sprawia, że zapach tego dymu unosi się ku niebu, Który dzielnie stawa za niego, Który odpiera zniewagi tych, którzy nim (ojcem) pogardzają; Który odpędza zakłócających spokój jego nocy; Który ujmuje jego rękę, gdy ojciec jest podchmielony, Który bierze go na plecy, gdy nadużył wina; Który ma swoje miejsce przy stole w domu Baala I swoją porcję w domu Ela; Który bieli taras jego domu, gdy pobrudzi go szlam, Który pierze jego szatę, gdy jest brudna. 66

(J. Alstleltner, tamże, s. 68 l n.)

Po tym treściwym opisie obowiązków, jakie posłuszny syn wi­ nien wypełniać wobec ojca, w dalszej części poematu czytamy, że po siedmiu dniach Baal wysłuchał skarg Danela, który stał się płodny, a j ego żona powiła mu syna Akhata. Od niego to później pragnęła bogini Anat dostać łuk, podarowany w swoim czasie Da­ nelowi przez boga Koszara. Ofiarowała właścicielowi w zamian i złoto, i srebro, a nawet nieśmiertelność, ale Akhat prośbę j ej od­ rzucił nie skąpiąc wzgardliwych słów. Rozgniewana bogini uknu­ ła plan zgładzenia Akhata. Jej pomocnikiem był sęp, który unosił się nad Akhatem i zesłał na niego mordercę. Mimo to Anat nie zdołała tym niecnym czynem wejść w posiadanie łuku, ponieważ tenże pękł i zagubił się. Ale wskutek haniebnego czynu Anat zie­ mia stała się nieurodzajna; Danel nie wiedząc, dlaczego j ego pola nawiedziła susza, błagał: "O chmury! Przynieście deszcz w tej suszył O chmury! Opuśćcie w lecie deszcz, Rosę, która skrapla się na winogronach! (Już) siedem lat odmawia Baal naszej prośbie, Osiem lat (Baal) żeglujący na chmurach; Nie było rosy, nie było deszczu, Nie wezbrały oceany, Nie było słychać dźwięcznego głosu Baala! " Następnie Danel rozdarł swą suknię, on, sługa księcia bogów , I swój płaszcz, on - mocarz, człowiek z hrnm ( = nazwa miejscowości) I zawołał głośno do swojej córki: "Słyszysz, Pughat, która nosisz wodę na swych plecach, Która przynosisz rosę jęczmieniowi, Ty, która znasz bieg gwiazd : Osiodłaj oślątko, zaprzęgaj źrebię, Zakładając nań moją uprząż ze srebra, Siodło ze złota ! " I była posłuszna Pughat, nosząca wodę n a plecach, Przynosząca rosę jęczmieniowi, Znająca bieg gwiazd ; Płacząc osiodłała oślątko, Płacząc nałożyła uprząż na źrebię, Płacząc podniosła swego ojca I posadziła go na grzbiecie oślątka. Na zgrabny grzbiet oślątka. Przyszedł bóg i obszedł odłogie pole; Zobaczył źdźbło na odłogim polu, Zobaczył je, gdy się zieleniło; On pieścił (?) źdźbło i pocałował je: "Uwalniam źdźbło od klątwy; Niechaj źdźbło rośnie na odłogim polu, Niechaj rośnie na pokarm w czasie posuchy ; Niech zbierze ciebie ręka Akhata, mocarza, " Niech ciebie zaniesie do stodoły. (1. Alstleltner, tamże, s. 76 l n.)

67

Po tych narzekaniach strapionego rolnika, jakie dawały się przypuszczalnie często słyszeć w tym kraj u w okresie suszy, Da­ ne! otrzymał od sług nagłą wi2domość o śmierci swoj ego syna. Zobaczywszy krążące po niebie sępy zaprzysięgał im zemstę i bła­ gał Baala, by ten połamał im skrzydła. Gdy zaś spadną na ziemię, on poszuka w nich szczątków syna Akhata. Baal go wysłuchał i strącił sępy do jego stóp. W końcu Dane! znalazł to, czego szu­ kał we wnętrznościach samicy sępa. Przez siedem lat trwała j ego żałoba po utraconym synu, potem siostra Akhata, Pughat, wyru­ szyła w zbroi w dal na poszukiwanie pomsty za śmierć brata. Od­ nalazła przy tym także mordercę, działającego z poduszczenia bo­ gini Anat. Z powodu luki w tekście nie wiemy, jaki był rodzaj j ej zemsty na nim; prawdopodobnie upiwszy go uprzednio odcięła mu głowę. Troska o dziedzica, jaka trapiła Danela i która stanowi motyw j eszcze innych opowieści staroorientalnego i późniejszych okre­ sów, występuj e również w innym poemacie, opiewającym legendę o Kerecie. Rodzina króla Kereta zginęła z powodu długiego pasma klęsk. Keret płakał i narzekał, że całe jego bogactwo j est bezuży­ teczne, skoro nie ma dzieci. Wtedy objawił mu się ojciec bogów El i udzielił następuj ącej rady :

68

" Umyj się i umaluj, Umyj dłonie, ramiona, Twoje palce, aż po barki. Wejdź w cieniste wnętrze namiotu, Weź w ręce jagnię, Ofiarne jagnię w prawicę, Koźlątko w obie ręce, Wszystek twój najlepszy chleb dla gości; Weź nóż i ptaka ofiarnego, Wlej do srebrnej stągwi wina, Do złotej miodu; Wstąp na wieżę, Wejdź na koronę muru, Wznieś dłoń ku niebu, Złóż ofiarę bykowi, El, twemu ojcu, Złóż hołd Baalowi twą ofiarą, Synowi Dagana twoją pożywną ofiarą! Potem, o Kerecie, zejdź z dachu, Szykuj żywność dla miasta. Pszenicę dla domu Chubur. Niech się piecze chleb dla zbrojących się do walki. O brzasku szóstego (dnia) miesiąca Wyznacz zgromadzenie szlachty. Niech wyruszy w pole wojsko walecznej szlachty, Niech wyruszy powolane z m' (miejscowość) Twoje własne wojsko, silne liczbą,

Trzystakroć po dziesięć tysięcy; Lennicy niezliczeni, Kopijnicy w niepojętej ilości! Niech idą tysiące prostych ludzi W miriadach czeladź i ciury, Niech idą parami, Ale czasami formuj ich w trójki! Samotny mieszkaniec niech dom swój zatarasuje, Wdowa niech zasunie drewnianą zaporę; Chory niech przyniesie sobie łoże, Ślepy niech odpoczywa na miejscu odpoczynku: A ten, co dopiero zapłacił cenę za narzeczoną, Niech żonę swoją przyprowadzi innemu, Innemu, obcemu, ukochaną żonę. Jak szarańcza pokryjcie pole, I jak koniki polne pokryjcie granice pastwiska. Podążajcie naprzód dzień jeden i drugi, Trzeci, czwarty, Piąty, szósty, A potem, gdy słońce (dnia) siódmego rozbłyśnie, Dojdziesz do wielkiego Udum, Do dobrze nawodnionego Udum, Pszeniczne (pola) okalają tam miasto, A przy tym miejscu jest (bujne) zboże; W górach (?) są jego drwale, Na klepiskach kobiety zmiatające ziarno, U źródeł kobiety nabierające wodę, Przy studniach czerpiące wodę kobiety. Zaczekaj (tu) jeden dzień i drugi, Trzeci i czwarty, Piąty i szósty dzień, Nie wypuszczaj swych strzał przeciw miastu, Nie (wypuszczaj) ze swojej dłoni kamieni rozbujanych. Gdy słońce siódmego dnia rozbłyśnie, Król Pabil nie będzie mógł, zaiste, znaleźć snu Z powodu odgłosu ryku swych byków, Z powodu głośnego krzyku swych osłów, Z powodu pomruku wołów do pługa, Z powodu ujadania głodnych psów. Natenczas wyszle posłów: «
69

Trzecia część koni zaprzęgowych z zagród plemienia amt? Ale mi daj to, czego w domu ni� posiadam, Daj mi Hurriję, twoją pierworodną, Której wdzięk równy jest wdziękowi Anat, Której piękność jest jak piękność Asztarte, Której włosy lśnią jak lazur, Której powieka jest jak łupina trmt, Która jest opasana rubinami; W blasku jej oczu znajdę pociechę nareszcie ! » N a śnie oznajmił mu przecież El, Ojciec ludzi, którego widziałem nocą: «Keretowi urodzi się potomek, Chłopiec - słudze Ela». "

(J. Alstleitner, tamże s. 90 l n . )

70

Keret postąpił według otrzymanego we śnie rozkazu i wszystko odbyło się tak, j ak przepowiedział EL Urodzili mu się synowie i córki, a szczęśliwy ojciec uczcił to wydarzenie wielką uroczysto­ ścią radosną. Żył j eszcze przez długie lata, a nawet przy pomocy boga Ela pokonał j akąś ciężką chorobę. Można przypuszczać, że opowieść o Kerecie miała j eszcze ciąg dalszy, j ednakże nie udało się tego odszukać pośród tabliczek znalezionych w Ugaryt. Mimo że mitologiczne teksty ugaryckie zachowały się w niektó­ rych partiach w bardzo złym stanie, a ich interpretacja napotyka jeszcze na szereg trudności, to j ednak daj ą nam one bardzo żywy i wielobarwny obraz świata wyobraźni, a także stosunków rzeczy­ wistych z owego czasu. Jak w lustrze odbij a się w mitach i w opo­ wiadaniach życie ziemskie, a bogowie i bogom podobni bohatero­ wie zachowują się podobnie jak ludzie i ich słabości nie są im ob­ ce. Pięlmym świadectwem autentycznie ludzkich obyczajów bo­ gów ugaryckich jest odkryty niedawno tekst z opisem uczty, wy­ prawionej przez boga Ela dla j ego siedemdziesięciu boskich sy­ nów. El nie tylko zachęcał ich do j edzenia i picia, ile dusza za­ pragnie, ale sam własnoręcznie mieszał napoje i pił na umór. Mu­ siał nawet dla wypoczynku opuszczać biesiadników na pewien czas, ale wnet przychodził do siebie i wracał do pijatyki. Ukazał mu się przy tej okazji " dwurogi z ogonem" , chciałoby się powie­ dzieć : diabeł. To widziadło tak sparaliżowało j ego osłabione nad­ użyciem alkoholu członki, że się rozchorował i położył do łóżka z powodu biegunki i zaburzeń pęcherza, przy czym głos j ego brzmiał jak głos umierającego. Malowidło na wazie znalezionej w Ugaryt ukazuje nam, j ako ilustrację do tego wydarzenia, ucztu­ jącego Ela z pucharem w rękach przed zastawionym stołem. Tak i podobnie przedstawiali sobie później Grecy swych olimpijskich bogów. Nie j est to j edyny motyw, który w literaturze mitów

dowodzi łączności istniejącej między Ugaryt a Grecją. Bo też i le­ genda o Danelu i Akhacie przypomina w niektórych szczegółach grecki mit o młodym myśliwym, Orionie, który rozgniewał bogi­ nię łowów, został przez nią zabity i - j ak gwiazda j ego imienia ­ znikł, by się później znów pojawić. Także w stylu tych mitów istniej e podobieństwo do stylu mitów egejskich, a nade wszystko do eposów Homera. Ale szczególne podobieństwa łączą je z mita­ mi samej Azji zachodniej , Mezopotamii, Azji Mniejszej i z niektó­ rymi poetyckimi fragmentami Starego Testamentu. Prócz odpo­ wiedników treściowych analogiczna do Starego Testamentu j est zwłaszcza technika tak zwanego " paralelismus membrorum"; kil­ ka wierszy scala się każdorazowo w j ednostkę treści przez powta­ rzanie pojęć równoznacznych w wyraźniejszych miejscach (wier­ sza). Tak więc Ugaryt było również w literaturze - niedawno odkryto przykłady literatury mądrościowej - pomostem między wschodem a zachodem i pośrednikiem między Azją a Europą.

Swiat bóstw ugary ckich

72

Przed odkryciem tekstów mitologicznych w Ugaryt niewiele wiedzieliśmy o syryjskiej religii okresu brązu. Były wprawdzie znane imiona wielu bóstw kananejskich, lecz źródłem tej wiedzy były babilońsko-asyryjskie pisma klinowe, egipskie pisma hiero­ glificzne oraz księg i Starego Testamentu. Podczas gdy informa­ cj e z obu pierwszych źródeł były nader skąpe, to wiadomości ze Starego Testamentu przysłaniała szata polemicznych i tendencyj­ nych zniekształceń, przez którą tylko miejscami można było do­ strzec istotny kształt rzeczy. Pochodzące bezpośrednio z Syrii in­ skrypcj e są przeważnie późniejsze (głównie l tysiąclecie p.n.e.) i dotyczą prawie bez wyjątku "aktów erekcyjnych" wznoszonych budowli lub są formułkami dedykacyjnymi. Nieco więcej dowia­ duj emy się z dzieł pisarzy starożytnych, ale ich od okresu brązu w Syrii dzieli znaczna różnica czasu. Przede wszystkim na wymie­ nienie zasługuje Euzebiusz z Cezarei (zmarł około 340 r. n.e.), w którego dziełach znajdujemy niektóre fragmenty wielotomo­ wego dzieła Filona z Byblos o Fenicji. Sam Filon oparł swe dzieło na pracy niejakiego Sanhuniatona, który na długo przed nim (do­ kładnej daty nie sposób ustalić) miał żyć w Bejrucie i był naj­ prawdopodobniej p ostacią historyczną. Znaleziska z Ugaryt, które są sukcesem eksploracj i archeologicz­ nej w tym mieście, wypełniają lukę w historycznych źródłach przynosząc j eszcze co roku nowe teksty o treści religijnej i pogłę­ biając naszą wiedzę o Kanaanie w tym zakresie. Tak na przykład w bibliotece pewnego ugaryckiego kapłana odkryto niedawno spis, który, acz zachowany tylko we fragmentach, musiał zawierać pierwotnie co najmniej 60 imion ugaryckich, tj . kananejskich bo-

gów. Część z nich ma niesemickie brzmienie i prawdopodobnie zapożyczona j est z panteonu huryckiego. Nie możemy bowiem za­ pominać, że Huryci byli ważnym składnikiem ludności syryjskiej i mieli naturalnie także własnych bogów. Najważniejsze miejsce � wśród nich Żajmował bóg burzy, któremu poświęcona była sław­ na świątynia w Hala b, w Syrii północnej . Kananejskie bóstwa dotarły aż do Egiptu, obok tych bogów istnieli j eszcze zmarli kró­ lowie Ugaryt przebywający przy bogach i częściowo także apo­ teozowani. Jedna z list, sporządzona w piśmie klinowym alfabe­ tycznym, wymienia ich co najmniej trzydziestu. Cześć bogom od­ dawano nie tylko w świątyniach, lecz również pod gołym niebem : np. na wzgórzach, między kręgami z kamieni lub pod świętymi drzewami. Gdy czytamy (II Król., 3 , 2), że Joram nakazał usunąć słup Baala " , który wzniósł był j ego ojciec, wiemy, że idzie tu " o kananej ski obiekt kultowy massebę" . Wśród tekstów z Ugaryt " znaleziono spisy obejmujące rodzaj e zwierząt i przedmiotów, ja­ kie wolno było składać na ofiarę w świątyni; taki dar ofiarny mógł przykładowo obejmować 39 owiec i 9 wołów. Z innego kultowego tekstu dowiaduj emy się, że w Ugaryt tak samo j ak również w Assur - z okazj i wielkich uroczystości religijnych - bogów, a ściśl�j ich posągi, przynoszono do pałacu królewskiego. Na po­ szczególne miej scowości królestwa Ugaryt nakładano określone kontyngenty darów ofiarnych w naturze; wiadomo np., że czter­ naście miejscowości zobowiązanych było do dostarczenia siedem­ dziesięciu pięciu dzbanów wina, tego ulubionego napoju. Na czele ugaryckiego, a zapewne i całego kananejskiego pan­ teonu stał El, ojciec b ogów i ludzi, " twórca twórczości " i "król " . Jego imię znaczyło właściwie po prostu "bóg" , pierwotnie zaś "przodujący". Płodził bogów z boginią Aszirat i panował nad ni­ mi mądrze i łagodnie. Jego rozrodczą siłę symbolizował byk, bę­ dący równocześnie świętym zwierzęciem boga Baala. To Baal usu­ nął dobrotliwego, lecz nieco j uż za starego Ela - podobnie j ak w Azji Mniejszej Kumarbi został obalony przez boga burzy, a w Grecji Uranos przez Kronosa. Posiadamy liczne wizerunki oj­ ca bogów, między innymi płaski relief na półmetrowej steli, wy­ kutej w wapieniu; El przedstawiony tu j est w postaci brodatego mężczyzny w ozdobionej rogami tiarze na głowie, odzianego w dłu­ gą szatę. Przyjmuj e od j akiegoś adoranta (może króla Ugaryt?) ofiarę, błogosławiąc równocześnie dawcę. W r. 1 960 odkryto w pewnym domu w południowej dzielnicy Ugaryt zawinięte w lniane płótno figurki byka, a także jakichś trzech bogów, z któ-

73

11. Ugaryt, stela kamlenna z przedstawleniem ofiary składanej b0gu Ełowi, wys. 47 cm.

74

rych w j ednej możemy się domyślić postaci Ela, w dwu zaś po­ zostałych - Baala. Wszystkie noszą ślady egipskiego stylu, j ed­ nakże z całą pewnością pochodzą z jakiejś rodzimej pracowni. El jest przedstawiony j ako stary mężczyzna o zmęczonym wyrazie twarzy w postawie siedzącej, jak przystało jego wiekowi. Ma na głowie wysoką tiarę, a długi płaszcz sięga mu do stóp obutych w złote sandały. Lewa j ego ręka trzyma prawdopodobnie jakiś symbol czy berło, a prawa wznosi się w błogosławiącym geście z dłonią zwróconą na zewnątrz. Zupełnie inaczej przedstawiony jest bóg burzy i pogody Baal. Jest kroczącym, wyprostowanym młodym mężczyzną w tiarze zewnątrz pozłacanej na głowie i haftowanej opasce na biodrach. W wyciągniętej lewej ręce miota oszczep albo błyskawicę, a w pra­ wej trzyma maczugę lub inną broń. Ten młodzieńczy, woj owni­ czy bóg był szczególnie lubiany w Syrii, ale także w Azji Mniej­ szej i w Mezopotamii górnej, gdzie czczono go j ednakże pod in­ nymi imionami, jak Adad i Teszub. Uwarunkowań jego kultu, jak już wspomnieliśmy, szukać trzeba w klimacie tych krajów, w któ­ rych na pierwszym miejscu stało rolnictwo zdane na opady at­ mosferyczne, a nie gospodarka oparta na zbudowanym przez człowieka systemie nawadniania. Imię " Baal " (po babilońsku Belu)

znaczyło po prostu pan " lub właściciel" , a połączone z nazwą " " miejscowości służyło do określenia każdorazowej l okalnej perso­ nifikacj i tego boga. Teksty mówią na przykład o Baalu z Sydonu (sydońskim), Baalu z Gebal (z Gubla/Byblos), Baalu z Libanu itd. Z nim identyfikowano bóstwa burzy o imionach : Adad/Addu, Ha­ dad i Teszub, a szeroko zażywaj ący czci bóg burzy z Halab j est właściwie Baalem" tego miasta, choć w źródłach nie natrafiono " na potwierdzenie takiej interpretacj i. Jak wynika ze znalezionych w Ugaryt tekstów, Baal mieszkał na górze Zaphon, zwanej póź­ niej przez Rzymian Mons Casius, a dziś Dżebel el-Akra (na po­ łudnie od ujścia Orantesu do Morza Ś ródziemnego) . Góra ta, wy­ soka na 1770 metrów, z wierzchołkiem skrytym zazwyczaj w chmu­ rach, j est widoczna wyraźnie z odległego o 50 kilometrów na po­ łudnie Ugaryt. Nadawała się więc znakomicie na siedzibę uj eż­ " dżacza chmur" Baala, boga burz i pogody. Zaphon, zwany w he­ tyckich i babilońskich tekstach Haz(z)i - był syryjskim Olimpem i uchodził w grecko-rzymskim antyku za miejsce święte i owiane legendą. Cykl opowieści o Baalu opisuj e dokładnie budowę jego pałacu na górze Zaphon, z okna którego rozlegał się potężny głos Baala, potem migotały błyskawice, huczały pioruny, a ludzie z trwogą spoglądali ku niebu. Gdy Baal z ziemi znikał, oznaczało to suszę, głód i nędzę, a gdy był w dobrym usposobieniu - uży­ czał ludziom, zwierzętom i roślinom pożywienia, zsyłaj ąc deszcz rodzący urodzaj . Nic tedy dziwnego, że imię Baala (także chyba w równoznacznych odpowiednikach Adad/Addu, Hadad/Teszub) występowało często nie tylko jako element imion własnych, lecz że sporządzano także mnóstwo wizerunków tego boga. Rozpozna­ liśmy go już na wielkiej steli jak również na dwu brązowych sta­ tuetkach znalezionych w Ugaryt. W spaniała głowa z kości słonio­ wej , odkryta tamże, przedstawia też według wszelkiego prawdo­ podobieństwa podobiznę tego młodego, walecznego boga burzy. (Tabl. VIII) W mieszkaniu pewnego ugaryckiego kapłana znale­ ziono kawał skorupy, odłamany z dużego glinianego naczynia, a na nim relief wyobrażający Baala między dwoma kozłami i j eleniem. W kananej skim świecie bogów poczesne miejsce przypadało rów­ nież boginiom, wśród których pierwszymi były Aszera/Aszirat, Asztart/Astarte i Anat. O kananejskim świecie bogów mamy pra­ wo mówić, gdyż poznaliśmy co najmniej siedemdziesiąt różnych bóstw z Ugaryt. Aszirat była stwórczynią" bogów i małżonką Ela. " W tekstach pojawia się też jako Elat, jako bogini" Asztart, bogi"

75

76

ni miłości i wojny w j ednej osobie, tak j ak mezopotamska Isztar czczona była nawet w Egipcie, gdzie ochraniała króla w walce ja­ ko "pani koni i wozów " , a epitet ten wskazuje na j ej pochodze­ nie z północy. Niemałą rolę gra ona również w Starym Testa­ mencie, a król Salomon wybudował dla niej świątynię na wschód od Jerozolimy. (I Król., 1 1 , 5, 23; II Król., 23. 13) Jedna z egip­ skich stel przedstawia ją nagą, jadącą na koniu i strzelającą z łu­ ku. Znaleziona w portowej dzielnicy Ugaryt (dziś Minet el-Beida) płaskorzeźba z kości słoniowej ukazuj e j ą jako boginię płodności i urodzaju, jako " boginię zwierząt" . Starannie wykonane dzieło snycerskie zdradza wyraźnie wpływy kreteńskie, a nawet greckie. Górna partia ciała bogini j est naga i dopiero od bioder do stóp zakrywa ją długa, bufiasta spódnica. W obu dłoniach trzyma ga­ łązki, ku którym wspinają się kozy. Nie popełnilibyśmy też mo­ że błędu, upatrując boginię Asztart w wizerunku umieszczonym na złotym wisiorku znalezionym w Ugaryt, gdzie stoi ona naga na grzbiecie lwa. Podobizny bogiń miłości i waLki, Asztart i Anat, mogły być identyczne, chyba że wyraźny napis przesądzał iden­ tyczność jednej lub drugiej . Tak więc boginię ze złotego wisiorka nazwano także Kadesz, tak samo jak boginię z egipskiego relie­ fu. Identyczny sposób odtwarzania postaci stawia tożsamość bo­ gini poza dyskusj ą. Anat, z przydomkiem " dziewica " , określana w mitach jako wier­ na siostra Baala, uchodziła też za wzór kobiecej piękności. Była czczona również w Egipcie, j ak tego dowodzi j ej podobizna na jednym z reliefów, opatrzona odpowiednim podpisem. Anat ma tu na głowie hełm, ubrana j est w ściśle do ciała przylegającą suk­ n ię, w rękach trzyma broń. Jej portretu możemy się też domyślać w rzeźbie na płycie z kości słoniowej , która niegdyś służyła jako element zdobny wystawnego królewskiego łoża ,..i została znale­ ziona w ruinach Ugaryt. Bogini ma tu podwójne skrzydła, pukle włosów spadają j ej aż na plecy (tzw. " pukle bogini Hathor" ), a na głowie sterczą rogi, między którymi widnieje słoneczna tarcza. Rzeźba zdradza wyraźnie egipski smak dworski owego czasu; j ej uk ryte pod suknią piersi ssie dwu młodzieńców ubranych w krót­ kie fartuszki. Z pozostałych bogów ugaryckiego panteonu trzeba j eszcze wy­ mienić boga morza, Jamma - antagonistę Baala, boga rzemiosł, sztuki i architektury Koszara, boga śmierci Mota i boga zarazy Reszefa. Odmiennie niż sprawca urodzaju Baal, Mot przynosił suszę i zamieranie świata roślinnego. Zmiana pór roku, będąca od-

12. Ugaryt , zloty wisiorek z przedst.:twieniem nagiej bogini stojącej na lwie, wys. 6 cm, ok. 1400 r. p.n.e.

powiednikiem tych zjawisk, znalazła swój literacki wyraz w mi­ cie opowiadającym o walce między Baalem a Motem. Prócz bogów " olimpijskich " było j eszcze w Syrii mnóstwo do­ brych i złych duchów, demonów grasujących między niebem a zie­ mią. Toteż kapłani zajmowali się nie tylko odprawianiem nabo­ żeństw, lecz także magią i czarnoksięstwem. W trakcie prac wy­ kopaliskowych odkryto w Ugaryt w domu jednego z kapłanów " podręczniki " wróżenia z wnętrzności ofiarnych zwierząt: wątro­ by i płuc, ulepione z gliny i zaopatrzone w objaśnienia w alfa­ betycznym piśmie klinowym. O kulcie zmarłych wiemy niewiele, choć w Ugaryt odsłonięto wiele grobów podobnych do tych, które odsłonięto też na wyspach Morza Egej skiego. Są to usytuowane tuż pod domami lub niedale­ ko nich krypty, do których schodziło się po stopniach niewielkie­ go korytarzyka. Czworokątne cele grobowe o ukośnych ścianach nakryte były stropem z płaskich płyt kamiennych albo niekiedy także kopułą z wystających (na brzegach) kamiennych kręgów. Nie cała wprawdzie ludność Syrii z epoki późnego brązu wyzna­ wała przypuszczalnie religię, jaką poznaliśmy z mitologicznych tekstów ugaryckich. Wspominaliśmy j uż o kulcie huryckiego bo­ ga burzy i j ego żony, bogini Hebat, i o bogini miasta Alalah, Isz­ tar, czczonej tu na pierwszym miejscu; nie wiadomo tylko, czy nazywano j ą tu tym, czy innym imieniem. W Karkernisz za pa-

77

nią miasta uchodziła Kubaba, a j ej kult potwierdzają jeszcze źród­ ła datuj ące się z l tysiąclecia p.n.e. Ponadto religia ludowa mu­ siała często odbiegać w wierzeniach szerokich kręgów syryjskiej ludności od religii oficjalnej . Ten wzgląd był także prawdopodob­ nie przyczyną pisemnego uporządkowania nie zawsze jasnych tradycj i. Jak wynika z podpisów na tabliczkach - tym, który głównie nakazał i kontrolował spisywanie, był król Ugaryt, Nik­ madu II. Ugaryckie teksty dają świadectwo istnienia w istocie j ednolitego kananejsko-syryjskiego panteonu, mimo iż poszcze­ gólne bóstwa często były czczone pod różnymi imionami. Jednak­ że w Syrii nie doszło widocznie do pełnego i j ednolitego uregulo­ wania i usystematyzowania spraw kultu jak w Mezopotamii czy w Egipcie. Przyczyny tego należy szukać w rozczłonkowaniu po­ l itycznym kraju, j ego położeniu między narodami o różnych reli­ giach jak również w silnym zróżnicowaniu etnicznym. Mimo to można rozróżnić dwie zasadnicze koncepcje wierzeniowe: pierwsza to istnienie kosmicznego boga-stworzyciela, którą ugaryckie mi­ ty uosabiają w postaciach Ela i jego małżonki Aszirat, druga to istnienie twórcy opadów atmosferycznych dających wszelkiemu stworzeniu życie; twórcą takim w Ugaryt jest Baal. Osiedlenie się na tych ziemiach pierwotnie na pół koczowniczych plemion z ich szczególnie występującym kultem boga burzy może spowo­ dowało dalsze pogłębienie się j uż istniejącego rodzimego kultu tego boga i sprawiło, że Baal/Hadad wystąpił na czoło syryjskiego panteonu w towarzystwie kilku j eszcze bogiń urodzaju. Mimo krytyki uprawianej gwałtownie przez proroków Starego Testa­ mentu w odniesieniu do kananejskiej religii Syrii i Palestyny, którą to religię uważali za bałwochwalstwo, mimo zdecydowanego odżegnywania się od kultów kananejskich, nietrudno stwierdzić, że niektóre zapożyczenia przedostały się stąd do religii boga Jahwe, a następnie do chrześcijaństwa.

Syria pod panowaniem Hetytów

Po uwieńczonej sukcesem wyprawie do Libanu i włączeniu do swojego obszaru państwa Amurru stanęli Hetyci przed zada­ niem umocnienia swego panowania w Syrii i uporządkowania tam administracji. Należało zorganizować taki system władzy, któ­ ry by im pozwolił na jak najlepsze ekonomiczne i militarne wy­ korzystanie nowych posiadłości (znacznie oddalonych od macie­ rzystej Anatolii i oddzielonych stromym Taurusem) bez koniecz­ ności napędzania własnymi środkami skomplikowanej machiny syryjskiej gospodarki. Jako zwycięscy przybysze przejęli byli już wcześniej w Anatolii nietknięte gospodarcze organizmy, które roz­ dzielili między siebie i wykorzystywali. System ten, nazywany zwykle porządkiem lennym, został obecnie udoskonalony i prze­ niesiony tu na obszary większe. Król Hetytów mianowicie narzu­ cił się Syrii j ako władca całego kraju, ale zostawił przy władzy zasadniczo rodzimych książąt syryjskich, o ile zachowywali się w stosunku do niego lojalnie. Syryjskie księstwa, nie licząc paru korekt granicznych, ostały się więc także w czasach zwierzchnic­ twa hetyckiego. Poszczególni książęta-regenci otrzymywali w len­ no od króla hetyckiego swe prowincj e w zamian za przysięgę na wierność, która obowiązywała także następców. Owo składanie przez wasali przysięgi nie było nowością, ale w tym wypadku wią­ zało się ściśle ze szczegółową umową lenną, sporządzaną w języ­ kach: hetyckim i babilońskim (akadyjskim), ustalającą precyzyj­ nie obowiązki wasali. Kontrakty takie były podstawą hetyckiego panowania w Syrii i zasługują stąd na bliższe poznanie. Wiele z nich zachowało się w mniej lub więcej kompletnym stanie. Zawierane z syryjskimi książętami od czasów Suppiluliu-

79

BO

my wszystkie redagowane są według określonego schematu, w którym zmiany dotyczą tylko szczegółów, a rzadko linii gene­ ralnej . Poprzedza je zawsze wstęp, wymieniający dyktującego układ wielkiego króla, czasem również j ego poprzedników. Na­ stępuje historyczna geneza zawieranego układu, reprezentująca wprawdzie całkiem hetycki punkt widzenia, lecz mimo to dla hi­ storyka bardzo wartościowa. Sięga ona często w odległą przeszłość i obrazuj e dawne stosunki między Hatti a każdorazowym kontra­ hentem w taki sposób, że przysługi świadczone kiedyś przez Hety­ tów są w szczególny sposób eksponowane. Teraz następują wła­ ściwe postanowienia układu, zawierające prawie wyłącznie obo­ wiązki zaprzysięganych książąt. Na pierwszym miejscu wymie­ niany j est obowiązek wierności wobec zwierzchnika i bronienia go: wasal mianowicie musiał świadczyć w każdym wypadku po­ moc wojskową zarówno w konfliktach Hetytów z państwami są­ siednimi, w wyprawach obliczonych na zdobycie łupu i ekspedy­ cjach karnych, jak w uśmierzaniu powstań wewnątrz państwa hetyckiego. Zbiegowie z krajów hetyckich podlegali natychmiasto­ wej ekstradycj i, gdy tylko znaleźli się na obszarze władzy wasala. Tenże musiał się raz w roku zjawiać u władcy-zwierzchnika dla złożenia hołdu i daniny. Ta ostatnia powinność obowiązywała nie­ kiedy także w stosunku do członków rodziny królewskiej i naj­ wyższych dostojników dworu. Dokładna wysokość i rodzaj danin regulowane były, jak się wydaje, specjalnym układem dodatko­ wym. Świadczenie daniny w układach właśnie z syryjskimi ksią­ żętami stanowiło istotny rdzeń zobowiązań, w czym nie ma nic dziwnego, gdy się zważy, jak bardzo syryjskie miasta były boga­ te. Tak na przykład na Aziru, króla Amurru, i na j ego następców nałożono haracz w wysokości trzystu szekli " oczyszczonego, wy­ borowego, pełnowartościowego złota" i kamieni szlachetnych; pod­ kreślenie jakości złota zdradza, że niektórzy lennicy próbowali podsuwać pośledniejszy kruszec. Świadczenie haraczu jest szczegól­ nie wyeksponowane w punktach układu króla Hetytów, Suppilu­ liumy, z królem Ugaryt, Nikmadu II; oto Hetyta zawarował so­ bie w nim udział w zyskach, jakie Ugaryt ciągnęło z szeroko roz­ winiętego handlu i kwitnącego rzemiosła. Odkryty w Ugaryt tekst alfabetyczny ze streszczeniem akadyjskim wykazuje, w jaki spo­ sób z kolei ten haracz król Ugaryt przerzucał na barki ludności. Zawiera on listę osiemdziesięciu miejscowości okręgu ugaryckie­ go, na które nałożono daninę od 13 do 1 50 szekli (zapewne stosownie do zamożności lub liczby mieszkańców) dla " słońca " . Pod

" słońcem" możemy się domyśleć króla hetyckiego, który ten ty­ tuł nosił. Książętom pozostawiono daleko posuniętą wewnętrzną autonomię, lecz odmawiano .prawa prowadzenia samodzielnej po­ lityki zagranicznej . Gdy tylko przestali wypełniać zobowiązania lenne, król hetycki .zmieniał księcia w swym wasalskim państwie, wyznaczając innego, często z tej samej rodziny. Teksty układów kończyły się listą bogów jako świadków, wśród których znajduje­ my j ako personifikacje bogów : rzeki, źródła, ba, nawet chmury. Na koniec groziło się wasalowi wszelakimi klęskami lub życzyło wszelkiej pomyślności (za pomocą formułek potępienia czy błogo­ sławieństwa) stosownie do tego, jak w przyszłości będzie on prze­ strzegał postanowień układu. Gdy wasal zmarł lub po bezskutecznej rewolcie został przez zwierzchnika pozbawiony władzy, król hetycki zawierał z jego następcą nowe porozumienie; działo się tak również, gdy z jakich­ kolwiek przyczyn oryginał układu zdeponowany z Hattusas za­ ginął. W ten właśnie sposób odnowiono układy dla następców wy­ mienionego już Aziru z Amurru, książąt: Duppiteszub, Benteszi­ na i Szauszgamuwa (lub Isztarmuwa) oraz dla Tette z Nuchaszsze, Talmiszarrumy z Halab i Nikmadu II oraz Nikmepy z Ugaryt. Pod koniec 13 stulecia p .n.e. został nawet zawarty układ z Talmi­ teszuhem z Karkemisz. Był to wprawdzie układ parytetowy, tzn. polegający na równouprawnieniu partnerów, choć od połowy 14 w. królowie Karkernisz uchodzili za wicekrólów hetyckich. Zawarcie tego układu j est odbiciem procesu, który zakiełkował w chwili zdobycia Syrii przez Suppiluliumę. Gdy król ten zajął Karkemisz, •będące silną warownią nad Eu­ fratem, po tydzień trwającym oblężeniu (j eśli wierzyć sprawozda­ niu Mursilisa), potraktował akropol i dolne miasto w sposób bar­ dzo różny. Podczas gdy dolne miasto doszczętnie splądrował i lud­ ność wysiedlił, to świątynie (na akropolis) pozostawił nietknięte, co więcej, król Hetytów " pokłonił się" nawet przed czczonymi tam bóstwami. Aktem tym pragnął niewątpliwie wywołać wra­ żenie, że j est prawowitym władcą miasta. Ten sposób potrakto­ wania bogów zdobytego kraju przypomina w jakiejś mierze Alek­ sandra Wielkiego, który oddał cześć bogom Egiptu i Mezopotamii. Suppiluliuma ·zmierzał do .przekształcenia tego strategicznie zna­ komicie położonego miasta w ośrodek swego panowania nad Syrią. Na wicekróla wyznaczył swego syna Pijaszszili (z imieniem hu­ ryckim Szarrikuszuch), co miało ująć silny element hurycki w tym mieście, i powierzył mu kontrolę syryjskiej części swego państwa.

81

�' .a L

' ''"

,.

.

�l )

"

l .

13. Medinet Habu, wycinek z egipskiego reliefu. Oddziały Ramzesa III (?) szturmują miasto Tunip.

82

Specjalny układ z osadzonym w Mitanni protegowanym Suppilu­ liumy, Matiwazą, miał zapobiec buntowi Karkernisz przeciw no­ wemu panu. Istotnie w czasach późniejszych stało się Karkernisz podporą Hetytów w sprawowaniu władzy nad ich syryj skimi po­ siadłościami. Na dodatek w ośrodku kultu religijnego północnej Syrii, w Halab, osadzony z ostał inny syn Suppiluliumy jako ka­ płan bogów Teszub, Hebat i Szarun, a do prerogatyw kapłańskich przydano mu niektóre uprawnienia wicekróla. Podczas gdy j ednak znaczenie Halab w dziedzinie politycznej malało, potęga królów Karkernisz rosła. Znalezione w Ugaryt akadyjskie teksty dostar­ czyły licznych dowodów na to, jak dalece Pij aszszili/Szarriku­ szuch i j ego następcy : Szachurunuwa, Initeszub i Talmiteszub wkraczali na arenę wydarzeń w Syrii i coraz bardziej rozbudowy­ wal i swą władzę, aż pod koniec wymieniano ich jako niemal równych królowi h etyckiemu.

W początkowych dziesięcioleciach hetyckiego panowania było mnóstwo okazji do ingerowania w polityczne sprawy Syrii. Wier­ ność bowiem wa1sali wobec królów hetyckich zależała każdora'Zo­ wo od aktualnej potęgi tych ostatnich. Gdy po śmi(>rci Suppilu­ liumy w samej Azji Mniejsz.ej wybuchły zamieszki, syryjskie księ­ stwa nie pozostały bezczynne. Przez szereg lat prawie cała Syria chwytała za broń przeciw hetyckiej przemocy, ale powstania za­ łamywały się wsl{;utek interwencji wicekróla Karkernisz i księcia Amurru, który pozostał po stronie Hetytów. Mursilis II, syn Sup­ piluliumy, przywróciwszy uprzednio hetycką supremację w Azji Mniejszej, zjawił się na •czele armii w północnej Syrii. Syryjscy książęta liczyli zapewne na pomoc Egilpcjan, lecz ta nie doszła do skutku, a Asyryjczycy dotarli aż do Eufratu i zatrzymali się nie­ daleko Karkemisz; ale i tym razem udało się jeszcze przywrócić zwierzchnictwo hetyckie w północnej Mezopotamii. Restytuowana wierność hetyckich wasali (zgodnie z zawartymi dawniej ukła­ dami) została znów wystawiona na ciężką próbę, gdy z początkiem 13 stulecia ożyły hetycko-egipskie zatargi o Syrię. Urzędowo ist­ niały od końca panowania Suppiluliumy, ale obie strony, pochło­ nięte sprawami wewnętrznymi, nie znajdowały czasu ani siły do prowadzenia wojny o Syrię. Stroną bardziej zainteresowaną byli Egipcjanie, którzy utraciwszy swe wpływy w Syrii, wyjąwszy cał­ kiem południową jej część, dążyli obecnie do rozszerzenia ich da­ · lej na północ. Seti I (19 dynastia) ruszył naprzód w kierunku Li­ banu, lecz nie zaryzykował rozstrzygającej bitwy z Hetytami. Prawdopodobnie udał·o mu się przy tej ·okazji odzyskać jednak wpływ Egiptu na Kadesz, acz krótkotrwały; stela z jego podobi­ zną, znaleziona tu w czasie prac wykopaliskowych, może być trak­ towana dako ślad tego wydarzenia. Ramzes II {1301-1325?) po­ maszerował na północ wybrzeżem, gdzie wpływy egipskie i tak sięgały, i może ta właśnie jego wyprawa przyniosła w rezultacie przejście na stronę egipską panującego podówczas w Amurru księ­ cia Bentesziny. Muwatallis, który tymczasem objął tron w Hattu­ sas, interweniował na czele największej, jaką mógł zdobyć, armii, by 'Zapobiec szerzeniu się wspomaganej przez Egipcjan rebelii. Kulminacyjnym punktem rozgrywki była sławna bitwa pod Ka­ desz, dosyć dobrze znana z dokładnego opisu egipskiego. Teksty; egipskie - zarówno oficjalny, jak i poemat sławiący bitwę - po­ dają, że Ramzes II miał w owej wyprawie {przedsięwziętej w pią­ tym roku swego panowania) przeciw sobie nie tylko Hetytów, lecz również liczne sprzymierzone z nimi ludy. Wymienia się między

83

84

nimi także wojska książąt Karkemisz, Halab, Nuchaszsze, Ugaryt i Kadesz, którzy zgodnie ze swymi lennymi zobowiązaniami, a Karkernisz j ako hetyckie wicekrólestwo, stanęli po stronie Mu­ watallisa, króla Hetytów. I ta walka mocarstw odbyła się na ziemi syryjskiej . Kto ją wygrał, opinie w tej sprawie są podzielone, ale w jej wyniku Hetyci znaleźli się w lepszym strategicznie położe­ niu, a nawet zdetronizowali wiarołomnego Banteszinę, księcia Amurru. Choćby na tej podstawie możemy uważać Hetytów za zwycięzców spod Kadesz, aczkolwiek osobista dzielność króla egipskiego uchroniła jego wojska od najgorszego. Hetyci utrzy­ mali panowanie nad całą Syrią i tego stanu rzeczy nie zdołały zmienić także akcj e Ramzesa w późniejszych latach j ego panowa­ nia. W dwudziestym pierwszym roku panowania tego faraona do­ szło do zawarcia traktatu pokojowego z królem Hetytów Hattusi­ lisem III (ok. 1282-1250) . Traktat dotrwał do naszych czasów w j ęzyku egipskim i akadyjskim. Wydaj e się, że sprawę uregulo­ wania granic - przypuszczalnie na bazie status quo - zastrzeżo­ no dla oddzielnej umowy. Egipt i Hatti stały się "braćmi na wie­ ki", a w 34 roku panowania Ramzesa, mężczyzny już sędziwego, do Egiptu przybyła hetycka księżniczka, by zostać j ego żoną. Nie­ wykluczone, że wtedy doszło także do osobistego spotkania obu władców - niektóre teksty b owiem wspominają, że Hattusilis III odbył podróż do Egiptu. To egipsko-hetyckie pojednanie przynio­ sło w każdym razie Syrii w rezultacie okres pokoju, który sprzy­ jał rozwojowi rzemiosła i handlu. Stosunki w syryjskich księstwach w ciągu półtorawiecznego pa­ nowania Hetytów można najlepiej śledzić na przykładzie bogate­ go Ugaryt, skąd pochodzą nie tylko przebogate materiały w po­ staci inskrypcj i w j ęzykach ugaryckim, akadyjskim i huryckim, lecz także znaleziska archeologiczne, co razem daje świadectwo osiągnięć kananejskiej państwowości. Ugaryckie teksty, prócz oświetlenia - do pewnego stopnia - stosunków politycznych w pozostałej Syrii, umożliwiły też odtworzenie pocztu królów Ugaryt od połowy 1 4 do początku 12 wieku p.n.e: Ammistamru I, Nikmadu II , Archalba, Nikmepa, Ammistamru II, lbiranu, Nik­ madu III i Hammurabi. Za czasów Nikmadu II, jak już wspomnia­ no, kraj podporządkował się Hetytom, ale dokonano też spisu ka­ nanejskich mitów i legend. Wielki pożar zamienił potem część miasta i pałacu w zgliszcza. Archalba ·przeciągnął Ugaryt na stro­ nę syryjskich rebeliantów i dlatego Mursilis pozbawił go władzy. Rządy objął jego brat, Nikmepa, z którym król Hetytów zawarł

14. Ugaryt, dwu m<:żczyzn z fryty na wozie z gliny,

wys. 19,5 cm, 13 wiek p.n.e.

nowy układ. Na mocy tego układu Ugaryt zostało poddane kon­ troli wicekrólów z Karkemisz, tracąc też około jednej trzeciej swego dotychczasowego terytorium, co j ednak obniżyło odpowied­ nio kwotę haraczu, j aki musiał być c orocznie świadczony na rzecz Hattusas. Za następców Nikmepy Karkernisz ciągle zwiększało zakres sprawowanej kontroli. Zachował się cały szereg rozporzą­ dzeń królów tego miasta, regulujących zagadnienia dotyczące Ugaryt. Najważniejsze z nich są rozporządzenia króla lniteszuba.

85 ,

- 86

Król Karkernisz był też drugą co do rangi instancją we wszystkich sporach między syryjskimi wasalami Hetytów. Głośnym przykładem tych sporów j est historia rozwodu króla Ammistamru II z Ugaryt; rozwiódł się on był z córką króla Amur­ ru Bentesziny, co niewątpliwie mogło przekształcić istniejące na­ pięcie między oboma księstwami w bezpośrednie naruszenie po­ koju w Syrii. Nic tedy dziwnego, że wydarzenie wywołało nie tyl­ ko interwencj ę króla Karkemisz, lecz nawet samego wielkiego króla hetyckiego, rzecz bowiem wiązała się ze sprawą sukcesji w tym ważnym portowym mieście. W pieczętowanym przez Tud­ chalij ę IV (ok. 1250-1 220) dokumencie zredagowanym w j ęzyku babilońskim (akadyjskim) czytamy o tym: " Przed moim maj e­ statem Tudchalija, wielkim królem, królem Hatti, Ammistamru, król Ugaryt, pojął za żonę córkę Bentesziny, króla Amurru. Ale ona wysilała się j eno sprawić Ammistamru ból głowy. Ammista­ mru, król Ugaryt, rozwiódł się tedy na zawsze z córką Bentesziny. I wszystko, co córka Bentesziny wniosła do domu Ammistamru (jako posag), winna zabrać i opuścić dom Ammistamru! Gdyby zaś Ammistamru coś był z tego sprzedał (lub: wzbraniał?), to synowie Amurru winni przysięgą poświadczyć, a Ammistamru zechce im za to dać coś zastępczego. W Ugaryt zaś niech następcą tronu będzie Utriszarruma. Gdyby Utriszarruma powiedział : «ja chcę iść za matką» (to j est córką Bentesziny), wtedy winien on szatę swoją złożyć na tronie, a Ammistamru, król Ugaryt, wyznaczy innego z synów swych na następcę tronu w U garyt. Gdy Ammistamru spełni swój los (tj . umrze), a Utriszarruma zabierze rodziciel·kę swą i uczyni ją w Ugaryt królową-matką, wtedy Utriszarruma winien złożyć szatę na tronie i odejść, dokąd chce. Mój maje­ stat natenczas posadzi na tronie królestwa innego syna Ammista­ mru. Zaś w przyszłości córka Bentesziny nie będzie żywić roszczeń względem swych synów, córek i zięciów, (albowiem) należą oni do Ammistamru, króla Ugaryt. Gdyby atoli roszczenia takie pod­ niosła, to on zasłoni się przeciw niej (pokaże j ej) niniejszą tabli­ cą. " (J. Nougayrol, Palais Royal d'Ugarit IV., s. 1 26) Król Karkernisz i wicekról Syrii, Initeszub, wydał jeszcze do­ datkowy dekret dotyczący spraw majątkowych; określał on, co winno było pozostać w Ugaryt jako własność Ammistamru. Nie znamy prawdziwych przyczyn rozwodu i nie wiemy, w jaki spo­ sób córka króla Amurru i siostra panującego króla Sauszgamuwy przyprawiała swego małżonka o "ból głowy" , w każdym razie związek małżeński z Ammistamru trwał od wielu lat i owocem

15. Odcisk

pieczęci-stempla

króla

Inite­

szuba z Karkernisz z obrazkowo-luwijsk;ą

(wewnątrz) i klinową dą, średnica 4,6 cm.

(zewnątrz) legen­

j ego było kilkoro dzieci. Powody te musiały być chyba nie pry­ watnej , lecz politycznej natury. Jaką decyzj ę podjął następca tro­ nu Utriszarruma - tego również nie wiemy, ale po śmierci ojca tronu po nim widocznie nie objął. Uwierzytelnienie i nadanie mocy prawnej wszystkim tym wy­ pisanym po babilońsku klinowym pismem układom, traktatom, rozporząd zeniom i orzeczeniom następowało zazwyczaj przez od­ ciśnięcie pieczęci w j eszcze wilgotnej glinianej tabliczce, na któ­ rej akt był właśnie wypisany. Wśród tych pieczęci widniej ą w zależności od charakteru każdorazowego dokumentu � nie tył­ lm osobiste pieczęcie królów i królowych Ugaryt, lecz także wiel­ kich królów Hatti, królów Karkemisz, a czasem hetyckich książąt i wysokich urzędników. Jedna z pierwszych, jaka się zachowała, to pieczęć króla Hetytów, Suppiluliumy, odciśnięta na dokumen­ cie z Ugaryt, którego zdobycie sobie właśnie przypisywał. Na in­ nych odciskach pieczęci widniej ą imiona j ego małżonki Tawanan­ ny, księżniczki babilońskiej , następnie Mursilisa II, Hattusilisa III razem z Puduhebą, j ego mocno aktywną politycznie żoną, Tud­ haliji IV, a także Initeszuba i Talmiteszuba z Karkernisz oraz Sauszgamuwy z Amurru. Interesujące, że właściciel pieczęci bywa wymieniany nie tylko w babilońskim piśmie klino�m, lecz rów­ nież za pomocą innego rodzaju pisma rozpowszechnionego w Azj i Mniej szej , mianowicie tzw. hieroglificzno-hetyckiego. Występo-

87

wanie tego systemu pisma stwierdzono w Ugaryt dotąd wyłącznie na odciskach pieczęci, jednakże w Syrii pojawia się on w l tysiąc� leciu w napisach na większych pomnikach i w tekstach dłuższych. Mimo że nie uporano się jeszcze z jego ostatecznym odcyfrowa­ niem, a znaki sylabowe ze swymi licznymi odmianami niekiedy j eszcze utrudniają czytanie, jest dziś rzeczą bezsporną, że język, który to pismo wyraża, miał charakter indoeuropejski. Jest on spokrewniony nie tyle z hetyckim, co raczej z j ęzykiem luwijskim, będącym innym językiem indoeuropejskim Azji Mniejszej . Toteż winnśmy raczej mówić o luwijskim piśmie hieroglificznym" lub " (jako że nie chodzi tu o "święte" pismo) o "luwijskim piśmie obrazkowym". Składa się ono, j ak zdołano stwierdzić, z trzech elementów: znaków słownych (ideogramów), znaków fonetycz­ nych (zgłosek i samogłosek) i znaków (określników) wskazujących (determinatywów). Foczątek wierszy można łatwo rozpoznać po tym, że głowy ludzkie lub zwierzęce ku niemu patrzą, a ręce i nogi ku niemu są skierowane. Kierunek pisma zmienia się z każ­ dą następną linią. System ten nazywa się z grecka " bustrophe­ don", co znaczy: " sposobem zawracania wołów", i ma związek z praktyką rolnika zawracającego woły po dooraniu do końca bruzdy. I tak j awi się przed naszymi oczami z owym "obrazko­ wym pismem luwijskim" inny system pisma, który obok hiero­ glifów egipskich, pisma gublijskiego (z Gubla/Byblos) i ugaryc­ kiego pisma klinowego zachował się na pomnikach leżących w ziemi syryjskiej aż do naszych dni.

Handel i rzemiosło Syrii w czasach hetyckich

Mimo dowodów wpływu wielkiego króla Hetytów na sytuację polityczną Syrii, który potwierdzają ugaryckie dokumenty i dwu­ j ęzyczne pieczęcie - stosunki handlowe ,syryjskich miast, a w szczególności śródziemnomorskich portów, opierały się na in­ nych partnerach: Cyprze, wyspach Morza Egejskiego, Egipcie i Palestynie. Naj lepszy wgląd w stosunki handlowe późnego okre­ su brązu, tj . 2 połowy 2 tysiąclecia, mamy znów do zawdzięczenia bogatym znaleziskom ugaryckim, wśród których oprócz wielu do­ wodów archeologicznych występują liczne dokumenty gospodar­ cze pisane agaryckim pismem alfabetycznym. W miastach takich jak Ugaryt, bogatych w kwitnące rzemiosło, ale opieraj ących swą egzystencj ę głównie na handlu, szczegól­ na rola musiała przypadać kupiectwu. Tym może wypada tłuma­ czyć fakt, że lista przydziałowa na olej , sporządzona w królewskim pałacu, przewiduj e większe racje dla kupców aniżeli dla innych grup zawodowych. Największym przedsiębiorcą był sam król, kt6ry parał się handlem, mając na usługi własnych kupców. Podróżo­ wali oni na j ego zlecenie i zaopatrywani bywali prawdopodobnie z j ego kasy w niezbędne Kapitały obrotowe. Według tekstów z Ugaryt zagadnienia handlowe były więc czę­ sto osią innych, zwłaszcza że handel i dyplomacja szły ręka w rę­ kę. To, że kupcy często podróżowali w sprawach dyplomatycz­ nych, miało j eszcze szczególny powód: j ak się zdaj e, posłowie kró­ la korzystali z pewnego rodzaju nietykalności, a tej znowu mogli kupcy potrzebować na swoich dalekich i niekiedy bardzo niebez­ piecznych wyprawach. Toteż królowie zwykli byli zawierać między sobą układy przewidujące odszkodowania na wypadek zabój-

89

90

stwa któregoś ze swoich kupców, gdyż oznaczało to przecież ich osobistą finansową stratę. Jeden z takich układów, zawarty po­ między Initeszubem z Karkernisz a Ammistamru II z Uga ryt (Tabl. IX), dochował się do naszych czasów. Przewidywał on j ako rekompensatę trzykrotne świadczenie zastępcze za każdego za­ mordowanego królewskiego kupca i za zrabowane mu towary. Je­ śli więc kupiec został zabity - to j ego "pryncypałowi", królowi Karkernisz lub Ugaryt (jak w tym wypadku), należały się trzy osoby zastępcze oraz trzykrotna wartość zrabowanych towarów i gotówki. Prócz tych kupców królewskich prosperowali w Ugaryt oczywiście także kupcy prywatni, dochodzący czasem do wielkich majątków. Tak np. dokumenty podają nazwisko niejakiego Sina­ ranu, obszarnika i kupca zaTazem, który handlował głównie z Kre­ tą i uzyskał nawet od króla szereg przywilejów finansowych. Wiadomo, że kupcy ugaryccy mieli swe agendy i w innych mia­ stach portowych syryj sko-palestyńskiego wybrzeża, np. w Arwad, Tyros, Askalon, Akka i Usznatu, a także na Cyprze (Alaszij a), gdzie żyli widocznie kupcy ugaryccy ze swymi rodzinami. I odwrot­ nie - w samym Ugaryt mieszkało też wielu zagranicznych kup­ ców, i to w osobnej dzielnicy, p odległej nadzorowi ugaryckiego urzędnika. Ważną wśród nich rolę odgrywali kupcy z cylicyjskiego miasta Ury uprawiający handel na zlecenie wielkiego króla Hety­ tów, który za ich pośrednictwem uczestniczył we wschodnio-śród­ ziemnomorskim obrocie handlowym i czerpał z niego zyski. Zdaje się, że ich aktywność powoli odczuwana była w Ugaryt j ako pew­ nego rodzaju ciężar i że dlatego król Ugaryt zwrócił się do Rattu­ silisa III z odpowiednim zażaleniem. W odpowiedzi przysłano z Hattusas do Ugaryt rozporządzenie w postaci listu. Był on znowu napisany w języku i pismem babilońskim oraz zaopatrzony w pie­ częć króla i j ego małżonki : "Tak (mówi) pod pieczęcią Tabarna Hattusilis, wielki król, król Hatti: Mów do Nikmepy (co znaczy, że mówić miał posłaniec przy odczytywaniu listu) : skoro ty do mnie tak mówiłeś: «Kupcy, sy­ nowie Ury, kładą się wielkim ciężarem na kraj twego sługi» majestat, wielki król, uczynił ugodę dla synów Ury (w ich stosun­ kach) z synami Ugaryt : Synowie Ury mogą uprawiać handel w Ugaryt latem, ale gdy nadejdzie zima - należy ich odesłać z Ugaryt do ich kraju, synowie Ury nie będą mieszkali zimą w Ugaryt. Domów i pól nie będą nabywać za swoje srebro. Gdy kupiec z Ury roztrwoni w Ugaryt przydzielone mu srebro, to król Ugaryt zabroni mu mieszkać w swym kraj u, a gdy srebro synów

Ury znajduje się u synów Uga.ryt, a ci nie będą mogli go zwró­ cić - tedy król Ugaryt wyda człowieka (tj . dłużnika), j ego żonę i jego dzieci w ręce kupców, synów Ury. Ale kupcy, synowie Ury nie będą mieć zamiarów względem domów (i) pól króla Ugaryt. Takie porozumienie między kupcami, synami Ury a synami Uga­ ryt uczynił j ego majestat, wielki król. " (J. Nougayrol, Palais Royal d'Ugarit IV, s. 103) Modus vivendi stojących w służbie hetyckiej kupców z Ury za­ mieszkałych w Ugaryt uregulowano więc drogą kompromisu: W porze letniej , gdy po żniwach było czym handl·ować i morze lepiej sprzyjało żegludze, kupcy z Ury mogli się oddawać swemu procederowi w Ugaryt, ale nie mogli za zarobione pieniądze na­ bywać ani domów, ani ziemi, co może już często praktykowali. Natomiast w zimie, gdy warunki żeglugowe i tak były marne, po­ zostawali w swym rodzimym porcie na południowym wybrzeżu Azji Mniej szej . Jak znaczna musiała być ugarycka flota za czasów zwierzchno­ śCi hetyckiej - vvidać z listu skierowanego do kTóla miasta w spra­ wie uzbrojenia aż stu pięćdziesięciu j ej statków. Jak statki te mogły wyglądać? Może tak, jak j e przedstawiono na fajansowej pieczęci z tak zwanego Małego Pałacu w U garyt, a więc jako barki z pięcioma wiosłami z każdej strony i z żaglem, choć na pewno typów było wiele różnej wielkości i stopnia wyposażenia. Mimo iż żegluga szła pasmem wód przybrzeżnych, była ona bardzo niebezpieczna. Toteż królowie Ugaryt i Alaszij i (Cypru) musieli się zdecydować na wspólne zwalczanie piratów, zagrażaj ących żc.g­ ludze we wschodniej części Morza Śródziemnego, a j edno z pism króla Tyru do króla Ugaryt donosi o rozbiciu się statku należącego do ugaryckiego armatora. Nieszczęście wydarzyło się poza wodami Tyru, ale załodze udało się wprowadzić uszkodzony statek do por­ tu w Akka. Z okazj i rozbicia się statku dochodziło czasem do pro­ cesów, gdy zagadnienie winy pozostawało niejasne. O j ednym z takich procesów dowiadujemy się z listu-rozkazu królowej he­ tyckiej Puduheby, wydanego w imieniu królewskiego małżonka , Hattusilisa III: " Maj estat mój tak (mówi) : Powiedz Ammistamru (w Ugaryt) : Gdy ten człowiek z Ugaryt oraz Szukku (być może jest to bezpo­ średni poddany króla Hetytów) zjawili się przed moim maj esta­ tem na sąd, Szukku rzekł tak : «Jego statek rozbił się 'O nadbrze­ że!», ale człowiek z Ugaryt odparł: «Szukku przemocą (?) r ozbił mój statek.» Mój majestat rozsądził ów spór tak : Przełożony że-

91

16. Ugaryt,

odcisk

pieczęci

fajansowej :

barka

z żaglem pięciowioslowa.

92

glarzy w Ugaryt winien złożyć przysięgę, a po tem Szukku winien zapłacić za statek (Ugarytyjczyka) i za towary, co na nim były. " (J. Nougayrol, tamże, s. 1 1 8) Inskrypcj e wymieniaj ą także towaTy eksportowane z Ugaryt i innych miast Syrii. Podobnie jak i przed wiekami ważnym arty­ kułem było tu syryjskie drewno p oszukiwane do budowy statków, domów i wyrobu sarkofagów. Z drzewa jodłowego produkowano też smołę niezbędną do mumifikowania zwłok, a z drzewa mo­ ringa tłoczono wartościową oliwę. W j ednym z tekstów czytamy, że dwóm kupcom o identycznie (przynajmniej w ugaryckim) brzmiących nazwiskach, choć j eden pochodził z Cypru, a drugi z Egiptu, dano większe ilości oliwy. Liczne dokumenty, zwłasz­ cza z tzw. "sekretariatu" Małego Pałacu, dotyczą wywozu zboża; możemy przypuszczać, że część zboża uprawianego w okolicy Ha­ lab szła także na eksport przez port w Ugaryt. Do dóbr eksporto­ wanych należały też wyroby włókiennicze, które szły może do Gubla/Bybios i Aszdod (w Palestynie). Wino i miód wywożono na zachód i na p ołudnie w amforach, z których mnóstwo zachowało się w Egipcie, a ich podobizny można też oglądać na reliefach. Kruszce wydobywane w syryjskich górach wywożono w różnej postaci: j ako bryły rudy, sztaby lub w postaci gotowych wyrobów, przetapianych potem na inne cele w miejscu przeznaczenia . Przez Ugaryt i przez inne porty przywożono głównie miedź z Cy­ pru. Część j ej na miejscu, w Ugaryt, przerabiano. Król Egip­ tu, Merenptah, kazał kuć miecze w Ugaryt. Jak widać, Syria od­ grywała ważną rolę zarówno jako producent ważnych dóbr eks­ p orlo\vych, jak i pośrednik handlowy w gospodarczych stosunkach między krajami Starego Świata, a potęga kontrolująca Syrię przez to zdolna była do wywierania skutecznych nacisków na inne pań-

stwa. Gdy pod koniec 13 w. p.n.e. przyszło do rosnącego napięcia pomiędzy Retytarni a prącymi na zachód Asyryjczykami, Tudcha­ lija IV, król Hatti, wykorzystał zawarcie układu z księciem Amur­ ru, Sauszgamuwą, dla nałożenia blokady przeciw Asyryjczykom: " Twój kupiec nie powinien iść do kraj u Asyryjczyków i kupca stamtąd (tzn. od króla Asyrii) nie wolno tobie wpuścić do twego kraju, nie może on też przez twój kraj przechodzić! Gdyby jed­ nak wszedł do twego kraju - tedy p ojmij go i odeszlij przed mój majestat! Do tego zobowiązuj e cię przysięga na boga!" (A. Som­ mer, Die Ahhijava-UTkunden, Monachium 1 932, s. 32) Ścisłe prze­ strzeganie powyższego układu, a ściślej dyktatu zwierzchniego władcy, spowodowałoby było znaczne ograniczenie handlu Asyrii z Zachodem, gdyż Amurru stanowiło lądowy pomost dla handlu z Egiptem, a prócz tego kontrolowało część syryjskiego wybrzeża. Szeroko rozgałęzione stosunki handlowe Ugaryt i pozostałych miast syryjskich, a także handel wewnątrz kraju, ilustrują zna­ leziska archeologiczne, będące zwłaszcza świadectwem istnienia silnych wpływów świata mykeńskiego. Odpowiadają one przeto horyzontowi geograficznemu, j aki reprezentują ugaryckie teksty gospodarcze z tak zwanego Małego Pałacu. W j ego archiwum prze­ chowywan o głównie dokumenty dotyczące spraw zagranicznych, ale były i inne archiwa. Tak np. "południowo-zachodnie archi­ wum" zajmowało się ekspedycją tabliczek na ugarycką prowincję i za granicę. Dlatego też tabliczki wypalano w •p iecu i tym sposo­ bem czyniono trwalszymi. Piec taki - a znajdowało się w nim jeszcze 65 tabliczek z ostatniego, nie wyjętego j uż wsadu - zna­ leziono w trakcie a•rcheologicznej eksploracj i na j ednym z dzie­ dzińców Wielkiego Pałacu. Miał on około metra wysokości, 120 centymetrów zewnętrznej średnicy i formę dzwonu. Jak się zdaje, pisarze przygotowywali naraz do wypalania mniej więcej 100 tabli­ czek na j eden wsad. W momencie odkrycia przed piecem na ziemi leżały wielkie ilości dalszych tabliczek zapisanych przeważnie al­ fabetycznym pismem klinowym i będących częściowo tłumacze­ niem akadyj skich listów. Stan znaleziska przywodzi na myśl j a­ kieś katastrofalne zajście, którym mogło być zburzenie pałacu i całego miasta na początku 12 stulecia p.n.e. D okonane tu tłuma­ czenia obcoj ęzycznych tekstów miały ułatwić synoptyczne tablice z umieszczonymi obok siebie ugaryckimi znakami alfabetycznymi i akadyjskimi znakami sylabowymi. Dwie gliniane tablice zapisa­ ne cypryjsko-minojskim pismem (znalezione w południowej części Wielkiego Pałacu) należały może również do tekstów przewidzia-

93

94

nych do tłumaczenia. Prócz tego występuj e na ziemi syryjskiej je­ szcze j eden system pisma. Na tym samym miejscu odkryto też egipski tekst hieroglificzny, może z czasów panowania Seti l. Te archiwa stanowiły zaledwie małą cząstkę zajmującego prze­ strzeń około 9000 metrów kwadratowych pałacu ugaryokich kró­ lów. Można więc ten pałac zaliczyć do naj ogromniejszych budowli pałacowych epoki orientalnej , jakie dotąd poznaliśmy. Zawierał 'On w dwu k ondygnacjach ponad 60 pomieszczeń. Do j ego górnej części prowadziło 10 schodów, a wejście umożliwiały liczne zdobne w kolumny bramy. W czasie kopania znaleziono dwie bazy ko­ lumn wykonane z masywnych bloków miedzi, importowanej za­ pewne z Alaszij i (z Cypru). Na j ednej z nich jest nawet okładzina ze srebra. Na pałacowym dziedzińcu odkopano urządzenie podob­ ne do maneżu. Czy służył do uj eżdżania i prezentowania koni? Znalazła się między tabliczkami z królewskiego pałacu r ozprawa o leczeniu chorób koni, wykonana w trzech egzemplarzach. Ocem­ browana studnia dostarczała - j eszcze dziś zdatnej do picia wody, a w wewnętrznym podwórzu wschodniego skrzydła znaj­ dował się ogród. Całość była dobrze obwarowana, a rodzaj zapa­ sowego wyjścia wypadowego umożliwiał niespodziewany atak na oblegających, a także ucieczkę. Podłogi zdobiły mozaiki, a ściany wykładane były drogocennym drzewem. Architektura pałacu w Ugaryt nie wykazuj e żadnych pokrewieństw z budownictwem Mezopotamii i Azji Mniej szej , lecz j est podobna do architektury egejskiej . Już pałac Jarimlima w Alalah miał wyraźne ślady wpły­ wów zachodnich. Czy budowniczowie z Myken brali udział we wznoszeniu ugaryckiego pałacu? Rezonansu potwierdzaj ącego ta­ ką hipotezę można by się dopatrywać w mitologii, gdyż biegły w kunszcie rzemieślniczym bóg Koszar, który wybudował Baalowi na górze Zaphon pałac, j est w ugaryckich tekstach wiązany z wy­ spą Kretą, gdzie miała się znaj dować j ego pracownia. Ale brać też trzeba pod uwagę i to, że budowniczowie w Ugaryt odznaczali się ogromną zdolnością odtwarzania obcych wzorów, na co nie brak przykładów z innych dziedzin rzemiosła. Jako przykład budownictwa świątynnego owych czasów niech nam posłuży świątynia odkryta w Alalah w warstwie I B, a pocho­ dząca mniej więcej z końca wieku 13 p.n.e. Wzniesiono ją na gru­ zach spalonej poprzednio budowli, a tych gruzów użyto do pod­ wyższenia fundamentów, dzięki czemu gliniana posadzka nowej świątyni leżała o 75 centymetrów wyżej od poprzedniej . Przez szerokie ch-zwi, przedzielone na dwie części stojącą pośrodku na

17. Alalah, zarys fundamentowy świątyni miejskiej z warstwy I B, 2 pol. 1 3 wie­ ku p.n.e.

bazaltowej bazie k olumną, wchodziło się najpierw na prawie kwa­ dratowy dziedziniec. W trakcie budowy nowej świątyni pozo­ stawiono go na dawnym poziomie, a sama świątynia znalazła się dzięki temu jak gdyby na podium: j ej próg wznosił się na ok. pół metra nad poziomem dziedzińca. Ustawiono przed nim rodzaj platformy dla ułatwienia wejścia. Fokonawszy j eden stopień w platformie i kilka jeszcze kamiennych schodków - wchodziło się wreszcie do samej świątyni między figurami dwu lwów, któ­ rych głowy wystawały ponad platformę. Lwy pochodziły z po­ przedniej świątyni, przy której stały jako kamienie narożne. W no­ wej budowli wkomponowano je w platformę tak, że ich pokry­ te reliefami boki przestały być widoczne. Jeżeli z powtórnym ich użyciem wiązał się jakiś pietyzm dla budowli starej - to jeden z reliefów, przedstawiający króla Hetytów Tudhaliję IV i j ego małżonkę, został potraktowany inaczej . Znaleziono go bowiem w czasie prac wykopaliskowych jalw płytę brukową zwróconą rzeźbą w dół. Czy można to traktować jako dowód powolnego wy­ gasania wpływów hetyckich lub przynajmniej władzy samego wielkiego króla Hetytów w Syrii? Same drzwi świątyni miały

95

96

szerokość 2,3 metra i prowadziły do przedsionka podzielonego ściankami na trzy części. Stąd wychodziło się do celi o kształcie prostokątnej komnaty. Cała konstrukcj a j ednopiętrowa j est za wyjątkiem kilku szczegółów identyczna jak świątynia, która sta­ ła poprzednio na tym miejscu. Ze wschodniej dobudówki świątyni niewiele pozostało; może stanowiła ona rodzaj mauzoleum kró­ la Alalah, ldrimi'ego, bowiem znaleziono tu gruzy j ego posągu. Dalej znaleziono tu też podstawy figur, ozdobiony brązowy grot włóczni używanej przy obrzędach religijnych, pięczęć z obrazko­ wo-luwijskim napisem, ołtarz udekorowany łabędzimi szyjami i statuetkę siedzącej kobiety wykonaną w wapieniu. Świątynia i przybudówka zostały zniszczone w początkach 12 wieku p .n.e, w czasie wydarzeń, które przyniosły Azji: zachodniej zmianę sto­ sunków p olitycznych i kulturalnych. Uwieńczone znakomitymi rezultatami p oszukiwania archeolo­ giczne ostatnich dziesięcioleci odkryły przed nami nie tylko bu­ dowle pałaców i świątyń Syrii z epoki władztwa Hetytów, lecz również domy i mieszkania ludności. W Alalab budowano je czę­ ściowo na kamiennych fundamentach (ale nie wszystkie), na któ­ rych wspierały się ściany wznoszone z glinianych cegieł, które mo­ gły dźwigać j eszcze piętro górne. Mimo niszczącego działania cza­ su i zniszczeń tak wielkich, że trudno nieraz odgadnąć, w którym miejscu były bramy wejściowe - udało się stwierdzić ubitą gli'"" nę polepy służącej za podłogę oraz utwardzenie j ej i przyozdobie­ nie niekiedy warstwą białego gipsu albo wykładziną z wypalonych cegieł. Ściany tynkowane były biało, a często wnętrze ,oświetlone za pomocą specjalnych otworów-świetlików. Nie sposób dopatrzyć się w odkrytych domach prywatnych j akiegoś jednolitego syste­ mu budowania. W Ugaryt, gdzie domy mieszkalne sprawiają wra­ żenie nieco zamożniejszych, ściany budowano z kamienia i prze­ platano belkami, co tworzyło rodzaj "kratownicy" . Styl ten przy­ p omina budownictwo anatolskie w czasach panowania Hetytów, a także architekturę Myken, Tirynsu i Troi. Bogatsze domy miały większą ilość izb zgrupowanych wokół podwórza; na środku po­ dwórza stała także studnia z pitną wodą. Były tu i łaźnie, ustępy i kanalizacj a. Ulice przecinały się pod kątem prostym, co prze­ mawia za rozbudową miasta w oparciu o z góry nakreślony plan. Jak i dzisiaj , poszczególne grupy zawodowe ludności mieszkały w osobnych dzielnicach. Tak więc w dzielnicy południowej Ugaryt mieszkali rzemieślnicy-artyści, jako to: złotnicy, grawerzy i rzeźbiarze. W dzielnicy portowej (Minet-el-Beida) stały spichrze

i składy kupieckie, przypuszczalnie i kantory handlowe, poza tym odlewnie miedzi i wytwórnie purpury. Mieszkała tu - być mo­ że - ludność napływowa z obszaru egejskiego, co zdaj e się po­ twierdzać kształt czaszek znalezionych w odkopanych grobach. W pałacu króla i w domach prywatnych budowano groby dla zmarłych zwykle pod posadzką mieszkania. Ich sklepiony kształt przypomina przede wszystkim grobowce mykeńskie i przesądza o ich śródziemnomorskim charakterze. Budowane były równo­ cześnie z domami jako groby rodzinne, dostępne od podwórza wewnętrznego albo z odrębnej komórki na parterze przez szyb lub schody. Stawiano tam gliniane naczynia z wodą do picia dla zmar­ łych, małe czerpaki znaleziono jeszcze na swoim miejscu. Krypty grobowe dochodziły do ośmiu metrów kwadratowych powierzch­ ni, miały wysokość dorosłego człowieka, a kamienie ścian sięgały do 3 metrów długości. Wiemy zwłaszcza z ugaryckich mitów, że ppy śmierci członka rodziny sypano sobie na głowę popiół na znak żałoby i kaleczono ciało ciętymi ranami, zaś zwołani żałob­ nicy, mężczyźni i kobiety, napełniali dom głośnym lamentem. Z te­ go, co nieboszczykowi dawano na drogę do wieczności, mało za­ chowało się w grobach. Ufundowanie kamiennego grobowca było przedsięwzięciem bardzo kosztownym, na które mogły sobie po­ zwolić wyłącznie rodziny zamożniej sze, toteż w grobowcach moż­ na się było spodziewać niej ednej kosztowności z majątku zmarłe­ go. Ale o tym było wiadomo także obcym bandom, które na po­ czątku 12 wieku p.n.e. splądrowały i zniszczyły miasto Ugaryt. Natomiast w innych miejscach znalazło się wiele przedmiotów świadczących o wysokim poziomie syryj skiego rzemiosła arty­ stycznego. Z wyrobów złotnictwa ugaryckiego należy tu w pierwszym rzę­ dzie wymienić dwie złote miseczki znalezione w południowo-za­ chodniej części świątyni Baala. Jedna z nich, o średnicy 1 9 cm i brzegu 3 cm wysokim, ma płaskie dno, podzielone na dwa pola reliefowe, z których wewnętrzne przedstawia kroczące j eden za drugim kozły, a zewnętrzne - polowanie na dzikiego bawołu i ga­ zelę. Myśliwy, przypuszczalnie sam król ugarycki:, stoi, gotowy do wypuszczenia strzały, na lekkim ciągnionym przez dwa konie wo­ zie, używanym powszechnie od połowy 2 tysiąclecia także w Syrii. Tuż za wozem sadzi wielkimi skokami myśliwski pies. Chociaż płynny galop zwierząt zdradza wpływy egejsko-mykeńskie, a po­ stawa psa być może wpływ sztuki egipskiej , to jednak twórca tego dzieła śmiało mógł być Syryj czykiem, bo właśnie twórcze scale-

97

18. Ugaryt, złota taca ze scenami z polo­

w a n i a , średnica 19 cm,

98

15-14 wiek p.n.e.

nie staroazjatyckich, egipskich i egejskich pierwiastków było istot­ nym elementem syryj skiej sztuki w 2 tysiącleciu. Widoczne j est to także na przykładzie drugiej miseczki o okrągłym dnie i j eszcze b ogatszej dekoracji. Jest ona nieco mniejsza ( 1 7 cm średnicy) i ozdobiona trzema szlakarni ornamentacyjnymi przedmelonyroi kręgami różnych przedstawień. Centralna, najmniejsza scena uka­ zuje trzy pary kozłów przy drzewie życia - prastary, szeroko rozpowszechniony motyw. I tu, i w polu ·sąsiednim drzewa są mi­ sternie stylizowane i trudno rozpoznać ich rodzaj . Drugi pas przed­ stawień mieści dwa lwy i dwa dzikie woły. Główna scena, na trze­ cim, najbardziej zewnętrznym szlaku, ukazuj e polowanie na lwy, ataki tych zwierząt na inne dzikie zwierzęta, gryfa-ptaka, sfinksa i uskrzydlonego byka. Ze względu na miejsce znalezienia obu miseczek można domniemywać, iż służyły one raczej potrzebom kultowym, a nie do użytku codziennego. Statuetki bóstw i zwierząt, o których j uż wspominaliśmy, a tak­ że mnóstwo znalezionej broni to dalsze przykłady wysokiego po­ ziomu syryj skiej sztuki obróbki metalu. W samym domu arcyka­ płana, stojącym między świątyniami Baala i Dagana, odkryto 77 różnych egzemplarzy broni i przedmiotów z brązu. Jak wynika z napisów na kilku motykach - były to dary członka cechu ugaryckich brązowników. W Alalah znaleziono miecz z klingą w kształcie półksiężyca i rr-ękojeścią, na której widać wyżłobienia po zagubionych wkładkach zdobniczych. Obok przedmiotów metalowych rodzimych znaleziono w Ugaryt i w innych wykopali-

19. Ugaryt, mykeński

dzban

na wodę,

na nim wymalowana scena z wozem, zwierzęta

i

rośliny.

15-14

wiek p.n.e.

skach Syrii przedmioty sprowadzone z wysp Morza Egej skiego oraz narzędzia z Mezopotamii i Egiptu. Tak na przykład na klin­ dze j ednego z mieczy widniej e imię faraona egipskiego Merenpta­ ha, a ozdobna siekiera z figurami różnych zwierząt j est z pewno­ ścią pochodzenia mitannijskiego. Na wzmiankę zasługuj e też przy­ cisk w kształcie ludzkiej głowy odkryty w domu ugaryckiego ju­ bilera. Szczególnie wysoki kunszt r eprezentowali syryj scy rzeźbiarze w kości słoniowej , którzy surowiec mieli na miejscu, w Syrii, gdzie istnienie większych stad słoni potwierdzają pisane źródła pocho­ dzące z połowy 2 tysiąclecia. Delikatne wyroby snycerskie naj­ częściej nie ostały się niestety do naszych czasów w stanie zado­ walającym, lecz rozkawałkowane na tysiączne cząsteczki, których przeważnie niepodobna zrekonstruować. Z lepiej zachowanych prac w kości słoniowej wymieniono j uż figurkę ugaryckiej bogini urodzaj u, znane są też statuetki nagich kobiet z Alalah, głowy gazeli i płyty pokryte reliefami. Może najbardziej doniosłym od­ kryciem spośród dzieł wykonanych w kości słoniowej j est znalezisko w Wielkim Pałacu w Ugaryt. Oto podłoga j ednego z pomie-

99

100

szczeń niedaleko centralnego archiwUm była usiana drzazgami i większymi odłamkami, które udało się w części zrekonstruować. Fragment główny, odtworzony żmudną i drobiazgową pracą z czą­ steczek wygrzebanych z popiołu i spośród kamieni rozwalonego muru - przedstawia panel (płycinę) o wymiarach 100 X 50 cen­ tymetrów, który służył niegdyś jako ozdoba zbytkownego łoża królewskiego. Może też i lwie nogi znalezione w pobliżu były nogami tegoż łoża? Jak się okazało, panel składa się z dwu złą­ czonych z sobą płyt, z których każda składała się z ośmiu pły­ tek o wymiarze 24 na 1 0 do 1 2 cm. Z góry i z dołu zamykają je dwa fryzy przedstawiające walki zwierząt i sceny polowania, a pod fryzem dolnym biegnie j eszcze pas wypełniony figurami poj edynczych drzewek życia, oka odwracającego złe moce itp. Strona zwrócona do łoża przedstawia sceny z prywatnego życia króla. W polu centralnym widzimy czteroskrzydłą boginię z wło­ sami opadającymi w splotach na plecy, z dwoma rogami na gło­ wie (symbol jej boskości), nad którymi widnieje słoneczna tar­ cza ze znakiem błyskawicy i gwiazdami. Dwu młodzieńców ssie j ej piersi i są to może dwie figury symbolizujące jedną osobę, a mianowicie króla Ugaryt. Z lewej strony widniej e podobizna młodej księżniczki z naczyniem ofiarnym w j ednej ręce i ber­ łem kończącym się kwiatem lotosu w drugiej . Może jest to por­ tret królewskiej małżonki przedstawionej tu jako narzeczona? Na prawo od sceny środkowej widnieje kompozycja, która osią­ gnęła szczególny rozgłos i dotyczy intymnej sfery życia króla. Obrazki tego rodzaju są rzadkością, w naszym wypadku inspira­ cj a mogła pochodzić z Egiptu, ze sztuki okresu Amarna. Królowa obejmuj e lewym ramieniem szyj ę małżonka podając mu flakonik perfum, a on trzyma lewą dłoń na jej piersi. Dalej na tej samej stronie reliefu widzimy królewskiego strzelca z łanią na lewym barku : widocznie dopiero co ją ustrzelił. Strzelec wiedzie też na sznurze oswoj on,ego jelenia, który widocznie miał mu służyć jako przynęta dla dzikich zwierząt. Dalej kroczy jakiś dostojnik z obiat­ ną kozą, z egipska przybrany oficer gwardii przybocznej króla, a w końcu - po obu stronach plakiety - umieszczone są drzewa żywota. Strona zewnętrzna ma kompozycję odpowiednią do strony wewnętrznej , j ednakże dzięki swemu przeznaczeniu dla oka ob­ cych - przedstawia sceny z oficjalnego życia władcy. Widzimy go pośrodku, jak trzyma za czub klęczącego przed nim i błagającego o litość wroga i grozi mu sztyletem. Jest to ulubiony i powielany w wielu wariacjach motyw tak w Egipcie, jak i w Mezopotamii.

20. Ugaryt, waza-głowa znaleziona w dzielnicy portowej miasta, wys. 16 cm, 14, 13 wiek p.n.e.

Symbolizował on potęgę króla i nie musiał się wiązać z określo­ nym wydarzeniem militarnym. Na prawo widnieją postacie dwu oficerów z łukami i z bumerangiem (?). Wokół obu tych scen ma­ my obrazki z polowania. Oto król w tiarze na głowie zdobnej w egipski znak królewski stacza walkę z potężnym lwem, należy do .niego może młody lew, którego dalej na prawo stojący myśliwy nie­ sie na ramieniu; na lewo od króla naga bogini z berłem w kształ­ cie kwiatu lotosu i egipskim symbolem życia w rękach, na prawo, odziany w egipski strój , strzelec wznoszący ramiona w geście wy­ rażającym ,oddanie. Na koniec stoją i tutaj drzewa żywota. W czasie tych samych prac wykopaliskowych w Ugaryt znale­ ziono cały kieł słonia, na którego zewnętrznym łuku wyrzeźbio­ na j est naga bogini trzymająca dł01'lmi piersi. Sylwetka jej jest wypukła, podczas gdy dwa sfinksy obok niej przedstawione są bardziej płasko. Kość słoniowa była naturalnie tworzywem kosztownym i może używanie j ej na królewskim dworze wypada tłumaczyć wyczu­ leniem tam na modę płynącą z Egiptu, gdyż tamtejszej sztuce przyznawano prymat i uznawano ją za godną naśladowania. Inaczej przedstawia się sprawa z ceramiką, dla której tworzywo było

101

21. Ugaryt, mykeński idol gliniany w postaci kobiety, 14 wi ek p . n .e .

102

powszechnie dostępne każdemu. Obok wyrobów miejscowych do­ minowały tu naczynia gliniane importowane ze świata egejskie­ go albo wytwarzane na miejscu według wzorów mykeńskich. Wy­ sta;rczy tu wymienić szczególnie piękny egzemplarz naczynia "phydru" , na którym czerwonobrunatną farbą wymalowana j est scena z wozem. Podobny motyw przedstawia również znalezione w Ugaryt naczynie (mieszalnik), na którym widać wóz ciągniony przez dwa konie z siedzącymi na nim trzema mężczyznami. Szcze­ gólnie interesujący i osobliwy typ ceramiki to tak zwane wazy­ -twarze. Tak np. w Ugaryt znaleziono wysoki na 1 6 cm puchar w kształcie kobiecej głowy, a w Byblos - wazy w kształcie głów męskich. Podobne wazy-twarze znaleziono w Jerycho (Palestyna), w Tell Brak (górna Mezopotamia) i w Enkom i (Cypr). Pomiędzy licznymi wyrobami z terakoty znaleziono też wóz ze stojącymi na nim dwoma mężczyznami, co do którego nie ma pewności, czy była to zabawka, czy przedmiot o przeznaczeniu kultowym. Bez wątpienia temu ostatniemu służyły małe kobiece idole, przypu­ szczalnie przywiezione do Ugaryt przez imigrantów z Myken i czczone w ich domach. Identyczne kobiece idole wykonane z gli­ ny odkryto w późnomykeńskim Tirynsie. Jak wynika z tego krótkiego rej estru przykładów twórczości artystycznej w Syrii, pomostowe położenie tego kraju między ob-

szarami różnych kultur dawało różnorodność, jaką trudno zna­ leźć w innych rejonach Starego Świata. To, c o podówczas stwo­ rzono w Syrii, było wprawdzie kontynuacją rodzimych tradycji, ale wpływowi Egiptu towarzyszył obecnie przede wszystkim wpływ świata egejskiego. Mimo wyraźnych tendencji synkrety­ stycznych stworzono j ednak coś, co słusznie można uważać za sy­ ryjską sztukę późnego brązu, syryjską artystyczną twórczość, opartą na własnej tradycji ikonograficznej . Jakaż sztuka może się chełpić wyłącznym czerpaniem soków z własnej gleby? Równo­ cześnie obecność w Syrii licznych dzieł obcego pochodzenia j est wyraźnym dowodem szeroko rozbudowanej pokojowej wymiany handlowej . Ten rozwój został obecnie zakłócony inwazj ą nowych ludów, które w Syrii i w innych krajach doprowadziły do głęboko sięgających zmian w sferze polityki i kultury.

Wielki przełom: "ludy morskie" i Aramej czgcg

104

Faraon egipski Ramzes III (około 1 1 98-1 1 66) opowiada w jed­ nej ze swych inskrypcji umieszczonej w świątyni w Medinet Ha­ bu: "Obce ludy uczyniły na swych wyspach spisek. Nagle znik­ nęły kraj e i zostały w walce rozbite. Żaden kraj nie oparł się ich broni, począwszy od Hatti, Kode (tj . Kizzuwatna na południu Azji Mniejszej), Karkemisz, Arzawa (w południowej Azji Mniejszej), także Alaszija - (wszystkie zostały) naraz zniszczone. Rozbili obóz na jakimś miejscu w Amurru. Zniszczyli j ego lud, a j ego kraj był, jakoby nigdy nie był. Szli na Egipt i fala ognia szła przed nimi. Ich związek składał się z Filistynów, Zekrów, Szekeleszy, Denenów i Weszeszów - zjednoczonych krajów. Folożyli ręce na krajach całego globu, ich serca były pełne wiary i dufności. Nasze plany powiodą się! " (J. A. Wilson w dziele: J. B. Pritchard, Ancient near Eastern Texts Relating to the old Testament, Princeton 1950, s. 262) Jest to jak dotąd jedyna pewna nota o etnicznym ruchu, który j est znany jako wędrówka "ludów morskich" . Już na jedną ge­ nerację przed Ramzesem III, za panowania Merenptaha (ok. 1230), ludy przychodzące od strony morza dotarły wespół z Libijczykami z zachodniego kierunku aż do granic Egiptu, j ednakże zostały od­ parte. Niektóre szczepy tych "ludów morskich" pojawiają się na­ wet we wcześniejszych źródłach pisanych Bliskiego Wschodu. Ale teraz, w początkach panowania Ramzesa III, a prawdopodobnie j uż nieco wcześniej, zaczynała nadciągać morzem i lądem druga ich fala. Była to, jak się zdaje, autentyczna wędrówka ludów. Szeregi plemion ruszyły na wozach zaprzężonych w osły i na stat­ kach na zachodnią część Azji zachodniej i porwały tam za sobą inne ludy. O miejscu pochodzenia wędrujących wiemy bardzo

22. Medlnet Habu, wycinek z egipskiego reliefu przedstawiającego zwycięstwo Ram­

zesa III nad "ludami morskimi" nadclągającymi na wozach ciągnionych przez wo­ ły, pocz. 12 wieku p.n.e.

niewiele. Przekaz ze Starego Testamentu (Jeremiasz, 47, 4; Amos, 9, 7) mówiący, że Filistyni (Peleszet) przywędrowali z Kaphtoru z Krety, odnosi się zapewne tylko do j ednego z etapów owej wę­ drówki. Podobnie kraje bałkańskie były przypuszczalnie tylko strefą przemarszu i chwilowego postoju części tych plemion, które w historiografii nazywamy "ludami morskimi" . W począt­ kowych latach panowania Ramzesa III dotarły one aż do Amur­ ru w Syrii południowej , a Ramzes III wysłał tam przeciw nim wojska dla powstrzymania fali grożącej zalewem ziem nad Ni­ lem. Obcy przybysze zostali rozgromieni na lądzie i w bitwie morskiej u ujścia Nilu; oba te wydarzenia utrwalone zostały w kształcie plastycznym w Medinet Habu. Ich część osiedliła się w Syrii-Palestynie, na tym obszarze, który później właśnie od nich wziął nazwę. Na Zekrów natomiast, osiadłych w mieście Dor na południe od dzisiejszej Haify, natknął się egipski podróżnik Wenamon około roku 1 1 00 p.n.e. jako na korsarzy. Choć sami Egipcjanie utrwalili w piśmie i obrazie owe ważne wydarzenia, pozostawiając udane przedstawienia poszczególnych typów "ludów morskich" - z rdzennej Syrii brak do dziś pisanych dokumentów na ich temat. W tekstach ugaryckich udało się wprawdzie znaleźć wzmiankę o zbliżaniu się niebezpieczeństwa, lecz nie mówi ona o poj awnieniu się obcych zastępów pod samym miastem. Jeśli Ramzes III w cytowanej inskrypcji (z ósmego roku panowania) wspomina o zniszczeniu Karkernisz przez " ludy mor-

105

tea'

1 '1 1 h Y l

l

l



� -



· ­ · ­ · -

• :::::cr:::::7 1 1



11 D Dl [:::::':'!=, ,

M

23. Medlnet Habu, wycinek z egipskiego reliefu przedstawiającego jeńców syryjskich,

pocz.

106

12 wieku p.n.e.

skie " - to nazwa ta tyczy prawdopodobnie całej syryj skiej czę­ ści hetyckiego państwa rządzonej baTdzo samodzielnie z Karke­ misz. Ale ślady gwałtownych zniszczeń stwierdzonych w wyko­ paliskach syryjskich należy z pewnością wiązać z przegrupowa­ niami etnicznymi, j akie miały miejsce przy •końcu 2 tysiąclecia. Ugaryt - najwybitniejsze miasto handlowe w hetyckiej Syrii zostało zburzone właśnie wtedy i nigdy go już nie odbudowano. Ten sam los spotkał tak ważne miasta jak Alalah, Tunip i Kadesz. Odtąd na widownię wystąpiły inne miasta, przy czym chyba dzię­ ki załamaniu się panowania Hetytów w Syrii, jak i dzięki ustaniu wpływu Egiptu wykorzystywały one odzyskaną swobodę manewru dla wzmocnienia własnej pozycji. Pękła obręcz utrzymująca od zewnątrz spoistość syryjskich miast-państw, a do głosu doszedł syryj ski partykularyzm. Bardzo interesujących szczegółów sytua­ cji, jaka panowała tu około r. 1 1 00 p.n.e., dostarcza nam sprawo­ zdanie Egipcjanina W enamona, urzędnika w zarządzie świątyni Amona. W piątym roku podwójnego królowania faraonów Heri­ hora i Smendesa został on wysłany do Byblos po drzewo cedrowe, pilnie potrzebne do naprawienia łodzi procesyjnej boga Amona. Zaopatrzony w niewielką ilość złota i srebra podróżował Wenamon

na syryj skim statku na północ. Największą część sprawozdania zajmuje opis pobytu w Byblos, mieście, które z dawien dawna zaopatrywało Egipt w drzewo. Księcia Byblos znalazł Wenamon na górnym piętrze pałacu przy oknie, skąd można się było przy­ glądać falującemu morzu. Po wstępnej wymianie słów dotyczą­ cych statku, na którym Wen amon przypłynął do Syrii, książę zapytał: " «Z jakim właściwie zleceniem przybyłeś tutaj ? » Ja rze­ kłem mu: «Przybyłem tu po drzewo potrzebne do wielkiego i wspaniałego statku Amona-Re, boga królów. Twój ojciec czynił to (tj . dawał drzewo), twój dziadek także i ty uczynisz to rów­ nież.» A on rzekł mi: «Oni czynili to istotnie i - gdy ty mi coś za to dasz, abym to uczynił - uczynię to także. Zaiste moi przod­ kowie wypełniali takie polecenia, ale faraon przysłał tu również sześć statków wyładowanych egipskimi towarami i nasi wyłado­ wali j e do swoich spichrzów. Tak więc i ty mi coś przywieź.» Potem kazał przynieść księgi handlowe (dzienniki) swych ojców i czytać mi z nich. Przeczytano z j ego księgi o tysiącu deben róż­ norakiego srebra (to znaczy w formie naczyń, sztab i ułamków srebra itd.). Potem on rzekł : «Gdyby władca Egiptu był panem swojej własności, a ja byłbym j ego sługą - tedy by nie przysłał srebra i złota mówiąc: wypełnij wolę Amona! Nie był to także dar króla dla mego oj ca. Ale ja, ja, ja nie j estem twoim sługą ani słu­ gą tego, kto cię wysłał. »" (A. Erman, Die Literatur der Agypter, Lipsk 1923, s. 230) Wenamon użył całej swej elokwencji, by za­ tuszować braki finansowe Egiptu - wszystko jednak na próżno, gdyż musiał w końcu zażądać przysłania nowych towarów wy­ miennych z Egiptu, by móc za nie otrzymać upragnione drzewo. Raport z podróży Wenamona j est dobitnym dowodem na to, j ak stosunki Egiptu z syryjskimi portami stały się "rzeczowe " i jak mocno tutejsi książęta akcentowali swą niezależność. Rozdrobnienie Syrii w wyniku załamania się mocarstwa, które dawniej stało za każdym z osobna księciem, ułatwiło Asyryj­ czykom dotarcie aż do wybrzeży Morza Śródziemnego, co stało się mniej więcej w tym czasie, gdy Wenamon rozpoczynał swą nie najweselszą podi"óż do Syrii. Byblos musiało podówczas również płacić haracz. Król Asyrii Tyglatpilezar I ok. (1 1 1 4-1 076) opo­ wiada o tym następująco: "Uczyniłem wyprawę w góry Libanon, wyciąłem pnie drzew cedrowych na świątynię Anu i Adada, wielkich bogów, moich panów, i zabrałem z sobą. Potem poszedłem aż do Amurru i kraj Amurru zdobyłem od krańca do krańca. Otrzy­ małem daninę z krajów: Gubla/Byblos, Sidunu (Sydon) i Armada

107

108

(Arwad). Ż eglowałem na okrętach miasta Armada (leżącego w) kra..; j u Amurru. Odbyłem pomyślnie trzy mile drogi od miasta Arma­ da, które (leży) pośrodku morza, aż do miasta Samuri (Sumur­ -Simyra) (a było to w) kraju Amurru. W morzu zabiłem nachira, zwanego «koniem morskim», (wieloryba-piłę?)." (E. Weidner, Archiv filr Orientforschung 1 8, 1 957-58, s. 343 i n.) Dla króla Asyrii, władcy lądowego, krótki rejsik po Morzu Ś ródziemnym był wydarzeniem godnym uwiecznienia i signum dzielności. Opi­ sywana wyprawa Asyryjczyków nie przyniosła j ednakże włącze­ nia Syrii do państwa asyryjskiego, lecz miała na celu - a podkre­ ślają to wyraźnie i asyryjskie inskrypcj e - obłowienie się zdoby­ czą oraz wzmocnienie prestiżu króla. Drogocenne drzewo budowla­ ne, dla zdobycia którego Egipcjanie podejmowali prawdziwie że­ bracze wyprawy - Asyryj czyczy wzięli siłą. Potem z północno­ syryjskich stepów poczęli napierać inni wrogowie Asyryjczyków, mianowicie Aramejczycy, których w samej Mezopotamii zwalczać musiał Tyglatpilezar. W tym celu, j ak sam pisze, przeprawiał się aż dwadzieścia osiem razy przez Eufrat. Przeciekania ludności aramejskiej nie można było j ednak powstrzymać siłą wojskową. Na pierali oni nie tylko na Mezopotamię, ale i na Syrię. Wzmianka Tyglatpilezara I j est pierwszą wieścią j ednoznacz­ ną o owym semickim zespole plemion, który zaczął niebawem grać w Syrii ważną rolę. Zdaj e się, że Aramejczycy, nim zajęli ziemie tzw. urodzajnego półksiężyca", byli zadomowieni w stepach Syrii " północnej , gdzie prowadzili koczowniczy tryb życia, podobnie j ak inne szczepy semickie zajmujące urodzajne ziemie i wywiera­ jące wpływ na kraje sąsiednie. Pojawiają się oni niekiedy już w starszych tekstach j ako Ahlamu-Aramejczycy, ale jako histo­ ryczna siła wchodzą na widownię dopiero w 1 1 w. p.n.e. Ich przej­ ście do osiadłego trybu życia i objęcie kierownictwa politycznego na znacznych obszarach Syrii nastąpiło bardzo szybko. Ten pro­ ces przyspieszyła z pewnością okoliczność, że j uż w poprzednich stuleciach części plemion aramejskich osiadły w Syrii. W okresie wzmożonego wdzierania się Aramejczyków do wnę­ trza Syrii ziemie na wschód od Jordanu zaj ęły inne plemiona se­ mickie jak: Amonici i Moabici, a Palestynę Izraelici. Kontakty utworzonego później państwa Izrael z aramejskimi i lmnanejsko­ -fenickimi państwami Syrii - tak w płaszczyźnie politycznej, jak i gospodarczej i kulturalnej - znalazły później odbicie w księgach Starego Testamentu, które stały się tym samym cennym źródłem wiedzy także dla syryjskiej historii i kultury.

Państwa syryj skie w okresie wczesnego żelaza

Mniej więcej równocześnie z wywołanymi naporem " ludów mor­ skich " etnicznymi przegrupowaniami, jakie miały miejsce u schył­ ku 2 tysiąclecia, dokonały się także zasadnicze zmiany i w innej dziedzinie. Już od dawna narodom Azj i zachodniej było znane że­ lazo, uzyskiwane z meteorytów, na co wskaruj e nadana mu nazwa "metalu z nieba". Było ono odpowiednio do tego dosyć rzadkie i niesłychanie drogie. Około połowy 2 tysiąclecia poj awiło się że­ lazo kopalne, naj pierw w Azj i Mniej szej . Atoli początkowo było ono ciągle droższe niż srebro i złoto, a ze względu na niewystar­ czający stopień twardości używano go głównie do wyrobu statuetek i przedmiotów kultu. Około r. 1400 p.n.e. na obszarach Armenii i wschodniej części Azji Mniejszej, we właściwym centrum za­ głębia żelaznego, rozwinęła się nowa metoda hartowania tego me­ talu oparta na budowie większych dymarek (o silniejszym podmu­ chu) oraz na zastosowaniu dłuższego czasu kucia rozpalonego do czerwoności żelaza. Hetyci, którzy w tym czasie panowali nad ośrodkami metalurgii żelaznej między Taurusem i Morzem Czar­ nym, nie zdradzali, jak się wydaj e, szczególnych chęci do ekspor­ towania tego doskonalszego od brązu metalu. Do wielkiej rzadkości należą więc do dziś znaleziska wyrobów z żelaza hartowanego po­ za ziemiami Hetytów. Po roku 1200 państwo Hetytów przestało istnieć, a w owych niespokojnych czasach rosło zapotrzebowanie na dobrą broń. Toteż używanie żelaza rozpowszechniło się właśnie w tym okresie bardzo szybko przewyższając brąz w dziedzinie najważniejszej wytwórczości - broni. Staje się ono powoli me­ talem powszechnego użytku i wkrótce poczyna się z niego wyrabiać narzędzia do uprawy ziemi i karczowania lasów. Rozwija się

109

110

epoka żelaza. Także ludy morskie" zapoznały się z żelazem " prawdopcxlobnie w czasie swych długich wędrówek, nauczyły się j e cenić i chcąc nie chcąc przyczyniły się też do j ego rozpowszech­ nienia. Stary Testament zachwyca się łamiącą wszystko siłą" " żelaza i stwierdza, że tylko Filistyni umieli w Izraelu wykuwać żelazną broń oraz narzędzia, przy czym nie dopuszczali do taj em­ nicy produkcyjnej podbitych Izraelitów. (I Sam., 13, 1 9-22) Fi­ listyn Goliat, staj ący do walki przeciw Dawidowi, niósł j ako broń olbrzymią żelazną włócznię. (I Sam., 1 7, 7) Na początek epoki że­ laznej w Syrii przypada pojawnienie się j eszcze innej technicznej nowości. Bo j eśli dawniej budowniczowie studni napotykali nie­ kiedy na niezwalczone trudności w dostaniu się do wody, zwła­ szcza gdy j ej lustro leżało głębiej niż 2 0 metrów - to obecnie przestali być bezradni. Wynaleziono mianowicie zaprawę z gaszo­ nego wapna, która pomagała w zakładaniu studni głębinowych. Dało to początek nie tylko lepszemu wykorzystaniu syryjskich te­ renów górskich i nadmorskich, ale stworzyło ważną techniczną ba­ zę dla zakładania fenickich faktorii handlowych na ubogich w słod· ką wodę wyspach Morza Egejskiego. Gdy po roku 1200 fala wędrówki ludów opadła - pojawiły się tymczasem na powrót syryjskie miasta nadbrzeżne i poczęły roz­ wijać żywą działalność handlową. Korzystały one nie tylko z upad­ ku imperium Hetytów i słabości Egiptu, lecz także ze zmian, jakie zaszły w basenie Morza Egejskiego. Wędrówka Dorów zadała po­ tędze Myken śmiertelny cios, toteż mykeilscy kupcy przestali kon­ kurować z syryjskimi. Stąd bierze początek prymat żeglugi han­ dlowej Syrii w następnych stuleciach. Homer nazywa ich sławny­ " mi z okrętów" i po raz pierwszy nadaj e im grecką nazwę "Feni­ cjanie". (Odyseja, 15, 415) Co do pochodzenia tej nazwy - nota­ bene greckiej , a nie syryjskiej - pod którą rozumieć się będzie mieszkańców syryjskiego pasa nadbrzeżnego - istnieje wiele teo­ rii. Jedna wyprowadza je z j ęzyka egipskiego, podczas gdy druga tłumaczy słowo "Fenicjanie" j ako czerwoni", wiążąc je z far­ " biarstwem purpurowym uprawianym w Syrii. Greckie phoinike mogłoby być tłumaczeniem j akiegoś rodzimego terminu - po­ dobnie jak występujące w tekstach klinowych kinachchu oznacza zarówno "czerwoną purpurę", j ak i krainę Kanaan". Stary Testa­ " ment nazywa Fenicjan (w nawiązaniu do terminu używanego w 2 tysiącleciu) "Kananej czykami" lub Sydończykami" (od zra­ " zu przodującego miasta Sydon). To ostatnie określenie, używane także przez Homera, występuj e nawet w fenickich inskrypcjach,

j ednakże szczególnie w odniesieniu do Sydonu i do obszarów poci ległych czasowo Tyrowi, na których leżał właśnie Sydon. Dokład­ nej granicy Fenicji nie udało się wyznaczyć do dziś, gdyż w rze­ czywistości aż do r. 1 94 n.e. nie istniała ona wcale; dopiero w po­ danym roku cesarz rzymski Septimus Sewerus podzielił prowin­ cję Syrię na Syria Phoenice (Fenicję) i na Syria Coelo (Coelosyrię). O historii Fenicji i wnętrza Syrii wiemy stosunkowo mało. Ist­ nieje wprawdzie cały szereg fenickich i aramejskich inskrypcji, a także tekstów w obrazkowym piśmie luwijskim, lecz są to głów­ nie napisy dedykacyjne, dosyć ubogie w treść historyczną. Ale wiadomości o Syrii zachowały się także w asyryjskich opisach wy­ praw woj ennych, w księgach Sta·r ego Testamentu i w dziełach pi­ sarzy antycznych, lecz te ostatnie są tylko powtórzeniami. Wracajmy j ednakże do Fenicji, na syryjskie wybrzeże. Leżące tu miasto Gubla/Bybios zdaje się nie ucierpiało nadmiernie przez " lu­ dy morskie" i j uż znany nam Wenamon spotkał tutaj dumnego i bardzo samodzielnego księcia. Zdobycie Byblos przez Asyryjczy­ ków skończyło się przypuszczalnie na zapłaceniu tylko j ednora­ zowej kontrybucj i. Eksploracja archeologiczna odsłoniła wiele pom­ ników z fenickimi inskrypcjami, na podstawie których udało się zestawić poczet sześciu królów panuj ących tu w 1 0 w. p .n.e. Szcze­ gólną spośród nich sławę uzyskał Ahiram (około r. 1 000) nie dzię­ ki wybitnym dokonaniom, o których zresztą nic nie wiemy, lecz dzięki sarkofagowi (Tabl. XII), który mu kazał zbudować jego syn Ittobaal. Znaleziono ten sarkofag w j ednym z szybowych grobów w Byblos, a dziś stoi on w muzeum narodowym w Bejrucie. Grób został j uż kiedyś splądrowany i nie przeszkodziło temu j ego za­ bezpieczenie czterokrotnym murem ani napis: " Uwaga! Pamiętaj ! Wewnątrz j est twoje nieszczęście! " Sam sarkofag pozostał jednak nienaruszony. Długość j ego wynosi 2,30 metra, a korpus spoczywa na figurach leżących lwów. Wszystkie j ego cztery ściany są przy­ ozdobione reliefami. Sceny przedstawione na dłuższych ścianach stanowią j edną całość, a mianowicie procesję rytualną, która nie­ sie ofiarę dla postaci siedzącej na tronie. W postaci tej wolno się domyślać albo zaliczonego w poczet bogów króla Ahirama, albo samego boga śmierci, Mota. Na ścianach krótszych widniej e scena opłakiwania zmarłego przez kobiety-płaczki, który to obyczaj był szeroko praktykowany w Kanaan od dawnych czasów. Na obra­ mowaniu wieka znajduje się fenicki napis: "Jest to sarkofag, któ­ ry kazał wykonać Ittobaal, syn Ahirama, król Byblos, dla Ahirama, swego ojca, gdy go był złożył na wieczny spoczynek. Jeśli

111

112

zaś (?) jakiś król między królami lub namiestnik między namiest...: nikami, czy też wódz jakiegoś wojska uczynił wyprawę przeciw Byblos i otworzył ten sarkofag - wtedy z laski j ego władzy niech opadną liście, j ego tron niech zostanie obalony i pokój niech opu­ ści Byblos... " (H. Donner, W. Rollig, Kanaaniiische und aramiiische Inschriften, II, s. 2) Dalej na południe miasto Tyr, jak się zdaje, otrząsnęło się do­ piero powoli z zamętu "epoki ludów morskich". Początkowo przo­ dująca pozycja przypadła na tym odcinku wybrzeża miastu Sy­ don, jednakże w wieku 1 0, w wyniku klęski miasta w bitwie z Fi­ listynami, przejął ją Tyr, którego królowie podpisywali się od­ tąd jako królowie Sydończyków". Między rokiem 950 a 850 pa­ " nowali oni nad krajem ciągnącym się od gór Karmelu aż do za­ łożonego później , w czasach Persów, Trypolisu. U boku króla sta­ ła rada starszych złożona z przedstawicieli zamożnych rodów. Z królów Tyru najg�ośniejszy był, zdaje się, Hiram I , gdyż pano­ wał Tównocześnie z królami Izraela Dawidem i Salomonem, któ­ rym dostarczał drzewa i rzemieślników dla budowy świątyń. (II Sam., 5, 1 1 ; I Król., 5, l nn) Może miało to związek ze zwy­ cięstwem nad Filistynami pod wodzą króla Dawida? W każdym razie Filistyni napastowali wielokrotnie także państwo sydońskie. Również i w czasach późniejszych kTólowie Tyru utrzymywali dobre stosunki z Izraelem i zacieśniali j e nawet poprzez zawar­ cie małżeństwa. Ittobaal, król Sydonu, był teściem Ahaba, króla Izraela. ( I Król., 1 6, 3 1 ) W 1 0 wieku rozpoczęła się o d Tyru fenicka kolonizacja, która miała zapewnić sydońskim kupcom i rzemieślnikom nowe rynki zbytu i źródła surowców. System tej kolonizacji był zasadniczo różny od greckiego. Nie zakładał on także penetracji w głąb kraj u, lecz zadowalał się najczęściej budowaniem umocnionych portów na wybrzeżach Morza Śródziemnego, skąd nawiązywano kontakty handlowe z ludnością tubylczą. ślady fenickich faktorii handlo­ wych napotykamy więc na Cyprze, Sycylii, Malcie, Sardynii, na północnych brzegach Mryki, a także - przypuszczalnie już w cza­ sie Hirama I - n a południowym wybrzeżu Hiszpanii (Gades). Naj­ donioślejsze i naj poważniejsze w następstwa historyczne było za­ łożenie Kartaginy na wybrzeżu afrykańskim (około 8 1 4 r.), która później organizowała placówki handlowe na własną rękę. Osady fenickie powstały również w Grecji i na wielu wyspach Morza Egejskiego, a pewna ich ilość również w północnej Syrii. Bóg Melkart, główny bóg Tyru, czczony był we wszystkich koloniach

jako ich "założyciel", a miastu-macierzy wypłacany był haracz zależności. Jeśli obowiązku tego zaniedbano - mogło się zdarzyć, że trybut był egzekwowany siłą. Taką właśnie akcję przeprowa­ dził Hiram I przeciw afrykańskiej kolonii Utika. I w tym właśnie obj awia się istotna różnica między późniejszą grecką kolonizacją, ograniczającą kontakty z miastem-macierzą do więzi sentymentu i szacunku. O losach dwóch innych miast portowych - Arwadu i Sumur/Si­ miry, dość ważnych w epoce brązu - wiemy niewiele. Według sprawozdania asyryjskiego króla Tyglatpilezara I oba te kraj e na­ leżały około roku 1 1 00 do kraju Amurru, znajdowały się więc poza obszarem państwowym Sydonu, ale niewykluczone, że były pod j ego wpływem. Po upadku kontrolowanego przez Hetytów księ­ stwa Amurru podczas wędrówki "ludów morskich " Amurru ozna­ czało może tylko jakiś obsza·r. Liczne wzmianki o Amorytach w Starym Testamencie dotyczą zamieszkałej na tym obszarze, ale nie uj ętej w żadną organizację państwową ludności. Aramejskie i obrazkowo-luwijskie inskrypcje, księgi Starego Testamentu, a także asyryj skie sprawozdania .wymieniają cały szereg państw, które powstały w Syrii po inwazji "ludów mor­ skich". Były to: całkiem na południu Damaszek, nad górnym Jor­ danem Bet-Rehob, nad górnym Orantesem Zoba, a nad Orante­ sem środkowym utworzyło się ·silne państwo Hamath (Hama) . Ale już tutaj obok Aramejczyków (i ludności przedaramejskiej) waż­ nym elementem ludnościowym byli tak zwani "Neohetyci" . Lecz tylko mniejszość z nich przybyła z macierzystej dla Hetytów Ana­ tolii, choć w oficjalnych inskrypcjach używali pisma i języka obrazkowo-luwijskiego i świadomie nawiązywali do okresu he­ tyckiego imperium. Głównie - jak można wnosić z imion wła­ snych i obrazkowo-luwijskiego pisma - były to ludy indoeuro­ pejskie, które podczas wędrówek "ludów morskich" i później w wielkiej ilości opuściły południowo-wschodnią część Azji Mniej­ szej i przeszły do północnej i środkowej Syrii. W imionach ich królów powtarzają się jeszcze imiona wielkich królów hetyckich jak: Lubarna ( = Labarna), Sapalulmi ( = Suppiluliuma) i Mutalli ( = Muwatalli). W sztuce rodzime pierwiastki mieszali z aramej­ skimi w jedną całość, zwaną dziś ogólnie sztuką hetycko-aramej­ ską. Ci tzw. "Neohetyci" żyli w Syrii obok już całkowicie zasymi­ lowanych Hurytów i przesiąkających coraz bardziej na północ ara­ mejskich i kananejskich Semitów. W ten sposób w nowo utworzonych państwach raz przeważał element neohetycki - raz aramej-

1 13

114

ski. Tak np. państwo kontrolujące ziemie wokół Halab/Aleppo i noszące nazwę od założyciela dynastii "Dom Agusa" (Bit Agusi) miało raczej aramejski charakter. Jego stolicą był, leżący około 25 kilometrów na północ od Halab, Arpad (dziś Tell Refad). Po stronie zachodniej rozciągała się neohetycka Hattina (zwana także Unk) z ośrodkiem w dolinie Amk. Można je mniej więcej uważać za następcę po poprzednim Mukisz. Na południe od Karkemisz, nad Eufratem, powstało państwo Aramejczyków - Bit Adini z głównym miastem Til Barsib, leżącym w miejscu dzisiejszego Tell Ahmar. Samo Karkemisz, dawniej siedziba hetyckiego wi­ cekróla, zamieszkałe przeważnie przez Hetytów, odgrywało rów­ nież w początkach l tysiąclecia ważną rolę. W 2 tysiącleciu, jak wiadomo, opierało się ono najdłużej naporowi Hetytów, . a teraz właśnie jako państwo hetyckie również naj dłużej chroniło swą niezależność wcibec Asyryjczyków. Potężną warownię Karke­ rnisz odkryła angielska eksploracja archeologiczna. Dzięki bada­ niom niemieckim stało nam się znane Sam'al (Sendżyrli, Zin­ cirli) - stolica księstwa Sam'al (lub Ja'udi) u stóp góry Amanus. To pierwotnie peryferyjne miasteczko zamienili potem Aramej­ czycy w swoją, wysuniętą najbardziej na północ, warownię, której zdobycie kosztowało później Asyryjczyków wiele trudu. Ow świat neohetycko-aramejskich państewek nie mieścił się w nakreślonych mi wstępie granicach Syrii. Na północy (już na terenie południowo-wschodniej Azji Mniejszej} powstał szereg dalszych neohetyckich tworów państwowych jak Gurgum/Markasi nad rzeką Ceyhan, Kue z Tarsem w Cylicji, Kummuch nad górnym Eufratem, a w górnej Mezopotamii źródła wymieniają Bit Ba­ chiani (z Tell Halaf/Guzana), Bit Zamani nad górnym Tygrysem i inne państwa aramejskie. O ich politycznym rozwoju mamy wia­ domości bardzo skąpe. Obfitszych relacji o ich stosunkach z pań­ stwem Izrael na południu dostarcza nam Stary Testament, a z Asy­ rią - asyryjskie napisy królewskie. Za czasów Dawida (1 000 - 9 6 1) kraj na wschód od Jordanu aż po Damaszek stał się prowincją izraelską rządzoną przez namiest­ ników rezydujących w Damaszku. Król Dawid odniósł nawet zwy­ cięstwo nad aramejską Zobą i zmusił króla Hadadezera do ule. głości oraz do daniny w formie kołczanów i tarcz, które Dawid w triumfie przywiózł do Jerozolimy. Prócz tego wymuszono na Zobie dostawy rudy, pochodzącej przypuszczalnie ze złóż w Doli­ nie Bika między łańcuchami Libanu. Król potężnego Hamath uznał za korzystniej sze pozyskanie przyj aźni Dawida drogą prze-

słania mu darów. (II Sam., 8, 3) Jednakże j uż za panowania mąd­ rego Salomona (960 - 922) Izrael znowu utracił Damaszek, gdzie władzę królewską zagarnął aramej ski wódz imieNiem Rezon. W tym momencie rozpoczyna się samodzielny rozwój Damaszku, który wkrótce okrzepł i począł grać rolę wiodącą w Syrii. Wnuk założyciela dynastii, Barhadad I (biblij ny Benadad), rozpoczął wo­ bec Izraela politykę agresji, a drugi właściciel tego - zmienionego już w rodzaj tytułu - imienia (" syn boga burzy ") wyruszył prze­ ciw władcy izraelskiemu Ahab aż do bram Samarii: "Tedy Bena­ dad ( =Barhadad), król Syryjski, zebrał wszystko wojsko swoj e, mając z sobą trzydzieści i dwóch królów, przytern jezdne i woły: a przyciągnąwszy obległ Samaryję i dobywał. I wyprawił posły do Achaba, króla Izraelskiego, do onego miasta; I rzekł mu: Tak mówi Benadad: Srebro twoj e i złoto twoje moje jest; także żony twoj e i synowie twoi naj cudniej si moi są. " l (l Król., 20, l - 3) Jednakże owa syryjska koalicja poniosła klęskę i musiała odejść. Aliści niedługo potem Barhadad II i Ahab znaleźli się pod Karżar w jednym obozie w wielkiej syryjsko-palestyńskiej koalicji ksią­ żąt zwróconej przeciw Asyryj czykom (853 przed n.e.), zapomnia­ wszy na pewien czas o wzaj emnych sporach. Rola króla Dama­ szku, " syna boga burzy " , j aką odgrywał w początku l tysiąclecia, przypomina w pewnej mierze stanowisko królów Halab-Jambadu w pierwszej połowie 2 tysiąclecia. Zawierane porozumienia księstw nie były j ednak trwałe i rozpadały się, ilekroć rozstrzygająca bitwa została j uż stoczona. Ożywała potem dawna rywalizacj a, wybuchały także konflikty wewnątrzdynastyczne. Jako przykład wewnętrznych - w źródłach na ogół tylko z trudem uchwyt­ nych - waśni mogą służyć wydarzenia opisane w aramejskiej .in­ skrypcj i na steli odkrytej w Afis, miejscowości odległej około 54 kilometrów od Aleppo. Król Haroatu Zakir połączył unią perso­ nalną ze swym państwem położony więcej na północ kraj Laasz, którego stolicą był Hazrak. Nabytek ten został j ednak zakwestio­ nowany przez koalicj ę kilku syryjsko-małoazjatyckich państw pod wodzą Barbadada III, króla Damaszku-Araro. Nie znamy istotnych powodów, ale może nie jest wykluczone, że dzięki tej akcj i -król Haroatu miał się czuć zmuszonym do przyłączenia się do sojuszu antysyryjskiego. Należeli do niego prócz książąt ziem kontrolo­ wanych przez Damaszek (Araro) - królowie Bit Agusi, Kue, Gur­ gum, Sam'al, Milid/Malatia i inni książęta. Oblegli oni Hazrak l

Biblia Gdańska, 1959

1 15

i "wznieśli mur wyższy niż mur Hazraku i wykopali rów głębszy od j ego rowu. Wtedy wzniosłem {tj . Zakir) ręce swoje do pana niebios (Baalszamajin) i pan niebios wysłuchał mnie. Oto pan nie­ bios przemówił do mnie przez wieszczbiarzy i pan niebios rzekł mi: «Nie lękaj się; albowiem j a ciebie uczyniłem królem, ja też wzniosę się z tobą i uratuję cię od wszystkich tych królów, któ­ rzy usypali wał oblężniczy przeciw tobie. » " (H. Donner, W. Rollig, tamże, s. 2 05) Dokładnego przebiegu walki nie znamy, gdyż in­ skrypcja jest częściowo uszkodzona. Widocznie j ednak Zakir sta­ wił skuteczny opór nieprzyjacielskim szturmom i, uznając swój sukces za dowód łaski boga, ufundował w podzięce stelę ze wspom­ -nianą inskrypcją. Nie sposób dokładnie ustalić daty tych wyda­ rzeń, ale umieszczenie ich tuż przed lub tuż po roku 800 p.n.e. nie może stanowić większego błędu. Wtedy j ednak rozpoczęli Asyryj­ czycy już swój zdobywczy i łupieski marsz w głąb Syrii, przekro­ czywszy Eufrat.

Władza Asyrii sięga Morza Sródziemnego

Wtargnięcie aramej slcich szczepów i utworzenie kilku aramej­ skich państw w Mezopotamii zahamowało w pewnej mierze eks­ pansję asyryjskiej potęgi od czasów Tyglatpilezara I. Jednak już w 10 wieku Assur okrzepł powoli i niebawem przeszedł do ataku na państwa aramej skie. Tukultininurta II (888 - 884) uwiecznił swe zwycięstwo nad państwem aramejskim Lake (nad średnim Eufratem) wzniesieniem pomnika, odkrytego w Terka (Tell Asza­ ra). Między innymi znajduje się na nim płaskorzeźba boga burzy zabijającego toporem rogatego węża. Wraz z tym zwycięstwem panowanie Asyrii sięgnęło powtórnie brzegu Eufratu, za panowa­ nia Asurnasyrpala II (883 - 859) rzeka została sforsowana w kie­ runku na Syrię. Królowie Sangara z Karkernisz i Lubarna z Hat­ tiny płacili Asyryjczykowi haracz; Tyr, Sydon, Gubla/Bybios i Arwad poddały się j emu. Asurnasyrpal obmył zbro� ę w Morzu Śródziemnym i kazał wyciąć cedry i cyprysy w górach Amanu i Libanu, które wywożono jako cenny budulec, co czynił widocz­ nie każdy zdobywca. Syria nie stała się mimo wszystko asyryjską prowincją, lecz tylko czasowo lennem, zobowiązanym do płacenia haraczu, a po odejściu asyryjskich wojsk większość rodzimych książąt zawiesiła płacenie haraczu. Dlatego też Salmanasar III (858 - 824) wyruszył na Syrię i zaatakował najpierw księcia Bit Adini, Ahuni, zdobywając j ego stolicę Til Barsib i przemianowu­ j ąc j ą na " Gród Salmanasara" . W szóstym roku swego panowania Salmanasar przekroczył znów Eufrat na czele wojska. "Idąc (od wybrzeża) wzdłuż rzeki Belich, przekroczyłem Eufrat w czasie j e­ g o wylewu. Przyj ąłem haracz od króla kraju Hatti. Wyruszyłem z kraju Hatti i obróciłem się · przeciw miastu Halman {tj . Halab).

117

1 18

Złożyłem ofiary bogu Adadowi z Halman. Wyruszyłem z Halman. Obróciłem się przeciw Karkar. Barharlad (tu Adadidri) z Dama­ szku, Irchuleni z Kraju Amat (czyli Hamat) wraz z dwunastoma królami krajów nadmorskich zaufali wzajemnie swym zbrojnym siłom. Gdy się więc podnieśli, by walkę i bitwę przeciw mnie roz­ pętać, walczyłem z nimi. 25 000 ich wojowników położyłem bro­ nią na ziemi. Zabrałem im ich wozy bojowe, rumaki i sprzęt bi­ tewny. " (E. Michel, w: "Welt des Orients" l, 1 947 - 52 s. 465) Inny, bardziej rozwinięty opis bitwy pod Karkar nad Orante­ sem (853 p.n.e.) wymienia między sojusznikami Barbadada II kró­ la Aram-Damaszku, także króla Izraela Ahaba, Basę z Ammonu, jak również arabskiego szejka imieniem Gindibu, który wprowa­ dził do walki 1 000 jeźdźców na wielbłądach. Jest to pierwszy po­ twierdzony inskrypcjami wypadek użycia do walki tych zwierząt jako wierzchowców; potem pojawiają się one często na różnych przedstawieniach obrazujących walki Arabów, które rzeźbiono na rozkaz asyryjskich królów. Bitwa pod Karkar wcale nie zakończyła się· decydującym asy­ ryjskim zwycięstwem, stąd też Salmanasar był zmuszony nieraz jeszcze ruszać w pole przeciw Syrii. Tymczasem w Damaszku za­ mordowano Barhadada, a j ego miejsce zajął "syn niczyj " , Hazael. Stanął on na czele istniejącej jeszcze koalicji (do której ze strony Izraela wszedł Jehu w miejsce zmarłego Ahaba) skierowanej prze­ ciw Salmanasarowi - został j ednak pobity pod Damaszkiem. Samego miasta Asyryjczycy nie zdołali opanować, ale wyładowali swą wściekłość niszcząc otaczające je plantacje i ogrody. Jehu, król Izraela, natomiast upadł Salmanasarowi III do stóp, co zostało uwiecznione na głośnym " czarnym obelisku" i w kształcie, i w sło­ wie. Adadnirari III (809 - 782) zorganizował w piątym roku swe­ go panowania łupieżczą wyprawę na Syrię i doszedł aż do Da­ maszku, uzależniając powtórnie Izrael. Owczesne teksty klinowe nazywają Izrael po starszej dynastii Bit Humri!Omri. W północ­ nej Syrii rośnie potem znaczenie Urartów, mieszkańców dzisiej­ szej Armenii, którzy zorganizowali swe państwo w 9 wieku p.n.e. Król Urartu, Menua, dotarł aż do Malatii/Milid, a syn jego Ar­ giszti I (789-766) zapędzał się również aż do Azji Mniejszej i pół­ nocnej Syrii. Szczyt potęgi Urartu przypada na okres panowania Sardura III (765-733). Kummuh i Malatia zostały zdobyte i przed Asyrią wyrasta groźba odcięcia od Morza Sródziemnego. Po stro­ nie Urartu stanęło wielu północnosyryjskich książąt, a między innyrni Mati'ilu/Mati'el, przeciw któremu ekspedycję wojskową wy-

24. Balawat, przedstawlenie z wycinka brązowej bramy Salmanasara III, zwój M, po­ czątek: Asyryjczycy odprowadzają okrętami daninę z wyspy-twierdzy Tyr w czasie

wyprawy w r. 859 p.n.e., 9 stulecle p.n.e.

syłał już Asurdan III, a układ zawarł z nim Asurninari V (.753746). W dokumencie układowym, będącym dyktatem zwycięskie­ go Asyryjczyka, wymieniona j est wpierw cała gama kar, jakie czekają Mati'ilu w razie zerwania ,układu. Właściwe ·warunki usta­ lają znowu obowiązek świadczenia pomocy woj skowej i wydawa­ nia zbiegów politycznych z obszaru władzy Assuru. Prócz wyli­ czenia bogów jako świadków zaprzysiężenia figurują tu również obszerne obrazowe zaklęcia w zakończeniu tego zredagowanego w j ęzyku akadyjskim około 754-753 dokumentu. Nic to j ednak nie pomogło i Mati'ilu przeszedł na stronę Urartu. Nie jest przy tym wprawdzie jasne, czy kroku tego dokonał sam, czy pod woj ­ skowym naciskiem Urartu. Bardziej prawdopodobna jest ta druga hipoteza, bowiem Sardur III zaatakował był także Bit Agusi. Omawiana tu postać Mati'ilu jest identyczna z postacią tego sa­ mego nazwiska z układu wyrytego na trzech stelach w piśmie i w j ęzyku aramejskim, odkrytego w Sfire około 25 kilometrów na południowy wschód od Halab/Aleppo. Identyczność drugiego partnera, niejakiego Bargaji (układ Mati'ilu - Bargaja), stanowi j eszcze przedmiot sporu. Część badaczy j est skłonna upatrywać w nim samego króla Urartu, Sardura III,. podczas gdy inni poddają to w wątpliwość. Pewne j est tylko, że partner owego układu

119

120

był potężniejszy od Mati'ilu, gdyż sformułowania paktu w cało­ ści odpowiadaj ą j ego interesom. Po wstępie, wymieniającym uczest­ ników układu oraz bogów będących j ego świadkami wyliczo­ ne są straszne kary, jakie czekały Mati'ilu na wypadek, gdyby zerwał układ. Następnie j est mowa o zachowaniu się Mati'ilu wo­ bec zbiegów z obszaru władzy Bargaj i i wobec j ego przeciwników politycznych. Jakiekolwiek mieszanie się w sprawy Bargaj i zo­ staj e księciu Bit Agusi zabronione, wyjąwszy przypadek, gdyby dynastii jego groziło ·od wewnątrz czy z zewnątrz jakieś niebezpie­ czeństwo: "A jeżeli j eden z mych braci, j eden z członków mej oj cowskiej dynastii, j eden z moich synów, j eden z mych urzędni­ :ków, jeden z mych oficerów lub j akikolwiek człowiek z tych, któ­ rzy mi są poddani, albo któryś z mych wrogów zapragnie mej głowy, aby mnie zabić i zabić mego syna i me potomstwo - j e­ żeli oni mnie zabiją, (wtedy) ty winieneś przybyć sam i pomścić krew mą na dłoniach mych wrogów, i syn twój winien przyjść i pomścić krew mego syna na wrogach, i wnuk twój powinien przyjść (i) pomścić krew mego wnuka, i twoi potomkowie powin­ ni przyjść (i) pomścić krew moich potomków. A jeżeli to j est {ja­ kieś) miasto, (wtedy) j e zniszczcie mieczem! A j eżeli to j est j eden z mych braci lub j eden z mych sług, oficerów albo ktoś z ludno­ ści, która mi jest poddana, (wtedy) zabij go całkiem, j ego i jego potomstwo, j ego wielkich i j ego przyjaciół mieczem! Gdy tego nie uczynisz - będziesz wiarołomcą wobec wszystkich bogów-świad­ ków układu, którzy są w tym napisie!" (H. Donner, W. Rollig, tamże, s. 264) Rozważlłll1y j est tu również wypadek ewentualnego zamordowania Bargaji przez królów Bit Agusi określony jako zła­ manie układu. Wspomniane fragmenty dokumentu wskazują wy­ raźnie na istnienie atmosfery wewnętrznej niepewności na dwo­ rach syryj skich władców. Nazwisko Mati'ela znajduj emy j eszcze później w inskrypcjach króla Tyglatpilezara III (745-727), który toczył boj e z wpływem Urartu w północnej Syrii. Za przeciwników miał po stronie Sar­ dura III książąt Bit Agusi, Malatii, Gurgum, Kue, Kummuh, Kar­ kernisz i chyba także Tyr. Zwyciężyli Asyryjczycy, którzy po trzyletnim oblężeniu wzięli rezydencję Mati'ela, Arpad, i zni­ szczyli ją (w r. 740 p.n.e). Syryjscy regenci zjawili się obecnie przed obliczem Tyglatpilezara w Arpadzie, aby zapłacić haracz, ale opór Syrii ustał tylko na krótko. W r. 738 wszczął •powstanie Jau'di/Sam'al wspierany przez ·niektóre prowincje Hamat, lecz rebelia szybko została uśmierzona. Dla stłumienia zarzewia nowego

powstania przeprowadzili Asyryjczycy obecnie na wielką skalę deportację ludności do innych rejonów asyryjskiego państwa. Istotnie to zwycięstwo wywarło wielkie wrażenie: nawet książęta Damaszku i Izraela pospieszyli z hołdem przed tron Tyglatpile­ zara. Ale i ten asyryjski sukces był krótkotrwały, bo oto Rabia­ nu (bibl. Razjan) z Damaszku sprzymierzył się z izraelskim �e­ kahem i innymi książętami przeciw Asyryjczykom i chciał wcią­ gnąć do koalicji również Ahasa z Judy. Ten j ednak odmówił i wy­ słał posłów do Tyglatpilezara z prośbą o interwencję: "l posłał Achaz posły do Teglat Falasera króla Assyryjskiego, mówiąc : Sługa twój i syn twój j estem. Przyciągnij a wybaw mię z ręki króla Syryjskiego, i z ręki króla Izraelskiego, którzy powstali przeciwko mnie. Tedy wziąwszy Achaz srebro i złoto, które się znalazło w domu Pańskim i skarbach domu królewskiego, posłał dar królowi Assyryjskiemu." l (II Król., 16, 7-8) Tyglatpilezar nie dał sobie tego dwa razy powtarzać. Z wielkim wojskiem po­ maszerował do Syrii i w r. 732 zdobył Damaszek, a Rahianu zo­ stał zabity. Izrael utracił północną część swych posiadłości, a Ho­ zea, który zamordował Pekaha, stał się asyryjskim wasalem. Ty­ glatpilezar przedsięwziął teraz j eszcze wyprawę przeciw plemio­ nom arabskim, które niepokoiły od wschodu Syrię i Palestynę. Odtąd cała Syria znalazła się w rękach asyryjskich. Powstało parę asyryjskich prowincji, wśród nich Arpad i Unki, podczas gdy in­ ne państwa, jak Sam'al i Hamat, pozostały zależnymi od Asyrii królestwami rządzonymi przez rodzime dynastie. W Sam'al po rewolcie przeciw Tyglatpilezarowi miejscowy książę został usunięty. Jego miejsce zajął Panammuwa II, o któ­ rym aramej ska inskrypcja na posągu mówi, iż wierl;lie stał przy Tyglatpilezarze. Również Barrakib, syn i następca Panammuwy, zachowywał się wobec Tyglatpilezara lojalnie, odpowiednio do realnego układu sił. Jeden z napisów na ortastacie (steli), na któ­ rym widnieje płaskorzeźba kroczącego księcia ze służącym, niosą­ cym wachlarz, określa tę j ego postawę j ednoznacznie: "Ja je­ stem Barrakib, syn Panammuwy, król Sam'al, niewolnik Tyglat­ pilezara, pana czterech stron świata. Dzięki lojalności mego ojca i dzięki mej własnej loj alności posadzili mnie na tronie rodzica mój pan Rakib-el (tzn. bóg) i mój pan Tyglatpilezar. Dom mego ojca był gorliwszy niż wszystkie domy; i ja biegłem przy kole (wozu) mego pana, króla Asyrii, wśród możnych królów, posiada1

Biblia Gdańska, 1959

121

JS.

Arslan Taseh, rzetba z kości słonioweJ (król Mazael z Damasz­

ku?.), wys. ok. 18 cm, 9 wiek p.n.e.

czy

srebra

i posiadaczy

złota. "

(H. Donner, W. Rollig, tamże,

s. 233) Mimo to nawet po panowaniu Tyglatpilezara władza Asyrii nad Syrią nie była zabezpieczona. Salmanasar V (727-722) po zgnieceniu powstania dotarł aż do Samarii w Palestynie i rozpo­ czął oblężenie Tyru, zakończone dopiero przez Sargona. Niewy­ kluczone, że to za j ego panowania Kue i Sam'al stały się asyryj­ skimi prowincjami. Sargon II (72 1-705) wystąpił ponownie prze­ ciw buntującej się Syrii, a z pomocą przyszedł mu Mutalli, ksią­ żę Kummuh. W r. 7 1 7 udało mu się zdobyć silną twierdzę nad Eufratem, Karkemisz, którego władca sprzymierzył się z Mitą (Midasem) frygijskim (władcą Musków). Sanheryb (704-68 1) rozbił wielką syryjsko-palestyńską koalicj ę, otrzymał haracz od państwa Judy - nie zdołał tylko zdobyć chronionego swym wy­ spiarskim położeniem Tyru. Asarhaddcmowi (68Q-669) udało się później zawrzeć z królem Tyru traktat, mocą którego na rzecz Tyru przyznano część ziem należących dotąd do Sydonu. Gdy pierwsza wyprawa asyryjska przeciw Egiptowi nie powiodła się,

122

król Tyru Baal odmówił posłuszeństwa Asyrii i wszedł w poro­ zumienie z Egiptem. W dwa lata potem Asarhaddon się zemścił. Podczas bowiem gdy j ego główne siły pomaszerowały na Egipt,

pewien ich kontyngent pozostawiony pod Tyrem rozpoczął jego oblężenie. Asarhaddon kazał swe zwycięstwo nad Egiptem uwiec7ID.ić na wielu pomnikach napisem i reliefem wyobrażają­ cym wrota na skale Nahr el-Kelb koło Bejrutu, stelami w Sam'al i Til Barsib. Jaki był wynik oblężenia twierdzy morskiej Tyr, nie wiemy. Gdy później syn Asarhaddona, Asurbanipal (668-627}, zą­ mienił w popioły i zgliszcza wielką królewską rezydencję, egip­ skie Teby, także książę Tyru powiększył grono asyryjskich wa­ sali. Armie syryjskie przemierzały więc przez dwa stulecia kraje Syrii, plądrowały, uprowadzały ludność i zmieniły w końcu cały kraj w asyryjskie prowincje. Przejściowe syryjskie koalicje nie były trwałe, a partykularyzm brał górę nad tendencjami zorgani­ zowania silniejszej więzi państwowej, czego inicjatorami byli zwłaszcza książęta Damaszku i Hamat. Tak właśnie sytuacja we­ wnętrzna Syrii ułatwiała Asyryjczykom zagarnięcie tego gospo­ darczo i strategicznie wamego kraju. Jeśli w dziedzinie organi­ zacyjno-
Jedność w różnorodności : Kultura Syrii w początkach l tysiąclecia p.n . e .

124

Można rzec, że największym osiągnięciem starożytnych Syryj­ czyków w dziedzinie kultury jest wynalezienie alfabetycznego pisma. Stąd alfabet rozpoczął zwycięski pochód przez świat i wy­ parł prawie wszędzie bardziej skomplikowane i trudniejsze do opanowania systemy pisma słownego i sylabowego. Ukształtowa­ nie tego, co później przyj ęli Grecy i co stało się także podstawą naszego pisma (łacińskiego), był-o bądź co bądź kwestią długiego procesu. Ż e dokonał się on właśnie w Syrii, zawdzięcza to ona swemu opisywanemu już położeniu pomostowemu między wiel­ kimi kulturami nad Eufratem i Nilem. Działający od dawnych czasów wpływ kultur Egiptu i Mezopotamii zapoznał Syryjczy­ ków z dwoma najważniejszymi systemami pisma starożytnego Bliskiego Wschodu: mezopotamijskim pismem klinowym i egipskim p ismem hieroglificznym. Nauczono się przy tym od Egipcjan uży­ wania specjalnego znaku na spółgłoskę, który j ednak był czytany wespół z poprzedzającą lub następującą samogłoską. Zaś od mie­ szkańców Mezopotamii dowiedziano się, że za pomocą jednego sy­ stemu pisma można wyrażać różne języki. Ponieważ rozwinięte życie gospodarcze Syrii, zwłaszcza j ej rozległe stosunki handlowe w 2 tysiącleciu, wymagało pisemnego uj mowania ekonomicznych i administracyjnych procesów - przejęto najpierw system pisma klinowego w j ego formie zgłoskowej . Przykładów na to w wiel­ kiej obfitości dostarczyły archiwa w Mari, Alalab i Ugaryt. Rów­ nocześnie jednak czyniono próby rozwinięcia własnych systemów pisma, przy czym dla formy znaków wzorem były egipskie hiero­ glify. Szło częściowo już o pisma alfabetyczne, których znaki spółgłoskowe w przeciwieństwie do innych systemów pisma tego

okresu były czytane w jeden tylko sposób. Idea pisma alfabetycz­ nego wyrosła więc w samej Syrii i zamanifestowała się szczegól­ nie dobitnie w piśmie ugaryckim (14 i 13 stulecie p.n.e), które j ednak poszczególne spółgłoski wyrażało mldal przy pomocy zna­ ków klinowych. Choć od niego nie prowadziła droga bezpośrednio do późniejszego alfabetu fenickiego, to z drugiej strony tabliczki abecadłowe dowodzą, że stosowane przez Fenicj an szeregowanie alfabetycznych znaków istniało zasadniczo j uż w Ugaryt, czego dowodzi wydrapany na kamieniu schodowym napis w Lachisz po­ chodzący z 7 wieku p.n.e i zawierający pierwszych pięć kolejnych liter. Ale przyszłość nie miała należeć do alfabetycznego pisma ugaryckiego, mimo że zawierało ono zaledwie trzydzieści znaków, było praktyczniejsze i łatwiejsze do opanowania niż zgłoskowe pi­ smo klinowe Mezopotamii z j ego kilkuset znakami. Większe na­ dzieje rokowało pismo linearne, bez trzeciego wymiaru (głębo­ kości) pisma klinowego, którym można było pisać farbką na gli­ nianych skorupkach, na papirusie lub na skórze. Papirus i skóra nie zdołały się j ednak w syryjskich warunkach klimatycznych za­ chować i dlatego brak nam danych o początkach pisma linear­ nego na wymienionych materiałach. Lepiej przechowały się na­ pisy na glinie, metalu i kamieniu. W palestyńskich miasteczkach Lachisz, Sychem i Gezer zachowały się przykłady linearnego pi­ sma alfabetycznego, ale i one nie mogą być traktowane jako pier­ wotne stadium rozwoju alfabetu Fenicjan, lecz jako lokalne i krót­ kotrwałe próby (podejmowane w połowie 2 tysiąclecia). Najwcze­ śniejsze inskrypcj e fenickie (jakie znamy) pochodzą dopiero z 1 1 stulecia p.n.e. i są krótkimi zapiskami własnościowymi, umieszczo­ nymi na grotach strzał, podczas gdy naj starszy dłuższy napis znaj­ duje się na trumnie króla Byblos, Ahirama. Używane początkowo do sporządzania krótkich notatek gospodarczych pismo zostało w ten sposób podniesione do rangi pisma oficjalnego. O tym, że w tych najstarszych inskrypcjach z Byblos możemy upatrywać · podstawy późniejszych systemów pisma, przypominają nam: greckie słowo oznaczające książkę, biblos, i termin dla "księgi ksiąg" - biblia. Fenickie pismo, operujące tylko spółgłoskami, używane było nie tylko w Byblos i w miastach rodzimej Fenicj i, jak Tyr i Sydon, lecz rozpowszechniło się na całym obszarze wschodniego wy­ brzeża Morza Sródziemnego. Jego ślady odkryto też na Cyprze, Rodos, Sardynii, Malcie, Attyce i w Egipcie. Zaniosła je tam fe­ nicka kolonizacja, a najważniejsza z fenickich kolonii, Kartagina,

125

rozwinęła pismo i j ęzyk p u n i c k i, nieco rozny od rodzimego fenickiego. Jego istnienie w okresie od 9 do 2 stulecia p.n.e. po­ świadcza szereg inskrypcji, a j ako n e o p u n i c k i używany był aż do 2 wieku n.e. Zyjący głównie w głębi Syrii Aramejczycy przyswoili sobie fe­ nicjanie pisali tylko spółgłoski, system ten nie był całkiem wy­ starczający. Wymowa musiała być dokładnie ustalona przez d opi­ sywanie samogłosek, bowiem stosunki j ęzykowe w głęgi kraju by­ ły szczególnie skomplikowane. W śród dwudziestu dwu fenickich znaków alfabetu fenickiego nie było osobnych znaków dla samo­ głosek i trzeba j e było wyrażać za pomocą pokrewnych znaków spółgłoskowych, j ak np. u przez w oraz i przez j. Aramejskie in�

126

skrypcje z d oczepianymi początkowo n a końcu wyrazów, a póź­ niej umieszczanymi także pośrodku nich znakami samogłoskowy­ mi sporządzane były od 1 0 do 9 wieku. Ryto j e przede wszystkim w naj trwalszym materiale, w kamieniu. Fenicjanie i Aramejczy­ cy stworzyli więc linearne pismo alfabetyczne, w którym okre­ ślona głoska wyrażana była j ednym j edynym znakiem, a także samogłoski, acz nie wszystkie, już można było wyrażać za pomocą pokrewnych znaków spółgłoskowych. Rzec można, że w 9 stuleciu p.n.e. Grecy przejęli z Syrii semic­ kie pismo alfabetyczne i dostosowali je do swego j ęzyka bogatego w samogłoski, wykorzystując w całej rozciągłości stworzone już znaki samogłoskowe i wprowadzając nowe znaki i wartości. Rów­ nież nazwy poszczególnych znaków zapożyczyli od Fenicjan: z "aleph (alef) " powstała "alfa " , z "bet" powstała "beta" i tak dalej . Gdy dziś mówimy "alfabet ", posługujemy się słowem se­ mickim. Zachowało się mnóstwo semickich inskrypcj i, ale ich wymowa historycina j est skromna. Są one głównie dedykacjami lub for­ mułkami mającymi chronić groby przed profanacją. Także wśród napisów aramejskich znajdują się liczne dedykacje, prócz tego j ednakże zdarzają się historycznie tak interesujące teksty, jak np. znane nam już napisy na stelach w Sfire. Poczas gdy sytuacja po­ lityczna Syrii bywa od zewnątrz nieco oświetlana - wewnętrzne stosunki socjalne ludności syryjskiej w ówczesnym okresie żela­ za pozostają nieomal całkiem w cieniu. Sprawy codzienne, m.in. także kupno, sprzedaż, pożyczka i inne obroty gospodarcze, zapi­ sywano widocznie na mniej trwałym, nie obliczonym na wieczne przetrwanie materiale. Najbardziej pouczająca z oficjalnych ry-

tych w kamieniu inskrypcj i jest inskrypcj a króla Sam'al, Kila­ muwy, która majdowala się na ortostacie okalaj ącym j edną z bram i pochodzi mniej więcej z 825 r. p.n.e. : "Ja, Kilamuwa, syn Haji, zasiadłem na tronie. mego ojca. (Tabl.XVII) Na poprzednich królów warczeli muszkabim jak psy, ale ja byłem dla jednego oj­ cem, dla innego matką, a dla trzeciego bratem. A kto nigdy nie widział owcy, tego uczyniłem właścicielem stada owiec; kto nigdy nie widział wołu, tego uczyniłem właścicielem stada wołów i wła­ ścicielem srebra, i właścicielem złota. A kto od młodości nie znał płótna, za moich dni okrywał go byssos. Dzierżyłem muszkabim za rękę, a oni żywili dla mnie uczucie podobne uczuciu sieroty " do matki. (H. Donner, W. Rollig, tamże, s. 3 1) Kilamuwa prze­ ciwstawia tu, niewątpliwie - z przesadą, dobrobyt z czasu swe­ go panowania nędzy za rządów swych poprzedników. Roz­ miar tej nędzy oddaje następująca wzmianka: Oddawano dzie­ " wicę za jedną owcę, mężczyznę za okrycie. " Pod nazwą muszka­ bim, tj . "położonych", wolno się domyślać, zgodnie z kontekstem inskrypcji, ludmości chłopskiej, która w wyniku nieudolnych rzą­ dów jego poprzedników popadła w skrajną nędzę i stała się za­ rzewiem buntu. Niewykluczone, że poparcie Kilamuwy dla chło­ pów zmierzało do wygrania ich przeciw "możnym". W innych in­ skrypcjach występuj ą ci ostatni jako potencj alne zagrożenie dla ttoiJ,u j możliwi - profanatorzy pamięCi- królewskiej ; rekrutują się oni z arystokracj i (namiestnicy, urzędnicy, oficerowie i inni do­ stojnicy). Przyczyną nędzy muszkabim mogły być spory dyna­ styczne i pustoszenie kraju przez obcych najeźdźców. Teksty z Amarna potwierdzaj ą szczególnie tragiczną dolę ludności wiej­ skiej w 14 wieku p.n.e. spowodowaną zamieszkami woj ennymi w Syrii. Wtedy to właśnie wymieniano ludzi na żywność. O wyobrażeniach religijnych w okresie wczesnej epoki żelaza j esteśmy lepiej poinformowani niż o stosunkach społecznych. Fe­ nickie i aramejskie inskrypcj e wotywne, formułki przysiąg i prze­ klęć stosowane w układach i tekstach rytych na trumnach wy­ mieniają imiona syryjsko-fenickich bóstw dowodząc istnienia ich szeroko rozpowszechnionego kultu. Księgi Starego Testamentu zawierają wzmianki o kultach syryjskich, a pisarze grecko-rzym­ skiego antyku zajmują się również religią, świętymi tradycjami i uroczystościami starożytnej Syrii. Niektóre z syryj skich bóstw, które w kraj u macierzystym czczone były raczej lokalnie - stały się szeroko znane dzięki fenickiej kolonizacji i zetknięciu ze światem greckim. Inne zawdzięczały sławę kultowi, jakim je otoczyła

127

128

fenicka filia - Kartagina. Tak kult Baal-Hammona, starego boga wegetacji, zawędrował nie tylko do północnej Afryki, lecz rów­ nież na Maltę, na Sycylię i na Sardynię. Melkart, król miasta" " i główny bóg Tyru i Kartaginy, domawal czci aż po wybrzeża Hiszpanii. Nic więc dziwnego, że także w sferze religii wytworzył się ścisły kontakt między Syrią a światem grecko-rzymskim, a mi­ ty, które się rozwinęły wokół bogów, zostały przejęte i adapto­ wane. Stwierdzano wnet przy tej okazji, że charakter wielu bóstw j est bardzo .podobny, dlatego też cały szereg bóstw syryjsko-fe­ nickich upodobniono albo nawet utożsamiono z greckimi i częścio­ wo także z rzymskimi. Tak było mniej więcej z ojcem bogów, Elem, którego utożsamiono z greckim Kronosem i rzymskim Jo­ wiszem, tak było z bogiem lekarzy Eszmunem, identyfikowanym z Asklepiosem, z Asztart/Astarte, odpowiednikiem Afrodyty, z Melkartem, utożsamionym z Heraklesem. Tylko Izrael-Juda, uznający za j edynego boga Jahwe, odciął się wyraźnie od Baalów i innych bóstw syryjskich. Atoli i do religii boga Jahwe przedo­ stały się niektóre właściwości Baala i częściowo syryjski kult. Obok nowych bogów, którzy pojawili się w Syrii w początkach l tysiąclecia lub j eszcze później, czczony był cały szereg bóstw występujących w syryjskim panteonie już w epoce brązu. Tak więc czczono w Karkernisz nadal boginię Kubabę, której postać za­ chowała się na pięknym reliefie wykonanym w początkach epoki żelaza, a bóg burzy miał nadal w Halab/ Aleppo mocny ośrodek kultu. Pod imieniem Baal-Hadada zażywał czci na pierwszym miejscu także w pozostałej Syrii, a apelatywny charakter imie­ nia Baal (Baal = Pan) sprawiał, że wznoszono modły do tego boga występującego pod licznymi postaciami. Ważna rola przypada­ ła jego postaci także w Damaszku, którego książęta w swoich imionach chętnie określali siebie jako "synowie boga burzy" (Ha­ dada). Szczególnie szeroko rozpowszechniony był w l tysiącleciu p.n.e. Kult boga Baal-Szamem, czyli pana niebios". Według za­ " pisków Izaaka z Antiochii praktykowano go jeszcze w Edessie do 5 wieku p.n.e. Jest to Baal, który jako pan niebios zajął dawne miejsce Ela, pana nieba. Toteż Filon z Byblos utożsamia go z Zeu­ sem i stawia go przez to na czele syryjskiego panteonu. Z Syryj­ skiego świata bogów okresu brązu pochodzi również Asztart/Astar­ te, bogini płodności, a zarazem wojny, wspominana często w Sta­ rym Testamencie. Król izraelski Salomon oddał j ej cześć i zbudo­ wał dla niej świątynię (I Król., 1 1 , 5, 33, II Król., 23, 13), a biblijni prorocy wybuchali nieraz świętym gniewem, szczególnie na

26. Karkemlsz, fragment reliefu ukazujący boginię

Kubabę, p.n.e.

bazalt,

wys.

82 cm,

pocz. l tysiąclecia

nią, właśnie z powodu j ej niezwykłej popularności wśród ludu. Kult tej przeważnie nago przedstawianej bogini miał charakter zmysłowy i łączył się z obrzędową prostytucją. Dla proroków boga Jahwe był to oczywisty skandal, toteż przydali j ej imię Asztoret, w której to nazwie spółgłoskom "Asztrt" podłożono samogłoski wyrazu baszet - "bezwstyd". Obok bogów starego kananejskiego panteonu jak Dagan/Dagon i Reszef, czczonych nadal, pojawiali się obecnie j ednak i tacy, o których starsze źródła j eszcze milczały. Należał do nich główny bóg Tyru, Melkart, wymieniany już niej ednokrotnie. Jego podo­ bizna została odkryta na steli w Bredsz (siedem kilometrów na północ od Aleppo). Na steli tej figuruj e także krótka sakralna in­ skrypcj a w języku aramejskim. Pochodzi ona z 9 w. p.n.e i wy­ mienia jako fundatora niejakiego Barhadada z Aram (Damaszku), prawdopodobnie właśnie króla tego miasta. Dzięki wychodzącej z Tyru fenickiej kolonizacji kult Melkarta jako patrona nowych osad rozpowszechnił się w całym basenie Morza Śródziemnego. Z Beruty (Berytos = Bej rut) wywodzi się kult Eszmuna, boga medycyny, utożsamionego później z Asklepiosem-Eskulapem. Należy tu również wymienić boga Adonisa, zaświadczonego wpraw-

129

130

dzie dopiero z połowy l tysiąclecia p.n.e., do którego kultu wto­ piły się starsze, rodem z Mezopotamii i Egiptu mity (Tamuz, Ozyrys). Obchodzone w lecie uroczystości ku czci Adonisa (odtwa­ rzające j ego mit), na które przybywała ludność z całej Syrii, od­ bywały się u źródeł "potoku Adonisa" w Libanie (dziś Nahr Ibrahim). Wspólnie rozpaczano z powodu zniknięcia boga, wspól­ nie cieszono się z j ego powrotu. Uroczystości ku czci Adonisa są poświadczone także dla Aten, Aleksandrii, Byblos i Antiochii. By­ ły one może połączone z obrzędową prostytucją, podobną do kul­ tu Asztart, i z przedstawieniem "świętego wesela" Adonisa z Asz­ tart/Afrodytą. Kult bóstw syryjsko-fenickich nie był związany z świątynia­ mi. Jeśli j e wznoszono w miastach, były to przypuszczalnie tylko zwykłe budowle, niewielkie, o prostej konstrukcji. Często ograni­ czały się do poświęconego miejsca z małą kaplicą lub kamieniem j ako obiektem kultu (maseba, betyl). Obiektem czci boskiej mogła też być woda, jak w przypadku Adonisa źródło w Libanie, do któ­ rego miała spłynąć krew zabitego boga, i także drzewo święte, pod którym składano ofiary. Za główne siedziby bogów uchodziły w Syrii (jak już w epoce brązu) góry. Stąd ich nazwy jak Baal-Za­ phon, Baal-Libanon, Baal-Karmelos. Prócz zwierząt, roślin czy in­ nych produktów rolnych składano bogom w ofierze także i ludzi, co dla Izraela poświadcza Stary Testament (ofiary dzieci). To tu powstało pojęcie Molocha, ale nie należy się w nim dopatrywać j akiegoś boga pożerającego ofiarowane dzieci, lecz raczej rozu­ mieć tę nazwę j ako określenie treści kultowej, jako " ofiarowa­ nie" lub coś w tym rodzaju. Szczątki człowieka, zamurowanego w fundamentach pewnej budowli, pozwalają domniemywać, że przy poświęcaniu znaczniejszych gmachów zdarzały się ofiary w ludziach. Ofiar wymagali nie tylko bogowie, ale także zmarli, którzy wegetowali w smutku w krainie cieni. Ich szczątki cho­ wano w theka, czyli w trumnie o wieku w kształcie oślego grzbie­ tu, lub w sarkofagu, którego kształt zbliżony był do konturów ludzkiego ciała, a którego wieko przedstawiało czasem podobiznę ludzkiej twarzy wyrzeźbionej surowo, bez artystycznych ambicji (tzw. sarkofagi antropoidalne). Napisy przeklinające ewentual­ nych przyszłych profanatorów grobów umieszczano właśnie na trumnach królów lub możnych, bowiem bogate dary składane do tych trumien stanowiły gratkę dla złodziei. Ludność uboga wy­ prawiała swym zmarłym skromne pogrzeby. Napis na antropoidal­ nym sarkofagu króla Sydonu, Tabnita (6 wiek p.n.e), próbuje od-

straszyć złodziei grobów uwagą, że w trumnie nie znajdą nic war­ tościowego: "Ja, Tabnit, kapłan bogini Asztart, król Sydończy­ ków, leżę w tęj trumnie. Kimkolwiek byś nie był, człowiecze, któ­ ry natkniesz się na tę trumnę - nie powinieneś jej otwierać nade mną i zakłócać mego spokoj u. Albowiem (moi) nie zgromadzili tu srebra, nie zgromadzili złota ani niczego takiego ... i leżę w tej trumnie sam. Nie otwieraj (jej) więc nade mną i nie przeszkadzaj mi, gdyż czyn taki byłby grzechem wobec Asztart. Jeśli mimo to ją otworzysz nade mną i zakłócisz mój spokój - niech nie będziesz miał potomstwa pod słońcem ani niech nie doznasz miejsca spo­ koj u wśród duchów zmarłych. " (H. Donner, W. Rollig, tamże, s. 1 8) Twórca napisu-wzmianki o braku złota i srebra zakładał, że złodziej będzie człowiekiem wykształconym, a więc będzie umiał czytać, ale niewątpliwie i analfabetom znana była treść ukryta pod nieznanymi im znakami na sarkofagu i wzbudzała w nich strach przed klątwą zmarłego. Napis na innej trumnie w sydońskiej nekropolii, zawieraj ącej szczątki króla Eszmunaza­ ra (początki 5 wieku p.n.e.), j est podobny do napisu na trumnie Tabnita, ale ponadto zawiera j eszcze kilka interesujących histo­ rycmych danych. Mimo wszystko nie dowierzano skuteczności napisów i dlatego możnych zmarłych chowano w głębokich " szy­ bach " grobowych o skomplikowanym układzie, który znacznie utrudniał przystęp do nich rabusiom. Dotąd chyba najpełniejsze wyobrażenie wyglądu siedziby sy­ ryjskiego władcy z wczesnej epoki żelaza umożliwiły wykopaliska ekspedycj i niemieckiej w Zincirli (Zyndżyrli) w północnej Syrii. W pięciu kampaniach, odbytych w okresie od 1888 do 1 902 r., Niemiecki Komitet Orientalny pod kierownictwem Karola Humanna, Ottona Puchsteina, Feliksa von Luschana i Roberta Koldewey'a odsłonił ruiny dawnego Sam'al, stolicy księstwa o tej samej nazwie (nazywanego również Ja'udi). Miasto leżało u stóp gór Amanus w dolinie i opasane było okrągłym pierścieniem po­ dwój nego muru. Jego średnica wynosiła około 720 metrów. Po­ środku, na naturalnym wzgórzu, wznosił się gród będący siedzibą księcia. Miejskie mury miały każdy 3 metry grubości, a odstęp między nimi wynosił 7,3 metra. Z wyskoków, podobnych do wież, można było dobrze nad nimi czuwać. Do miasta wchodziło się przez trzy bramy, które równocześnie, zdaj e się, wskazywały główne drogi prowadzące do miasta. Brama południowa ma przy tym w murze wewnętrznym typowy dla Zincirli wygląd, wyjście między dwiema mocno wysuniętymi wieżami, podczas gdy przej-

131

�·1. Zamek w Sam'al (Zincirli), rysunek rekonstrukcyjny.

1 32

ście zewnętrzne szczególnie chronione było rodzaj em skarp. Przekroczywszy bramy miej skie wchodziło się najpierw do dziel­ nicy mieszkalnej ludności, rozciągającej się między murem miej­ skim a wzgórzem zamkowym. Ściśle ograniczony czas nie pozwolił archeologom na j ej bliższą eksplorację. Sama siedziba władcy po­ siadała osobne obwarowanie w postaci muru umocnionego również wieżowatymi skarpami, a także wewnątrz zamku krzyżowały się liczne dalsze mury. Mur zewnętrzny wokół zamku miał tylko j ed­ ną bramę przebitą na południe, mniej więcej naprzeciw głównego wjazdu do miasta. Po jej przejściu wchodziło się na przestronny dziedziniec, a dalej do bramy w poprzecznym murze, gdzie wej ścia strzegły dwa lwy z doleritu z groźnie otwartymi paszczami. (Tabl. XIV) Po stronie wschodniej następnego dziedzińca znajdowało się

czternaście pomieszczeń przylegających do zewnętrznego zamko­ wego muru i mieszczących może koszary, a na położonym przed nim wielkim obmurowanym placu była może wozownia wozów boj owych. Niewykluczone, że pomieszczenia "koszar" posiadały dawniej piętro, gdzie mieszkała załoga, a na dole może trzymano wtedy konie chodzące w zaprzęgach wozów bojowych. Wygląd owych wozów mógł być zbliżony do tych, jakie widnieją na różnych reliefach w Zincirli i Karkernisz oraz na wizerunku pocho­ dzącym z leżącego na północny wschód od Zincinrli Sakczagozii. Dalsza brama wreszcie prowadziła na szczyt wzgórka, na którym stał tak zwany " górny pałac" księcia. Gmach, wspierający się tylną częścią o zewnętrzny mur zamkowy, przypominał nieco architekturę bram; przestrzeń między dwoma bocznymi skrzydłami o kształcie wieżowatym nakryta była dachem wspartym na słu­ pach. Po zachodniej stronie wzgórza wznosił się " dolny pałac " z niektórymi dalszymi zabudowaniami zgrupowanymi wokół czwo­ rokątnego dziedzińca. Obok ortastatów {tj. pionowo ustawionych płyt kamiennych), jakie j uż odkryto przy bramach z zachowanymi na nich reliefami - odsłonięto też figury lwów oraz podstawy ko­ lumny w postaci skrzydlatych sfinksów. Kolumny te przedzielały niegdyś obszerne wejścia. Na niektórych ortastatach figurują ara­ mej skie inskrypcj e króla Barrakiba (druga połowa 8 wieku). Jedna z nich bezpośrednio dotyczy działalności budowniczej księcia przy "dolnym pałacu": "Zdobyłem dom mego ojca i uczyniłem go piękniejszym aniżeli domy wszystkich możnych królów. A moi bracia, królowie, pożądali wszystkiego, co składa się na urodę domu mego. Moi przodkowie, królowie Sam'al, nie mieli pięknego domu. Należał do nich dom Kilammuwy, a był to zarazem dom zimowy i letni. Tak więc ja zbudowałem ten dom. " (H. Donner, W. Rollig, tamże, s. 233) Na ortastacie przedstawiony jest sam król, gdy z kwiatem lotosu w ręku i w towarzystwie sługi z wachlarzem kroczy uroczyście (może) w czasie poświęcenia nowo wzniesionej bu­ dowli. Mimo że Barrakib nazywa się tu, podobnie jak i w innych inskrypcjach, oddanym sługą asyryjskiego króla Tyglatpilezera III, to później j ednak doszło do rozprawy z Asyrią. Zincirli obległ Asarhaddon (680-669) i zdobył je. Widomym znakiem jego triumfu j est wysoka na 3,2 metra stela ustawiona w zewnętrznej zam­ kowej bramie Sam'al. Przedstawia ona jednakże asyryjskiego króla nie jako pogromcę Sam'al, lecz Egiptu i południowosyryjskich bun­ towników. Były to wydarzenia daleko donioślejsze niż zdobycie ogarniętego rewoltą Sam'al. Toteż ich przedstawieniem chciano

133

134

może miastu północnosyryjskiemu unaocznić ogrom potęgi asy­ ryjskiego króla. Obszerny tekst w piśmie klinowym, zakończony po drugiej stronie steli, sławi górnolotnymi słowy czyny asyryj­ skiego władcy, za którego panowania imperium asyryjskie po­ siadło naj więcej ziem. Budowle w innych miastach Syrii, szczególnie w jej części cen­ tralnej, były może podobne do tych, jakie odkryto na wzgórzu zamkowym Zincirli. Typowy był przy tym tzw. " dom Hilani " sta­ nowiący kompleks mieszkalny z poprzeczną komnatą, do której wchodziło się od strony frontowej przez bramę wspartą na ko­ lumnach i oflankowaną wieżowatymi skarpami. Egzemplarz tego rodzaj u budownictwa napotkano i w innych częściach Syrii, jak np. w Karkernisz nad Eufratem, gdzie angielska ekspedycj a od­ kryła neohetycką osadę. Sciany domów zbudowane z glinianych cegieł sadowiono zwy­ kle na kamiennym fundamencie, przy czym niekiedy wiązano j e drewnianą kratownicą, która zapewniała budynkowi elastycz­ ność i zabezpieczała od podłużnych pęknięć. Z zewnątrz i we­ wnątrz nakładano na mury grubą warstwę tynku lepionego z gliny; przy znaczniejszych budowlach wprawiano w mur orto­ staty, zamocowuj ąc j e w nim przy pomocy drewna. Dawały one budynkom pewną ochronę przed wilgocią lub uszkodzeniami oraz dostarczały powierzchni dla umieszczania płaskorzeźb mających budynek nie tylko ·zdobić, lecz i na sposób magiczny ochraniać, jak na to wskazują motywy rzeźb. Dachy nad większymi domami pod­ pierane drewnianymi słupami składały się z belkowania, na które kładziono okrąglaki lub deski. Na to szła gruba warstwa wodo­ szczelnej gliny, która w dodatku w miesiącach letnich zapewniała wnętrzu domu przyj emny chłód. Metoda ta, znakomicie dopaso­ wana do warunków klimatycznych, przetrwała aż do naszych cza­ sów. Na płaskich dachach spędzano wcale niebagatelną część ży­ cia. Tu nie tylko składano ofiary i modlono się, jak o tym mówi Stary Testament, lecz wystawiano letnią porą (i dziś się to j eszcze praktykuje) łóżka do spania. Informacji o życiu mieszkańców Syrii w pierwszej połowie l ty­ siąclecia p.n.e. dostarczają nam liczne reliefy na ortostatach, zna­ lezionych głównie w Zincirli i Karkemisz. Przeważaj ą na nich wprawdzie walki zwierząt, istoty bajkowe i bóstwa, jak np. potęż­ ny bóg burzy z t oporem i wiązką piorunów, ale obok nich na­ trafiamy też na sceny z codziennego życia. Płaskorzeźba na ortostacie węgłowym w Sam'al przedstawia króla Barrakiba na

bogato ozdobionym tronie z opartymi na podnóżku stopami. Zna­ leziono też w Sam'al szczątki takich mebli z drzewa, acz w złym stanie. Za księciem stoi na ortostacie, umieszczony już na boku, sługa ochładzający władcę przy pomocy wachlarza. Barrakib trzy­ ma w lewej dłoni drążek palmety przedstawiający stylizowany kwiat, a prawą unosi w geście przemawiania lub wydawania roz­ kazu. Ubrany j est w długą szatę, której róg przewiesił przez pra­ we ramię, a dolny, oramowany j ej kraj opada mu na stopy. Przed księciem stoi gładko ogolony i skromnie odziany pisarz ściskają­ cy pod lewą pachą przyrząd do pisania, w lewej dłoni trzyma ry­ lec, a prawą wznosi na znak pozdrowienia lub hołdu. Zapisał on widocznie pismem aramejskim to, co mu dyktował książę. Płasko­ rzeźba na innym ortostacie (Tabl. XVIII) ukazuje innego księcia Sam'al, prawdopodobnie Kilamuwę (ok. 850 p.n.e.). Relief ten mo..; żerny zaliczyć do najwspanialszych przykładów tak zwanej późno­ hetycko-aramejskiej sztuki Syrii. Książę, owinięty w sięgającą do kostek szatę, kroczy uroczyście, a za nim postępuje syn lub słu­ żący. (Tab. 41) Ten sam książę występuje także na wielkim orto­ stacie obrazującym dobrobyt panujący w Sam'al za j ego rządów. Na steli nagrobkowej widzimy wytworną damę ucztującą przy nakrytym stole. Inne reliefy z Zincirli przedstawiają kapłanów i urzędników w czasie uroczystej procesji, parę małżeńską przy wspólnym posiłku, muzykanta przygrywającego na strunowym instrumencie do tańca, akrobatów trzymających instrumenty mu­ zyczne w czasie występu, a także damę z okrągłym zwierciadłem w dłoni. Do militariów należą wojownicy uzbrojeni we włócznie, miecze i tarcze, j eźdźcy, z których j eden trzyma w ręku nawet odciętą głowę wroga, jak również zaprzężone w konie wozy bojo­ we obsadzone woźnicami i łucznikami. Dużo podobnie wykona­ nych ortastatów znaleziono w górnej Mezopotamii w Tell Halaf i na Karatepe w Cylicji. Jak z powyższęgo wynika - północna Syria była terenem, na którym dokonało się zjednoczenie mezopotamijskich, małoazjatyc­ kich i syryjsko-aramejskich pierwiastków w wyraźnie stylistycz­ nie i ikonograficznie odrębną sztukę. Natomiast w wytworach sztuki Syrii południowej i wybrzeża fenickiego objawia się wię­ cej v.rpływ Egiptu, w szczególności występuje silnie w rzeźbach snycerskich z kości słoniowej , i to także w takich, Idóre znale­ ziono w Zincirli i na innych obszarach późnohetycko-aramej­ skich. Dotyczy to m.in. zdobnictwa mebli przeznaczonych dla pałacu królewskiego. Piękny egzemplarz statuetki z Zincirli, wpraw-

135

136

dzie o trudnej do ustalenia dacie powstania, przedstawia wyrzeź­ bionego w czystym egipskim stylu mężczyznę trzymającego w le­ wej ręce kij z nabitą na końcu głową szakala, a w prawej - ga­ łązkę stylizowanej lilii. Jest niejasne, czy mamy tu do czynienia z importem z Egiptu, czy z dziełem powstałym w Syrii. Z plastyki okrągłej wspomnieć jeszcze należy przybramne lwy pałacu w Zin­ cirli, pięknie rzeźbioną w dolericie głowę konia oraz olbrzymi po­ sąg kultowy boga burzy Hadada, odkryty niedaleko tegoż miasta. Na dolnej, obrobionej w kształcie okrągłego filara części statuy, wysokiej niegdyś przypuszczalnie na cztery metry - Panamu­ wa l, król Sam'al, kazał umieścić aramejski napis wypukłymi li­ terami. Napis objaśnia, że statua stanowi wotum, a ponadto wy­ raża bogu burzy dziękczynienie władcy za doznane odeń dobro­ dziejstwa. W czasie eksploracj i archeologicznych znaleziono naturalnie w ruinach syryjskich z l tysiąclecia mnóstwo drobnych przedmio­ tów jak miseczki, trzonki pochodni, broń i brązowe pieczęcie, że­ lazne narzędzia, różnego typu ceramikę, idole i lampki gliniane, a także spinki i bransolety, w które stroiły się wówczas nie tylko kobiety, lecz i mężczyźni. Wyroby te produkowano ·zarówno dla potrzeb rynku wewnętrznego, jak również na eksport idący w pierwszym rzędzie przez fenickie porty. Do Asyrii przedosta­ wało się dużo syryjsko-fenickich dzieł sztuki jako zdobycz; tak na przykład wiemy, że Adadnirari III kazał dostarczyć do swej rezy­ dencji łoże z kości słoniowej, które wziął jako łup z Damaszku. Inne wyroby z kości słoniowej , jakie odkryto w rezydencji kró­ lewskiej w Kałach (Nimrud) w wielkiej obfitości i szczególnie starannym wykonaniu, pochodziły z Hamat w śr·odkowej Syrii. (Tabl. XI , XIII, XVI i XXII) W mieście Radatu (dziś Arslan Tasz w górnej Mezopotamii) znaleziono w pałacu tamtejszego asyryj­ skiego namiestnika wiele wyrobów snycerskich z kości słoniowej , prawdopodobnie kiedyś wykonanych dla króla Damaszku Hazaela. Nie można nie wspomnieć o rzemiośle, któremu Fenicja za­ wdzięcza swą nazwę, tj. o wyrobie purpury. Fioletowy i czerwony barwnik uzyskiwano z substancji gruczołowej ślimaka purpuro­ wego, w trakcie prac wykopaliskowych w Tyrze odkryto wielkie ilości muszelek tego skorupiaka. Purpurowy barwnik nadawał tkaninom wełnianym lśniące kolory i na pewno znaczną część tego cennego, luksusowego artykułu eksportowano do obcych krajów. Innym ważnym przemysłowo barwnikiem był karmazy� produkowany z suszonego czerwiu. Z pozostałych gałęzi rzemiosła Sy-

rii-Fenicji trzeba jeszcze wymienić przynajmniej budowę stat­ ków. Dzieła sztuki, o których była tu mowa, to tylko drobna cząst­ ka tego, co do naszych czasów przechowała syryjska ziemia. Już to jednak wystarczy, by wykazać, że cechą charakterystyczną sy­ ryjskiej sztuki było twórcze przerobienie różnorodnych wpływów i inspiracji. Promieniowała ona z kolei daleko i odcisnęła na sztu­ ce greckiej piętno, zwłaszcza w postaci tak zwanego orientalizu­ jącego stylu. Również na przestrzeni l tysiąclecia p.n.e. Syria po­ została wierna swej roli pośrednika, ale nie należy zapominać, że ponadto sama tworzyła wiele rzeczy nowych, nie ograniczając się bynajmniej tylko do przejmowania i przekazywania innym obce­ go dorobku kulturowego.

Od Nabuchodonozora do Aleksandra. Nowi zdobgwcg w Sgrii

1 38

Mimo iż Asyria za panowania króla Asurbanipala (668-627) osiągnęła j eszcze raz szczyt potęgi zwyciężaj ąc Egipt i, jak się wydaj e, uporała się ostatecznie ze swymi wrogami na zacho­ dzie - groziło jej poważne niebezpieczeństwo z innej strony. Rozgorzał bowiem znów nie uśmierzony dotąd skutecznie konflikt z bogatym w tradycje, obecnie wcielonym do imperium asyryj­ skiego, Babilonem. Asyryjczycy jeszcze raz zwyciężyli, ale rebelia tliła się nadal pod powierzchnią wydarzeń. Stan ten sprzyjał przywódcy j ednego z aramejskich plemion, Nabopolasarowi, w re­ alizacji j ego ambitnych planów. Dla restaurowania dawnej potęgi Babilonu sprzymierzył się on z królem Medów Kiakseresem, który zdobył Assur w r. 614. W r. 6 1 2 połączone siły Kiakseresa i Nabo­ polasara przypuściły szturm na Niniwę, ostatnią rezydencj � wiel­ kich królów Asyrii. Potężne to miasto, panuj ące niemal nad całą Azją zachodnią, padło przy trzecim szturmie. Wieść o j ego klęsce musiała się rozejść z szybkością błyskawicy. W Izraelu prorok Nahum przepowiedział radośnie, j eszcze przed upadkiem twier­ dzy, zburzenie Niniwy i prorokował ostateczne wyzwolenie spod asyryjskiej przemocy: "Rozmnożyłeś kupców twoich nad gwia­ zdy niebieskie; ale jako chrząszcze przypadają i odlatują, tak i ci. Panowie twoi są jako szarańcza, a hetmani twoi jako wielcy chrząszcze, którzy się kładą obozami na płotach czasu zimna, j ed­ no słońce weszło, alić odlatują, i nie znać miejsca ich, gdzie byli. Zdrzemią się pasterze twoi, o królu Assyryjski! leżeć będą sławni twoi; obfitość ludu twego będzie po górach, ale nie będzie, ktoby go zgromadził. Niemasz lekarstwa na ranę twoją, nieuleczona j est plaga twoja; wszyscy, którzy powieść o tobie usłyszą, klaskać bę-

dą rękoma nad tobą; bo na kogoż ustawicznie nie przychodziło okrucieństwo twoje?" 1 (Nahum, 3, 1 6-19) Rzeczywiście wraz z upadkiem Niniwy znaczenie polityczne Asyryj czyków na arenie dziejowej starożytnej Azji zachodniej skończyło się i nie mógł tego j uż zmienić ostatni asyryjski król, który na razie wycofał się do Harranu w górnej Mezopotamii, ale i to miasto w r. 6 1 0 rów­ nież utracił. Jeszcze raz próbował ratunku uzyskawszy pomoc Egipcjan. Owa egipska pomoc dla Asyrii, której wojska nie tak dawno zburzyły Teby, nie j est aktem dziwnym. Władcy egipscy (26 dynastia) zorientowali się, że ze strony tak osłabionej i okro­ j onej Asyrii nie zagraża ich ekspansywnym planom już żadne niebezpieczeństwo, natomiast j est ono możliwe ze strony potęż­ nego sprzymierzoneg-o z Medami Nabopolasara. Faraonowie Psam­ tyk I (663-609) i j ego następca Necho (609-594) wykorzystali upadek Asyrii dla rozciągnięcia władzy Egiptu do Syrii. Necho dotarł aż do Eufratu i gdyby nawet Asyryj czykowi Asurubalito­ wi II udało się było z j ego pomocą zwyciężyć Babilończyków, Sy­ ria pozostałaby zdobyczą egipską. Necho, idąc nad Eufrat, musiał zgnieść po drodze opór Jazuego z Judy, który mu zastąpił drogę pod Megiddo i w bitwie znalazł śmierć. W Syrii miał król egipski widocznie łatwiejszą sytuacj ę. Wycieńczona wlokącymi się od stu­ leci walkami i eksploatowana j ako asyryjska prowincja nie mo­ gła samodzielnie wykorzystać upadku Asyrii. W każdym razie Necho umocnił się nad Eufratem pozostawiając trzon swych sił koło Karkernisz i stamtąd czynił wypady na Mezopotamię. Nabo­ polasar, zorientowawszy się, jakie niebezpieczeństwo zagraża je­ go świeżej władzy ze strony wojsk egipskich, oraz żywiąc apetyty na zagarnięcie w Syrii i Palestynie spuścizny po Asyryj czykach wysłał wojska przeciw Necho pod wodzą syna, Nabuchodonozora. Obie armie nastąpiły na siebie niedaleko Karkernisz i Egipcjanie zostali zmuszeni do opuszczenia pola bitwy jako pokonani. Nabu­ chodonozor wszczął pościg za uciekającym wrogiem, dopadł go pod Hamat i zgniótł. Tak skończył się krótki okres egipskiego pa­ nowania w Syrii, a miejsce Egiptu zajęła Babilonia : "Ale nie ru­ szał się więcej król Egipski z ziemi swej . Bo był wziął król Babi­ loński wszystko od rzeki Egipskiej aż do rzeki Eufrates, co przy­ należało królowi Egipskiemu." 2 (II Król., 24, 7) W r. 605 p.n.e. król Nabopolasar zmarł, a Nabuchodonozor pospieszył do Babilonu, l z

Biblia Gdańska. 1 959 Biblia Gdańska, 1 959

1 39

140

by objąć tam sukcesję po ojcu (605-562). Ale ani Syria, ani Pa­ lestyna nie zmieniły się wskutek zwycięstw Nabuchodonozora w stałe składniki neobabilońskiego państwa. Król musiał wracać wielokrotnie na zachód, aby egzekwować posłuch dla swej wła­ dzy. W r. 598 wyruszył na zrewoltowaną, liczącą widocznie na egipską pomoc Jerozolimę, zajął ją, a króla Judy, możnych ary­ stokratów i wybitnych rzemieślników-artystów deportował do Babilonu. (II Król., 24, 12 nn.) Niedługo potem nowy l
pofatygował się nigdy osobiście; zarządzał nią przez pozostawio­ nych na urzędzie namiestników babilońskich. Syria i Palestyna nazywane są w języku urzędowym "(krajem) z drugiej strony rze­ ki". Te dokumenty za czasów perskich nie były redagowane w j ę­ zyku perskim. Jako oficjalny j ęzyk urzędowy w zachodnich czę­ ściach mocarstwa wprowadzono aramejski, który i tak się był roz­ powszechnił wśród ludu. Zwierzchnictwo perskie w Syrii-Palestynie utrwaliło się j ednak dopiero wówczas, gdy roszczenia teoretyczne zostały poparte na­ ciskiem woj skowym. Syn i następca Cyrusa, Kambizes II (529522), w trzecim roku swego panowania poszedł na czele silnej armii na zachód, gdzie mu się podporządkowały syryjskie i fenickie miasta. Na stronę Persów przeszedł Cypr i wspomagał ich w woj­ nie przeciw Egiptowi. Konkurencja handlowa we wschodniej czę­ ści Morza Śródziemnego była niewątpliwie motywem skłaniają­ cym fenickie i cypryjskie miasta do gorliwości w dostarczaniu Persom okrętów przeciw Egiptowi; lądowa potęga Persów nie sta­ nowiła zagrożenia dla ich zamorskiego handlu. Z drugiej strony jednak Fenicjanie odmawiali swych okrętów i marynarzy do ata­ ku na Kartaginę czerpiąc odwagę z poczucia swej niezbędności dla Persów. Argumentowali, że byłoby ciężkim grzechem i wia­ rołomstwem z ich strony, gdyby się dali użyć przeciw swym ziom­ kom w północnej Afryce. (Herodot, III, 19) Po zwycięskiej wyprawie Kambizesa II na Egipt Syria została ostatecznie włączona w skład perskiego imperium, a zamiast spra­ wowanego dotąd przez Babilon zarządu Persowie wyznaczyli gubernatora woj skowego. Do nowego podziału administracyjnego doszło potem za Dariusza I (521-485), który podzielił kraj na dwadzieścia wielkich namiestnictw, satrapii. W granicach jednej z takich satrapii znalazły się Syria, Fenicja, Palestyna i Cypr. Na każdą satrapię nałożył Dariusz odpowiedni, ustalony na piśmie po­ datek, który miał być uiszczany w złocie (tylko w Indiach), sre­ brz!ł lub w zbożu. Podatek różnicowano stosownie do stopnia za­ możności satrapii. Wynosił on dla Syrii i dołączonych do niej kra­ j ów 350 talentów srebra rocznie. (Herodot, III, 91 ) Wprowadze­ nie systemu j ednolitej waluty, złotego dareikosa z podobizną kró­ la jako j ednostką, budowa sieci wspaniałych dróg - głównie o znaczeniu strategicznym - jak również stosowanie j ednolitego j ęzyka urzędowego (tzn. aramejskiego) wpłynęło na pewno ko­ rzystnie na rozwój syryjsko-fenickiego handlu. Ale z drugiej stromy ludność Srrii, zwłaszcza miast przybrzeżn)7ch, mocno odczuwa-

141

ła ciężar polegający na obowiązku dostarczania żołnierza i okrę­ tów wojennych z załogą, zwłaszcza że Persowie prowadzić musieli liczne wojny dla rozszerzania i umacniania swej potęgi. Za cza­ sów Kserksesa (485-465) mieszkańcy satrapii Syria-Palestyna­ Cypr wystawiali ogółem 450 trójrzędowych okrętów wojennych dla liczącej ogółem 1207 okrętów floty perskiej , a więc poważny procent. Jak podaje Herodot (VII, 89), na Fenicjan przypadło z tej liczby 300, a na Cypryjczyków 150 okrętów. Załogi fenickie nosiły na głowie podobne do greckich hełmy, a ciało ich chroniły lniane pancerze i nieobrzeżone tarcze. Jako broni zaczepnej używali włóczni. Najszybsze okręty pochodziły według Herodota ze stoczni sydońskich. Tak więc Fenicjanie walczyli po stronie Persów rów­ nież przeciw Grekom, co tłumaczy się także tym, że ci ostatni, prowadząc rozległą działalność handlową na Morzu Sródziemnym, byli dla Fenicjan konkurentami. Łatwo zrozumieć nadzieje na określone korzyści w wypadku perskiego zwycięstwa nad Grecją. Wcielenie Syrii do ogromnego perskiego imperium i poddanie j ej władzy perskiego satrapy nie było bynajmniej równoznaczne z likwidacją rodzimych dynastii. Owszem, istniały one nadal, acz­ kolwiek niewiele o nich przekazano; "wielką politykę" robiono bez ich udziału. Zachowały się inskrypcj e i plastyczne przedsta­ wienia o niektórych książętach, między innymi o Eszmunazarze z Sydonu czy Jehomilku z Byblos. Ten ostatni kazał wznieść na dziedzińcu świątyni "Pani Byblos" stelę wapienną, która zawiera fenicką inskrypcję wotywną, oraz relief z podobizną regenta, któ­ ry stoi w perskim stroju pod ogromnym, uskrzydlonym słońcem przed boginią w czasie składania ofiary. Bogini, wyrzeźbiona na wzór egipskiej Hathor, siedzi na tronie, na głowie zaś ma rogi, spomiędzy których przegląda tarcza słoneczna. Już teksty z 3 ty­ siąclecia nazywały główną boginię Byblos Hathor i to utożsa­ mienie przetrwało tysiące lat. Można przyjąć, że porty fenickie Byblos, Sydon, Tyr i Arados (Arwad) cieszyły się daleko idącą autonomią w granicach zarządzanej z Damaszku perskiej satrapii. Miały także prawo do bicia własnej monety; j edna z nich miała na j ednej stronie podobiznę króla perskiego stojącego na wozie, na drugiej zaś wieiowiosiowy fenicki okręt wojenny. W 4 stuleciu miasta portowe skonfederowały się, a centrum owej konfederacji mieściło się w nowo założonym Athar, zwanym przez Greków "Tri­ polis" (Trójmiasto). Były tutaj początkowo trzy oddzielne osady, w których mieszkali ludzie z Sydonu, Tyru i Arados, tutaj też 142 odbywały się coroczne zgromadzenia przedstawicieli konfederacji.

Na jednym z tych spotkań postanowiono widocznie wypowie­ dzieć Persom posłuszeństwo, gdyż zarozumiałość satrapy i jego urzędników, bałagan w gospodarce i niesnaski stały się nie do zniesienia. Zrozumiałe, że odbywający częste i dalekie podróże kupcy zorientowali się może wcześniej od innych, iż gwiazda Per­ sów poczyna przygasać. W r. 351 wybuchło otwarte powstanie, na którego czele stanął Termes z Sydonu, i rozszerzając się gwał­ townie ogarnęło pozostałe fenickie miasta przeskakując nawet do Azji Mniejszej . Artakserkses III (359-338) spieszył z Mezopotamii z ogromną armią, a satrapowie w Syrii i Cylicji ze swej strony próbowali opanować powstanie przy pomocy miejscowych środ­ ków. Mimo iż naczelnik powstania, Tennes z Sydonu, na wieść o zbliżaniu się armii perskiej stracił ducha i salwował się uciecz­ ką, Sydończycy mieli spalić okręty, by tym sposobem odciąć so­ bie umyślnie drogę powrotną, jak to czytamy u Diodera (XVI, 43-45), zabarykadowali się oni w swych domach i walczyli dzielnie przeciw perskiej przemocy. Gdy Persowie w końcu zła­ mali opór i wkroczyli do miasta, spalili je doszczętnie zosta­ wiając niebo i ziemię. Pozostałe zbuntowane miasta zrozumiały, co je czeka, i poddały się. Oznaczało to koniec powstania. Królowi Artakserksesowi udało się nawet wcielić powtórnie do perskiego imperium Egipt utracony już w 4 1 2 r. w wyniku buntu satrapy. Ale dni perskiej potęgi były już policzone. W r. 334 Aleksander Macedoński wyruszył z armią na wschód, przekroczył Bosfor, poszedł na Gordun, przemaszerował przez całą Azję Mniejszą i pod Issos na granicy Syrii pokonał króla Persów Dariusza III (336-330). Fotem jednak zamiast kontynuować marsz na Mezopotamię i Iran, które stanowiły trzon perskiej potęgi, zawrócił na południe. Nie liczył się z poważniejszym oporem w Syrii, która niedawno jeszcze walczyła przecież z Persami. Zmierzał do wyeliminowania fenickiej floty i utworzenia na wy­ brzeżu Morza Sródziemnego własnej, szerokiej bazy zaopatrzeniowej . P oszedł więc wybrzeżem ku południowi, podczas gdy jeden z jego dowódców, Pannenion, zaatakował jazdą Damaszek i zdobył go. Tyr jednak stawił i tym ll'azem opór. Pewny siebie z powodu wyspiarskiego położenia rozpoczął obronę i przez siedem miesięcy paraliżował zwycięski pochód Macedończyków. Liczył przy tym zapewne na pomoc innych miast fenickich i Kartaginy, lecz nadzieje j ego spełzły na niczym. Aleksander kazał sypać od brzegu do wyspy groblę, a od strony morza posługiwał się w oblę­ żeniu właśnie fenickimi okrętami. Gdy wreszcie miasto zostało

143

zdobyte, część ludności wycięto, a część sprzedano w niewolę. Równocześnie j ednak Aleksander zarządził odbycie w Tyrze reli­ gijnych igrzysk, a sam udał się do świątyni Melkarta, boga mia­ sta, którego identyfikował z Herkulesem, i złożył mu ofiarę. Był to już od dawien dawna praktykowany sposób nadawania prze­ mocy ex post pozorów legalności. Także po powrocie ze zdobytego Egiptu Aleksander zarządził j eszcze raz igrzyska i ofiary. Po upadku Tyru w r. 332 tylko palestyńska Gaza wstrzymała pochód Aleksandra na dwa miesiące, tyle bowiem trwało jej oblężenie. Syria została wyrwana spod panowania Persów, lecz otrzymała nowego pana. Staroorientalny okres j ej historii dobiegł tym sa­ mym końca. To, co się j eszcze zachowało z dawnych przekazów, otrzymało nową szatę, dostosowało się do nowych stosunków i zla­ ło się z kulturą greckiego zachodu. Syria stała się częścią świata hellenistycznego.

Droga do sytuacji dzisiej sze j

W dniu 13 czerwca 323 r. zmarł w Babilonie zdobywca Alek­ sander w wieku zaledwie trzydziestu dwu lat. Światowe impe­ rium, zdobyte przezeń w ciągu dziesięciu lat, nie przeżyło go. Jego generałowie rozpętali walkę o najlepsze części królewskiej spu­ ścizny. W r. 301 p.n.e. Seleukos I pokonawszy Antygonosa zdołał sobie zapewnić władztwo nad Syrią. W świeżo założonej An­ tiochii (dziś Antakia) rządzili j ego następcy - zwani od jego imienia " Seleucydami" - jako królowie Syrii całą wschodnią częścią dawnego imperium Aleksandra. Nowo powstałe miasta jak Seleukia, Apamea i Laodikea (Latakia) przyćmiły wnet miasta stare, ważne kiedyś w przeszłości. Gdy w r. 64 na ziemię syryjską wkro­ czyły wojska rzymskie, w wielu miastach w głębi kraju władzę sprawowały plemiona arabskie, a na wybrzeżu zagnieździli się piraci, których proceder zagrażał żegludze we wschodniej części Morza Śródziemnego. Rozdarte wewnętrznie syryj skie królestwo Seleucydów zlikwidował rzymski wódz Pompejusz, organizując w j ego miejsce rzymską prowincję, Syrię, rządzoną przez prokon­ sulów rezydujących w Antiochii. W latach 40-38 p ..n.e. Syria wyrwana z ostała, acz na krótko, spod rzymskiego panowania. Na j ej terytorium wtargnął wtedy irański konny lud Partów i opanował kraj z wyj ątkiem miasta Tyr. Gdy wreszcie Partowie zostali przez wojsko rzymskie wyparci, Marek Antoniusz, członek dru­ giego triumwiratu, wyznaczył na regenta Syrii swego (i królowej Egiptu, Kleopatry) syna, sam zaś bawił się władaniem nad Egiptem jako król z dynastii ptolemejskiej. O dalszym losie Syrii za­ decydowała bitwa morska pod Akcjum (3 1 r. p.n.e.), w której Okta-

145

146

wian, późniejszy cesarz Augustus, pokonał Antoniusza. Syria po­ została prowincją rzymską i jako część rzymskiego imperium peł­ niła naj częściej rolę kraju buforowego przeciw rozciągającemu się na wschodzie państwu Partów; tylko kilkakrotnie udało się Rzymianom podbić także Mezopotamię; syryjsko-fenickie miasta włączone w ogromne, obejmujące cały basen Morza Sródziemnego imperium rzymskie zachowały nadal pozycje kwitnących ośrod­ ków handlu i rzemiosła. Pierwiastki kultury wschodniej zmiesza- . ły się w nich z kulturą grecko-rzymskiego antyku. Pewną samodzielność polityczną zachowało przez pewien czas :niasto koczowników, Palmira, w którym krzyżowały się drogi ka­ rawan i które już od 18 wieku p.n.e. występuj e w tekstach klino­ wych j ako Tadmor. Za panowania królowej Zenobii (ok. 270 n.e.) Falmira zagarnęła była nawet Syrię oraz część Azji Mniejszej i Egiptu, a w Aleksandrii stacj onował wtedy palroireński garnizon. Cesarz rzymski Aurelian (270-275 n.e.) wyprawił się z wielką armią przeciw Palmireńczykom, zmusił do ucieczki ich wojska, a sam obległ miasto. Królowa Zenobia odrzucała za każdym ra­ zem proponowane warunki kapitulacji i w końcu zbiegła z mia­ sta na grzbiecie dromadera, lecz została dogoniona przez j eźdźców rzymskich nad Eufratem i obezwładniona. Drugi zryw wolnościo­ wy Falmiry doprowadził do doszczętnego ·zburzenia. Jej ruiny stanowią dziś pośrodku pustyni przejmujący pomnik minionej wielkości. Zenobię zawieziono do Rzymu i prowadzono w trium­ fie po ulicach miasta. Dni swych dokończyła w Tyburze (Tivoli), nie opodal Rzymu. Po rozpadzie Cesarstwa Rzymskiego na część zachodnią i wschod­ nią (395 n .e.) Syria, nawiedzona tymczasem przez najazd Hunów, dostała się pod władzę rezydujących w Bizancjum (Konstantyno­ polu) wschodniorzymskich cesarzy. Podzielono ją na szereg dy­ stryktów; powstała więc Syria Prima (wokół Antiochii) i Syria S ecunda (wokół Apamei nad średnim Orontesem), a także Phoe­ nicia Prima (wokół Tyru) i Phoenicia Sec·unda wraz z Falmirą (wokół Eroesy nad górnym Orontesem). Nazwa Fenicja, odnoszą­ ca się dotąd do samego nadbrzeżnego obszaru, obj ęła obecnie tak­ że interior. Bizantyjska Syria stała się krajem na wskroś chrze­ ścijańskim, j uż wcześniej powstały w Antiochii pierwsze chrze­ ścijańskie gminy. Odprawiane najpierw w prywatnych domach nabożeństwa przeniosły się niebawem do synagog. W Dura-Euro­ pos nad Eufratem powstał w r. 232 najstarszy ze znanych dotąd chrześcijańskich kościołów, głośny ze ·znakomitych ściennych ma-

lowideł, które dziś znaj dują się w muzeum narodowym w Da­ maszku. Kościół w bizantyńskiej Syrii był centralną instytucją w życiu mieszkańców, a równocześnie naj większym mecenasem artystów i rzemieślników. Liczne pomniki wczesnochrześcijańskiej sztuki zachowały się tu do dziś. W r. 635 Damaszek zdobył Omar, założyciel arabskiego impe­ rium, a w piętnaście lat pómiej cały kraj znajdował się j uż pod władzą zwolenników proroka Mahometa. Chrześcijaństwo wyparte zostało przez islam, rozpowszechniał się język arabski, który do dziś j est j ęzykiem panującym. Muawija, ogłoszony w r. 661 w Jerozolimie kalifem, przeniósł stolicę z dalekiej Mediny do Damaszku. Stał się założycielem dy­ nastii zwanej od imienia swego przodka Omajjadami. Ich wojska zatykały zieloną chorągiew proroka aż pod murami Konstantyno­ pola, który dzięki swemu nadzwyczaj silnemu zabezpieczeniu od­ parł szturm. Do r. 750 Omajjadzi rezydowali w Dama·szku, gdzie zachował się, p ochodzący z ich czasów, sławny meczet. Zbudowali oni też cały szereg zamków na pustyni, między innymi w Mszatta. Fasada tego ostatniego znajduje się dziś w Muzeum Islamu w Ber­ linie. Potem j ednak dynastia Omajjadów została pokonana przez Abul Abbasa i wytępiona. Jedyny j ej potomek, który uszedł rze­ zi, salwował się ucieczką do Hiszpanii i założył tam kalifat w Kor­ dobie. Ponieważ kalifowie abbasydyj scy rezydowali odtąd w Bagdadzie, Syria upadła do rangi prowincj i kalifatu bagdadz­ kiego. Tylko w czasie powstania przeciw Abbasydom i ich na­ miestnikom (854---8 55) stał się Damaszek ośrodkiem politycznych wydarzeń. Natomiast w dziedzinie kultury islamu miasto to obok Bagdadu, Kairu, Mekki i Sama�kandy stało się kwitnącym ośrod­ kiem. W czasach późniejszych potęga abbasydyjskich kalifów poczęła powoli upadać. Wewnętrzne konflikty osłabiły państwo. W r. 1 092 w Syrii utworzono sułtanaty Aleppo i Damaszku. Wkrótce wtar­ gnęły tu od zachodu wojska, które pod znakiem krzyża, lecz wbrew związanej z nim doktrynie rozpoczęły serię wypraw. Mor­ dując i rabując d eptały kraj e, o których bogactwie tak głośno by­ ło w E uropie. Już pierwsza z owych " wypraw krzyżowych" (1097 r.) dotarła do Syrii, a oblegana Antiochia wpadła w wyniku zdrady w ręce chrześcijan, którzy tu założyli księstwo i siedzibę patriarchy. Zdobyta w r. 1099 Jerozolima jak również Trypolis i leżąca na północny wschód od Aleppo Edessa stały się chrze­ ścij ańskimi państwami feudalnymi. I tym razem Tyr bronił się 147

najdłużej przed obcymi napastnikami. Dopiero przy użyciu we­ neckiej floty udało się krzyżowcom (1 124) zmusić wyspiarską twierdzę do kapitulacji. Następne wyprawy krzyżowe o ile w ogóle dotarły do kraju islamskiego - kończyły się klęskami. Losy wojny w Syrii miały zmienne kolej e, aż w końcu mimo silnych zamków obronnych krzyżowców (ich ruiny można jeszcze dziś oglądać) kraj zdobyła dynastia egipska Mameluków. W r. 1 258 kalifat w Bagdadzie zmiotły hordy mongolskie, a w 1291 opuścili krzyżowcy ostatnie punkty oporu w Syrii, to jest porty: Tyr, Sydon i Bejrut. Acz wbrew swej woli - Syria odegrała j eszcze raz rolę pośrednika w wymianie wartości kulturowych w okresie wypraw krzyżo­ wych. To tutaj dochodziło do najściślejszych kontaktów między orientem i okcydentem, a przez syryjskie porty, do których za­ wijały statki handlowe miast włoskich, wlewał się potężny stru­ mień kultury wschodu do Europy. Wcale niebłaha część tego, co dziś skwapliwie podziwia się jako kulturę "zachodu", ma rodo­ wód bliskowschodni. Władztwo egipskich Mameluków nad Syrią przerwał w r. 1 5 1 7 osmański sułtan Selim l, który wcielił do swego imperium także sam kraj nad Nilem. Przez cztery długie wieki pozostawała Syria pod osmańską przemocą, była turecką prowincją z namiestnikiem rezydującym znów w Damaszku. Rozpad Turcji podczas pie�szej wojny światowej nie oznaczał dla Syrii samodzielności politycz­ nej . Przeciwnie, kraj podzielony na Syrię i Liban został oddany j ako terytorium mandatowe Francji. Dopiero w czasie drugiej wojny światowej Syria, j ako pierwszy z krajów arabskich, stała się niepodległą republiką. Jednak dopiero 17 kwietnia 1 946 r. ostatnie francuskie oddziały woj skowe opuściły kraj i odtąd dzień ten j est uroczyście obchodzony jako dzień niepodległości. Długa była droga, j aką Syria musiała przebyć, by doczekać tego dnia. �

·

Bibliografia

Aistleitner, J., Die mythologischen und kultischen Texte aus Ras Schamra, Budapeszt 1959 (wyd. II nie zmienione 1964) Albright, W. F., The Role of the Canaanites in the History of Civilization, w: "The Bibie and the Near East" (Albright-Festschrift), Londyn, 1961, s. 328 nn. Alt, A., Die syrische Staatenwelt vor dem Einbruch der Assyrer, w: " Zeit­ schrift der Deutschen Morgenlfindischen Gesellschaft" 88 (1934), s. 233 nn. Bossert, H. Th., A ltsyrien, Tybinga, 1951 Braidwood, R. J., i L. S. Braidwood, Excavations in the Plain of Antioch, I , Chicago 1960 Contenau, G., La civilisation Phenicienne, Paryż 1928 Donner, H. i W. Rollig, Kanaaniiische und aramiiische Inschriften, I-III , Wiesbaden 1962-64 Dossin, G., i inni, "Archives royales de Mari " , I nn., Paryż 1 950 nn. Dunand, M., Foumes de Byblos, I-II, Paryż 1 939-54 Dunand, M., Byblos, son histoire, ses ruines, ses Ugendes, Paryż 1964 Eissfeldt, 0., Kanaaniiisch - ugaritische Religion, w: Handbuch der Orientalistik, t. VIII, wyd. I, Lejda/Kolonia 1964 Friedrich, J., Entzifferung verschollener Schriften und Sprachen, Berlin 1954 Galling, K., Syrien in der Folitik der Achaemeniden, Lipsk 1937 (= " Der Alte Orient" 36, zeszyt 3(4) Gelb, I. J., The Early History of the West Semitic Peoples, w: " Journal of Cuneiform Studies " 14 (1961), s. 27 nn. Goetze, A., The Struggle for the Domination of Syria (1400-1300 B.C.). Anatolia from Shuppiluliumash to the Egyptian War of Muwatallish. The

Hittites

and Syria

(1300-1200

Cambridge Ancient History " , nr 37)

B.C.),

Cambridge 1 965 (= "The

149

Gray, J., The Canaanites, Londyn 1964 Harden, D., The Phoenicians, Londyn 1962 Helek, W., Die Beziehungen Agyptens zu Vorderasien im 3. und 2. Jahrtau­ send v. Chr., Wiesbaden 1962 Herdner, A., Corpus des tablettes en cuneiformes alphabetiques decouvertes d Ras Shamra - Ugarit de 1929 d 1939, Paryż 1963 Hitti, Ph. K., History of Syria including Le banon and Palestine, Londyn 1957 Hogarth, D. G., L. Wooley i R. D. Barnett, Carchemish, I-III , Londyn 1 91 4-52 Jirku, A., Die Ausgrabungen in Palćistina und Syrien, Halle 1 956 Jirku, A., Die Welt der Bibel. FiLnf Jahrtausende i n Paliistina-Syrien, Stuttgart 1957 Jirku, A., Kanaanćiische Mythen und Epen aus Ras Schamra-Ugarit, Gti­ tersloh 1962 Jirku, A., Geschichte Pa Wstina-Syriens im orientalischen A ltertum, Achen 1963 Klengel, H., Aziru von Amurru und seine Rolle in der Geschichte der Amarna-Zeit, w : Mitteilungen des Instituts fiLr Orientforschung 1 0 (1964), s . 57 nn. Klengel, H., Geschichte Syriens im 2. Jahrtausend v.u.Z., cz. 1 : Nordsyrien, Berlin 1965 Klengel, H., Der Wettergott von Halab, w : "Journal of Cuneiform Studies " 19 (1965), s. 87 nn. Knudtzon, J., Die el- Amarna-Tafeln, Lipsk 1907-51 Kupper , J. R., Northern Mesopotamia and Syria, Cambridge 1963 (= "The Cambridge Ancient History " , nr 14) Landsberger, B., Sam'al, Ankara 1948 Liverani, M., Storia di U garit melt'etd de g li archivi politici, Rzym 1962 Liverani, M., lntroduzione alla storia dell'Asia 1 963

Anteriore

antica,

Rzym

Maag, V., Syrien-Palćistina, w : H. Schmokel, Kulturgeschichte des Alten Orient, Stuttgart 1 961, s. 448 nn. Matthiae, P., Ars Syra, Rzym 1962 Mazar, B., The Aramean Empire and its Relations with Israel, w : "The Biblical Archaeologist" 25, 4 (1962), s. 98 nn. Montet, P., Byblos et l'Egypte", Paryż 1928/29 Noth, M., Der historische Hintergrund der Inschriften von Sefire, w: " Zeit­ schrift des Deutschen PaHistina-Vereins " 77 (1961) s. 1 1 8 nn. Nougayrol, J., i Ch. Virolleaud, Le Palais Royal d'Ugarit, II-V , Paryż 1955-65 Pope, M. H., i W. Rollig, Syrien, Die Mythologie der Ugariter und Phont­ zier, w: H. W. Haussig (wyd.), Warterbuch der Mythologie, Stuttgart 150

s. 219 nn.

Schaeffer, Cl. F. A., Neue Entdeckungen in Ugarit, w: "Archiv fiir Orientforschung" 20 (1963), s. 206 nn. Schaeffer, Cl. F.-A., Ugaritica, I-IV, Paryż 1939-62 Schmokel, H., Geschichte des Alten Vorderasien, Lejda 1952 Segert, S., Ugarit und Griechenland, w : Das Altertum 4 (1958), s . 67 nn. Segert, S., The Alphabet Conquers the World, w: "New Orient", Praga 1962, s. 136 nn. Smith, S., The Statue of Idri-mi, Londyn 1949 -

Universita degli Studi di Roma: Missiane archeo logica Italiana in Siria, Rapport preliminare della Campagna 1964, Rzym 1965 (Tell Mardikh itd.) van Liere, W. J., Capitals and Citadels of Bronze-Iron Age Syria in their Relationship and Water, w: ,,Les Annales Archeologiques de Syrie" 1 3 (1963), s. 109 nn. von Luschan, F., Ausgrabungen in Sendschirli, I-V, Berlin 1 893-1943 Ward, W. A., Egypt and the East Maditerranean in the Early Second Mil­ lenium, w : " Orientalia " 30 (1961), s. 22 nn. Wein E. J., i R. Opificius, 7000 Jahre Byblos, Norymberga 1963 Wiseman, D. J., The Alalakh Ta blets, Londyn 1953 (por. to samo w : " Journal of Cuneiform Studies" 8, 1 2 i 1 3) Woolley, L., A Forgotten Kingdom, Harmondsworth 1953 Woolley, L., Alalakh, Oxford 1955

Skorowidz przybliżonych dat

Daty przed mniej więcej 1500 r. p.n.e. chronologii" (Hammurabi z Babilonu =

podaje

się według tak

1792-1750).

zwanej

"średniej

Przed 4000 Osiedla neolityczne, potwierdzone dotąd archeologicznie w Syrii: Ras Szamra (Ugaryt), Tell Sukas, Dżebail (Byblos), Hama jak również osiedla w dolinie Amk.

152

4000-3100

Okres miedziano-kamienny (chalkolityczny).

3100-1200

Epoka brązu, podzielona na okresy : starszy (3100-2100), śred­ ni (2100-1600) i młodszy (1 600-1200).

od 2700

Egipskie inskrypcje i pomniki z Byblos wskazują na kontakty Egiptu z obszarem Libanu.

2340-2284

Sargon z Akkadu (średnia Mezopotamia), jego przemarsz przez północną Syrię do brzegów Morza śródziemnego.

2260-2223

Naramsin z Akkadu osiąga również góry Amanus.

2 143-2124

Książę Gudea z Lagasz (południowa Mezopotamia) sprowadza budulec z gór Amanus.

2 1 1 2-2004

III dynastia królów z Ur (południowa Mezopotamia). Silne wpływy mezopotamijskie na Syrię, Byblos przypuszczalnie pod chwilową kontrolą Ur.

1 991-l786

Królowie 12 egipskiej dynastii (średnie państwo). Powtórne umocnienie się gospodarczych i kulturalnych związków Egip­ tu i syryjskich miast nadbrzeżnych.

1805-1760

Mniej więcej czas, z którego pochodzą teksty z królewskich archiwów w Mari nad środkowym Eufratem (okres Mari). Jahdunlim z Mari (około 1825-1810) i Szamsziadad I z Asyrii (1815-1 782) opisują swoje wyprawy nad Morze śródziemne.

1800-1650

Okres wielkiego królestwa Jamhadu; stolicą jest Halab/Aleppo.

około 1650 Hattusilis I z Hatti (Anatolia) zdobywa pólnocną Syrię; Halab nie poddaje się.

1594 około 1500

Mursilis z Hatti zdobywa Halab/Aleppo i dociera do Babilonu. Idrimi z Alalah. W jego czasach wzrastający wpływ królów Hurri-Mitanni (górna Mezopotamia) na północną Syrię. 1 504-1450 Tutmes III, faraon Egiptu (18 dynastia). Zdobywa on Syrię aż po Eufrat, do której to rzeki dotarł był również już Tutmes I. Za jego następców pojednanie z Mitanni i podział Syrii na dwie strefy. •1380,...-- 1 350 Okres tabliczek z archiwum Amarny (Tell-el-Amarna) w środ­ kowym Egipcie (okres amarneński). 1 380-1346 Suppiluliuma z Hatti. Zdobywa Syrię do gór Libanu, szereg syryjskich książąt zawiera z nim układ lenny. Fosadzenie jego syna Telenisusa na tronie w Halab, a drugiego, Pijassilisa, na tronie w Karkemisz. 1350-1200 Syria pod zwierzchnictwem Hetytów, kontrolowana przez wi­ cekrólów w Karkemisz. Tylko najdalej na południe wysunię­ te terytoria i pas nadbrzeżny do Byblos pozostają egipskie. Bitwa pod Kadesz nie przynosi w tej sytuacji żadnych zmian. 14 stulecie Dokonanie spisu kananejskiej literatury w Ugaryt (Ras Sza­ mra), głównie za panowania Nikmadu II (około 1 350). po 1200

Koniec hetyckiego panowania w Syrii. Etniczne i polityczne przemiany wywołane tak zwanym "ruchem ludów morskich " . Foczątek epoki żelaza.

około 1 1 00 Egipcjanin Wenamon przybywa do Byblos po drzewo na barkę boga Amona. 1 1 14---11 076

Tyglatpilezar I, król Asyrii, dociera do wybrzeży Morza śród­ ziemnego i przyjmuje haracz od miast portowych.

950-850

Królestwo Sydonu. Hiram I, król Tyru, stawia do dyspozycji Salomonowi drzewo na budowę świątyni w Jerozolimie. Focząt­ ki kolonizacji fenickiej. W interiorze potem do znaczenia do­ chodzą zwłaszcza Damaszek i Hamat/Hama.

883-859

Asurnasyrpal II, król Asyrii, znów nad Morzem śródziemnym. Włączenie syryjskich prowincji do asyryjskiego państwa wy­ maga później nowych wypraw, organizowanych przez jego na­ stępców.

853

Bitwa pod Karkar: Salmanasar III, król Asyrii, walczy z sy­ ryjską koalicją, której przewodzi król Damaszku.

około 753

Układ króla Mati'ela z Arpad (północna Syria) z Asurnira­ rim V, królem Asyrii. Równoczesny wpływ królów Urartu na Syrię północną (Argisti I, Sardur III).

745-727

Tyglatpilezar III, król Asyrii, zwycięża w Syrii. 740 opanowa­ nie Arpadu, 732 zdobycie Damaszku. Późniejsi asyryjscy kró­ lowie (Salmanasar V, Sargon II, Sanheryb, Asarhadon i Asurbanipal) muszą jednakże znowu toczyć walki w Syrii.

153

605-562

539

333

Nabuchodonozor II, król Babilonu. Przepędza wojska egipskie, które wdarły się daleko w głąb Syrii pod wodzą faraona Necho, i wciela Syrię do neobabilońskiego państwa. Król perski, Cyrus II (559-529), zdobywa Babilon. Za Kambi­ zesa II (529--5 22) również Syria dostaje się pod perskie pano­ wanie. Zwycięstwo Aleksandra Macedońskiego pod Issos. 332 pada po długotrwałym oblężeniu twierdza morska Tyr. Tym samym cała Syria wchodzi w skład imperium Aleksandra. Foczątek procesu hellenizacji, koniec okresu staroorientalnego.

Indeks

Abba'el 35-36 Abbasydzi 147 Abdiaszirta 57-58 Abiszemu 27 Abu Kemal 28 Abul Abbasa 147 Adad/Addu 74-75 Adad z Halman 1 1 8 Adada 1 07 Adadnirad 1 18, 136 Adalur 43 Adonis 129-130 " " Adonisa potok 130 Afis 1 1 5 Afrodyta 128, 130 Afryka 1 12, 1 28, 141 Abab 1 1 2, 1 1 5, 1 1 8 Abas z Judy 121 Abiram 1 1 1 , 125 Abmat 1 1 5 Abmose 52 Abuni 1 1 7 Aistleitner J . 63-66, 70 Aitagama 59 Akcjum 145 Akbat 66-68, 71 Akka 90-9 1 Akkad 23-24, 29 Alalab 35-40, 42-43, 45-51, 59, 77, 94-96, 98-99, 106, 124

Albrigbt W. F. 47 Aleksander Macedoński patrz: Alek­ sander Wielki Aleksander Wielki 13, 81, 1 38, 143145

Aleksandria 130, 146 Aleppo patrz: Halpa Albalba patrz: Alalach Aman 1 1 7 Amanappa 58 Amanus 24, 1 1 4, 131 Amarna 1 00, 1 2 7 Amarsin 25 Amat patrz: Hamat Ama'u 47 Amenerohet II 26 Aroenemhet III 26 Amenerohet IV 26 Amenhotep II 54-55 Amenhotep III 56-57 Amenhotep IV (Echnaton) 56, 60 Amk 15-1 7, 21, 25, 1 1 4 Aromija 58 Ammistamru I 84 Ammistamru II 84, 86, 90-91 Ammitakum 35-37 Aromon 1 1 8, 140 Amonici 108 Amon-Re 52-54, 1•06-107

155

1 56

Amoryci 1 1 3 Amos 1 05 Amurru 24, 55, 57-59, 79-81, 8384, 86--87 , 93, 1 04--1 05 , 1 07-108, 1i13 Amutpi'el 29 Anat 64--65, 67-68, 70, 75-76 Anatolia 9, 1 6, 19, 42, 79, 1 1 3 Antakia patrz: Antiochia Antiochia 1 30, 145-147 Antoniusz Marek 145-146 Antygonos 145 Antyliban -1 2 Antyliban (szczyt) 1 2 Anu 1 0 7 Apamea 50, 1 45-146 Aplachanda 30, 32 Arabowie 1 1 8 Arados patrz: Arwad Aram patrz: Damaszek Aramejczycy 104, 1 08, 1 1 3-1 14, 126 Archalba 84 Argiszti 1 1 8 Armada patrz: Arwad Armenia 1 09, 1 18 Arpad (Tel Refad) 1 14, 1 20-1121 Artakserkses III 1 43 Arwad 90, 1 08, 1 1 3, 1 1 7, 1 42 Arzawa 1 04 Asarhaddon 1122-123, 1 33 Askalon 90 Asklepios 128�129 Assur 73, 1 17, 1 1 9, 138 Asurbanipal 123, 1 38 Asurdan III 1 1 9 Asurnasyrpal II 1 1 7 Asurminari V H 9 Asurubalit I I 139 Asyria 93, 107-108, 1 14, 1 17, 1 211 22, 1 33, 136, 1 38-139 Asyryjczycy 83, 93, 1 07-108, 1H, 1 1 4-- 1 1 6, 118-121', 123, 1 38-139 Aszdod 92 Aszera patrz: Aszirat

Aszirat 64, 73, 75, 78 Asztart/Astarte 63, 70, 75-76, 128131 Asztoret patrz: Asztart Ateny .1-30 Athar (grec. "Tripolis") 1 42 Attyka 125 Augustus 1 46 Aurelian 146 Aziru 58-59, 80-81 Azja 26, 54, 7 1 , 1 09 Azja Mniejsza 1 1-13, 23-24, 48, 52, 59, 61, 7 1 , 7 3-74, 83, 87-88, 91, 94, 104, 109, 1 13-l 14, 1 18, 1 43, 146 Azja Przednia 19 Azja Zachodnia 21, 57, 71, 96, 104, 1 38-139 Baal 39-40, 63-68, 73-78, 94, 9798, 1 28 Baal (król Tyru) 122 Baal z Gebal 75 Baal-Hadada 128 Baal z Halab 75 Baal-Hammon 128 Baal Karmelos 1 30 Baal Libanon 1 30 Baal z Libanu 75 Baal z Sydonu 75 Baal Szamem patrz: Baalszamajin Baał-Zaphon 130 Baalat 58 Baalszamajin 1 1 6, 1 28 Babel patrz: Babilonia Babilon 43, 1 40, 1 45 Babilon (państwo) patrz: Babilonia Babilonia 29, 32, 34, 138-141 Babilończycy 139-140 Bagdad 147�148 Balawat 1 1 9 Barchadad I (Benadat) 1 1 5 Barchadad I I (Adadidri) z Aram (Damaszku) 1 15, 1 18, 1 29 Barchadad III 1 1 5

Bargaja 1 1 9-120 Barrakib 121, 1 33--il35 Basa 1 18 Bauer Hans 62 Beduini 28 Bejrut 26, 72, 1 1 1 , 123, 129, 148 Belich 34, H 7 Belu patrz: Baal Benteszina 81, 83-84, 86 Berlin 53 Beruta (Berytos) patrz: Bejrut Bet-Rehob H 3 Bika dolina 1 2, 1 14 Bit Adini 1 14, 1 1 7 Bit Agusi 114-1 15, 1 1 9-120 Bit Bachiani 114 Bit Humri/Omri 1 18 Bit Zamani 1 14 Bizancjum patrz: Konstantynopol Bliski Wschód 9, 1 04, 1 23-124 B o gazki:iy patrz: Hattusas Bosfor 143 Braidwood R. J. ,15 Bredsz 1 29 Byblos (Dżebail) 16-2 1 , 25-27, 32, 38, 40--42 , 53--54, 57, 60, 88, 92, 1 02, 1 06-107, 1 1 1-1 12, .} 1 7, 125, 1 30, 142 Cesarstwo Rzymskie 146 Ceyhan 1 14 Cezarea 72 Chasechemui 20 Chubur 68 Cylicja 16, 19-20, 1 14, 1 35, 143 Cypr (Alaszija) 17, 32, 50, 89-92 , 94, 1 02, 112, 1 25, 141-142 Cypryjczycy 142 Cyrus I I 1 40-141 Czarne Morze patrz: Morze Czarne Czata! Hiiyiik 1 6 Dagan/Dagon 24, 68, 98, 129 Damaszek 12-13, 53, 55, 60, 1 1 3-

1 1 5, 1 1 8, 121-123, 1 28, 136, 1 42-143, 1 4 7-148 Danel 66-68, �l Dariusz I 141 Dariusz III Kodomannos 13, 143 Dawid 1 10, 112, 1 14 Denenowie 104 Dhorme Edward 62 Diodor 143 " Dom Agusa" patrz: Bit Agusi " "Dom Hilani 1 34 Donner H. 1'12, 1 16, 1 20, 122, 127, 1 3 1 , ,133 Dor 105 Dorowie 1 1 0 Dossin G . 29--3 0 Dumand M. 42 Duppiteszub 81 Dura-Europos 146 Dżebel el-Akra patrz: Zaphon Dżerablus patrz: Karkernisz Edessa 128, 147 Edom 1 40 Egejskie Morze patrz: Morze Egej­ skie Egipcjanie 19, 21, 23, 51-, 53, 60, 83, 105, 108, 124, 1 39 Egipt 1 2-13, 18, 20, 22, 24, 26-27, 32, 42, 52-55, 57, 59--6 0, 73, 76, 78, SI, 83-84, 89, 92--9 3, 99--1 0 1 , 103-104, 1 06-1 07, H O , 1 22-125, 1 30, 1-33, 1 35-136, 1 38-14!1, 143146 El 63-66, 68, 70, 73-75, 78, 1 28 Elat patrz: Asztart Eleutheros 53 El Obeid 1 7 Emar 33, 47 Emesa 146 Enkomi 102 Ensi patrz: Ibdati Erman A. •107 Eskulap 1 29 Eszmun 128-129

1 57

Eszmunazar 1 31, 142 Esznunna 29 Eufrat (Dżebel el Biszri) 9, 1 1-13, 23, 25, 28-29, 31, 33, 36, 42-44, 47, 52-54, 59, 81, 83, 108, 1 1 4, 1 1 6-1 1 7, 122, 1 24, 1 34, 139, 146 Europa 71, 147-148 Euzebiusz z Cezarei 72 Fenicja 112, 72, 1 1 1, 125, 1 36--1 3 7, 141-, 146 Fenicjanie 1 1 0, 125-126, 141-142 Filistyni (Peleszet) 104-105, L10, 1 12 Filon z Byblos 72, 1 28 Francja 148 Gaza 55, 1 44 Gazian tep 1 1 Gezer 1 25 Gindibu 1 1 8 Goliat ,1 1 0 Gordun 1 4 3 Grecja 71, 7 3 , 1 1 2, 1 23 Grecy 70, 1 24, 1<26, 142 "Gród Salmanasara" patrz: Til Barsib Gubla patrz: Byblos Guci 24-25 Gudei 25 Gurgum/Markasi 1 1 4-L15, 120

158

Hadad 75, 1 36 Hadadezer 1 1 4 Hadat (Arslan Tasz) 122, 136 Haifa HIS Haja 127 Halab patrz: Halpa Halam 30 Halasz patrz: Halpa Halman patrz: Halpa Halpa/Aleppo (Halab) 1 2--11 3, 26, 3034, 36, 42--43, 47--48, 53--54, 56, 59, 73, 81--82, 84, 92, 114-115, 1 17, 1 19, 12�129, 147

Hama 16-17, 1 1 3-115 Hamat 42, 1 18, 1 20-'1 2 1 , 123, 136, 139 Hamath patrz: Hama Hammurabi (król Babilonu) 28-29, 34-35, 42, 84 Hammurabi (król Jamhadu) 34 Hammurabi (dynastia) 43 Hapiru (lud) 47--48 Hapiru (państwo) 58 Harran 139 Hassuna 16 Haszszu 43 Hathor (bogini egipska) 142 Hathor patrz: Pani Byblos Hatti 43, 80 , 84, 86--87, 90, 93, 1 04, ll7 Hattina U4, 1 17 Hattusas 9, 24, 30, 39, 42, 56-57, 6061, 81, 83, 85, 90 Hattusms I 24, 43 Hattusilis II 56 Hattusilis III 84, 87, 90-91 Hazael 1 18, 1 22, 136 Hazi (Dżebel el Akra) patrz: Zaphon Haz(z)i patrz: e:aphon Hazrak 1 15-1 1 6 Hebat 77, 82 Helek W. 20, 53-54 Herakles 128 Herihor 1 0 6 Herkules 144 Hermon 12 Herodot 141-142 Hetyci 9, 42--43, 48, 51-52, 5 5-6�1, 78--84, 86--8 7 , 90-9 1 , 93, 95--96, 106, 109-110, 1 1 3--114 Hiram I 1112-11 3 Hiszpania/Gades 1 1 2, 1 28, 147 Home 1 2 Homer 7 1 , 1 1 0 Homs 30, 53 Hozea 1 21 Humann Karol J.31 Hunowde 146

Hurrija 70 Hurri-Mitanni 44, 47-48, 51-53 Huryci 42, 73, 1 1 3 Hyksosi 42, 52 Ibalpi'EH 21ł Ibdati 25 Ibiranu 84 Idrimi 45--48, 50-51, 96 Igakalisz 43 Ilimilimma 47 Indie 141 Initeszub 82, 85-87, 90 Iran 143 Irchulleni 1 1 8 lrkabtum 35 Irrite 36 Iskenderun 111 Issos 13, 1 43 Iszchiadad 30 Isztar 50, 76-77 Isztarmuwa patrz: Szauszgamuwa Ittobaal 1 11-112 Izaak z Antiochii 128 Izajasz 140 Izrael 1 08, 1 110, 1 12, 1 14-1 15, 1 18, 121, 1 28, 1 30, 1 38 Izraelici 108, 1 1 0 Jaal patrz: Baal Jaggidliro 29 Jahdunlim 28--29, 31 Jahwe 78, 128---J 1 29 Jakinilurn 27 Jambad/Halab 29-31 , 33-35, 38, 43, 115 Jamm 63, 76 Jantinhammu 27 Japaszemuabi 27 Jarich 66 Jarimlim z Alalach 36--38 , 40, 48, 94 Jarimlim z Jamchadu 30--32 , 35 Jasmahadad 30-31 Jatararod 30

Ja'udi patrz: Sam'al Jehomilk 142 Jehu 118 Jeremiasz 105 Jerozolima 76, 1 1 4, 140, 147 Jerycho 1 6, 102 Joram 73 Jordan 1 08, 1 1 3-1 14 Jowisz 128 Jozue z Judy 139 Juda patrz: Palestyna Kadesz 52-55, 59, 83-84, .106 Kadesz (bogini) patrz: Asztart Kair 5 7, 1 47 Kałach (Nirnrud) 136 Kambizes II 141 Kamose 52 Kanaan 47, 55, 72, 1 1 0-1 1 1 "Kananejczycy " 25, 42, 1 1 0 Kaphtor \105 Karatepe 1 35 Karkar 1 1 8 Karkernisz (Karkamis) 30, 32-33, 39, 54, 59, 77, 81-87, 90, 1 04-106, 1 14, H7, 120, 1122, 1 28--1 29, 133-134, 1 39 Karmel 1 1 2 Kartagina 1 1 2, 125, 128, 141, 143 Karżar 1'15 Katna 26, 29-31, 55, 59 Kejen 52 Keret 68-70 Kerkuk 50 Kiakseres 1 38 Kilamuwa 127, 1 31, 1 35 Kilis l l Klengel Horst 9 Kleopatra 145 Knossos 38, 40 Knudtzon J. A. 58 Kode (Kiszuwatna) 104 Koldewey Robert 131 Konstantynopol 146-147 Kordoba 147

159

Koszar (Koszar wa Chasis) 63-64 , 67, 76, 94 Kraj Amat patrz: Hamat "Kraj dwóch rzek " U, 32 Kreta 20, 38, 40, 90, 94, 105 Kronos 73, 128 Kserkses 142 Kubaba 77, 128-129 Kue 1'14-1 15, 1 20, 122 Kumarbi 73 Kumidi (Kamid el-Loz) 55 Kummuch ·1 1 4, 1 1 8, 120, 1 22 Laasz 1 1 5 Lachisz 1 25 Lagasz 23, 25 Lake 1 1 7 Laodikea patrz: Latakia Larsa 29 Latakia 1·5-16, 145 Liban (republika) 1 1 Liban 12, 20, 60, 79, 83, .130, 148 Liban (góry) 107, 1 1 4, 1 1 7 Libijczycy 104 Lipsk 107 Lubarna=Labarna 113, 1 17 Lugalzagesi 23 Luschan Feliks von 1 3 1 Macedończycy 1 4 3 Mahomet 147 Malatia patrz: Milid Malta 1 12, 125, 128 Mały Pałac 91-93 Mamelucy 148 Marduk 140 Mari 23, 28-35, 124 Mati'el patrz. Mati'ilu Mati'ilu 1 1 8-120

160

Matiwaza 82 Medina 147 Medinet Habu 82, 104-106 Medowie 138-1 39 Megiddo 52-53, 1139 Mekka 147

Melkart 1 1 2, 128-129, 144 Mencheper-Re patrz: Tutmes III Menua 1 1 8 Merenptach 92, 99, 1 04 Merikare 26 Mersin 1�1 7 Meskene 33 Mezopotamia 1 1-13, 1 6-19, 22-25, 29-30, 32-33, 35, 42, 44, 49, 52, 59--61, 7 1 , 74, 78, 8 1 , 83, 94, 99100, 102, ,}08, 1 1 4, 1 1 7, 124-125, 130, 135-136, 139-140, 143, 146 Michel E. 1 1 8 Milid 115, 1 1 8, 1 20 Minet el-Beida 96 Mita (Midas) 122 Mitanni 52, 54-56, 59-60, 82 Moab 1 40 Moabici 108 Moloch 130. Monachium 93 Mons Casius patrz: Zaphon Morze Czarne 109 Morze Egejskie 20, 32, 77, 89, 99, 1 1 0, 112 Morze śródziemne 1 1 , 13, 15, 23-24, 29, 33, 47, 50, 53, 75, 91, 107--108, 1 1 2, 1 1 7--1 1 8, 125, 129, 1 4 1--143, 1 45--146 Mosul 1 6 Mot 64-66, 76-77, 1 1 1 Mszatta 147 Muawija 147 Mukisz 47, 59, 1 1 4 Mursilis I 43 Mursilis II 59, 81, 83-84, 87 Muskawie 1 22 Mutalli patrz: Muwatallis Muwatallis 83-84, 1 1 3, 1 22 Muzeum Azji Przedniej w Berlinie 41 Muzeum Brytyjskie w Londynie 45 Muzeum Islamu w Berlinie 1147 Mykeny 94, 96, 1,02, 1 1 0

Nabonid 1 40 Nabopolasar 138-139 Nabuchodonozor 1 38-140 Nahr el-Asi patrz: Orontes Nahr el-Kelb 1 23 Nahr el-Litani (Leontes) 1 2 Nahrina patrz: Mitanni Nahum 138--,139 Naramsin 24 Nas:otwa 37 Necho 1 39 Neirab 26 "Neohetyci" 1 1 3 Niemiecki Komitet Orientalny 1 3 1 Nija (jezioro) 54 Nija (kraj) 47, 50, 54, 59 Nikkał 66 Nikmadu II 61, 77, 80-81, 84 Nikmadu III 84 Nikmepa 35, 48, 51, 81 , 84--85 , 90 Nil 9, 12, 23, 52, 1 05, 1 24, 148 Niniwa 1 38-139 Nougayrol J. 86, 91-92 Nuchaszsze 56, 59, 81, 84 Nuzu 50 Oktawian 145 Olimp syryjski patrz: Zaphon Omajjadzi 147 Omar 1 47 Orion 7 1 Orontes 1 1-12, 15, 35, 47, 54, 75, 1 13, 1 1 8, 146 Otten H. 43 Ozyrys 1 30 Pabil 68 Palestyna 1 1 , 13, 19, 24, 52, 55, 78, 89, 92, 102, .105, 108, 1 2 1-122, 1 39-142 Falmira patrz: Tadmor Palmireńczycy 146 Panammuwa I 1 36 Panammuwa II 121 Pan Byblos 21, 38 Pani Byblos 21, 54, 142

Parattarna 51 Parmenion 143 Parrot Andre 28 Partow.ie 145---l1 46 Pekah 121 Perska Zatoka 13, 23 Persowie 1 12, 140-144 Phoenicia Prima 146 Phoenioia Secunda 146 Pijaszszili/Szarrikuszuch 81-82 Pompejusz 145 Princeton 104 Britchard J. B. 104 Psamtyk I 139 Puchstein Otton 1 3 1 Puduheba 8 7 , 9 1 Pughat 67-68 Rahianu (bibl. Razjan) 121 Rakib-el 121 Ramzes II 83-84 Ramzes III 82, 1 0�105 Ras Szarura patrz: Ugaryt Reszef 76, 129 Rezon 1 15 Ribaddi 57-58 Rimsin 29 Rimusz 24 Rodos 1 25 Roilig w. 1 1 2, 1 1 6, 120, 1 22, :t27, 1 3 1 , 133 Rzym 146 Rzymianie 75, 146 Sahure 20 Sakczagozii 1 33 Salmanasar III 1 1 7-1 19 Salmanasar V 1 22 Sa,lomon 76, 1 1 2, 1 15, 1 28 Sam'al 39, 1 14-1 1 5, 120-123, 1 27, 1 31_;1<36 Sam'al (miasto) patrz: Zincirli Samaria 1 15, 1 22 Samarkanda 147 Samuri patrz: Surnur

161

162

Sangara 1 1 7 Sanheryb 122 Sanhuniaton 72 Sapalulmd patrz: Suppiluliuma Sardur III 1 1 8- 1 20 Sardynia 11 2, 1 25, 1 28 Sargon II 1 22 Sargon z Akkadu 23-24, 29 Sauszgamuwa 86-87, 93 Schaeffer Klaudiusz F. A. 1 5 " " Seleucydzi 1 45 Seleukia 145 Seleukos I 145 Selim I 148 Semici 1 1 3 Septimus Sewerus 1 1 1 Seti I 83, 94 Sfire 1 1 9, 126 Sidunu patrz: Sydon Sinaranu 90 Smendes 1 06 Sommer A. 93 Stare Państwo 19-20 Stary świat 92, 1 03 Stary ' Testament 9, 7 1�72, 76, 78, 105, 1 08, 1 10-1 1 1 , 1 1 �1 14, 127128, 130, 134 Sumerowie 25 Sumu'epuh 29-30 Suitlur (Simyra) 55, 57-58, 1 08, 1 1 3 Suppiluliuma 58-60, 79-83, 87, 1 1 3 Sutu 47 Sychem 1 25 Sycylia 1 1 2, 128 Sydon 1 07, 1 1 0-11 3, 1 1 7, 122, 1 25, 1.3Ó, 140, 142-143, 148 " Sydończycy" 110, 1 12, 1 3 1 , 143 Synaj 1 9, 42 Syria 9, 1 1-31 , 33-35, 38, 40-45, 51-56, 58-60, 66, 72-74, 77-79, 81-84, 86, 88--89, 92, 95--97, 99, 102-103, 105--108, 1 1�1 1 8, 120-1 28, 1 30-1 3 1 , 1 34-.148 Saria Coelo (Coelosyria) 1 1 1 Syria Phoenice patrz: Fenicja

Syria Prima 146 Syria Secunda 146 Syryjczycy 1124 Szachurunuwa 82 Szamaja 37 Szamasz 29 Szamsziadad 29-30 Szarkaliszarri 24 Sza,rrikuszuch patrz: Pijaszszili Szarun 82 Szaruwa 46 Szauszgamuwa 811 SzekEilesze l 04 Szukku 92 średnie Państwo 26 śródziemne Morze śródziemne

patrz:

Morze

Tabarna patrz: Hattusilis III Tabnit 1 3�131 Tachse 37 Taelmor (Palmira) 32, 146 Talmiszarruma 81 Talmiteszub 81--82, 87 Tamuz 1 30 Tars 1 1 4 Taurus 24, 42, 59, 79, 109 Tawananna 87 Teby 123, 1 39 Teglat Falaser patrz: Tyglatpilezar III Tel el-Mis2ll" ife 30 Tell Ahmar 114 Tell Atszana 35 Tell Brak 1 02 Tell el-Amarna 55, 57 Tell el-Dżudeide ll'r--1 6, 21--23 Tell Halaf/Guzana 17, 39, 1 14, 1 35 Tell Hariri 28 Tell Mardich 41 Tell Sukas 16 Tennes z Sydonu 143 Terka/Tell Aszara 1 1 7 'l'eszub 74--75, 82

Tette 81 Til Barsib 1 14, 1 17, 1 23 Tiryns 96, 1 02 Tiszchinija 43 Troja 96 Trypolis 53, 1 12, 147 Tudhalija II 56 Tudhalija IV 86-87, 93, 95 Tukultininurta II 1 1 7 Tunip 82, 1 06 Turcja 1 1 , 148 Tutauchamon 59 Tutmes I 43, 52 Tutmes III 44, 50, 52-54 Tybura/Tivoli 146 Tyglatpilezar I 1 07-108, 113, 1 17 Tyglatpilezar III 1 20-122, 133 Tygrys 11, 28, 50, 1 14 Tyr 1 3, 26, 91, 1 11-112, 117, 1 1 9120, 1 22-123, 125, 128-129, 136, 1 40, 142-148 Tyros 90 Udum 69 Ugaryt 15-18, 25-26, 3 1�32, 39-41, 54-55, 57, 60-62, 66, 70-78, 8082, 84--94, 96-102, 1 06, 1 24--1 25 Umma 23 Unk 1 14 Unki 121 Upe 55 Ur 25, 35 Ur (dynastia) 25-26

Ur III 25 Uranos 73 Urart 1 18-1 20 Urartowie 1 1 8 Urszu 43 Ura 90-91 Usznatu 90 Utika 1 1 3 Utriszarruma 86-87 Virolleaud Karol 62 Weidner E. 1 08 Wenamon 105-107, 1 1 1 Weszeszowie 1 04 Wielki Pałac 93, 99 Wiesemann 37 Wilson J. A. 1 04 Woolley Leonard 35 Wschód Starożytny 11-12 Zakir 1 15-11 6 Zaphon 47, 64, 75, 94 Zarunti 43 Zedekiasz 140 ·Zekrowie 1 04--105 Zenobia 146 Zeus 128 Zimrilim 29-31, 33-35 Zincirli/Zyndżyrli/Sendżyrli 39, 1 14, 1 3 1-136 Zoba 1 13-1 1 4 Żydzi 1 4 0

Księgozbiór DiGG

tl 20 1 2

E G

I��

T

B:���r·�� •



Palmyra

A R A B S KO-

PUSTYN IA S Y RYJ S KA

Damasuk

.• Katna

'• Kadcu.

• {SMoruMartwe (l

Jerozolima

S�;"P/

Arwad O

Ugaryt



U WAT
� SYN A J/l



ŚRÓDZI EM N E

M O R Z E

Z

S'�>IH:k

� \...".f

D

CYP R

&�

C\!

GnTtti nn

C Z A R N E

AZJA PRZEDNIA W STAROŻYTNOŚCI

� :ezioroa \].Urmi

I RA N

til N o:;


j:l.. "'

-.

"'



til

l. Te li

ei-Dżudeide,

miedziana figurka

nagiego mężczyzny, prawdopodobnie

stojącego jakiegoś

boga, wys. 1 9, 2 cm, pocz. 3 tysiąclecia p. n . e.

11. Tell Halał, kolorowo pomalowane naczynia, wys. 1 9,8 cm i 8,5 cm, 4 tysiąclecie p . n . e. III. Byblos, szłylei z pochwą z obeliskowej świą­ tyni, dł. ok. 3 5 cm, 1 9- 1 5 wiek p. n. e. Na pochwie i uchwycie lej ozdobnej broni wyryte są motywy polowania.

IV. Byblos, ozdobny topór (tak zwany topór o dwu okienkach) z ochroną na rękojeść z obeliskowej świątyni, 1 9- 1 5 stulecie p. n . e. V. Odciski syryjskich pieczęci. Górny: Scena pre­ zentacji, przed bogiem w rogatym turbanie, trzy­ mającym sztukę bydła garbnego na sznurze, stoi bogini, a za nią idzie suplikant. Wys. 2,8 c m , żelazo meteorytowe (?), pol. 2 tysiąclecia. Dol­ ny:

Dwu

mężczyzn pod

między nimi czterech

sklepionym

idących

dachem,

mężczyzn, nad

nimi dwa koziorożce. Wys. 2,2 cm, żelazo me­ teorytowe (?), druga pał. 2 tysiąclecia p. n. e.

VI. Al o lo h , statuo ldrimi'ego, wys. 1 m, 1 5 wiek p. n.e. VII. Brązowo figuro kroczqceg� boga zdobyta drogq kupno w Syrii, wys. 1 4,7 cm, 1 5- 1 3 wiek p.n.e.

VIII. Ugo ry!, głowa z kości słoniowej powleczona złotem (prawdopodobnie gło­ wa jakiegoś boga), wys. 1 5 cm, 2 ćwierćwiecze 2 tysiqclecia p. n . e. IX. Ugaryt, tabliczka akadyjska z układem króla l niteszuba z Ka rkernisz z królem Uga ryt, w środku pieczęć lniłeszuba, 1 3 wiek p. n. e.

X. Memfis , kamień

pamiątkowy z przedstawieniem bogini (Kodesz?) stojącej

no lwie, kamień wapienny, wys. 28 cm, 1 4 - 1 3 wiek p. n. e. XI. Som' al, naczynie w kształcie jucznego osła no kółkach, wys. 1 5, 5 cm, ok. poł. 2 tysiąclecia p. n . e.

XII. Byblos, sarkofag króla Ahirama, dł. 2 , 3 0 m, 1 1 - 1 O wiek p.n.e.

X I I I . Srebrna tabliczka z przedstawieniem męż­ czyzny i kobiety,

głowy powleczone zło­

em, koniec 2 tysiąclecia p, n. e. XIV. Sam' al, dwa lwy z wewnętrznej bramy zam­ ku, wys. 1 ,9 1 m i 1 ,90 m, 1 0-8 w. p. n.e.

XV. Slire, stelo z aramejskim tekstem układu pomiedzy Mati'elem z Bit Ag usi i Bargojq, pol. 8 wieku p. n . e. XVI. Brązowe zapinki, wyrób prawdopodobnie syryjski, ok. 8 wieku p. n . e.(?)

l

XVI I . Som'ol, orlosłot z inskrypcją księcia Kilomuwy z Som'ol w aramejskim piś­ mie literowym, no lewo u góry p rzedstawienie księcia, dolerył, wys. 1 . 52 m , o k . 8 5 0 p. n . e. XVIII. Som'ol, stelo z przedstawieniem księcia Kilomuwy (7) i jego syna lub słu­ żącego, doleryt, wys. 56 cm, ok. 850 p . n . e.

XIX. Sam'al pisarz, za Ironem słuźący z wachlarzem, dolerył, wys, 1 , 1 1 m, 8 w. p . n . e . XX. Sam'al, stela asyryjskiego króla Asarchadona (680-669) przedstawia króla z dwoma pokonanymi i skrępowanymi wrogami, synem króla egipskiego, i ja kiegoś syryjskiego księcia, bazalt, wys. 3 , 2 0 m.

XXI. Amrilh, fenicka wieża grobowcowa, 5-4 wiek p. n . e. XXII. Górna część uchwytu na pochodnię, z brązu, pochodząca z Syrii, wys. 3 3 cm, koniec 6 wieku p. n. e.

XXI I I . Amrilh, główka stołuelki

z

kamienia, 5-4 wiek p. n . e.

XXIV. Som'ol, główko terakotowo perskiej kobiety, wys. 6

cm,

ck. 400 p. n . e.

Subscribe

© Copyright 2013 - 2019 AZDOC.PL All rights reserved.