butecar 4 2004

e z r e m u n w Dni Betonu 2004 – spe∏nione oczekiwania................ 4 „Dwa w jednym” – premiera ksià˝ki „Beton wed...

9 downloads 998 Views 11MB Size

e z r e m u n w

Dni Betonu 2004 – spe∏nione oczekiwania................ 4 „Dwa w jednym” – premiera ksià˝ki „Beton wed∏ug normy PN-EN 206-1 – komentarz” ............... 8 Dobra kondycja gospodarki ................................... 10 Obrót i stosowanie wyrobów budowlanych w Êwietle ustawy o wyrobach budowlanych............. 13 Forma najwa˝niejsza ............................................ 16 Konsolidacja producentów kostki brukowej w ramach Grupy Tarmac zakoƒczona...................... 20 Betonowe nawierzchnie ulic .................................. 22 MC-Bauchemie – lepszy 2004 .............................. 26 Na przyk∏adzie A4................................................ 28 Wykorzystanie mieszanek betonowych w obni˝onych temperaturach................................. 30 Racjonalne wykorzystanie popio∏u lotnego w betonie ..................................... 35 ADFIL i SCHOMBURG podj´∏y wspó∏prac´.............. 40 Chrom w cemencie i betonie ................................. 42 Pracuj´ siedem dni w tygodniu .............................. 44 To w istocie prognoza ........................................... 47 Wszechstronni i niezawodni .................................. 50 Nowa galeria w starym Krakowie ........................... 52 W jednolitych barwach ......................................... 54 Most Millenium – wyzwanie techniczne .................. 56 XX Sympozjum Szkoleniowe SPBKD....................... 56 Unikalna konstrukcja i technologia – wiadukt Millau .................................................. 57 Dobry sàsiad otworzy∏ drzwi.................................. 62 Twórcze wyzwania w Avignon................................ 63 Ka˝dy dzieƒ jest wyzwaniem ................................. 65 Piknik na trzydziestolecie ...................................... 66 Jest gimnazjum i hala........................................... 67 Inwestycje w Góra˝d˝ach ...................................... 67 O materia∏ach ogniotrwa∏ych ................................. 67 Beton z Nowin..................................................... 67 Braas reaguje na potrzeby rynku ............................ 68 Certyfikat dla Odry ............................................... 70 W poszukiwaniu najlepszych ................................. 71 Ok∏adka: kaplica na Cmentarzu Komunalnym w Cz´stochowie

Budownictwo, Technologie, Architektura – kwartalnik Cena: 9 z∏, w prenumeracie rocznej: 7 z∏ Wydawca Polski Cement Sp. z o.o., ul. Lubelska 29, 30-003 Kraków Rada Programowa Andrzej Balcerek, Ernest Jelito, Zofia Kachlik, Krzysztof Kocik, Leonard Palka, Andrzej Ptak, Marek Soboƒ, Andrzej Tekiel Redaktor naczelny Jan Deja Zespó∏ redakcyjny Katarzyna KaraÊ, Adam Karbowski, Piotr Kijowski, Dariusz Konieczny, Piotr Piestrzyƒski, Pawe∏ Pi´ciak, Zbigniew Pilch, Konrad Sabal Fotoreporter Micha∏ Braszczyƒski Korekta Katarzyna Standerska Opracowanie graficzne Andrzej J´drychowski, Artur Dar∏ak Adres redakcji Polski Cement Sp. z o.o., ul. Lubelska 29, 30-003 Kraków, tel./fax (012) 423 33 45, 423 33 49, e-mail: [email protected] Reklama, kolporta˝, prenumerata Adam Karbowski, tel. (012) 423 33 49 e-mail: [email protected] DTP Vena Studio, tel./fax (041) 366 44 16, e-mail: [email protected] Druk Drukarnia „Skleniarz”, www.skleniarz.com.pl nak∏ad 8000 egz. Za treÊç reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialnoÊci. Redakcja zastrzega sobie prawo dokonywania zmian w materia∏ach zaakceptowanych do publikacji. Materia∏ów nie zamówionych redakcja nie zwraca.

Od Wydawcy Zbli˝a si´ koniec sezonu budowlanego w naszym kraju – niestety, kolejnego roku bez wyraênych symptomów wzrostu w budownictwie. Wbrew stosunkowo dobrym wskaênikom makroekonomicznym i optymizmowi analityków, szukanie oznak o˝ywienia w naszej bran˝y jest zaj´ciem bardzo niewdzi´cznym. Wydaje si´, ˝e „ruszy∏a” infrastruktura, buduje si´ sporo hoteli i biur, ale nadal kuleje budownictwo mieszkaniowe – czkawkà odbijajà si´ b∏´dy zwiàzane z brakiem planów zagospodarowania przestrzennego. Developerzy i inwestorzy indywidualni narzekajà na prawdziwà drog´ cierniowà towarzyszàcà uzyskiwaniu pozwoleƒ na budow´; swojà czàstk´ dok∏ada tak˝e 22% VAT na materia∏y budowlane. Przed kilkoma miesiàcami, kiedy statystyki sprzeda˝y cementu w marcu i kwietniu oszala∏y, wzbudzajàc ˝ywe zainteresowanie obserwatorów, studziliÊmy nastroje mówiàc, ˝e z pe∏nà ocenà rynku nale˝y jeszcze poczekaç. Dzisiaj mo˝na ju˝ doÊç pewnie powiedzieç, ˝e przyrost sprzeda˝y cementu w roku 2004 b´dzie nieznaczny, od 3 do 5%; oczywiÊcie przy optymistycznym za∏o˝eniu, ˝e nie zaskoczy nas zbyt wczesna zima. Pewnym optymizmem napawajà informacje nap∏ywajàce z du˝ych firm budowlanych, które sygnalizujà zauwa˝alny wzrost wartoÊci portfeli zamówieƒ na rok 2005 – oby by∏ to wreszcie sygna∏ trwa∏ego wzrostu. Ostatnie miesiàce sp´dziliÊmy na intensywnych przygotowaniach do Konferencji Dni Betonu w WiÊle. Dzisiaj ju˝ mo˝na powiedzieç, ˝e warto by∏o ci´˝ko pracowaç – prawie 420 uczestników z Polski i kilkunastu innych krajów stworzy∏o w dniach 11-13 paêdziernika atmosfer´ du˝ego wydarzenia. Ponad 70 referatów na dobrym poziomie naukowym i in˝ynierskim, opublikowanych w materia∏ach konferencyjnych, z których prawie 50 zosta∏o wyg∏oszonych przy bardzo du˝ym zainteresowaniu uczestników, to bez wàtpienia sukces konferencji. Dni Betonu to tak˝e dziesiàtki, a chyba nawet setki spotkaƒ ludzi z ró˝nych Êrodowisk, których w jakimÊ stopniu ∏àczy problematyka zwiàzana z tym intensywnie rozwijajàcym si´ materia∏em budowlanym. W WiÊle po raz pierwszy wr´czyliÊmy pi´kne statuetki Nagrody Dni Betonu ludziom, którzy sà wybitnymi specjalistami w swoich dziedzinach naukowych, a ponadto w istotny sposób przyczynili si´ do budowy pozycji konferencji. W tej pierwszej edycji – b´dà nast´pne – nagrody otrzymali profesorowie: Andrzej Ajdukiewicz, Lech Czarnecki i Kazimierz Flaga. Nagrodami uhonorowane zosta∏y równie˝ organizacje tworzàce wa˝ne elementy polskiej „platformy betonowej”: Stowarzyszenie Producentów Betonu Towarowego, Stowarzyszenie Producentów Betonów, Stowarzyszenie Producentów Betonowej Kostki Drogowej. Konferencja w WiÊle dobitnie potwierdzi∏a potrzeb´ takich spotkaƒ i ju˝ dziÊ prosimy o zapami´tanie terminu 9-11 paêdziernika 2006 – wtedy znowu spotkamy si´ w WiÊle. Wa˝nym wydarzeniem towarzyszàcym konferencji by∏a prezentacja nowej ksià˝ki naszej oficyny wydawniczej, „Beton wed∏ug normy PN-EN 206-1 – komentarz”, napisanej przez 15-osobowy zespó∏ autorski pod redakcjà prof. L. Czarneckiego. To oczekiwana i bardzo potrzebna w tej chwili ksià˝ka. Cieszymy si´, ˝e wreszcie coÊ ruszy∏o w polskich autostradach. Patrzàc z za˝enowaniem na ceny budowy kolejnych odcinków A-2 i A-1 proponowane przez prywatne konsorcja – 5,3 do ponad 6 mln euro za 1 km autostrady, a wi´c znacznie dro˝ej ni˝ np. w Niemczech – cieszymy si´, ˝e coraz cz´Êciej i znacznie taniej buduje si´ w naszym kraju nawierzchnie betonowe. Dzisiaj po∏udniowo-zachodnia cz´Êç Polski to najwi´ksza betonowa budowa autostradowa w Europie. WÊród wielu interesujàcych tekstów pokazujàcych budownictwo betonowe w Polsce i na Êwiecie (np. nieprawdopodobny wiadukt Millau) zwracam uwag´ na dwa wa˝ne teksty technologiczne. Przed zimà z pewnoÊcià warto odÊwie˝yç sobie wiedz´ o betonowaniu w warunkach obni˝onych temperatur, a o prawid∏owym stosowaniu popio∏ów lotnych do cementu i betonu zawsze warto wiedzieç wi´cej. Prezentujemy dzisiaj sylwetki dwóch osób wyst´pujàcych w interesujàcym kontekÊcie mi´dzynarodowym. Prof. Jan Olek, absolwent Politechniki Krakowskiej, a dzisiaj profesor amerykaƒskiego Purdue University, to przyk∏ad na to, ˝e Polacy mogà robiç autentycznà karier´ w Êwiecie. Z drugiej strony Declan Maguire, Irlandczyk zarzàdzajàcy biznesem CRH w Polsce i Europie Wschodniej, zauroczony naszym krajem i jego ludêmi. Tak dziÊ mo˝e wyglàdaç i coraz cz´Êciej wyglàda Êwiat i Polska. Zach´cam do uwa˝nego przeczytania tych i wielu innych interesujàcych tekstów i ˝ycz´ mi∏ej lektury.

3

Tekiela, przewodniczàcego Stowarzyszenia Producentów Cementu i Wapna. Kilkunastoosobowa Rada Programowa zacz´∏a ustalaç program III Dni Betonu praktycznie tu˝ po zakoƒczeniu II edycji. Obradowa∏a w sk∏adzie: prof. Marian Abramowicz, prof. Andrzej Ajdukiewicz, prof. Lech Czarnecki, prof. Kazimierz Flaga, prezes Wojciech Gàtkiewicz, prezes Maciej Horacek, prezes Ryszard Jurkowski, prof. Wies∏aw Kurdowski, prof. Cezary Madryas, prof. Jan Ma∏olepszy, prof. Wojciech Radomski, prof. Leszek Rafalski, prezes Mieczys∏aw Soboƒ, prof. Janusz Szwabowski, prof. Antoni Szyd∏o, prof. Jacek Âliwiƒski, prezes Andrzej Werkowski i prezes Andrzej Wojtecki. Dzi´ki zaanga˝owaniu cz∏onków Rady Programowej w ka˝dej konferencji Dni Betonu oprócz naukowców z polskich uczelni technicznych biorà udzia∏ wiodàcy naukowcy z Europy i Êwiata.

– Dni Betonu to jedna z najwi´kszych konferencji Êrodowiska budowlanego w Polsce. Naszà ambicjà jest, by sta∏y si´ platformà wymiany informacji – mówi∏ dr in˝. Jan Deja, prezes Zarzàdu Polskiego Cementu Sp. z o.o., otwierajàc III Dni Betonu „Tradycja i NowoczesnoÊç”. Zdaniem prof. Lecha Czarneckiego Dni Betonu spe∏ni∏y oczekiwania uczestników. – By∏a wspania∏a frekwencja na wszystkich sesjach, doskona∏y nastrój wymiany myÊli. Wreszcie zosta∏a udzielona odpowiedê na pytanie „Dlaczego beton ma przysz∏oÊç?” – uzasadnia∏ prof. Czarnecki.

III Dni Betonu otworzy∏ Andrzej Tekiel, przewodniczàcy SPCiW

Konferencja zosta∏a podzielona na 12 sesji, podczas których wyg∏oszono ∏àcznie 47 referatów. W materia∏ach konferencyjnych opublikowano 73 referaty

Dni Betonu majà ju˝ swojà histori´ i bogaty dorobek. Po raz pierwszy – odby∏y si´ w Krakowie w 2000 roku, drugie – w Szczyrku w 2002 roku, a trzecie – w dniach 11-13 paêdziernika w hotelu Go∏´biewski w WiÊle. – Tym razem nadaliÊmy konferencji podtytu∏ „Tradycja i NowoczesnoÊç”. W ten sposób podkreÊlamy liczàcà kilka tysi´cy lat histori´ betonu, a z drugiej strony pokazujemy, ˝e beton si´ rozwija. Mamy na liÊcie obecnoÊci 418 osób. To jedna z najwi´kszych tego typu imprez Êrodowiska budowlanego w Polsce. Naszà ambicjà jest, by Dni Betonu sta∏y si´ platformà wymiany informacji. By znaleêli si´ tu obok naukowców ludzie, którzy od strony praktycznej zajmujà si´ betonem, projektanci, producenci, dostawcy betonu. ˚eby pojawiali si´ tu ci, którzy dostarczajà materia∏y, z których produkuje si´ beton. By byli architekci – mówi∏ dr Jan Deja, prezes Polskiego Cementu Sp. z o.o., firmy, która razem ze Stowarzyszeniem Producentów Cementu i Wapna konferencj´ zorganizowa∏a. – Przeglàdajàc list´ uczestników mog´ stwierdziç, ˝e doÊç dobrze uda∏o si´ wywa˝yç te proporcje, ˝e konferencji nie zdominowa∏ naukowy charakter. Sà tu tak˝e ludzie, którzy oczekujà praktycznych informacji o betonie – doda∏ dr in˝. Jan Deja. Konferencja Dni Betonu odby∏a si´ pod patronatem Ministra Infrastruktury. Za jej program merytoryczny odpowiada∏a Rada Programowa pracujàca pod przewodnictwem Andrzeja

fot. Micha∏ Braszczyƒski

fot. Micha∏ Braszczyƒski

a k t u a l n o Ê c i

Dni Betonu 2004 – spe∏nione oczekiwania

DZIE¡ PIERWSZY Pierwszy dzieƒ konferencji Dni Betonu zape∏ni∏y trzy sesje: plenarna, „Betony nowej generacji” i „Beton towarowy”. Sesj´ plenarnà otworzy∏ prof. Joost Walraven z Delft University of Technology w Holandii referatem pt. „Beton o szczególnych w∏aÊciwoÊciach: nowe podejÊcie do procesu projektowania materia∏ów”. Kolejne wystàpienie sesji plenarnej Pierre Richelle z ERMCO z Brukseli poÊwi´ci∏ „Rozwa˝aniom na temat cyklu ˝ycia betonu”. Trzecie wystàpienie przygotowali prof. Andrzej Ajdukiewicz z Politechniki Âlàskiej i prof. Ryszard Kowalczyk z Universidade da Beira Interior z Cocilha w Portugalii. Ich referat mówi∏ o „Zastosowaniu betonów wysokowartoÊciowych w budynkach wysokich”. Wreszcie referat zamykajàcy sesj´ pt. „Sk∏ad fazowy zaczynu cementowego a w∏aÊciwoÊci betonu” przygotowali prof. Wies∏aw Kurdowski z Instytutu Mineralnych Materia∏ów Budowlanych i mgr in˝. Barbara Trybalska z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Sesj´ „Betony nowej generacji” otwiera∏ referat pt. „Optymalizacja sk∏adu HPC z uwzgl´dnieniem czasu u˝ytkowania i w∏aÊciwoÊci transportowych chlorków” prof. Jana Olka z USA. Kolejny referat pt. „Naukowa metoda ustalania sk∏adu mieszanki betonowej” przedstawi∏ prof. Fran˜ois de Larrard z Laboratoire Central des Ponts et Chaussées z Nantes we Francji. Prof. Maria Kaszyƒska mówi∏a o „Betonie samozag´szczalnym – rozwoju technologii i wynikach badaƒ”, a Jacques Lukasik, Paul Acker, Christian Vernet i Mouloud Behloul przybli˝yli „Ductal: plastyczny beton o najwy˝szych parametrach u˝ytkowych”. Sesj´ „Beton towarowy” otwar∏ prezes ERMCO Didier Levy przedstawiajàc „Kierunki rozwiàzaƒ dla betonu”. paêdziernik – grudzieƒ 2004

budownictwo • technologie • architektura

fot. Micha∏ Braszczyƒski

Sesj´ plenarnà otworzy∏ prof. Joost Walraven z Delft University of Technology

DZIE¡ TRZECI – PODSUMOWANIE Ostatni dzieƒ konferencji wype∏ni∏y trzy sesje. Pierwszà, poÊwi´conà „Budownictwu komunikacyjnemu”, zdominowa∏y dwa referaty: Joanny Bajor i Marka Suchego „Przebudowa autostrady A4 na odcinku od w´z∏a Krzywa do w´z∏a Bielany Wroc∏awskie – najwi´kszy realizowany projekt au-

W Dniach Betonu wzi´∏o udzia∏ 418 osób – to jedna z najwi´kszych tego typu imprez Êrodowiska budowlanego w Polsce

tostrady o nawierzchni betonowej w Polsce” i drugi – Omida Rajskiego, Wies∏awy Rowiƒskiej, Adama Wysokowskiego, Zbigniewa Giergicznego i Witolda Rudziƒskiego „DoÊwiadczenia ze stosowania ró˝nych cementów przy budowie mostu Millenium we Wroc∏awiu”. W sesji „Prefabrykacja betonowa” prof. Andrzej Ajdukiewicz omówi∏ „Prefabrykaty o podwy˝szonej trwa∏oÊci uzyskiwanej przez modyfikacj´ warstwy przypowierzchniowej”. Z kolei sesj´ „Prawo i normalizacja” otworzy∏ referat Janusza Opi∏ki „Polski system normalizacyjny na tle systemu funkcjonujàcego w Unii Europejskiej”. Czas po zakoƒczeniu sesji nale˝a∏ do prof. Lecha Czarneckiego, który na zakoƒczenie konferencji podsumowa∏ dyskusj´ pt. „Dlaczego beton ma

W sali sàsiadujàcej z salà obrad znalaz∏o si´ miejsce na ekspozycje 18 firm

fot. Micha∏ Braszczyƒski

NAGRODY DNI BETONU Trzy osoby i trzy organizacje zosta∏y uhonorowane Nagrodami Dni Betonu podczas uroczystej kolacji, która odby∏a si´ na zakoƒczenie drugiego dnia konferencji. – Pragn´ podzi´kowaç wszystkim osobom, które wzi´∏y udzia∏ w naszej konferencji. Dzi´ki pasji wielu z was udaje nam si´ t´ konferencj´ organizowaç – mówi∏ Andrzej Tekiel, przewodniczàcy Stowarzyszenia Producentów Cementu i Wapna. Jan Deja, prezes Polskiego Cementu, poinformowa∏, i˝ organizatorzy postanowili ufundowaç Nagrod´ Dni Betonu. – To nagroda, która honorowa∏aby ludzi, którzy wiele znaczà w tym obszarze. Jako organizatorzy pozwoliliÊmy sobie sami dokonaç oceny i nagrodziç te osoby, które od lat z nami wspó∏pracujà. UznaliÊmy, ˝e w tym roku Nagrod´ Dni Betonu otrzymajà trzy osoby i trzy organizacje, z którymi wspó∏pracujemy blisko od wielu lat – mówi∏ prezes Deja.

Laureatami indywidualnymi pierwszej edycji Nagrody Dni Betonu zostali: prof. Andrzej Ajdukiewicz z Politechniki Âlàskiej, prof. Lech Czarnecki z Politechniki Warszawskiej i prof. Kazimierz Flaga z Politechniki Krakowskiej. Laureatami instytucjonalnymi pierwszej edycji Nagrody Dni Betonu zosta∏y: Stowarzyszenie Producentów Betonu Towarowego w Polsce (nagrod´ odbiera∏ prezes Andrzej Werkowski), Stowarzyszenie Producentów Betonu (nagrod´ odbiera∏ prezes Mieczys∏aw Soboƒ) oraz Stowarzyszenie Producentów Brukowej Kostki Drogowej (nagrod´ odbiera∏ prezes Andrzej Wojtecki). Nagrod´ stanowi rzeêba wykonana przez prof. Jerzego Nowakowskiego z krakowskiej ASP. – Gratuluj´ wszystkim wyró˝nionym, ale z nagrodà zwiàzany jest te˝ pewien obowiàzek. Od tej chwili osoby nagrodzone b´dà stanowi∏y Kapitu∏´ Nagrody Dni Betonu i to one b´dà wybiera∏y laureatów nagrody kolejnych Dni Betonu. Chcemy w ten sposób nagradzaç ludzi, którzy nie tylko na niwie naukowej, ale tak˝e na niwie praktyki zas∏u˝yli si´ dla rozwoju produkcji betonowej w Polsce – mówi∏ prezes Andrzej Tekiel.

fot. Micha∏ Braszczyƒski

DZIE¡ DRUGI – BETON FASCYNUJÑCY – Przysz∏oÊç betonu jest jasna, mimo konkurencji ze strony stali, tworzyw sztucznych, drewna i kamienia naturalnego. W pewien sposób beton ucierpia∏ w powszechnym mniemaniu, ˝e jest to materia∏ nudny, nieprzyjemny dla oka i tandetny. W rzeczywistoÊci jest to materia∏ fascynujàcy, zdolny tworzyç nieskoƒczenie ró˝norodne formy – mówi∏ prof. Peter Hewlett z Wielkiej Brytanii. Drugiego dnia odby∏o si´ szeÊç sesji konferencyjnych: „W∏aÊciwoÊci betonu”, „Trwa∏oÊç betonu”, „Beton w infrastrukturze komunalnej”, „Drobnowymiarowe elementy betonowe”, „Beton w architekturze” oraz „Nowe technologie wykonywania konstrukcji betonowych”. Prof. Peter Hewlett z Wielkiej Brytanii podczas IV sesji konferencyjnej przedstawi∏ swój referat pt. „Przysz∏oÊç betonu – istotne trendy i zmiany”. Jego zdaniem beton jest tak powszechnie u˝ywany, gdy˝ jest stosunkowo niedrogi, ∏atwo dost´pny i wykazuje odpornoÊç na ró˝nego rodzaju czynniki, dzi´ki czemu b´dzie w u˝yciu w dajàcej si´ przewidzieç przysz∏oÊci. – Jednak˝e musi on sprostaç wyzwaniom ze strony alternatywnych materia∏ów oraz koncepcji projektowania, jak równie˝ wymogom dotyczàcym estetyki, wytrzyma∏oÊci i ochrony Êrodowiska – t∏umaczy∏ prof. Hewlett. – Wysi∏ki skierowane na wyprodukowanie wydajnego i skutecznego betonu mogà nie przynieÊç powodzenia z powodu niew∏aÊciwej praktyki, zwiàzanej z niedoskona∏oÊcià dzia∏aƒ niewykwalifikowanych wykonawców. Wylewanie betonu nie jest umiej´tnoÊcià postrzeganà w ten sam sposób, co umiej´tnoÊci elektryków, murarzy czy tynkarzy. Mo˝e powinno si´ uznaç status „betoniarza”? – zastanawia∏ si´ prof. Hewlett. Koƒczàc powiedzia∏, ˝e istnieje zarówno zapotrzebowanie, jak i mo˝liwoÊç rozwoju i u˝ytkowania betonów. – W tym sensie materia∏ ten powinien otrzymaç wsparcie ze strony przemys∏u budowlanego i innych organów sponsorujàcych, takich jak rzàdy oraz stowarzyszenia o charakterze handlowym i bran˝owym. – Beton nie cieszy si´ takà samà reputacjà jak inne materia∏y, chocia˝ bez niego budownictwo by∏oby znacznie ograniczone, a sprawa jest o tyle powa˝na, ˝e w Wielkiej Brytanii budownictwo stanowi 8% produktu krajowego brutto – doda∏ prof. Hewlett.

budownictwo • technologie • architektura

Kolejna konferencja Dni Betonu odb´dzie si´ w WiÊle, w dniach 9-11 paêdziernika 2006 roku. Do zobaczenia. Piotr Piestrzyƒski

fot. Micha∏ Braszczyƒski

Nowoczesna, otwarta konferencja Prof. Józef Jasiczak, Politechnika Poznaƒska: – Jestem po raz trzeci na konferencji Dni Betonu i musz´ powiedzieç, ˝e zmieniajà si´ one w dobrym kierunku. Najwa˝niejszym osiàgni´ciem takiej konferencji jak Dni Betonu jest po∏àczenie nauki z praktykà. Sà organizowane konferencje w wàskim gronie ludzi zwiàzanych bezpoÊrednio z naukà i sà one bardzo potrzebne, ale efekt spo∏eczny takiej konferencji jest zdecydowanie mniejszy. Natomiast konwencja konferencji wspólnej: dla bezpoÊredniego wykonawstwa, dla producentów materia∏ów budowlanych, wspomagana zapleczem naukowym – to jest idea nowoczesnej konferencji. W wielu krajach takie konferencje sà organizowane jako powszechne i jedyne. Konferencja otwarta, taka jak Dni Betonu, pokazuje z jednej strony post´p nauki, a z drugiej strony ma silnà warstw´ aplikacyjnà. MyÊl´, ˝e ta warstwa aplikacyjna jest najwa˝niejsza. Dni Betonu t´ konwencj´ spe∏niajà i gwarantujà pewien obraz rozwoju sytuacji na rynku budowlanym i materia∏owym, a gdzieÊ troch´ z boku pozostajà osiàgni´cia nauki. Tak w∏aÊnie powinno byç w konferencji typu otwartego. Dni Betonu szukajà swojego miejsca i swojej konwencji. Miejsce zosta∏o teraz bardzo dobrze dobrane. Go∏´biewski w WiÊle to du˝y hotel z bogatym zapleczem i z dobrymi salami do prezentacji referatów. Jest gdzie zrobiç wystaw´. W tym sensie pomys∏ kolejnej konferencji w tym samym miejscu za dwa lata jest dobry. Co mo˝na zmieniç? Mo˝na wprowadzaç referaty g∏ówne czy prowadzàce. Mo˝na wi´kszy nacisk po∏o˝yç na dyskusj´, a mniejszy na prezentacj´ referatów. Mo˝na wprowadziç sesj´ posterowà dla pewnych

Spe∏nione oczekiwania Prof. Lech Czarnecki, Politechnika Warszawska: – Dni Betonu wiàza∏y si´ z ogromnym oczekiwaniem ludzi aktywnych w betonie, a to zaowocowa∏o ponad 400 zg∏oszeniami uczestników. Oczekiwania by∏y wielkie. Formu∏a by∏a taka, ˝e by∏o to spotkanie tych, którzy w przemyÊle aktywnie dzia∏ajà, z tymi, którzy dla tej dzia∏alnoÊci w badaniach i studiach stwarzajà naukowe podstawy. Uda∏o si´ zaprosiç naukowców z kraju, jak i wiodàce nazwiska z Europy i Ameryki. Wydaje si´, ˝e wszystkie oczekiwania zosta∏y spe∏nione. Mo˝na tak wnioskowaç po kilku czynnikach. By∏a wspania∏a frekwencja na wszystkich sesjach. By∏ doskona∏y nastrój wymiany myÊli zarówno na sesjach, jak i w kuluarach. Wreszcie zosta∏a udzielona odpowiedê na pytanie „Dlaczego beton ma przysz∏oÊç?”, ˝e „ma” i „na pewno tak”. Profesor Peter Hewlett z Wielkiej Brytanii nie wiedzia∏ o naszej dyskusji w Polsce. Tytu∏ jego referatu „Przysz∏oÊç betonu – istotne trendy i zmiany” stanowi odpowiedê na nasze pytanie i to bez znaku zapytania, a z ducha referatu sàdz´, ˝e nawet z wykrzyknikiem. Z tego wynika, ˝e te same problemy nurtujà Êwiat globalnej wioski i Êrodowisko betonowe. Z ró˝nej perspektywy i z ró˝nych doÊwiadczeƒ, wobec ró˝nych czekajàcych nas wyzwaƒ i z ró˝nymi sta∏ymi czasowymi odpowiadamy podobnie i zgodnie.

fot. Micha∏ Braszczyƒski

O betonie mo˝na mówiç z podniesionym czo∏em Mieczys∏aw Soboƒ, prezes Stowarzyszenia Producentów Betonu: – By∏em na wszystkich Dniach Betonu. Wydaje mi si´, ˝e ka˝da z tych konferencji mimo tej samej nazwy, jest inna, lepsza. Sà coraz bardziej dopracowane i dajàce nam coraz wi´cej atutów i argumentów, ˝e cementu i betonu nie ma si´ co wstydziç. Mo˝na o nich mówiç z podniesionym czo∏em i bez skojarzeƒ pejoratywnych. Beton to coÊ, czego nie powinniÊmy si´ wstydziç, o nim trzeba g∏oÊno mówiç, to przysz∏oÊç Polski, przysz∏oÊç ludzi. Beton to najbardziej przyjazny nam materia∏, który wyszed∏ z natury i jest przekazywany do u˝ytku cz∏owieka. Czy równowaga pomi´dzy Êwiatem nauki a Êwiatem praktyki nie zosta∏a podczas konferencji naruszona? MyÊl´, ˝e nie. Poniewa˝ widz´, ˝e liczba uczestników roÊnie, a Êwiat nauki jest w miar´ constans, sàdz´, ˝e te relacje b´dà si´ zmieniaç w pozytywnym kierunku.

Beton ma przysz∏oÊç, ale w jego przysz∏oÊci istniejà uwarunkowania. Beton powinien si´ stale zmieniaç i unowoczeÊniaç, odpowiadaç wspó∏czesnym wyzwaniom – mówi∏ prof. Lech Czarnecki

fot. Micha∏ Braszczyƒski

rozwiàzaƒ, np. projektowych. Przyk∏adem jest referat o budowie mostu Milenijnego, który zosta∏ zaprezentowany w sposób tradycyjny. Wydaje si´, ˝e dla projektów du˝ych i istotnych dla gospodarki, takich jak drogi, mosty, tunele, powinna byç przygotowana ekspozycja korytarzowa i sesja posterowa. Projektanci powinni dy˝urowaç przy planszach przez trzy godziny i omawiaç szczegó∏y. Niestety, prezentacja 10-minutowa zza biurka daje jedynie ogólny poglàd. Przecie˝ wykonawców czy te˝ ludzi zwiàzanych z produkcjà interesujà szczegó∏y, a tych szczegó∏ów w referacie si´ nie przedstawi. Na pewno sesja plakatowa dotyczàca spraw projektowych zosta∏aby dobrze przyj´ta.

By∏em na konferencjach w Krakowie, Szczyrku, jestem w WiÊle. Widz´, ˝e Dni Betonu si´ rozwijajà. Widaç to po zainteresowaniu i ze strony przemys∏u, i ze strony Êwiata nauki, i ze strony projektantów. Tematyka sesji by∏a doÊç zró˝nicowana, ale i rozbudowana. Wszystkie by∏y na wysokim poziomie. Poniewa˝ tematyka jest rozproszona, mo˝e w przysz∏oÊci nale˝a∏oby konferencj´ prowadziç w sesjach równoleg∏ych. Sesje prowadzone w mniejszych salach, z mniejszà iloÊcià uczestników, dajà wi´cej czasu na dyskusj´, a tu widaç by∏o, ˝e czas na dyskusj´ by∏ ograniczony.

Prof. Peter Hewlett z Wielkiej Brytanii

Laureatami indywidualnymi pierwszej edycji Nagrody Dni Betonu zostali (od lewej): prof. Lech Czarnecki z Politechniki Warszawskiej, prof. Andrzej Ajdukiewicz z Politechniki Âlàskiej i prof. Kazimierz Flaga z Politechniki Krakowskiej

7

fot. Micha∏ Braszczyƒski

e j z n e

– Powsta∏ komentarz, ale tak naprawd´ to mamy „dwa w jednym”. Po pierwsze komentarz powsta∏ w renomowanym wydawnictwie, a dodatkowo Polski Komitet Normalizacyjny nada∏ mu równie˝ swojà rang´ wydawnictwa normalizacyjnego – mówi∏ prof. Lech Czarnecki podczas premiery ksià˝ki „Beton wed∏ug normy PN-EN 206-1 – komentarz”. Jest to praca zbiorowa przygotowana przez zespó∏ wybitnych specjalistów pod kierunkiem prof. Lecha Czarneckiego.

e

c

„Dwa w jednym” – premiera ksià˝ki „Beton wed∏ug normy PN-EN 206-1 – komentarz”

r

Premiera ksià˝ki odby∏a si´ 12 paêdziernika br. w WiÊle, podczas konferencji Dni Betonu „Tradycja i NowoczesnoÊç”. Podczas premiery Jan Deja, prezes spó∏ki Polski Cement, która jest wydawcà ksià˝ki, przypomnia∏ histori´ wydawnictwa. – Przemys∏ cementowy zdecydowa∏ kilkanaÊcie lat temu, ˝e wype∏nimy luk´, jaka powsta∏a na polskim rynku wydawniczym, ˝e zastàpimy stare wydawnictwa, cz´sto z lat 70. i 80., nowymi. Obecnie mamy na swoim koncie wiele cennych publikacji – mówi∏ Jan Deja. – DziÊ mamy szczególnà okazj´. Mo˝emy paƒstwu zaprezentowaç nowà ksià˝k´, wydanà przez Polski Cement przy wspó∏pracy z Polskim Komitetem Normalizacyjnym. StaliÊmy si´ bardzo aktywni na rynku wydawniczym. Przypomn´, ˝e w zesz∏ym roku, w czerwcu, ukaza∏a si´ norma PN-EN 206-1. Z kolei w sierpniu br. zosta∏o zatwierdzone krajowe uzupe∏nienie tej normy. My dziÊ prezentujemy komentarz do tej normy. Uda∏o nam si´ zebraç wspania∏e grono autorów. Pod redakcjà prof. Lecha Czarneckiego napisali dzie∏o, które chcemy dzisiaj przedstawiç.

„Beton wed∏ug normy PNEN 206-1 – komentarz”, Polski Cement 2004, 304 strony, twarda oprawa

Ulga i stres – Autor w takiej chwili, gdy ma prosiç audytorium o ˝yczliwoÊç dla ksià˝ki, jest pe∏en mieszanych uczuç. Z jednej strony odczuwa ulg´ – nic si´ nie da poprawiç, z drugiej – stres – poniewa˝ autor zabiega i oczekuje ciep∏ego przyj´cia, a tu mo˝e jakaÊ korekta niedopatrzona. W moim przypadku ten stres jest pomno˝ony pi´tnastokroç, poniewa˝ praca pi´tnastu wybitnych osobistoÊci z 10 oÊrodków naukowych przyczyni∏a si´ do powstania tego komentarza – mówi∏ prof. Lech Czarnecki. – Powsta∏ komentarz i mamy tak naprawd´ „dwa w jednym”. Po pierwsze, komentarz powsta∏ w renomowanym wydawnictwie, a dodatkowo Polski Komitet Normalizacyjny nada∏ mu równie˝ swojà rang´ wydawnictwa normalizacyjnego. Ca∏à norm´ mamy przytoczonà i zaznaczonà w tekÊcie kolorem niebieskim, a do tego jest komentarz. Podczas pracy ca∏y czas czuliÊmy obawy i odpowiedzialnoÊç. Przecie˝ to jest komentarz do pierwszej normy europejskiej. Czuj´ ogromnà wdzi´cznoÊç i zobowiàzanie wobec autorów. Dzi´kuj´ równie˝ wydawcy – zakoƒczy∏ prof. Czarnecki. Nie znajduje odpowiednika w literaturze... Zdaniem prof. W∏odzimierza Kierno˝yckiego z Politechniki Szczeciƒskiej uk∏ad i zawartoÊç meryto-

Autorzy komentarza podczas premiery ksià˝ki 11 paêdziernika br. w WiÊle: Les∏aw Brunarski, Ma∏gorzata Faleƒska Wies∏aw Frankiewicz, Zbigniew Giergiczny, Maria Kaszyƒska, Edward Kon, Krzysztof Szewczyk, Pawe∏ ¸ukowski, Jan Ma∏olepszy, Janusz Mierzwa, Andrzej Moczko, Zbigniew Kledyƒski, Andrzej Pogorzelski, Jacek Âliwiƒski oraz Lech Czarnecki (koordynacja i redakcja naukowa). W prezentacji wzi´∏a udzia∏ wi´kszoÊç licznego grona wspó∏autorów ksià˝ki

ryczna ksià˝ki jest tak dobrana, ˝e wprowadza czytelnika w coraz to bardziej szczegó∏owe, specjalistyczne zagadnienia technologii betonu. – G∏ównym przes∏aniem publikacji jest wskazanie post´powania, jak uzyskaç tworzywo betonowe o oczekiwanej trwa∏oÊci w Êrodowiskach o ró˝nych wp∏ywach agresji oraz o w∏aÊciwoÊciach fizycznych wynikajàcych z przes∏anek konstrukcyjnych. Wszystkie te problemy omawiane sà w kontekÊcie nowych wymagaƒ normowych zawartych w PN-EN 206-1 „Beton” oraz w jej krajowym uzupe∏nieniu PN-B-06265:2004 – pisze w recenzji ksià˝ki prof. Kierno˝ycki. – Na tym tle przedstawiono, a te najwa˝niejsze omówiono, komplet norm dotyczàcych sk∏adników betonu i ich badaƒ, a tak˝e projektowania i wykonawstwa konstrukcji betonowych. Oryginalne po∏àczenie w poszczególnych rozdzia∏ach ksià˝ki obszernych cytatów z normy z treÊcià komentarza u∏atwia jej odbiór, podnoszàc walory dydaktyczne dzie∏a. Prof. Kierno˝ycki uwa˝a, i˝ wydana w∏aÊnie ksià˝ka to bardzo wszechstronne, nowoczesne i aktualne omówienie problematyki technologii betonu oraz wszystkich zwiàzanych z tym uwarunkowaƒ, które nie znajduje odpowiednika w polskiej literaturze. To potrzebny komentarz... O opinie na temat ksià˝ki zapytaliÊmy te˝ osoby, które b´dà z niej korzystaç. Stanis∏aw Wà˝, kierownik Centrum Technologicznego Betonu RMC Polska, stwierdzi∏, ˝e ksià˝ka jest Êwietnym narz´dziem dla rynku betonowego, ale nie tylko. – To tak˝e pomoc dla projektantów, dla tych, którzy na co dzieƒ zajmujà si´ produkcjà betonu towarowego oraz dla Êwiata naukowego. Do tej pory nie by∏o takiej ksià˝ki na rynku. Norma pisana jest j´zykiem technicznym i zawsze potrzebny jest komentarz. To, co widz´, to Êwietny komentarz, który wiele rzeczy wyjaÊnia i uÊciÊla – chwali∏ Stanis∏aw Wà˝. Piotr Piestrzyƒski paêdziernik – grudzieƒ 2004

Poczàwszy od 1994 roku, kiedy to uchwalono nowe Prawo budowlane1, polskie regulacje prawne dotyczàce wyrobów budowlanych dostosowywane by∏y do wymogów obowiàzujàcych w krajach Unii Europejskiej. Wspomniany kierunek zmian legislacyjnych stanowi∏ element wi´kszego procesu obejmujàcego wprowadzenie do polskiego prawa wyraênych wymagaƒ, jakim odpowiadaç powinny wyroby w ogólnoÊci, a tak˝e procedur oceny zgodnoÊci z nimi. Cele, jakie mia∏y byç zrealizowane w ramach tego procesu zmian wyznacza∏y, tzw. dyrektywy nowego podejÊcia uchwalone zgodnie z zasadami zawartymi w uchwale Rady Unii Europejskiej z dnia 7 maja 1985 r. w sprawie nowego podejÊcia do harmonizacji technicznej oraz normalizacji. W polskim systemie prawnym aktem ramowym w tym zakresie sta∏a si´ ustawa o systemie oceny zgodnoÊci (SOZU)2. Podstawowym aktem unijnym wyznaczajàcym kierunek zmian w zakresie wyrobów budowlanych jest dyrektywa Rady nr 89/106/EWG w sprawie zbli˝enia ustaw i aktów wykonawczych paƒstw cz∏onkowskich dotyczàcych wyrobów budowlanych. Proces dostosowania polskich przepisów do wymogów ww. dyrektywy przebiega∏ wieloetapowo i nacechowany by∏ cz´stymi zmianami koncepcji dotyczàcych sposobu zrealizowania tego celu. Kluczowe znaczenie przyznano s∏usznie wprowadzeniu do polskich aktów prawnych tzw. europejskiego systemu wymogów stawianych wyrobom budowlanym i, co za tym idzie, dopuszczania ich do obrotu i powszechnego stosowania. System ten (nazywany równie˝ potocznie systemem CE ze wzgl´du na ∏àczàce si´ z nim oznakowanie wyrobu) trafi∏ do przepisów Prawa budowlanego na mocy nowelizacji z dnia 27 lipca 2001 r.3, jednak˝e jego stosowanie wstrzymano do dnia uzyskania przez Polsk´ cz∏onkostwa w Unii Europejskiej. Uchwalenie wymienionej nowelizacji nie zakoƒczy∏o jednak˝e procesu zmian. Trwa∏y prace nad rozszerzeniem zapisów Prawa budowlanego o przepisy regulujàce procedury kontroli przestrzegania wymienionych zapisów oraz okreÊlajàce kompetencje organów w∏aÊciwych w tym zakresie. Ostatecznie jednak zwyci´˝y∏a koncepcja stworzenia odr´bnej od Prawa budowlanego ustawy o wyrobach budowlanych. Procedury legislacyjne obejmujàce rzàdowy projekt ustawy zosta∏y szybko zakoƒczone uchwaleniem w dniu 12 marca 2004 r. ustawy o wyrobach budowlanych (WBU), która wesz∏a w ˝ycie wraz z przystàpieniem Polski do Unii Europejskiej, a wi´c z dniem 1 maja 2004 r.4 Stosowanie wyrobu, obrót wyrobem Jak wskazuje sam tytu∏ ustawy, przedmiotem jej regulacji jest wyrób budowlany, którego definicja pozostaje w znacznej mierze analogiczna do dotychczasowej, zawartej w Prawie budowlanym. Nowa ustawa nie tylko nie powiela regulacji Prawa budowlanego, lecz uchylajàc je wprowadza koniecznoÊç analizy jej przepisów w kontekÊcie ca∏ego systemu przepisów o ocenie zgodnoÊci, a wi´c przede wszystkim w kontekÊcie SOZU. Zmianie uleg∏a sama koncepcja regulacji wzajemnych relacji pomi´dzy mo˝liwoÊcià stosowania wyrobu, a jego dopuszczeniem do obrotu. Prawo budowlane wskazywa∏o, ˝e przy wykonywaniu robót budowlanych nale˝y stosowaç wyroby budowlane (o w∏aÊciwoÊciach u˝ytkowych umo˝liwiajàcych prawid∏owo zaprojektowanym i wykonanym obiektom budowlanym spe∏nienie wymagaƒ podstawowych – art. 5 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego) dopuszczone do obrotu i powszechnego lub jednostkowego stosowania w budownictwie. Wymogi dotyczàce spe∏nienia tej ostatniej przes∏anki wskazane by∏y w dalszej cz´Êci aktu. Nowa WBU podchodzi do tego zagadnienia z drugiej strony, wskazujàc w pierwszym rz´dzie, jakie wyroby wprowadziç mo˝na do obrotu, a ich przydatnoÊç do stosowania okreÊlajàc jako przes∏ank´ dopuszczenia do obrotu, szczegó∏owo zdefiniowanà w dalszych przepisach. Zauwa˝yç jednak nale˝y, ˝e WBU zmienia Prawo bubudownictwo • technologie • architektura

p r a w o

Obrót i stosowanie wyrobów budowlanych w Êwietle ustawy o wyrobach budowlanych

dowlane pozostawiajàc w art. 10 zapis wskazujàcy, jakie wyroby mo˝na stosowaç przy wykonywaniu robót budowlanych. Zapis ten, wspó∏grajàc z zapisami WBU, stanowi jednak de facto skróconà i odwo∏ujàcà si´ do WBU wersj´ poprzedniego zapisu Prawa budowlanego. System krajowy Tylko pozornie w dotychczasowym stanie prawnym (tj. sprzed 1 maja 2004 r.) przedsi´biorca chcàcy wprowadziç do obrotu swój wyrób budowlany oprzeç musia∏ si´ jedynie na przepisach Prawa budowlanego. Pomimo i˝ stosowanie SOZU by∏o w sposób wyraêny wy∏àczone, zastosowanie mia∏y przepisy innych, odr´bnych ustaw. Upraszczajàc nieco kwesti´ samego zastosowania wyrobu przypomnieç nale˝y, i˝ w Êwietle poprzednio obowiàzujàcych przepisów (art. 10 Prawa budowlanego) dopuszczone do obrotu i stosowania by∏y przede wszystkim wyroby budowlane, w∏aÊciwie oznaczone, dla których zgodnie z odr´bnymi przepisami: a) wydano certyfikat na znak bezpieczeƒstwa b) wydano certyfikat zgodnoÊci lub deklaracj´ zgodnoÊci z Polskà Normà lub z aprobatà technicznà. Zakres przedmiotowy pierwszej z wymienionych grup oraz tryb dopuszczania obj´tych nià wyrobów do obrotu i stosowania okreÊla∏y szczegó∏owo przepisy o badaniach i certyfikacji.5 Zgodnie z przepisami wykonawczymi regulujàcymi te kwestie w stosunku do drugiej z wymienionych grup6, wyroby nià obj´te podlega∏y ocenie zgodnoÊci z w∏aÊciwym dokumentem odniesienia poprzez ich certyfikacj´ w trybie ustawy o badaniach i certyfikacji oraz przepisów o normalizacji bàdê te˝ poprzez wydanie deklaracji zgodnoÊci przez producenta. Wymóg certyfikacji dotyczy∏ wyrobów podlegajàcych certyfikacji na podstawie odr´bnych przepisów bàdê na podstawie wymogów stawianych przez odpowiednià polskà norm´ bàdê aprobat´ technicznà. Nowa ustawa pozostawia tzw. system krajowy, niezale˝ny od tzw. europejskiego, jednak˝e jego kszta∏t ulega istotnej zmianie. Aktualnie ma on zastosowanie jedynie do producentów majàcych siedzib´ na terenie Polski. Oparty jest na wydawaniu przez producenta na swojà wy∏àcznà odpowiedzialnoÊç deklaracji zgodnoÊci z polskà normà bàdê aprobatà technicznà i oznaczaniu wyrobu znakiem budowlanym. Akty wykonawcze do ustawy7 wykazujà jednak, ˝e nadal w przypadku szeregu wyrobów niezb´dne jest uzyskanie w akredytowanej jednostce certyfikatu zgodnoÊci danego wyrobu. Niezale˝nie jednak od uzyskania takiego dokumentu producent zobowiàzany jest do wystawienia deklaracji zgodnoÊci wyrobu. PodkreÊliç nale˝y, ˝e wyroby budowlane dopuszczone do obrotu i powszechnego stosowania w budownictwie na podstawie prze-

13

pisów dotàd obowiàzujàcych mogà byç stosowane w budownictwie równie˝ po wejÊciu w ˝ycie WBU. Warto dodatkowo zwróciç uwag´ na nowà kategori´ wyrobów budowlanych, jakà wprowadza WBU, mianowicie na „regionalne wyroby budowlane”. Ustawa definiuje taki produkt jako wyrób wytwarzany tradycyjnie, na okreÊlonym terenie, przy u˝yciu metod sprawdzonych w wieloletniej praktyce, przeznaczony do lokalnego stosowania. Uznanie konkretnego wyrobu za regionalny i, co za tym idzie, prawo oznaczenia go znakiem budowlanym uzale˝nione jest od pozytywnej decyzji w∏aÊciwego wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego. Ustawodawca zachowa∏ w WBU wczeÊniejsze rozwiàzania dopuszczajàce do jednostkowego zastosowania w obiekcie budowlanym wyrobu wykonanego wed∏ug indywidualnej dokumentacji technicznej. System europejski Zasadniczà nowoÊcià wprowadzonà przez WBU jest wspominany ju˝ wy˝ej tzw. system europejski oceny zgodnoÊci wyrobów budowlanych. Jego wprowadzenie oznacza, ˝e poza opisanymi wy˝ej wyrobami oznaczonymi znakiem budowlanym (oraz dopuszczonymi jednostkowo) do stosowania przy wykonywaniu robót budowlanych nadajà si´ wyroby oznakowane CE. Wskazane oznakowanie Êwiadczy o tym, ˝e dokonano oceny zgodnoÊci danego wyrobu z normà zharmonizowanà albo europejskà aprobatà technicznà bàdê krajowà specyfikacjà technicznà paƒstwa cz∏onkowskiego Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego, uznanà przez Komisj´ Europejskà za zgodnà z wymaganiami podstawowymi. WÊród wymienionych specyfikacji technicznych wyrobów najwi´ksze znaczenie odgrywajà, jak si´ wydaje, zharmonizowane normy (Polskie Normy oznaczone jako PN-EN). Minister w∏aÊciwy do spraw budownictwa, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej okreÊliç mo˝e dodatkowo zakres wyrobów (specyfikacji technicznych, a wi´c np. norm je obejmujàcych) podlegajàcych obowiàzkowi znakowania CE. Dodatkowà grupà dopuszczonà do stosowania sà wyroby umieszczone w okreÊlonym przez Komisj´ Europejskà wykazie wyrobów majàcych niewielkie znaczenie dla zdrowia i bezpieczeƒstwa. Wykaz ten zast´puje de facto podobny wykaz krajowy funkcjonujàcy na mocy uchylonych przepisów Prawa budowlanego. Podobnie jak to ma miejsce w systemie krajowym, szczegó∏owe sposoby dokonywania oceny zgodnoÊci wyrobów w systemie europejskim okreÊlajà akty wykonawcze do ustawy8. Zgodnie z ich treÊcià, wyroby oceniane sà ka˝dorazowo (w ramach systemu CE) wed∏ug jednego z szeÊciu odr´bnych systemów oceny zgodnoÊci (nazywanych 1+, 1, 2+, 2, 3 i 4) wymienionych w za∏àczniku do rozporzàdzenia. Najbardziej rygorystyczne pozostajà pierwsze cztery z wymienionych wy˝ej, uznajàce za obowiàzkowy udzia∏ jednostki certyfikujàcej. Mo˝e on polegaç przyk∏adowo, w zale˝noÊci od w∏aÊciwego systemu wskazanego w powy˝szym nawiasie, na certyfikacji wyrobu, ciàg∏ym nadzorze zak∏adowej kontroli produkcji, jak równie˝ na kontroli samej produkcji. W przypadku systemu 1+ i 1 obowiàzkowe jest uzyskanie certyfikatu zgodnoÊci samego wyrobu, podczas gdy w systemach 2+ i 2 certyfikacji podlega zak∏adowa kontrola produkcji wyrobu. W przypadku ka˝dego z systemów niezb´dne jest jednak wydanie deklaracji zgodnoÊci wyrobu. O wyborze konkretnego z wymienionych systemów oceny zgodnoÊci pozwalajàcego na oznakowanie wyrobu znakiem CE, a tak˝e o szczegó∏ach samego procesu oceny zgodnoÊci decyduje sama zharmonizowana specyfikacja techniczna w∏aÊciwa dla danego rodzaju wyrobu (a wi´c norma zharmonizowana – PNEN, europejska aprobata techniczna itp.).

14

Oznakowanie Zarówno w przypadku wyrobów obj´tych znakowaniem CE, jak te˝ znakiem budowlanym, sam sposób nanoszenia oznakowaƒ okreÊlony zosta∏ w przepisach wykonawczych do WBU i nie uleg∏ zasadniczej zmianie w stosunku do przepisów obowiàzujàcych do-

tychczas. Nadal podstawowà zasadà w przypadku obu oznakowaƒ jest umieszczenie ich bezpoÊrednio na wyrobie, etykiecie, a jeÊli nie jest to mo˝liwe z przyczyn technicznych, na opakowaniu jednostkowym bàdê dokumentach handlowych towarzyszàcych wyrobowi (co ma zazwyczaj miejsce w przypadku wyrobów masowych, wprowadzanych do obrotu luzem). Do samego znaku (w formie graficznej) producent winien do∏àczyç szereg dodatkowych informacji obejmujàcych zw∏aszcza dane producenta oraz dane zwiàzane z dokonanà ocenà zgodnoÊci (dane jednostki certyfikujàcej lub numer certyfikatu, jeÊli by∏ on wymagany itp.). Ustawa o wyrobach budowlanych a ustawa o systemie oceny zgodnoÊci Nowe zasady dokonywania oceny zgodnoÊci wyrobów budowlanych ró˝nià si´ równie˝ od swoich poprzedników stosunkiem do uregulowaƒ ramowych, a wi´c do SOZU. WBU zmienia SOZU w ten sposób, i˝ ustawa ta ma od tej pory cz´Êciowe zastosowanie równie˝ do wyrobów budowlanych. Szczególne znaczenie dla omawianych kwestii ma zapis art. 12 ust. 1 SOZU wskazujàcy, i˝ wyroby wyprodukowane i wprowadzone do obrotu w paƒstwach cz∏onkowskich Unii Europejskiej, zgodnie z przepisami obowiàzujàcymi w tych paƒstwach, dopuszcza si´ do obrotu równie˝ na terytorium Polski. Uwagi koƒcowe Jak kilkakrotnie wskazano wy˝ej, du˝a cz´Êç materii pozostawiona zosta∏a regulacji rozporzàdzeƒ wykonawczych. Analiza tych aktów wskazuje, i˝ pomimo ich zbie˝noÊci z regulacjami unijnymi pozostawiajà one nadal pewne luki, których przyk∏adem mo˝e byç chocia˝by sposób oznakowania wyrobów masowych. Ostatecznie jednak ich znaczenie dla funkcjonowania rynku uka˝e praktyka stosowania nowych rozporzàdzeƒ. PodkreÊliç nale˝y, ˝e omówione wy˝ej zagadnienia stanowià jedynie cz´Êç regulacji WBU. Znacznà cz´Êç nowej ustawy i, jak to wynika z przebiegu prac nad nià, kluczowà z punktu widzenia ustawodawcy, majà wi´c pozosta∏e przepisy regulujàce system nadzoru nad rynkiem wyrobów budowlanych i kompetencje organów w nim uczestniczàcych. B´dà one przedmiotem odr´bnych uwag. Micha∏ Karwowski Autor jest aplikantem adwokackim w kancelarii Drzewiecki, Tomaszek i Wspólnicy w Warszawie Literatura 1 Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, tekst jedn. Dz. U. z 2000 r., nr 106, poz. 1126 2 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. o systemie oceny zgodnoÊci, Dz.U. 02.166.1360 z póêniejszymi zmianami 3 Dz.U. z 2001 r., nr 129, poz. 1439 4 Dz. U. z 2004 r., nr 92, poz. 881 4 Ustawa z dnia 3 kwietnia 1993 r. o badaniach i certyfikacji – Dz. U. z 1993 r., nr 55, poz. 250 oraz Rozporzàdzenie Rady Ministrów z dn. 9 listopada 1999 r. – Dz. U. z 2000 r., nr 5, poz. 53 5 Rozporzàdzenie Ministra Spraw Wewn´trznych i Administracji z dnia 31 lipca 1998 r. w sprawie systemów oceny zgodnoÊci, wzoru deklaracji zgodnoÊci oraz sposobu znakowania wyrobów budowlanych dopuszczanych do obrotu i powszechnego stosowania w budownictwie – Dz. U. z 1998 r., nr 113, poz. 728 6 Rozporzàdzenie Ministra Infrastruktury z dnia 11 sierpnia 2004 r. w sprawie sposobów deklarowania zgodnoÊci wyrobów budowlanych oraz sposobu znakowania ich znakiem budowlanym – Dz. U. z 2004 r., nr 198, poz. 2041 7 Rozporzàdzenie Ministra Infrastruktury z dnia 11 sierpnia 2004 r. w sprawie systemów oceny zgodnoÊci, wymagaƒ, jakie powinny spe∏niaç notyfikowane jednostki uczestniczàce w ocenie zgodnoÊci, oraz sposobu oznaczania wyrobów budowlanych oznakowaniem CE –- Dz. U. z 2004 r., nr 195, poz. 2011 paêdziernik – grudzieƒ 2004

i c k e t i h

fot. Archiwum

c r a

Forma najwa˝niejsza – Beton to materia∏ wymagajàcy, w przeciwieƒstwie do pustaków, które potem si´ tynkuje i ukrywa nierównoÊci pod spodem. Wylewanie elewacji w betonie wymaga re˝imu i precyzji. To jest k∏opot, bo wi´kszoÊç firm nie ma takich umiej´tnoÊci, a to podnosi koszty. Tak jak dro˝sza jest równa nieotynkowana Êciana ceglana ni˝ ceglana otynkowana, bo stawianie tej pierwszej przypomina bardziej prac´ kafelkarza ni˝ murarza. Podobnie jest z betonem. Za to póêniej obiekt jest tani w eksploatacji – mówià krakowscy architekci Kazimierz ¸atak i Piotr Lewicki w rozmowie z Paw∏em Pi´ciakiem.

16

– Czy architekci ulegajà inspiracjom? Kazimierz ¸atak: – JeÊli mam w oczach kamienic´ z okresu mi´dzywojennego, to dobrze pami´tam nastrój, detale, przestrzenie tej kamienicy. Tak. Inspiracje sà wa˝ne. Tworzà zbiór odniesieƒ dla projektowania. Ale inspiracjà mo˝e byç lektura, tak˝e i taka, która wcale nie dotyczy architektury. Podobno klasztor Zmartwychwstaƒców w Krakowie powsta∏ pod wp∏ywem „Imienia ró˝y” Umberta Eco. Piotr Lewicki: – Widzia∏em na wakacjach wspania∏y bruk w Mostarze, ale to nie znaczy, ˝e b´d´ próbowa∏ powtórzyç taki sam bruk w Krakowie. To by∏ tylko bodziec. Wszystko to, co prze˝yliÊmy, zobaczyliÊmy i przeczytaliÊmy jakoÊ pokazuje si´ w naszej architekturze, tak jak pokazuje si´ u kompozytora czy malarza. Inspiruje, najogólniej mówiàc, codzienne ˝ycie. K¸: – Mam przed oczami wydm´ w ¸ebie i jej form´. Gdyby patrzeç na nià z pozycji krytyków architektury, jest to forma, która absolutnie nie pasuje do sàsiedztwa. Jest morze, z drugiej strony jezioro i zieleƒ, a mi´dzy nimi wielka kupa piachu. Mo˝na powiedzieç, ˝e kupa piachu stoi mi´dzy pi´knymi zielonymi terenami i wodà. Zastanawiam si´, dlaczego taka naturalna kompozycja jednak si´ sprawdzi∏a. Czu∏o si´ energi´, jaka powsta∏a przez w∏àczenie do kompozycji takiej dziwnej obcej formy, zbudowanej z zupe∏nie innego materia∏u.

– Ale kontekst podobno jest wa˝ny w architekturze. JeÊli rzeczywiÊcie tak jest, to myÊl ucieka w stron´ podobieƒstwa, czyli, na zdrowy rozum, w zgodzie z kontekstem znaczy∏oby podobnie. Paƒski przyk∏ad z wydmà temu zaprzecza? K¸: – Szukanie na si∏´ podobieƒstwa i regionalizmu przynosi wi´cej z∏ego ni˝ dobrego. Widzia∏em nad morzem w lesie osiedle wybudowane przez Niemców przed wojnà dla rannych oficerów, coÊ w rodzaju sanatorium. Jest bardzo kubiczne, bez ˝adnych sentymentów wobec daszków i chat rybackich, a w skali sto razy wi´ksze ni˝ te chaty. Za to ca∏kowicie w skali morza. Dla mnie to jest bardziej kontekstualne ni˝ próby zachowania sàsiedztwa w rejonie Zakopanego, gdzie dom absolutnie musi mieç taki a taki dach, oczywiÊcie tak trywialny przyk∏ad poda∏em z rozmys∏em. PL: – Poglàd, ˝e trzeba projektowaç podobnie do sàsiedztwa jest Êwie˝y, historycznie rzecz bioràc. Dla nas w Krakowie przyk∏adem jest Wawel. Wyobraêmy sobie, jakim szokiem by∏o zbudowanie renesansowej kaplicy Zygmuntowskiej przy katedrze gotyckiej. DziÊ sàdzimy, ˝e to jest Êwietnie skomponowana ca∏oÊç, per∏a widoczna na ka˝dej pocztówce. Kiedy Bart∏omiej Berrecci przyjecha∏ i postawi∏ kaplic´ przy Êredniowiecznej katedrze, dla wszystkich musia∏o to byç odkryciem. Min´∏o pi´ç wieków i uwa˝amy, ˝e to jest Êwietne po∏àczenie, a jakie jest podobieƒstwo mi´dzy katedrà i kaplicà? Nie ma ˝adnego. Dopiero stojàca obok kaplica Wazów jest podobna do Zygmuntowskiej. K¸: – Podobna i od razu gorsza. Niekoniecznie prosta kontynuacja podobieƒstwa daje dobre efekty. PL: – Nie zawsze harmonia jest celem architektury. Mog´ sobie wyobraziç za∏o˝enie architektoniczne, które nie ma dawaç harmonii. Muzeum ˚ydowskie w Berlinie nie daje harmonii, a jest to wybitna budowla autorstwa Libeskinda, projektowana w wymagajàcym sàsiedztwie i bardzo trudnych warunkach administracyjnych, bo w Niemczech nie mo˝na robiç, co si´ chce. paêdziernik – grudzieƒ 2004

Biuro Projektów Lewicki ¸atak Kazimierz ¸atak i Piotr Lewicki pracujà razem nieprzerwanie od 1988 roku. Wspólnym projektem Centrum Sztuki Teatralnej w Moskwie (z Paw∏em Koperskim) obronili w 1990 roku prac´ magisterskà na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej. Obecnie sà w∏aÊcicielami firmy Biuro Projektów Lewicki ¸atak, funkcjonujàcej od 1995 roku i zatrudniajàcej architektów i in˝ynierów. Do najwa˝niejszych uzyskanych nagród w konkursach architektonicznych zaliczyç nale˝y: I miejsce w konkursie na zagospodarowanie placu Bohaterów Getta w Krakowie (2003), wyró˝nienie w konkursie na rozbudow´ Biblioteki Raczyƒskich w Poznaniu (2003), I miejsce w konkursie na Centrum Edukacyjno-Rekreacyjne w Wieliczce (2003), Mister Krakowa za akademicki budynek mieszkalny (2002), II miejsce w konkursie na rozbudow´ Centrum Sztuki Wspó∏czesnej Bunkier Sztuki w Krakowie (2001), II miejsce w konkursie na pawilon polski na wystawie Expo 2000 w Hanowerze (1999), wyró˝nienie specjalne w konkursie na budynki socjalne i komunalne w Krakowie (1999), I wyró˝nienie w konkursie na obiekty olimpijskie igrzysk zimowych Zakopane 2006 w Krakowie (1998), Projekt Roku 1996 za sal´ gimnastycznà w Gromcu ko∏o Libià˝a (1997), nominacja do nagrody Projekt Roku 1994 za sal´ gimnastycznà na os. Stalowym w Nowej Hucie (1995, z Paw∏em Ozimkiem).

dziesi´ciu lat. Istnieje coÊ takiego jak moda we wzornictwie i architekturze. To musi nam dawaç do myÊlenia. Na szcz´Êcie nie mamy potrzeby, ˝eby si´ zdefiniowaç, powiedzieç chocia˝by, ˝e jesteÊmy modernistami i koniec kropka. K¸: – ˚yjemy ju˝ dostatecznie d∏ugo, by mieç ÊwiadomoÊç przemijania. WidzieliÊmy, jak w naszym otoczeniu zmienia∏y si´ ideologie, kryteria, wszystkie „izmy”, poglàdy na to, co jest w∏aÊciwe, a co niew∏aÊciwe. No ale to, co robimy, jest jednak w pewnym sensie dzia∏alnoÊcià artystycznà, dlatego gdzieÊ po cichu marzymy, jak ka˝dy, o w∏asnym stylu czy pewnych formach przynale˝nych tylko do nas. – Jakie sà zale˝noÊci pomi´dzy formà architektonicznà a materia∏em, z jakim pracuje architekt? K¸: – My u˝ywamy statyki nawet do elementów najmniejszych, do detali. U˝ywamy statyki tak˝e i do tego, aby kszta∏towaç budynek i, idàc dalej, cz´sto korzystamy z materia∏ów budowlanych tak, ˝e sà one jednoczeÊnie materia∏ami wykoƒczeniowymi. Stal zostaje u˝yta ze wzgl´dów statycznych, ale równoczeÊnie jest detalem. Podobnie beton, podobnie drewno. – Dlaczego tak si´ dzieje? PL: – Takie podejÊcie widaç w tradycji architektury wspó∏czesnej. Mistrzowie Gropius, Wright uwa˝ali, ˝e cechà dobrej architektury jest szczeroÊç, w odró˝nieniu od dziewi´tnastowiecznej architektury, którà krytykowali. Uwa˝ali, ˝e by∏a fasadowa, poniewa˝ rola architekta ogranicza∏a si´ jedynie do zaprojektowania elewacji. Tymczasem materia∏, z którego si´ buduje, powinien byç ukazany. W du˝ej mierze zgadzamy si´ z ich poglàdami. Nie ma sensu przywieszaç do ˝elbetowego stropu drewnianych belek ze sk∏adu budowlanego. To tak, jakby zrobiç plastikowy odlew empirowego mebla. Lepiej budowaç form´ z tego, z czego rzeczywiÊcie jest zbudowana, a nie oklejaç budynek wynalazkami. Je˝eli budujemy z ˝elbetu, to ˝elbet niesie z sobà pewien potencja∏ i szans´ formy. Stal ma innà charakterystyk´ i daje inny efekt. – Bioràc pod uwag´ dost´p do materia∏ów i mo˝liwoÊci kszta∏towania formy, jesteÊcie Panowie, architekci XXI wieku, w bardziej komfortowej sytuacji ni˝ architekci sprzed, powiedzmy, stu lat. K¸: – Gdy projektujemy, to naszym g∏ównym celem jest jednak zbudowanie scenografii odpowiadajàcej pewnemu za∏o˝onemu scenariuszowi. Scenariusz jest w du˝ej mierze zdefiniowany w naszych g∏owach, jest to pewne za∏o˝enie myÊlowe. JeÊli na placu Bohaterów Getta planujemy po∏o˝yç kostk´ brukowà, to b´dzie to scenografia odnoszàca si´ do scenariusza, który zak∏ada, ˝e cz∏owiek idàc przez plac powinien odczuç swego rodzaju niewygod´, bo inaczej si´ stàpa po kostce ni˝ po p∏askich p∏ytach, po kostce po prostu wolniej si´ idzie. Chodzi o to, ˝eby ludzie zwolnili, zastanowili si´. Praktycznie w ka˝dej naszej realizacji budujemy scenografi´, a scenografi´ naj∏atwiej zbudowaç za pomocà materia∏ów, które majà kod kulturowy wspólny dla nas i dla odbiorców. Na tym chyba polega nasz pomys∏ na budowanie formy.

18

– Jakà rol´ w Panów architekturze pe∏ni beton? K¸: – Mia∏ w historii swojà doz´ nabo˝eƒstwa... PL: – Beton jest czym innym dla Polaków, czym innym dla Japoƒczyków. Japoƒczycy bardzo cenià beton. Polakom kojarzy si´, s∏usznie, z budownictwem powojen-

nym, z „domami z betonu”, które znalaz∏y si´ w tytule piosenki Martyny Jakubowicz. K¸: – Przypomnia∏em sobie definicj´ betonu z technikum, ˝e jest to sztuczny kamieƒ. To có˝ mo˝e byç przyjemniejszego ni˝ u˝ycie kamienia? Naprawd´ tak mo˝e byç. Mo˝na sobie dobraç kruszywo, kolor, kszta∏t. Cement nie musi byç szary, mo˝e byç bia∏y albo barwiony. Ró˝norodnoÊcià faktury i koloru przypomina kamieƒ, a mo˝na go wykonaç na miejscu, ˝eby przyjà∏ po˝àdanà form´. Dobry beton budzi dobre skojarzenia. Wszyscy cenimy sobie lastriko na klatkach schodowych w przedwojennych kamienicach, bo ono jest po prostu pi´kne, chocia˝ has∏o „lastriko” wspó∏czeÊnie kojarzy si´ z czymÊ najgorszym. PL: – Zaczynamy w∏aÊnie realizowaç w Krakowie trzykondygnacyjny obiekt dla klubu sportowego. B´dzie w technologii betonu architektonicznego. Niestety jest to materia∏ wymagajàcy, w przeciwieƒstwie do pustaków, które potem si´ tynkuje i ukrywa nierównoÊci pod spodem. Wylewanie elewacji w betonie wymaga re˝imu i precyzji. To jest k∏opot, bo wi´kszoÊç firm nie ma takich umiej´tnoÊci, a to podnosi koszty. Tak jak dro˝sza jest równa nieotynkowana Êciana ceglana ni˝ ceglana otynkowana, bo stawianie tej pierwszej przypomina bardziej prac´ kafelkarza ni˝ murarza. Podobnie jest z betonem. Za to póêniej obiekt jest tani w eksploatacji. Stosowana teraz powszechnie w budownictwie metoda polegajàca na tym, ˝e na Êcian´ konstrukcyjnà k∏adzie si´ we∏n´ mineralnà, styropian i na to rzuca tynk jest zupe∏nie nietrwa∏a. Mo˝na to uszkodziç kopni´ciem, no˝em, zapalniczkà, wszystkim. Jest szansa, ˝e beton b´dzie sta∏ kilkadziesiàt lat i nie b´dzie wymaga∏ innych zabezpieczeƒ ni˝ mycie. – Czy w pracy architekta jakàÊ rol´ odgrywa wyobraênia? PL: – Wyobraênia pojawia si´ w wyobra˝eniach innych ludzi o zawodzie architekta. My mamy inne s∏owo, którego lubimy u˝ywaç, mo˝e nawet nadu˝ywaç. S∏owo „wra˝liwoÊç”. ˚eby by∏a sztuka, musi byç wra˝liwoÊç, gdy nie ma wra˝liwoÊci, to zamiast architektury mamy geszefciarstwo. K¸: – Bycie wra˝liwym jest bardzo bolesne... [Êmiech] PL: – Architekt wyobra˝a sobie coÊ, potem projektuje budynek, jakoÊ unaocznia sobie jego proporcje i skal´, uk∏ad pomieszczeƒ... Zdarza si´ i tak, ˝e póêniej, na etapie realizacji doÊwiadcza tego, ˝e podjà∏ z∏e decyzje, bo coÊ okazuje si´ za ma∏e albo b∏´dnie zlokalizowane. Wtedy interweniuje i zmienia proporcje, czasem tylko kolor albo materia∏ na suficie. Dlatego powstawanie budynku jest dla architekta najlepszym czynnikiem weryfikujàcym jego zdolnoÊç przewidywania. K¸: – Wià˝e si´ z tym przyjemnoÊç – no i koniecznoÊç – przebywania architekta na budowie. Gotowe fragmenty w stanie surowym ju˝ projektujà w mojej wyobraêni dalsze cz´Êci. Na podstawie gotowego fragmentu bez specjalnego wysi∏ku mog´ si´ ju˝ zachwyciç tym, co dopiero powstanie, wiem ju˝, co zrobiliÊmy dobrze. Bywa i odwrotnie. Denerwuj´ si´, bo widz´, ˝e pomyliliÊmy si´. SàdziliÊmy, ˝e scenografia b´dzie dobra, ale nie wzi´liÊmy pod uwag´ czynników, które ujawni∏y si´ dopiero w trakcie budowy i kompozycja jako ca∏oÊç nie b´dzie optymalna. Co za tym idzie, trzeba si´ wtedy przyznaç do b∏´du i poprawiç projekt. – Dzi´kuj´ za rozmow´. Pawe∏ Pi´ciak paêdziernik – grudzieƒ 2004

o w t c i

fot. Stanis∏aw Mucha

n w o g o r d

Osiedle na gruntach KKO Pow. Krak. w Cichym Kàciku, ul. Grottgera. Nawierzchnia betonowa, dwuwarstwowa, kraw´˝niki betonowe, rok budowy 1937

Betonowe nawierzchnie ulic Od koƒca lat osiemdziesiàtych minionego stulecia, wraz z przywróceniem samorzàdnoÊci, nastàpi∏o wyraêne o˝ywienie w dzia∏aniach w∏adz miejskich na rzecz porzàdkowania miast, a szczególnie ich centrów. Podejmowano prace zmierzajàce do przywrócenia historycznym miastom czy miastom posiadajàcym historyczne centra (a takich jest w Polsce ponad 400) zarówno atmosfery lub choçby namiastki dawnej atmosfery, jak i roli oraz znaczenia wybranym obszarom tych miast. Do takich miejsc zaliczane sà rynki, reprezentacyjne place, wybrane ulice, a nawet ciàgi komunikacyjne o specjalnym znaczeniu (np. alejki w zabytkowych parkach). Znaczàcà rol´ w porzàdkowaniu tych miejsc odgrywajà nawierzchnie ulic i placów, g∏ównie tam, gdzie powierzchnie te zosta∏y oddane we w∏adanie pieszemu, wzgl´dnie tam, gdzie ruch pojazdów samochodowych zosta∏ podporzàdkowany ruchowi pieszemu. Wiadomo bowiem od dawna, jakà rol´ majà do spe∏nienia nawierzchnie i jakie znaczenie majà dla cz∏owieka nie tylko w uj´ciu utylitarnym, komunikacyjnym, ale tak˝e w znaczeniu psychofizycznym, w tym emocjonalnym i estetycznym.

22

Nawierzchnie szlachetniejsze W przesz∏oÊci zwracano wielokrotnie uwag´ na te sprawy i to na ró˝ne sposoby. Przypomn´, ˝e w latach dwudziestych XX wieku Artur Kuhnel, profesor Politechniki Lwowskiej, in˝ynier i urbanista, pisa∏: „...kiedy droga ma nawierzchni´ ulepszonà odpowiedniej mocy, lecz prostà, niewykwintnà, to ulica powinna mieç nawierzchni´ lepszà, szlachetniejszà”. W latach pi´çdziesiàtych A. MaÊliƒski zwróci∏ uwag´ na znaczenie nawierzchni w obiektach zabytkowych, piszàc w czasopiÊmie „Ochrona Zabytków”: „bruki tworzà nierozdzielnà ca∏oÊç z obiektem zabytkowym, sà niejako jego oprawà architektoniczno-pejza˝owà. Zapominamy, ˝e na ziemi´ patrzymy cz´Êciej ni˝ nam si´ zdaje, nie jest przeto rzeczà oboj´tnà, czy stàpamy po chodniku betonowym, czy po p∏ytach granitowych lub marmurowych, czy

te˝ po Êcie˝ce polnej...”. W latach szeÊçdziesiàtych, po raz kolejny, W. Czarnecki, autor wielotomowego podr´cznika „Planowanie miast i osiedli”, przypomnia∏ o tym, ˝e: „Nawierzchnie ulic i placów w wyglàdzie miasta sà problemem zarówno estetycznym, jak architektonicznym i technicznym. P∏aszczyzna pozioma nawierzchni mo˝e byç traktowana jako posadzka pewnego wn´trza. Szczególnie przy rozwiàzywaniu placów posadzka ta odgrywa du˝à rol´. Urbanista musi projektowaç i decydowaç, dzieliç p∏aszczyzny na pola i pasy, stosowaç ró˝ne kolory i kontrasty, uk∏ady i wzory ornamentalne... Te, cz´sto drobne, elementy decydujà o wyglàdzie naszych ulic i placów. W sumie tworzà one krajobraz urbanistyczny miasta Êwiadczàcy o kulturze spo∏eczeƒstwa”. Ta niezwyk∏a rola, jakà pe∏nià nawierzchnie dróg, ulic i placów, zosta∏a tak˝e „zauwa˝ona” przez s∏u˝by konserwatorskie, które w wielu przypadkach wybrane typy nawierzchni i fragmenty dróg i ulic z tymi nawierzchniami podnios∏y do rangi zabytków lub obiektów o cechach zabytkowych. Te sprawy nabra∏y dzisiaj specjalnego znaczenia, w Êwietle ustawowego (ustawy o drogach publicznych z 21 marca 1985 r. ze zmianà, jaka nastàpi∏a z dniem 20 paêdziernika 2003 roku) zapisu o „ochronie zabytków drogownictwa”. Przypisano dzia∏ania w tym zakresie Generalnemu Dyrektorowi Dróg Krajowych i Autostrad, ale praktycznie sprawy te odnoszà si´ do dzia∏alnoÊci zarówno paƒstwowej, jak i samorzàdowej administracji drogowej. Wielka rola cementu Wielkà rol´ w tworzeniu krajobrazu miasta, tak˝e okreÊlonej specyfiki niektórych miejsc, a nawet kreowaniu tzw. zabytkowoÊci komunikacyjnej, majà nawierzchnie wykonane przy u˝yciu spoiwa wynalezionego w zasadzie w drugiej po∏owie XIX wieku, a tak˝e materia∏u brukarskiego ∏àczàcego materia∏ kamienny z tym w∏aÊnie spoiwem. Spoiwem tym jest cement, g∏ównie portlandzki, a materia∏em ró˝nego rodzaju prefabrykaty betonowe. paêdziernik – grudzieƒ 2004

Ulica na Starym MieÊcie w Lublinie

budownictwo • technologie • architektura

ulicy Franciszkaƒskiej wykona∏a firma wiedeƒska Bazalt werke Radebeule z zastosowaniem „betonu wilgotnego” o mniejszej zawartoÊci wody od tzw. betonu p∏ynnego. Po 16 niekorzystnych latach, które charakteryzowa∏y si´ brakiem mo˝liwoÊci prawid∏owego utrzymywania nawierzchni, tak˝e eksploatowaniem jej w skrajnych warunkach obcià˝enia ruchem ci´˝kich pojazdów w okresie dzia∏aƒ wojennych pierwszej wojny Êwiatowej, stan nawierzchni oceniono jako dobry. To oznacza∏o, ˝e sprawdzi∏a si´ w praktyce. Nawierzchnie z betonu cementowego sta∏y si´ dosyç popularne na krakowskich ulicach. Ju˝ bowiem w 1913 roku Budownictwo Miejskie we w∏asnym zakresie (systemem gospodarczym) wykona∏o nawierzchnie z betonu cementowego na placu Êw. Magdaleny oraz na cz´Êci ul. Pijarskiej, stosujàc do betonu – wobec mniejszego obcià˝enia ruchem – kruszywo porfirowe. W latach 1924-1928 nawierzchnie z betonu cementowego uzyska∏y cz´Êciowo ulice: Grodzka, Floriaƒska, WiÊlna, Kopernika, Szczepaƒska i wokó∏ placu Szczepaƒskiego, Êw. Marka, Reformacka, Êw. Krzy˝a, Szpitalna, a nawet plac Wszystkich Âwi´tych przed magistratem. W 1928 roku ∏àczna powierzchnia ulic o nawierzchni z betonu cementowego wynosi∏a 31.790 m2, co stanowi∏o ponad 12% nawierzchni „trwa∏ych” w mieÊcie. Nawierzchnie betonowe stosowano równie˝ dosyç powszechnie na ulicach nowo budowanych osiedli mieszkaniowych, szczególnie realizowanych w latach 1936-1939, np. osiedle Cichy Kàcik zrealizowane z inicjatywy Powiatowej Kasy Oszcz´dnoÊci, czy tzw. II osiedle Oficerskie. Równie˝ na drogach zamiejskich podejmowano próby zastosowania betonu cementowego do nawierzch-

fot. Stanis∏aw Mucha, repr. Adam Wojnar

Z betonu –12% nawierzchni w Krakowie Próby, obserwacje, pierwsze badania oraz tworzenie naukowych podstaw nawierzchni betonowych i ˝elbetowych, a przede wszystkim wysoko cenione zalety tych nawierzchni, pozwoli∏y coraz Êmielej wykorzystywaç beton cementowy do nawierzchni wobec zwi´kszajàcego si´ ruchu pojazdów samochodowych. Szczególnie wyraêny rozwój nawierzchni z betonu cementowego mia∏ miejsce w pierwszej dekadzie XX w. w Stanach Zjednoczonych. By∏y to nawierzchnie monolityczne jedno- lub dwuwarstwowe z betonu cementowego, przygotowywanego poczàtkowo r´cznie, póêniej w tzw. betoniarkach, na ogó∏ w miejscu przeznaczenia i wbudowywanego metodà r´cznà lub przy pomocy prostych urzàdzeƒ oraz zag´szczanego przy pomocy zag´szczarek r´cznych, póêniej mechanicznych. W rozwoju nawierzchni z betonu cementowego zastosowanych na ulicach ma swój liczàcy si´ udzia∏ Budownictwo Miejskie miasta Krakowa. W 1912 roku u∏o˝ono po raz pierwszy w Polsce nawierzchni´ betonowà na ulicy Franciszkaƒskiej. Nawierzchni´ t´ nazywano bazaltoidem, bowiem do wykonania jej u˝yto jako materia∏u kamiennego bazaltu z kamienio∏omów w Berestowcu na Wo∏yniu. Do betonu u˝yto dwóch frakcji kruszywa p∏ukanego, to znaczy 0-10 mm i 10-20 mm, piasku wiÊlanego oraz cementu portlandzkiego pochodzàcego z cementowni Êlàskich. Nawierzchnie w

fot. Jerzy Duda

Mo˝na przyjàç, ˝e do roku 1865 nawierzchnie dróg i ulic – szczególnie te „pryncypalne”, o najwi´kszym ruchu pojazdów konnych i najbardziej reprezentacyjne – by∏y oparte na materiale kamiennym, z tym ˝e warstw´ jezdnà stanowi∏a kostka kamienna o ró˝nych wymiarach (cz´sto tak˝e brukowiec), rzadziej klinkier b´dàcy wynalazkiem z poczàtku XIX wieku. Rok 1865 stanowi∏ pewien moment prze∏omowy w dziejach nawierzchni dróg i ulic – co nie znaczy jednak, ˝e dokonano rewolucyjnego przewrotu w konstrukcji nawierzchni dróg i ulic – bowiem w tym w∏aÊnie roku u∏o˝ono pierwszà nawierzchni´ betonowà w Szkocji ko∏o Inverness. By∏a to próba zastosowania znanego od koƒca XVIII wieku cementu naturalnego odkrytego przez Anglika J. Parkera, a w zasadzie „cementu portlandzkiego”, którego produkcj´ opanowa∏ w 1824 roku murarz z Leeds J. Aspdin. Cement portlandzki wykorzystywany z powodzeniem w bardzo trudnych budowlach, jak choçby w budowie tunelu pod Tamizà, na tyle zainteresowa∏ drogowców, ˝e podejmowano coraz Êmielsze próby jego zastosowania do konstrukcji nawierzchni przede wszystkim ulic, bo te nara˝one by∏y na najwi´ksze obcià˝enia i najtrudniejsze warunki „pracy”. Próba zastosowania cementu do nawierzchni ko∏o Inverness okaza∏a si´ na tyle interesujàca, ˝e w 1872 roku wykonano nawierzchnie betonowe na trzech ulicach w Edynburgu, a w 1876 w Grenoble. Dopiero jednak rok 1888 uznaje si´ powszechnie za moment narodzin nawierzchni dróg betonowych, a fakt ten wià˝e si´ z wykonaniem po raz pierwszy „cementowej ulicy McAdama” we Wroc∏awiu. W 1891 roku u∏o˝ono w Lipsku doÊwiadczalny odcinek ulicy o nawierzchni z betonu cementowego. Drogowcy zainteresowali si´ tak˝e nowym tworzywem, a mianowicie ˝elbetem, opatentowanym przez paryskiego ogrodnika Monier’a w 1867 r.

Ulica Kar∏owicza w Krakowie

23

300

ni. W literaturze przedmiotu podano, ˝e „do u∏o˝enia takiej nawierzchni na drodze zamiejskiej przystàpi∏ Powiatowy Zarzàd Drogowy w Chojnicach wykonujàc w 1928 roku jeden kilometr nawierzchni dwuwarstwowej”. Ko∏o Czerska u∏o˝ono zaÊ doÊwiadczalny odcinek o d∏ugoÊci 3 km wykorzystujàc zniszczonà nawierzchni´ t∏uczniowà, na której po∏o˝ono warstw´ betonu gruboÊci 5-8 cm. Równie˝ w innych cz´Êciach kraju budowano odcinki doÊwiadczalne, m.in. na drodze Bielsko – Cieszyn, na jednej z ulic Lwowa oraz na drodze wylotowej z Warszawy w kierunku Wilanowa. Próby i badania zakoƒczy∏y si´ opracowaniem przez Drogowy Instytut Badawczy przy Politechnice Warszawskiej zeszytu pt. „Wytyczne budowy nawierzchni betonowych na rok 1935”.

300 Rys. 1. Płyta kwadratowa

30

0

130

900

300

Rys. 2. Infuła do płyt kwadratowych

300

450

Rys. 3. Płyta półkwadratowa

300 Rys. 4. Płyta półtorakwadratowa 200

400 Rys. 5. Płyta sześciokątna

20

0

200

1200

Rys. 6. infuła do płyt sześciokątnych 200

0

20

400 Rys. 7. Płyta sześciokątna

Ustala się dwie grubości płyt: 15 cm lub 12 cm

24

Kszta∏ty p∏yt kamiennobetonowych wg normy PN-S/96020 z 1952 r.

Nawierzchnie z prefabrykatów Rozwój nawierzchni z betonu cementowego nastàpi∏ w latach 30. XX wieku wraz z podj´ciem budowy strategicznych autostrad w Niemczech. Mo˝na z ca∏à pewnoÊcià stwierdziç, ˝e rozwój nawierzchni z betonu cementowego szed∏ w dwóch zasadniczych kierunkach, a mianowicie rozwoju nawierzchni monolitycznych „wylewanych” oraz nawierzchni z prefabrykatów wykonywanych z u˝yciem spoiwa w postaci cementu portlandzkiego. Nawierzchnie wykonywane z elementów drobno- i Êredniowymiarowych mia∏y usuwaç wady nawierzchni monolitycznych. Wady nawierzchni monolitycznych w znacznej cz´Êci usuwa∏y w∏aÊnie prefabrykaty. Do zalet zaliczano m.in.: – mo˝liwoÊç produkowania elementów przez ca∏y rok w stacjonarnych wytwórniach – ∏atwoÊç wbudowania w nawierzchnie bez u˝ycia du˝ych i kosztownych maszyn – ∏atwoÊç napraw nawierzchni po awariach sieci podziemnych, przekopach itp. – mo˝liwoÊç otwarcia drogi dla ruchu pojazdów natychmiast po u∏o˝eniu prefabrykatów – dobrà i akceptowanà wartoÊç, zarówno u˝ytkowà nawierzchni ze wzgl´du na warunki ruchu, d∏ugowiecznoÊç, jak i estetyk´, kolorystyk´, kompozycj´. Zalety te istotnie przyczyni∏y si´ do rozwoju nawierzchni prefabrykowanych z betonu cementowego oraz ze spoiwem cementowym szczególnie w miastach, gdzie w pe∏ni te zalety wykorzystywano i wykorzystuje si´ z powodzeniem do dzisiaj. Obserwowana popularnoÊç nawierzchni z betonowych kszta∏tek wibroprasowanych w miastach przesz∏a najÊmielsze oczekiwania wielu drogowców, a liczba producentów i interesujàce oferty pozwalajà oceniaç, ˝e jest to pokaêny rynek materia∏ów drogowych majàcy tendencj´ rozwojowà. A trzeba wziàç pod uwag´ to, ˝e w kraju pierwsi producenci tych kszta∏tek pojawili si´ w po∏owie lat osiemdziesiàtych ubieg∏ego stulecia (osiemnaÊcie lat temu), a ich wyroby w pierwszych latach produkcji z trudem zdobywa∏y uznanie w∏adz miejskich. Dzia∏o si´ tak pomimo opisywania pozytywnych doÊwiadczeƒ zagranicznych, jak równie˝ reklamowania tych wyrobów w krajowej prasie technicznej. Nale˝y jednak przypomnieç fakt, ˝e zanim pojawi∏y si´ w kraju wspomniane kszta∏tki wibroprasowane oraz uzyskano pozytywne doÊwiadczenia z ich zastosowania, drogowcy mieli do dyspozycji wiele innych prefabrykatów betonowych, które by∏y wczeÊniej paten-

towane, równie˝ w Polsce, albo traktowane jako wzory zastrze˝one oraz stosowane do budowy nawierzchni jezdni i chodników. Szczególnie istotne by∏y nawierzchnie chodników, które w miastach mia∏y du˝e znaczenie i stanowi∏y powa˝ny problem dla w∏adz miejskich. Trzeba tutaj wspomnieç, ˝e w Krakowie ju˝ w 1882 roku u∏o˝ono na prób´ chodnik z p∏yt betonowych ko∏o koÊcio∏a Êw. Norberta na ul. WiÊlnej, a w 1883 przed „fabrykà cygar” na ul. Dolnych M∏ynów. Za pierwszà p∏yt´ chodnikowà wykonanà z betonu ubijanego na miejscu uznaje si´ w Krakowie chodnik wokó∏ Collegium Novum, u∏o˝ony w 1884 r. Fabryk´ wyrobów betonowych planowa∏ za∏o˝yç Ludwik Zieleniewski po 1888 r. Miejskà wytwórni´ p∏yt chodnikowych uruchomiono w Krakowie w 1903 r. Po pierwszej wojnie Êwiatowej p∏yty betonowe o wymiarach 50 x 50 cm wyrabiane by∏y przez Miejskie Zak∏ady Ceramiczne z betonu cementowego zbrojonego siatkà drucianà. Poszukiwano najlepszych rozwiàzaƒ prefabrykowanej nawierzchni z betonu cementowego z wykorzystaniem kostek oraz bloków kamienno-betonowych. Do bardziej znanych nale˝a∏y m. in.: – nawierzchnia typu Betkam (kostki 25 cm x 25 cm o gruboÊci 10 cm wyrabiane na miejscu wbudowania z t∏ucznia i masy betonowej) uk∏adana na starej i wyremontowanej jezdni – bloczki Ultimite opatentowane w Stanach Zjednoczonych przez L. W. Hewetta w 1934 r. (kostki o wymiarach 30 cm x 60 cm produkowane ró˝nymi technologiami – ubijane, wibrowane, prasowane zarówno jednowarstwowe, jak i dwuwarstwowe) – nawierzchnia in˝. Menzla (bloki betonowe o wymiarach 25-50 cm na 20 cm i wysokoÊci 1520 cm z charakterystycznymi wyci´ciami w bocznych Êcianach przeznaczonymi do wype∏nienia zaprawà. Nawierzchnia z takich elementów u∏o˝ona by∏a w kilku odcinkach na Âlàsku) – nawierzchnia „Spagneletti Grunspan” u∏o˝ona w 1936 roku w Hampstead pod Londynem, sk∏adajàca si´ z p∏yt betonowych w kszta∏cie walca o Êrednicy 61 cm i gruboÊci 15 cm z wype∏nieniem prefabrykatami o nietypowym kszta∏cie rombu o bokach z ∏uków ko∏owych. Genialna „trylinka” W Polsce najbardziej znanymi rozwiàzaniami stosowanymi w nawierzchniach dróg i ulic by∏y system opracowany przez in˝. W∏adys∏awa Tryliƒskiego – s∏ynna do dzisiaj trylinka – oraz mniej znany chocia˝ niezwykle ciekawy system, a w∏aÊciwie sposób produkowania kostek typu „Rotanit”. W 1934 roku in˝. W. Tryliƒski uzyska∏ patent polski nr 18323 na p∏yt´ szeÊciokàtnà kamienno-betonowà. WczeÊniej, bo w 1933 r. nawierzchnia z takich p∏yt zosta∏a po raz pierwszy u∏o˝ona na odcinku próbnym w Nowym Dworze. Zalety tej p∏yty zosta∏y szybko zauwa˝one i szybko znalaz∏y zastosowanie. Ju˝ w 1934 r. wykonano 14.000 m2 nawierzchni z tych p∏yt, a w 1936 ponad 250.000 m2. P∏yty stosowano zarówno na drogach zamiejskich (najd∏u˝szy odcinek zbudowany przed 1939 r. wynosi∏ 15,6 km), jak i na ulicach, placach publicznych oraz prze∏adunkowych. Idea p∏yty kamienno-betonowej by∏a oczywiÊcie znana, natomiast kszta∏t p∏yty by∏ niezwyk∏ym rozwiàzaniem Tryliƒskiego. Wybra∏ szeÊciokàt, bowiem jak sam twierdzi∏ ma on nast´pujàce zalety „najmniejszy obwód paêdziernik – grudzieƒ 2004

e j c a t n e z

fot. Archiwum

e

Minà∏ rok od poprzedniej informacji o nas – czyli o MC-Bauchemie. To by∏ jeszcze czas przed w∏àczeniem do Unii Europejskiej. Obawy producentów materia∏ów budowlanych, ˝e zmiana podatku VAT zmniejszy zapotrzebowanie i wywo∏a regres w budownictwie, okaza∏y si´ niepotrzebne. Z naszych obserwacji wynika, ˝e 2004 b´dzie du˝o lepszy od poprzedniego. Unia przynios∏a nam dyrektyw´ 106 i uproszczenie systemu certyfikacji. Obecnie certyfikacji podlega nasza Zak∏adowa Kontrola JakoÊci, a nie ka˝dy produkt. To zwi´ksza niewàtpliwie naszà odpowiedzialnoÊç za jakoÊç.

Obecnie mijajà dwa lata pracy pe∏nomocnika pana Guido Raimanna w naszej firmie. Odkàd jesteÊmy mniej tolerancyjni dla klientów p∏acàcych z opóênieniem, poprawi∏a si´ nasza sytuacja finansowa i inwestujemy w zak∏ad w Ârodzie Wielkopolskiej, do którego zostanie przeniesiona cz´Êç produkcji z Irlandii. Nasza solidnoÊç i kompetencje zosta∏y docenione przez odbiorców: dostarczamy domieszki na modernizacj´ autostrady A4 na odcinku Krzywa – Wàdro˝e Wlk. jezdnia po∏udniowa i odcinek Krzywa – Legnica jezdnia pó∏nocna, a tak˝e szpachle do wykonania betonu architektonicznego w budynku Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Obiekt ten to typowa dla obecnego trendu kompozycja po∏àczenia stali, aluminium, betonu, drewna i szk∏a. Cechuje si´ prostotà, zwartoÊcià i przejrzystoÊcià w swej okaza∏oÊci. Centrum Kultury i Edukacji Olimpijskiej ma krzewiç kultur´ olimpijskà, przypominaç osiàgni´cia i histori´ polskiego sportu. MC-Bauchemie pozwoli∏a osiàgnàç przy budowie nowej siedziby Polskiego Komitetu Olimpijskiego zarówno efekt wizualny, jak i zadowolenie klienta. Zmieniajà si´ tendencje w stosowaniu chemii do betonu: obecnie standardem jest stosowanie plastyfikatorów do betonu towarowego, ale wymagania klientów rosnà i coraz cz´Êciej otrzymujemy zapytania o domieszki zaawansowane technologicznie PCE. PowszechnoÊç PCE jest niedalekà przysz∏oÊcià, dlatego MC-Bauchemie podj´∏o trudne wyzwanie i modyfikuje oraz produkuje domieszki nowej generacji w macierzystym zak∏adzie w Bottrop. fot. Archiwum

r p

MC-Bauchemie – lepszy 2004

Tadeusz Wasàg MC-Bauchemie paêdziernik – grudzieƒ 2004

e w o n o t

fot. Piotr Piestrzyƒski

i

b

e

Na odcinku autostrady A4 Wàdro˝e – Bielany, jezdnia po∏udniowa, p∏yta betonowa ma 27 cm gruboÊci i po∏o˝ona jest na 20-cm warstwie z chudego betonu i warstwie odsàczajàcej o gruboÊci 30 cm. Nawierzchnia ma szerokoÊç 8,5 metra

o

g

Na przyk∏adzie A4

fot. Piotr Piestrzyƒski

d

r

Pod koniec wrzeÊnia br. wykonawca przekaza∏ pierwszy betonowy odcinek autostrady A4 – jezdnia po∏udniowa na 50-kilometrowym odcinku Wàdro˝e – Bielany. To wydarzenie sta∏o si´ okazjà do konferencji pod has∏em „Rozwój nawierzchni betonowych w Polsce na przyk∏adzie modernizacji autostrady A4”, która odby∏a si´ w dniach 22-24 wrzeÊnia w Karczowiskach k. Legnicy.

fot. Piotr Piestrzyƒski

Joanna Bajor, zast´pca dyrektora Oddzia∏u Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad we Wroc∏awiu

Marek Staƒczyk, dyrektor kontraktu Budimex-Dromex

28

Na konferencji, którà zorganizowa∏ wroc∏awski Oddzia∏ Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad stawili si´ przedstawiciele GDDKiA, wykonawców dróg oraz innych firm Êwiadczàcych us∏ugi dla drogownictwa z kraju i zagranicy. O drogach i autostradach betonowych mówi∏ m.in. w swoim referacie Marek Staƒczyk (do 31 sierpnia br. cz∏onek Zarzàdu Heilit+Woerner Budowlana, a od 1 wrzeÊnia dyrektor kontraktu w Budimex-Dromex), wykonawca wielu kontraktów na realizacj´ dróg i autostrad betonowych. Pierwsza „jaskó∏ka” Pierwszà autostradà betonowà w Polsce by∏ 17-kilometrowy odcinek autostrady A12 (obecnie A18) Golnice – Krzywa – kontrakt z kwietnia 1994 roku. Zdaniem Marka Staƒczyka decyzja o rekonstrukcji tego odcinka autostrady z nawierzchnià betonowà podj´ta przez GDDKiA by∏a decyzjà odwa˝nà, stwarzajàcà szans´ na sprawdzenie tej technologii w warunkach polskich. Nawierzchnia betonowa kotwiona i dyblowana o powierzchni 260.000 m2 ma gruboÊç 26 cm i szerokoÊç 8,25 m. P∏yty nawierzchni uk∏adano w szalunku Êlizgowym na podbudowie stanowiàcej grunt stabilizowany cementem. Od realizacji tego kontraktu min´∏o 10 lat i warto pokusiç si´ o jakieÊ podsumowanie. Wed∏ug Mar-

ka Staƒczyka do sukcesów tej inwestycji nale˝y zaliczyç: – fakt i˝ ˝adna z p∏yt konstrukcji pomimo jej stosunkowo lekkiego typu nie uleg∏a p´kni´ciu – dzi´ki stosowaniu bigumy i komorowego typu uszczelnienia dylatacji nawierzchnia ma doskona∏e w∏aÊciwoÊci trakcyjne i brak jakichkolwiek odczuç nieciàg∏oÊci nawierzchni (brak stukania kó∏) – doskona∏e stabilne pobocze z materia∏u z recyclingu – zerowe koszty utrzymania nawierzchni (nie liczàc kosztów zimowego utrzymania) – dobra przyczepnoÊç, szorstkoÊç dzi´ki stosowaniu w wierzchniej warstwie nawierzchni ska∏ o ró˝nej polerowalnoÊci – zastosowanie z powodzeniem cementu CEM I 32,5, co stanowi∏o wy∏om w dotychczasowej praktyce drogowej. Do minusów zwiàzanych z tà realizacjà Marek Staƒczyk zaliczy∏: – efekt d∏ugiej fali (10 m) na pierwszych 3 km drogi (jezdnia pó∏nocna) od w´z∏a Krzywa, spowodowany zbyt rzadkim podparciem linki prowadzàcej rozÊcielacz. Wada ta odczuwalna jest w dwuosiowych pojazdach o du˝ym rozstawie osi (np. autobusy) – sp´kania powierzchniowe nawierzchni (do g∏´bokoÊci 8 mm) b´dàce nast´pstwem niedotrzymania re˝imów pogodowych, zawy˝onym wskaênikiem wodno-cementowym, zbyt du˝à pr´dkoÊcià uk∏adania masy betonowej i innymi przyczynami. 10 lat póêniej Pod koniec wrzeÊnia br. wykonawca przekaza∏ 50-kilometrowy odcinek autostrady A4, jezdnia paêdziernik – grudzieƒ 2004

Beton ponad granicami W sierpniu 2005 roku powinien zostaç oddany kolejny – betonowy odcinek autostrady A4. Co dalej? Wykonawca: Zdaniem Marka Staƒczyka po kilkudziesi´ciu latach technologia wykonywania nawierzchni betonowych na drogach krajowych i autostradach powoli, acz zauwa˝alnie wychodzi z cienia i obok nawierzchni podatnych asfaltobetonowych staje si´ faktem. – Nawierzchnia betonowa, którà wykonaliÊmy na A4 na pewno wytrzyma 40 lat, a byç mo˝e tyle, ile jej poprzedniczka, czyli 70 lat – mówi Marek Staƒczyk. – Beton si´ sam obroni. Ludzie zauwa˝à, ˝e po latach do betonowej drogi nie do∏o˝yli nic, a sàsiednià, bitumicznà musieli trzy razy remontowaç. Inwestor – Joanna Bajor, zast´pca dyrektora GDDKiA Oddzia∏ we Wroc∏awiu: – MyÊl´, ˝e przysz∏oÊç technologii betonowej na polskich drogach wyglàda nieêle. Ca∏y odcinek autostrady od Zgorzelca do Krzy˝owej, którego budowa rozpocznie si´ w przysz∏ym roku, te˝ b´dzie w technologii betonowej. Równie˝ A18 do Olszyny jest budowana w technologii betonowej. B´dziemy unikaç w przysz∏oÊci b∏´dów, któbudownictwo • technologie • architektura

fot. Piotr Piestrzyƒski

re pojawi∏y si´ podczas realizacji dróg betonowych. Na pewno drogi i autostrady betonowe b´dziemy budowaç – zapewni∏a dyrektor Joanna Bajor. Zdaniem pani dyrektor betonowe autostrady w Polsce przyczynià si´ te˝ poÊrednio do zniesienia granic. – Niemcy po swojej stronie granicy zarówno do Zgorzelca, jak i Olszyny, doprowadzili autostrady betonowe. Wi´c my doprowadzimy betonówki do Zgorzelca (A4) i do Olszyny (A18) i... nie b´dzie granicy. Prawda, ˝e pi´kne za∏o˝enie? – doda∏a na zakoƒczenie. Piotr Piestrzyƒski W tekÊcie wykorzysta∏em fragmenty referatu Marka Staƒczyka „Porównanie nawierzchni drogowych z betonu cementowego na podstawie kontraktów drogowych zrealizowanych w Polsce w latach 1994-2004”

fot. Piotr Piestrzyƒski

po∏udniowa, od miejscowoÊci Bielany do Wàdro˝a. Na tym odcinku autostrady p∏yta betonowa ma 27 cm gruboÊci i po∏o˝ona jest na 20-cm warstwie z chudego betonu i warstwie odsàczajàcej o gruboÊci 30 cm. Nawierzchnia ma szerokoÊç 8,5 metra i nie posiada pasa awaryjnego. Zmian´ w stosunku do wczeÊniej realizowanych obiektów drogowych o nawierzchni betonowej stanowi fakt wykonania uszorstnienia powierzchni p∏yt przy u˝yciu szczotki stalowej. Choç wykonanie nawierzchni zosta∏o zakoƒczone w grudniu 2003 roku, ze wzgl´du na budow´ obiektów in˝ynierskich na jezdni po∏udniowej odcinek zosta∏ przekazany do eksploatacji dopiero we wrzeÊniu br. – To jeden z pierwszych obiektów drogowych w Polsce, gdzie od poczàtku inwestor przewidzia∏ wykonanie nawierzchni betonowej i dla tej technologii organizowa∏ przetarg. To uwa˝am za niewàtpliwy sukces – mówi∏ Marek Staƒczyk. – Kolejnym jest fakt, i˝ prace nawierzchniowe 50-kilometrowego odcinka drogi wykonano w czasie jednego sezonu budowlanego – doda∏. Pora˝ki? Zdaniem Marka Staƒczyka równie˝ dwie: • kwestionowana przez zamawiajàcego jakoÊç betonu w stosunku do wymagaƒ specyfikacji technicznej w zakresie badaƒ wytrzyma∏oÊci na rozciàganie przy zginaniu • wprowadzenie do specyfikacji wysokich wymogów dotyczàcych poszczególnych sk∏adników betonu, rezygnacja z zastosowania kruszyw naturalnych (˝wirów), wymóg stosowania cementów niskoalkalicznych nie spowodowa∏ polepszenia w∏aÊciwoÊci fizyko-chemicznych betonu. Najwa˝niejsze jednak, ˝e ten odcinek autostrady jest i na d∏ugie dziesi´ciolecia pozostanie do dyspozycji kierowców. Z du˝à ciekawoÊcià, a potem radoÊcià jecha∏em tym odcinkiem A4 pod koniec wrzeÊnia br. Zwraca uwag´ równoÊç nawierzchni, widoczne teksturowanie, dobra przyczepnoÊç, nies∏yszalne „przep∏ywanie” nad szczelinami dylatacyjnymi. We wrzeÊniu br. na po∏udniowà jezdni´ przerzucony by∏ ci´˝ar ruchu – tak wi´c miejscami po nowej betonówce mo˝na by∏o jechaç zarówno w kierunku Wroc∏awia, jak i Legnicy.

Zmian´ w porównaniu do wczeÊniej realizowanych obiektów drogowych o nawierzchni betonowej stanowi fakt wykonania uszorstnienia powierzchni p∏yt przy u˝yciu szczotki stalowej

Zwraca uwag´ równoÊç nawierzchni, widoczne teksturowanie, dobra przyczepnoÊç, nies∏yszalne „przep∏ywanie” nad szczelinami dylatacyjnymi

Ostatnie 10 lat Zrealizowane kontrakty na budow´ nawierzchni drogowych z betonu cementowego w latach 1994-2004 Kwiecieƒ 1994 Autostrada A12 (teraz A18) odcinek Golnice – Krzywa, 17 km Lipiec 1996 Modernizacja po∏udniowej jezdni A4 – w´ze∏ Legnica 1999-2000 Punkty poboru op∏at w Brz´czkowicach, Balicach i Karwianach wrzesieƒ 2003 modernizacja drogi krajowej nr 18 w miejscowoÊci Golnice – jezdnia pó∏nocna Styczeƒ – paêdziernik 2002 Budowa obwodnicy M∏odzieszyna czerwiec 2002 – listopad 2003 modernizacja drogi krajowej nr 8, odcinek Wolbórz – Polichno czerwiec 2002 – wrzesieƒ 2004 Remont autostrady A4, odcinek Wàdro˝e – Bielany, jezdnia po∏udniowa Sierpieƒ – listopad 2003 Skrzy˝owanie DK-1 w Siewierzu – jako absolutni zwolennicy betonu zwracamy uwag´ na z∏à jakoÊç wykonawstwa – to niedopuszczalne 2003-2005 Remont autostrady A4, jezdnia po∏udniowa 61+508 – 104+100, jezdnia pó∏nocna 61+508 – 91+990

29

e i g o l o n

Wykorzystanie mieszanek betonowych w obni˝onych temperaturach Zwi´kszajàce si´ stale tempo realizacji inwestycji, koniecznoÊç skracania cykli produkcyjnych oraz uwarunkowania technologiczne i ekonomiczne zmuszajà coraz cz´Êciej wykonawców do realizowania betonowych robót budowlanych w warunkach zimowych. Wed∏ug [1] – za okres obni˝onych temperatur (w tym zimowy) dla betonu uznaje czas, w którym Êrednia dobowa temperatura powietrza jest ni˝sza ni˝ 10ºC. Temperatura ta okreÊlana jest jako:

t

e

c

h

(1)

30

gdzie: T7; T13; T21 – temperatury otoczenia mierzone o godzinach 700; 1300; 2100. Okresy obni˝onych temperatur nale˝y zró˝nicowaç dodatkowo ze wzgl´du na wp∏yw, jaki wywierajà panujàce temperatury na procesy wiàzania cementu zachodzàce w twardniejàcym betonie. DoÊwiadczenia autorów oraz dane literaturowe wskazujà, ˝e mo˝na tu mówiç o kilku dodatkowych „podokresach”. • pierwszy – przy Êredniej dobowej temperaturze (1) w granicach 1÷10ºC (nie wyst´pujà dodatkowo okresy temperatur poni˝ej 0ºC). Wiàzanie cementu w betonie oraz twardnienie betonu b´dzie wolniejsze ni˝ przy normalnych warunkach temperaturowych, lecz nie wystàpià szkodliwe wp∏ywy gro˝àce uszkodzeniem betonu w konstrukcji lub obni˝ajàce jego jakoÊç. W tym przypadku beton nie uzyska w∏aÊciwej wytrzyma∏oÊci na Êciskanie w normowym okresie 28 dni, lecz w okresie póêniejszym • drugi – przy Êredniej dobowej temperaturze (1) poni˝ej 5ºC (wyst´pujà dodatkowo okresy temperatur poni˝ej 0ºC) • trzeci – przy Êredniej dobowej temperaturze (1) poni˝ej 0ºC (nie wyst´pujà okresy temperatur powy˝ej 0ºC). Temperatury ujemne dla m∏odego betonu sà w ka˝dym przypadku szkodliwe, choç szkodliwoÊç ta ma ró˝ny stopieƒ. Konieczna jest zatem ochrona m∏odego betonu przed tego typu warunkami atmosferycznymi. Wykonywanie robót betonowych i ˝elbetowych w warunkach ujemnych temperatur jest mo˝liwe tylko w przypadku podj´cia przez wykonawc´ odpowiednich Êrodków zaradczych, umo˝liwiajàcych wiàzanie i twardnienie mieszanki betonowej, np. zapewnienie ochrony cieplnej, tak aby beton w elemencie nie uleg∏ przemro˝eniu. Zastosowanie odpowiednich domieszek chemicznych umo˝liwiajàcych betonowania w temperaturach ujemnych i uzyskanie przez beton wymaganych wytrzyma∏oÊci wczesnych nie zwalnia wykonawcy z odpowiedzialnoÊci za ochron´ m∏odego betonu w konstrukcji. Obni˝one temperatury powietrza majà ujemny wp∏yw na przebieg wiàzania i twardnienia betonu wtedy, gdy temperatura powierzchni betonu jest równa temperaturze powietrza. Im temperatura otoczenia wykonywanej konstrukcji betonowej jest ni˝sza, tym ni˝sza jest temperatura betonu i tym proces dojrzewania betonu jest powolniejszy. Niszczenie mikrostruktury twardniejàcego betonu wyst´puje przy pewnej temperaturze okreÊlanej jako temperatura krytyczna, przy której w betonie zamarza oko∏o 50% wody. Dla

mieszanek betonowych wykonywanych bez Êrodków wspomagajàcych temperatura krytyczna betonu wynosi od -1÷-5ºC. Temperatura ta zale˝y od iloÊci rozpuszczonych soli w wodzie zarobowej, w wyniku hydratacji cementu, a wi´c od stopnia hydratacji w momencie spadku temperatury poni˝ej 0ºC. SzkodliwoÊç zamarzajàcej w betonie wody przejawia si´ wielostopniowo. Po pierwsze zamarzajàca woda tworzy kryszta∏y, które po stopieniu si´ pozostawiajà w betonie pustki obni˝ajàce jego wytrzyma∏oÊç. Po drugie zamarzajàca woda zwi´ksza obj´toÊç o ok. 9%, co mo˝e spowodowaç powstanie napr´˝eƒ przekraczajàcych wytrzyma∏oÊç Êwie˝ego betonu, a w konsekwencji doprowadziç do powstania mikrorys i sp´kaƒ. Po trzecie wreszcie zamarzni´ta woda nie mo˝e braç udzia∏u w hydratacji cementu, co zak∏óca jednorodnoÊç procesu reakcji chemicznych hydratacji cementu w betonie. Beton mo˝e byç poddany wp∏ywowi ujemnych temperatur, a nawet zamro˝eniu pod warunkiem uzyskania tzw. odpornoÊci na dzia∏anie ujemnych temperatur, tj. uzyskania takiej wytrzyma∏oÊci, przy której jednokrotne jego zamro˝enie i rozmro˝enie pozostanie bez wp∏ywu na jego koƒcowà wytrzyma∏oÊç. Rozró˝nia si´ tutaj dwa rodzaje odpornoÊci: odpornoÊç warunkowà i odpornoÊç pe∏nà. OdpornoÊç warunkowa charakteryzuje si´ minimalnà wytrzyma∏oÊcià betonu, przy której mo˝e on ulec zamro˝eniu i pozostanie to bez szkody dla jego cech pod warunkiem, ˝e nie ma do niego dost´pu woda z otoczenia, to znaczy element nie jest nara˝ony na bezpoÊrednie dzia∏anie czynników atmosferycznych. Literatura podaje ró˝ne wartoÊci wytrzyma∏oÊci dla uzyskania tzw. odpornoÊci warunkowej. Neville [5] mówi o wytrzyma∏oÊci 3,5 MPa, inni autorzy [4] o wytrzyma∏oÊciach 2 MPa dla betonów z cementów portlandzkich i 8 MPa dla betonów z innych cementów. OdpornoÊç pe∏nà, tj. mo˝liwoÊç jednokrotnego zamro˝enia i rozmro˝enia przy nara˝eniu wykonanego elementu na bezpoÊrednie dzia∏anie czynników atmosferycznych, beton uzyskuje wtedy, gdy jego wytrzyma∏oÊç wynosi wg [1] 5 MPa dla betonów z cementu portlandzkiego czystego, 8 MPa dla cementu portlandzkiego z dodatkami lub 10 MPa dla cementów hutniczych, lub wg [4] 5 MPa dla cementów portlandzkich czystych i 10 MPa dla innych cementów. Norma Europejska – ENV 13670-1:2000 „Wykonywanie konstrukcji betonowych. Cz´Êç 1: Uwagi ogólne” wymaga, aby temperatura powierzchni betonu nie spada∏a poni˝ej 0ºC, dopóki powierzchnia betonu nie osiàgnie wytrzyma∏oÊci, przy której jest ona odporna na zamarzanie bez uszkodzeƒ – zazwyczaj jest to wtedy, gdy fc > 5 MPa. W tym miejscu nale˝y postawiç pytanie, kiedy beton w danych warunkach osiàgnie takie wytrzyma∏oÊci. Pytanie to wa˝ne jest te˝ w innych aspektach, a mianowicie: kiedy mo˝na zdjàç szalunki betonowanego elementu, np. s∏upa, stropu itp. lub w jakim stopniu mo˝na obcià˝yç wykonany element. Wiadomo, ˝e przyrost wytrzyma∏oÊci betonu w czasie zale˝ny jest od bardzo wielu czynników, z których g∏ównymi sà: temperatura twardniejàcego bepaêdziernik – grudzieƒ 2004

32

Warunki prowadzenia robót betonowych w okresie obni˝onych temperatur W trakcie prowadzenia robót betonowych w okresie obni˝onych temperatur muszà zostaç spe∏nione dwa podstawowe warunki technologiczne: – beton musi uzyskaç w∏aÊciwà odpornoÊç, zanim ulegnie zamro˝eniu – beton musi uzyskaç wymaganà wytrzyma∏oÊç w okreÊlonym czasie. Jest rzeczà oczywistà, ˝e betonowanie w obni˝onych i ujemnych temperaturach musi wiàzaç si´ z pewnym koniecznym kompromisem. Polega on na przyk∏ad na rezygnacji z osiàgni´cia przez beton nominalnych w∏aÊciwoÊci po standardowym okresie 28 dni, lecz w póêniejszym okresie. Zazwyczaj termin uzyskania tych w∏aÊciwoÊci jest przed∏u˝ony do oko∏o 90 dni, co wynika ze spowolnienia reakcji hydratacji cementu. Przy wykonywaniu robót betonowych w okresach ch∏odnych najcz´Êciej stosuje si´ nast´pujàce metody post´powania: Modyfikacja mieszanki betonowej: – zamówienie betonu o ni˝szym W/C ni˝ standardowe (tzw. receptury zimowe), czyli zmiana klasy betonu na wy˝szà od wymaganej w dokumentacji projektowej – stosowanie cementów o wysokim cieple hydratacji lub wy˝szych klas – ograniczenie iloÊci dodatków mineralnych stosowanych w betonie, np. w postaci popio∏u lotnego, o ile opóêniajà one twardnienie betonu – zamówienie mieszanki betonowej z odpowiednimi domieszkami chemicznymi o dzia∏aniu up∏ynniajàcym (w celu obni˝enia W/C), obni˝ajàcymi temperatur´ zamarzania wody lub przyspieszajàcymi wiàzanie cementu i twardnienie betonu – stosowanie ni˝szych konsystencji zabudowywanych mieszanek betonowych – zamówienie tzw. ciep∏ego betonu. Metoda zachowania ciep∏a betonu w elemencie konstrukcji: -– os∏oni´cie konstrukcji lub betonowanego elementu materia∏ami ciep∏ochronnymi zabezpieczajàcymi beton przed utratà ciep∏a w∏asnego i ciep∏a hydratacji do czasu uzyskania pe∏nej mrozoodpornoÊci. Metoda podgrzewania betonu w elemencie konstrukcji: – podgrzewanie ciep∏ym powietrzem, parà pod odpowiednio skonstruowanymi os∏onami – podgrzewanie matami grzewczymi – podgrzewanie pràdem elektrycznym (elektronagrzew), pod∏àczonym do izolowanego rdzenia grzewczego lub drutów grzewczych zatopionych w betonie, które przymocowuje si´ do zbrojenia – podgrzewanie promiennikami podczerwieni lub nagrzewanie w polu elektromagnetycznym. Metoda cieplaków: – wykonywanie konstrukcji w tunelach sta∏ych, przesuwnych lub dmuchanych namiotach z zapewnieniem w nich odpowiednio wysokiej temperatury i wilgotnoÊci. Przedstawione powy˝ej metody mogà byç stosowane samodzielnie lub ∏àcznie w zale˝noÊci od potrzeb. Wszystkie nowoczesne wytwórnie betonu przystosowane sà do wydawania ciep∏ych mieszanek betonowych. Uzyskiwanie ciep∏ej mieszanki betonowej realizowa-

ne jest za pomocà podgrzewania jej sk∏adników. Podgrzewane jest kruszywo oraz woda zarobowa. Kruszywa podgrzewa si´ w pryzmie na placu sk∏adowym za pomocà umieszczonych w kruszywie w´˝ownic z medium grzewczym, za pomocà przep∏ywu przez kruszywa przegrzanej pary lub goràcego powietrza albo za pomocà grzania kruszyw w zasobnikach maszyny. Woda do produkcji betonu podgrzewana jest najcz´Êciej za pomocà grza∏ek elektrycznych lub w´˝ownic w piecach opalanych olejem. Temperatura mieszanki betonowej w momencie dostarczenia nie powinna byç ni˝sza ni˝ 5ºC [3] oraz nie powinna przekraczaç 3035ºC [1, 5]. Zalecenia odnoÊnie maksymalnych temperatur podgrzewanych sk∏adników, wg danych literaturowych, sà nast´pujàce [5]: woda nie powinna przekroczyç 60-80ºC i zaleca si´, aby nie mia∏a ona wtedy bezpoÊredniego styku z cementem, lecz by∏a podawana na kruszywo, natomiast kruszywo nie powinno byç podgrzewane powy˝ej 52ºC. Cementu i popio∏ów nie wolno podgrzewaç, choç nie ma przeciwwskazaƒ do stosowania goràcych cementów o maksymalnej temperaturze do 75ºC. Uwarunkowania temperaturowe dla cementu i wody wynikajà z faktu, i˝ ich wzajemny kontakt przy takich temperaturach mo˝e doprowadziç do bardzo szybkiego wiàzania i powstawania stwardnia∏ych grudek, co wp∏ywa niekorzystnie na koƒcowà wytrzyma∏oÊç i trwa∏oÊç betonu. Temperatur´ produkowanej mieszanki mo˝na zawsze zmierzyç, lecz wskazane jest oszacowanie wczeÊniej, jakà temperatur´ mieszanki mo˝emy uzyskaç znajàc temperatury poszczególnych jej sk∏adników. Pomocnym w tym b´dzie wzór zamieszczony poni˝ej [6]: [ºC] gdzie: tb, tz ,tf ,tg ,tw – temperatura w ºC Êwie˝ego betonu, cementu, popio∏u, kruszywa i wody z, f, g, w – iloÊç w kg w 1 m3 mieszanki betonowej cementu, popio∏ów, kruszywa i wody cw – ciep∏o w∏aÊciwe wody (4,19 kJ/kg·K) c – ciep∏o w∏aÊciwe cementu, popio∏u i kruszywa (0,84 kJ/kg·K) – dla praktycznego zastosowania wystarczy taka dok∏adnoÊç. Bioràc pod uwag´ fakt, ˝e: cw:c = 4,19: 0,84 = 4,988 ≈ 5 oraz to, ˝e produkcja betonu odbywa si´ przy pewnej, za∏o˝onej wilgotnoÊci kruszyw – co pociàga za sobà koniecznoÊç skorygowania iloÊci dozowanych kruszyw oraz wody w stosunku do recepty projektowanej dla suchych sk∏adników w postaci: wg = w – hg gdzie: hg oznacza iloÊç wody w wilgotnym kruszywie w 1 m3 mieszanki hg = g1 · w1 + g2 · w2 + ... + gn · wn gdzie: g1, g2, ..., gn – iloÊci kruszyw stanowiàcych stos okruchowy okreÊlany na sucho w 1 m3 mieszanki w1, w2, ...,wn – wilgotnoÊci stosowanych kruszyw w setnych. Uwzgl´dniajàc powy˝sze zale˝noÊci wzór na obliczenie temperatury mieszanki betonowej przyjmie postaç, przy za∏o˝eniu, ˝e temperatura wody zawartej w kruszywie jest równa temperaturze kruszywa [6]: [ºC]

paêdziernik – grudzieƒ 2004

czas stygni´cia t, albo Êrednià temperatur´ w okresie ostygania tbs, co w powiàzaniu z czasem stygni´cia pozwala na okreÊlenie spodziewanej wytrzyma∏oÊci betonu lub te˝ wartoÊç koniecznego wspó∏czynnika k, na podstawie którego mo˝na okreÊliç konieczny sposób docieplenia konstrukcji. Innà metodà, równie˝ powszechnie stosowanà przy wykonywaniu konstrukcji z betonu i ˝elbetu w warunkach obni˝onych temperatur, jest ogrzewanie zabetonowanych elementów parà lub ciep∏ym powietrzem pod odpowiednimi os∏onami. Dostarczenie ciep∏a wià˝àcemu i twardniejàcemu betonowi przyspiesza jego dojrzewanie, co skraca czas potrzebny do uzyskania pe∏nej mrozoodpornoÊci betonu. Przy wyd∏u˝onym czasie ogrzewania elementu mo˝na uzyskaç odpowiednià wytrzyma∏oÊç betonu zezwalajàcà na rozdeskowanie konstrukcji lub obcià˝enie jej w krótszym czasie ni˝ zezwalajà na to zewn´trzne warunki pogodowe. Nale˝y zadbaç w tym przypadku o jak najbardziej równomierne dostarczanie ciep∏a do ca∏ego elementu oraz o to, aby nie dopuÊciç do przesuszenia betonu. Miejscowe przegrzania sà bardzo szkodliwe dla betonu, gdy˝ powodujà nierównomierne wiàzanie cementu oraz twardnienie betonu, powstawanie napr´˝eƒ wewn´trznych, a nawet uszkodzenie jego mikrostruktury. Odmianà metod dostarczenia ciep∏a wià˝àcemu betonowi jest wykorzystanie do tych celów energii elektrycznej. Najcz´Êciej wykorzystuje si´ maty grzewcze lub izolowane druty grzewcze zatopione w betonie. Stosowanie drutów grzewczych wymaga ponadto zabezpieczenia powierzchni betonu przed utratà wilgoci. Stosowanie tej metody wymaga du˝ej ostro˝noÊci, odpowiedzialnoÊci i kultury technicznej. Druty grzewcze muszà byç odpowiednio rozmieszczone przed betonowaniem i przymocowane do zbrojenia. Pràd podawany do grza∏ek musi byç odpowiednio kontrolowany, aby nie nastàpi∏o zbyt szybkie i nierównomierne podgrzanie elementu, gdy˝ mo˝e to spowodowaç powstanie rys w betonie. Zarówno czas grzania, jak i uzyskiwane temperatury betonu powinny byç ÊciÊle okreÊlone w zale˝noÊci od warunków atmosferycznych i kszta∏tu elementu. Podobne zasady obowiàzujà przy studzeniu elementu, zdj´ciu os∏on termicznych i szalunków. Nie wolno dopuÊciç do powstania szoku termicznego w betonie, bo prowadzi to zazwyczaj do sp´kania konstrukcji.

Wzór ten, poprzez jego odpowiednie przekszta∏cenia, pozwala na okreÊlenie np. jaka musi byç temperatura wody czystej dodawanej do betonu w celu uzyskania za∏o˝onej temperatury mieszanki betonowej (przy znanym sk∏adzie recepty i znanych temperaturach pozosta∏ych sk∏adników mieszanki). Temperatura mieszanki betonowej dowiezionej na budow´, przed zabudowaniem i zag´szczeniem, mo˝e ró˝niç si´ od temperatury betonu wyprodukowanego w wytwórni. Na ró˝nice wp∏ywaç b´dzie sch∏odzenie mieszanki betonowej w momencie styku z zimnym pojemnikiem betonomieszarki oraz ch∏odzenie w trakcie transportu. Mo˝liwy jest równie˝ wzrost temperatury w wyniku reakcji hydratacji cementu oraz na skutek tarcia wewn´trznego mieszanki betonowej w trakcie obracania si´ b´bna betonomieszarki. W warunkach klimatycznych Polski, najbardziej uzasadnione ekonomicznie efekty uzyskuje si´ wykonujàc roboty betonowe w warunkach obni˝onych temperatur metodà zachowania ciep∏a mieszanki betonowej i twardniejàcego betonu. Przeciwmrozowe domieszki chemiczne sà w tym przypadku czynnikami jedynie wspomagajàcymi. Metoda ta polega mi´dzy innymi na zachowaniu przez dostatecznie d∏ugi czas ciep∏a u∏o˝onej mieszanki wraz z ciep∏em wydzielanym w czasie twardnienia betonu do chwili uzyskania przez beton pe∏nej odpornoÊci na dzia∏anie mrozu. Aby to uzyskaç, nale˝y betonowany element os∏aniaç odpowiednio dobranymi materia∏ami ciep∏ochronnymi. Za∏o˝eniem metody jest tak dobrany rodzaj ochrony przed utratà ciep∏a, aby w momencie ostygni´cia betonu do temperatury 0ºC uzyska∏ on ju˝ takà wytrzyma∏oÊç, przy której zamarzni´cie nie b´dzie dla niego szkodliwe. Cz´sto oczekuje si´ od tej metody znacznie wi´cej. Doprowadzenie do tego, aby beton móg∏ osiàgnàç wytrzyma∏oÊç, przy której mo˝liwe jest dalsze prowadzenie robót lub nawet usuni´cie szalunków. Post´powanie obliczeniowe polega w tym przypadku na analizie bilansu cieplnego dla przyj´tego sposobu zabezpieczenia elementu przed utratà ciep∏a. Przedstawiony w [4] wzór bilansu cieplnego ma postaç, w której lewa strona okreÊla iloÊç ciep∏a w mieszance betonowej, a prawa straty ciep∏a:

gdzie: ρb – g´stoÊç obj´toÊciowa mieszanki betonowej [kg/m3] cb – ciep∏o w∏aÊciwe betonu ok. 1 kJ/kg·K tbp – temperatura poczàtkowa mieszanki betonowej w deskowaniu po zag´szczeniu w [ºC] C – iloÊç cementu w 1 m3 betonu w [kg] Q – iloÊç wydzielonego ciep∏a przez 1 kg cementu w okresie ostygni´cia do 0ºC [kJ] t – czas ostygania do 0ºC w godzinach k – wspó∏czynnik przenikania ciep∏a przez os∏on´ betonu lub szalunek [kJ/hºC m2] Mp – modu∏ powierzchniowy elementu [m-1] tbs – temperatura Êrednia w okresie ostygania do 0ºC [ºC] tz – temperatura zewn´trzna wokó∏ elementu [ºC]. WartoÊci wspó∏czynnika k dla ró˝nych rodzajów zabezpieczeƒ konstrukcji podawane sà w tabelach, np. w [4]. Ze wzoru tego oblicza si´ zazwyczaj albo budownictwo • technologie • architektura

fot. Micha∏ Braszczyƒski

pomi´dzy wartoÊciami tbp i tbs istniejà zale˝noÊci zdefiniowane poni˝ej:

33

Stosowanie przeciwmrozowych lub te˝ przyspieszajàcych wiàzanie domieszek chemicznych polega w g∏ównej mierze na spowodowaniu przyspieszenia wiàzania cementu w betonie w poczàtkowej fazie twardnienia, tj. uzyskania w krótkim czasie jego pe∏nej mrozoodpornoÊci i w zasadzie w znaczàcy sposób nie wp∏ywa na przebieg twardnienia betonu w jego dalszym procesie. Natomiast stosowanie Êrodków obni˝ajàcych temperatur´ zamarzania wody umo˝liwia przebieg hydratacji cementu w niskich temperaturach i przyrost wytrzyma∏oÊci.

34

Przygotowanie do robót betonowych w warunkach obni˝onych temperatur Warunki meteorologiczne Przy wykonywaniu robót betonowych nale˝y ze szczególnà uwagà Êledziç bie˝àce zmiany pogody, co pozwala na podj´cie odpowiednio wczeÊniej niezb´dnych decyzji w zakresie dostosowania ochrony betonowanych konstrukcji do zmiennych warunków pogodowych, przygotowania odpowiednich zabezpieczeƒ konstrukcji bàdê przygotowania odpowiednich urzàdzeƒ do podgrzewania betonu. Dokumentacja techniczna Dokumentacja techniczna obiektu wykonywanego w warunkach obni˝onych temperatur powinna przewidywaç odpowiednie zabezpieczenia niezb´dne do zapewnienia w∏aÊciwej jakoÊci wykonywanej konstrukcji. Projekt organizacji robót lub te˝ program zapewnienia jakoÊci winien uwzgl´dniaç lokalne warunki budowy oraz odpowiednie Êrodki zabezpieczajàce b´dàce w dyspozycji przedsi´biorstwa wykonawczego. Powinien przewidywaç niezb´dne Êrodki zapewniajàce prawid∏owe wykonanie konstrukcji w warunkach obni˝onych temperatur w przypadku wykonywania elementów w granicach temperatur: powy˝ej +5ºC, od +5ºC do -3ºC, poni˝ej -3ºC do 10ºC oraz poni˝ej -10ºC do -15ºC. Betonowanie konstrukcji na wolnym powietrzu w temperaturze poni˝ej -15ºC nie powinno byç wykonywane. W dokumentacji technicznej powinny byç wskazane odpowiednie ekonomicznie i technicznie uzasadnione metody zabezpieczeƒ pozwalajàce na uzyskanie przez beton odpowiedniej wytrzyma∏oÊci, a wczeÊniej pe∏nej mrozoodpornoÊci. W przypadku, gdy betonowanie konstrukcji jest dokonywane w umiarkowanych temperaturach ujemnych i gdy w deskowaniu uk∏adana jest mieszanka o W/C > 0,55, Êwie˝y beton nale˝y chroniç przed dop∏ywem wilgoci z zewnàtrz szczelnymi os∏onami a˝ do czasu uzyskania pe∏nej mrozoodpornoÊci. Je˝eli spadek temperatury poni˝ej -3ºC jest spodziewany w okresie póêniejszym ni˝ 3 dni, lecz krótszym ni˝ 10 dni od chwili zakoƒczenia betonowania, to nale˝y dodatkowo chroniç beton przed nap∏ywem wilgoci z zewnàtrz przez stosowanie odpowiednich materia∏ów ciep∏ochronnych: folia ciep∏ochronna, papa, brezent, styropian, maty s∏omiane, we∏ny mineralne itp. Je˝eli spadek temperatury poni˝ej -3ºC spodziewany jest przed up∏ywem 3 dni, liczàc od chwili zakoƒczenia betonowania, bàdê nastàpi∏ w trakcie uk∏adania mieszanki w deskowaniu, to nale˝y niezw∏ocznie ochroniç zabetonowany fragment przed stratami ciep∏a. W przypadku wykonywania konstrukcji cienkoÊciennych lub innych smuk∏ych o ma∏ym przekroju zaleca si´ stosowaç przyspieszone dojrzewanie przez betonowanie w cieplakach lub podgrzewanie

betonu. Pozwala to na uzyskanie w krótkim czasie wymaganej wytrzyma∏oÊci na Êciskanie oraz zapewnienie statecznoÊci konstrukcji po rozdeskowaniu. Przygotowanie do betonowania Deskowanie i zbrojenie przygotowane do betonowania winno byç wolne od lodu i Êniegu, czyste, odpowiednio zabezpieczone przed dzia∏aniem mrozu na Êwie˝à mieszank´ betonowà. Nale˝y zadbaç, aby temperatura deskowania i zbrojenia nie by∏a ni˝sza ni˝ +5ºC. Nie zaleca si´ oczyszczania zbrojenia i deskowania z lodu i Êniegu otwartym p∏omieniem oraz ciep∏ym powietrzem zmieszanym ze spalinami. Uk∏adanie mieszanki betonowej Uk∏adanie mieszanki betonowej nie ró˝ni si´ w zasadzie od uk∏adania mieszanki w warunkach normalnych, z tym ˝e ze wzgl´du na stosowanie mieszanek o niskim stosunku C/W oraz ni˝szych konsystencjach nale˝y zwróciç szczególnà uwag´ na dobre zag´szczenie mieszanki poprzez wibrowanie. Prace betoniarskie nale˝y ponadto prowadziç sprawnie i szybko, bez zb´dnych przestojów betonowozów na budowie, aby nie dopuÊciç do nadmiernego obni˝enia temperatury mieszanki, tzn. zbytnio jej nie przech∏odziç. Po zakoƒczeniu betonowania nale˝y niezw∏ocznie zabezpieczyç betonowany element przed stratà ciep∏a. Piel´gnacja betonu Piel´gnacja betonu w warunkach obni˝onych temperatur polega w zasadzie na zapewnieniu w betonie odpowiedniej iloÊci ciep∏a niezb´dnego do procesu wiàzania cementu i twardnienia betonu. Uzyskuje si´ to metodami opisanymi powy˝ej w zale˝noÊci od potrzeb i mo˝liwoÊci przedsi´biorstwa wykonawczego. Rozdeskowanie konstrukcji Ka˝dorazowo przed przystàpieniem do rozdeskowania konstrukcji nale˝y okreÊliç wytrzyma∏oÊç betonu w konstrukcji (in situ). Badania na próbkach pobranych w miejscu zabudowania mieszanki i przechowywanych w takich samych warunkach, w jakich dojrzewa∏ beton w konstrukcji, nie odzwierciedlajà faktycznej wytrzyma∏oÊci betonu w konstrukcji. dr in˝. Zbigniew Ko∏acz mgr in˝. Rafa∏ Gajewski RMC Polska Literatura: 1 „Wytyczne wykonania robót budowlano-monta˝owych w okresie obni˝onych temperatur”, Instrukcja nr 282, Instytut Techniki Budowlanej, Warszawa 1988 2 PN-EN 206-1:2000 Beton. Cz´Êç 1: Wymagania, w∏aÊciwoÊci, produkcja i zgodnoÊç 3 Prenorma Europejska ENV 13670-1:2000. Wykonywanie konstrukcji betonowych. Cz´Êç 1: Uwagi ogólne 4 Z. Jamro˝y, Beton i jego technologie. PWN 2000 5 A. M. Neville, W∏aÊciwoÊci betonu, wydanie czwarte, Kraków 2000 6 Betontechnische Daten. Readymix Baustoffgruppe, Ratingen 2000 7 P. Woyciechowski, A. Chudan, Metody i Êrodki piel´gnacji betonu w formach „in situ”” XVII, Ogólnopolska Konferencja „Warsztat pracy projektanta konstrukcji”, Ustroƒ 2002 8 Claus V. Nielsen „Numerical Early-Age Temperature and Stress Calculations on Hardening Concrete”, Proceedings of 7th International Conference on Concrete in Hot nad Aggressive Environment, October 203, pp. 461-475 9 Instrukcje: 4C-Temp&Stress; 4C-Heat; Guardian. DTI – Claus V. Nielsen, Jens O. Frederiksen paêdziernik – grudzieƒ 2004

t e c

Racjonalne wykorzystanie popio∏u lotnego w betonie

h

max 0,10%

SO3

max 3,0%

CaOwolny

max 1,0%2)

1) Przepisy krajowe mogà dopuszczaç stosowanie popio∏u lotnego o stratach pra˝enia do 7% masy. 2) Popió∏ lotny, w którym zawartoÊç wolnego CaO jest wi´ksza ni˝ 1,0% masy, lecz nie wi´ksza ni˝ 2,5%, mo˝e byç równie˝ akceptowany pod warunkiem zachowania sta∏oÊci obj´toÊci – próba Le Chateliera max 10 mm

budownictwo • technologie • architektura

Wymagania jakoÊciowe stawiane popio∏owi lotnemu stosowanemu jako dodatek do betonu Popió∏ stosowany jako dodatek mineralny typu II do betonu musi spe∏niaç wymagania zawarte w normie PN-EN 450 [2]. Nale˝y zauwa˝yç, ˝e norma PN-EN 450 [2] definiuje popió∏ lotny jako: „Drobno uziarniony py∏, sk∏adajàcy si´ g∏ównie z kulistych, zeszkliwionych ziaren, otrzymany przy spalaniu py∏u w´glowego, majàcy w∏aÊciwoÊci pucolanowe, zawierajàcy w swoim sk∏adzie przede wszystkim SiO2 i Al2O3, przy czym zawartoÊç reaktywnego SiO2, okreÊlona i oznaczona jak podano w EN 197-1, wynosi co najmniej 25% masy”. Uzupe∏nieniem powy˝szej definicji jest stwierdzenie, ˝e „popió∏ lotny jest otrzymywany w wyniku elektrostatycznego lub mechanicznego wytràcania czàsteczek py∏u z gazów odlotowych kot∏owni opalanych py∏em antracytu lub w´gla kamiennego” oraz uwaga, w której zaznaczono, ˝e w oparciu o przepisy krajowe do betonów mogà byç równie˝ wprowadzane popio∏y lotne otrzymywane w wyniku spalania w´gla brunatnego, w których ca∏kowita zawartoÊç CaO nie przekracza 10% masy popio∏u, pod warunkiem, ˝e spe∏niajà one wszystkie inne wymagania PN-EN 450. Szczegó∏owe wymagania dotyczàce w∏aÊciwoÊci chemicznych i fizycznych popio∏u lotnego zawarto w tabelach 1 i 2, zaÊ cz´stotliwoÊç wykonywania tych oznaczeƒ podano w tabeli 3.

W∏aÊciwoÊç

Wymagania

Mia∏koÊç, pozosta∏oÊç na sicie o oczkach 0,045 mm przy przesiewaniu na mokro wg EN 451-2

max. 40% masy

Wskaênik aktywnoÊci pucolanowej

po 28 dniach po 90 dniach

e

Chlorki

i

max 5,0%1)

g

Straty pra˝enia

o

ZawartoÊç w popiele, % mas.

l

Sk∏adnik

o

Tabela 1. Wymagania dla popio∏ów lotnych wg PN-EN 450 – sk∏ad chemiczny.

terminem „wspó∏czynnik woda/(cement + k x dodatek)” – ustalenie minimalnej zawartoÊci cementu dla danej klasy ekspozycji. Dodatkiem, który jest najcz´Êciej wprowadzany do betonów, jest popió∏ lotny z w´gla kamiennego, jemu te˝ poÊwi´ca si´ zazwyczaj najwi´cej uwagi. W prezentowanej pracy podano zasady post´powania przy stosowaniu popio∏ów lotnych jako dodatku mineralnego wprowadzanego do betonu w warunkach podanych w normie PN-EN 206-1 [1]. Omówiono jakoÊç popio∏ów lotnych oraz wp∏yw dodatku popio∏ów lotnych na w∏aÊciwoÊci Êwie˝ego i stwardnia∏ego betonu.

n

Wprowadzenie Norma PN-EN 206-1 [1] racjonalizuje mo˝liwoÊci wprowadzenia do betonu szeregu dodatków mineralnych, które mogà w znaczàcy sposób wp∏ywaç zarówno na w∏aÊciwoÊci mieszanki betonowej, jak i stwardnia∏ego betonu. Zgodnie z zapisami normy przez dodatek nale˝y rozumieç drobnoziarnisty sk∏adnik wprowadzany do sk∏adu betonu w celu poprawy pewnych w∏aÊciwoÊci u˝ytkowych lub uzyskania specjalnych w∏aÊciwoÊci. Norma [1] wyszczególnia dwa typy dodatków nieorganicznych: • dodatki prawie oboj´tne (typ I), a wi´c substancje inertne lub niemal inertne w Êrodowisku hydratyzujàcego cementu • dodatki o w∏aÊciwoÊciach pucolanowych lub utajonych w∏aÊciwoÊciach hydraulicznych (typ II); a wi´c substancje aktywne w Êrodowisku zaczynu cementowego, spoÊród których wymieniç nale˝y przede wszystkim popio∏y lotne, py∏y krzemionkowe oraz ˝u˝le wielkopiecowe. ZawartoÊç dodatków typu I i typu II w sk∏adzie betonu nale˝y ustalaç na podstawie badaƒ wst´pnych (za∏àcznik A do normy PN-EN 2061). Norma zaleca okreÊlenie wp∏ywu dodatków nie tylko na wytrzyma∏oÊç betonu, ale równie˝ na szereg innych w∏aÊciwoÊci, zw∏aszcza takich, jak dynamika narastania wytrzyma∏oÊci betonu, skurcz oraz szeroko rozumiana trwa∏oÊç betonów. Jest to bez wàtpienia s∏uszne, szczególnie w Polsce, gdzie dosyç rzadko wykonywane sà badania pe∏ne, a zw∏aszcza trwa∏oÊciowe (badania d∏ugoterminowe, mrozoodpornoÊç, oznaczenia odpornoÊci na agresj´ chemicznà). Dodatki typu II o ustalonej przydatnoÊci mogà byç uwzgl´dniane w projektowaniu sk∏adu betonu w ramach okreÊlenia zawartoÊci cementu w betonie oraz wspó∏czynnika woda/cement. Nast´puje to poprzez wprowadzenie okreÊlonej wartoÊci wspó∏czynnika „k”. Poj´cie wspó∏czynnika „k” umo˝liwia: – zastàpienie terminu „wspó∏czynnik woda/cement”

Tabela 2. Wymagania dla popio∏ów lotnych wg PN-EN 450 – w∏aÊciwoÊci fizyczne.

min. 75% min. 85%

Sta∏oÊç obj´toÊci Badanie jest konieczne, gdy zawartoÊç CaOwolny > 1,0% masy

max. 10 mm

G´stoÊç obj´toÊciowa

max. ±150 kg/m3 ró˝nicy w stosunku do wartoÊci Êredniej podanej przez producenta

35

Producent specjalistycznych w∏ókien konstrukcyjnych Anglo-Danish Fibre Industries Ltd. (ADFIL) wybra∏ niedawno firm´ SCHOMBURG na swojego wy∏àcznego dystrybutora w Polsce.

e j c p

r

fot. Micha∏ Braszczyƒski

e

z

e

n

t

a

ADFIL i SCHOMBURG podj´∏y wspó∏prac´ w Polsce

fot. Micha∏ Braszczyƒski

Garry Martin, export sales manager ADFIL

Krzysztof Kaczan, dyrektor zarzàdzajàcy siecià RETHMEIER w SCHOMBURGPolska

40

– Czym zajmuje si´ firma ADFIL? Garry Martin, export sales manager ADFIL: – Firma ADFIL zosta∏a utworzona w roku 1997 w wyniku zakoƒczonej sukcesem fuzji dwóch firm: brytyjskiej FIBRIN oraz duƒskiej CEMFIBER. ADFIL jest Êwiatowym potentatem w produkcji polipropylenowych w∏ókien konstrukcyjnych. Zajmujemy si´ wy∏àcznie produkcjà w∏ókien do betonu. Beton jest znany jako materia∏ o du˝ej ˝ywotnoÊci i cz´sto pozostaje niezauwa˝ony w codziennym ˝yciu, jednak w przemyÊle budowlanym jest êród∏em du˝ych kosztów. Nawet niedawno po∏o˝ony beton mo˝e w krótkim czasie wymagaç specjalistycznego odnowienia, a w skrajnych przypadkach – nawet wymiany. Jednak˝e ADFIL stworzy∏ system, który pozwala pozbyç si´ tych problemów poprzez gwarancj´, ˝e beton zawierajàcy w∏ókna FIBRIN przetrwa nienaruszony przez ca∏y zaplanowany okres jego u˝ytkowania. – Skàd zainteresowanie Polskà? Garry Martin: – PostanowiliÊmy rozszerzyç zasi´g swojej dzia∏alnoÊci na kraje w∏àczone niedawno do Unii Europejskiej i po bardzo starannym procesie selekcji zdecydowaliÊmy si´ na zawarcie porozumienia z firmà SCHOMBURG-Polska, w celu zaistnienia na polskim rynku. Przed wstàpieniem do Unii Europejskiej, Polska by∏a bardzo trudnym rynkiem, jednak˝e dzi´ki wiedzy naszego lokalnego partnera, firmy SCHOMBURG, jesteÊmy przekonani, ˝e b´dziemy w stanie zaprezentowaç zalety naszej technologii polskiemu sektorowi budowlanemu. – Kiedy zosta∏a podpisana umowa o wspó∏pracy firmy SCHOMBURG z firmà ADFIL? Krzysztof Kaczan, dyrektor zarzàdzajàcy siecià RETHMEIER w SCHOMBURG-Polska: – Umow´ z firmà ADFIL podpisaliÊmy w lipcu br. W ramach umowy SCHOMBURG wniesie swojà wiedz´ o lokalnym rynku, du˝y potencja∏ sieci sprzeda˝y, podczas gdy ADFIL zapewni wysokiej jakoÊci produkt oraz wsparcie techniczne. W∏ókna polipropylenowe o gruboÊci 18-22 mikronów nie by∏y do tej pory w Polsce oferowane. Bardzo si´ ciesz´, ˝e uda∏o nam si´ podpisaç umow´ dystrybucyjnà z firmà ADFIL, która jest ich jedynym producentem i posiadaczem patentu. OczywiÊcie w ramach umowy oferowane b´dà wszystkie rodzaje w∏ókien produkowanych przez firm´ ADFIL. Garry Martin: – Technologia w∏ókien polipropylenowych jest ju˝ obecna w Polsce, ale mamy nadziej´,

˝e nasz opatentowany proces produkcji w∏ókien i zalety naszych produktów, zwi´kszajàcych trwa∏oÊç betonu, zapewnià korzyÊci, jakich inne produkty nie mogà zagwarantowaç. Nasze w∏ókna zapewniajà zwi´kszonà wytrzyma∏oÊç betonu, który spe∏nia rygorystyczne wymagania dla betonu stosowanego w przemyÊle, jak i trudnych warunkach pogodowych. – Jakie sà zalety stosowania w∏ókien ADFIL? Garry Martin: – Naszym celem jest utrzymanie wysokiej jakoÊci betonu przez ca∏y okres jego potencjalnej ˝ywotnoÊci, bez potrzeby wykonywania drogich remontów czy wczeÊniejszej jego wymiany. Jest to mo˝liwe dzi´ki unikni´ciu problemów zwiàzanych ze Êwie˝ym betonem, takich jak segregacja sk∏adników mieszanki betonowej oraz sp´kaƒ plastycznych. Szeroka gama w∏ókien polipropylenowych FIBRIN jest w stanie zapewniç zwi´kszonà wytrzyma∏oÊç na uderzenia i Êcieranie oraz wytrzymaç szereg cykli zamarzania-rozmarzania bez zniszczenia betonu, wynikiem czego jest jego d∏u˝sza ˝ywotnoÊç. Krzysztof Kaczan: – W∏ókna polipropylenowe ADFIL sà ∏atwe i wydajne w u˝yciu zarówno dla specjalistów, jak i dla zwyk∏ych klientów. Sà one dost´pne w rozpuszczajàcych si´ w mieszance betonowej torbach, które mo˝na dodawaç bezpoÊrednio do mieszanki betonowej zarówno w betoniarni, jak i na placu budowy. Ich zu˝ycie wynosi 900 gramów na metr szeÊcienny betonu. – Jak przebiegaç b´dzie sprzeda˝ w∏ókien w Polsce? Garry Martin: – Poczàtkowo nasze dzia∏ania skupià si´ na kampanii informacyjnej pokazujàcej korzyÊci wynikajàce ze stosowania naszych bardzo cienkich w∏ókien, w odró˝nieniu od ju˝ dost´pnych na rynku. Kiedy zalety naszych produktów b´dà widoczne, mamy nadziej´, ˝e polski sektor budowlany podejmie w∏aÊciwy wybór, celem zapewnienia swoim konstrukcjom nie tylko dobrego wyglàdu, ale równie˝ wysokiej wytrzyma∏oÊci, niezale˝nie od warunków, w których b´dà u˝ytkowane. Krzysztof Kaczan: – JesteÊmy przekonani, ˝e w Polsce b´dzie pojawiaç si´ coraz wi´cej konstrukcji o przed∏u˝onej trwa∏oÊci, zbudowanych dzi´ki prostemu dodaniu w∏ókien polipropylenowych firmy ADFIL. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do wspó∏pracy i kontaktu z nami. Razem ze specjalistami z firmy ADFIL pomo˝emy w rozwiàzaniu konkretnego problemu poprzez dobór i dostaw´ odpowiednich w∏ókien polipropylenowych. – Dzi´kujemy za rozmow´. Piotr Piestrzyƒski paêdziernik – grudzieƒ 2004

e i g o l o

fot. Micha∏ Braszczyƒski

n h c e t 42

Chrom w cemencie i betonie Ju˝ od roku 1950 wiadomo, ˝e rozpuszczalny w wodzie chrom zawarty w cemencie oddzia∏uje na skór´ cz∏owieka, wywo∏ujàc zmiany alergiczne (dermatitis), tak zwanà egzem´ chromowà. Okaza∏o si´ przy tym, ˝e g∏ównym êród∏em tych zmian jest chrom VI (szeÊciowartoÊciowy), który jest znacznie lepiej rozpuszczalny w wodzie ni˝ chrom III (trójwartoÊciowy). Penetracja chromu VI do ludzkiej skóry jest znacznie wi´ksza ni˝ chromu III. Dane statystyczne dermatologów wielu krajów europejskich wykazujà, ˝e choroby alergiczne skóry pracowników przemys∏u budowlanego sà w cz´Êci spowodowane przez chrom VI pochodzàcy z cementu. W budownictwie wyst´pujà równie˝ inne alergeny, jak na przyk∏ad ˝ywice epoksydowe, chlorek kobaltu, siarczan niklu, jednak ich wp∏yw na choroby alergiczne jest mniejszy. Chrom, jak i inne metale ci´˝kie, wyst´puje w Êladowych iloÊciach w naturalnych surowcach, które sà stosowane do wytwarzania klinkieru portlandzkiego. Jego zawartoÊç w klinkierze, który jest g∏ównym sk∏adnikiem cementu portlandzkiego, wynosi przewa˝nie oko∏o 20-30 ppm (20-30 mg/kg) i jest bardzo bliska poziomowi tego metalu w glebach. Wapienie zawierajà oko∏o 9 ppm chromu, znacznie wi´cej gliny, bo oko∏o 60 ppm. W´giel kamienny stosowany jako paliwo zawiera 25 ppm. Dla porównania mo˝na podaç, ˝e w próbce gleby czystej ekologicznie, gdy˝ pochodzàcej z pó∏nocno-wschodniej cz´Êci Polski, a wi´c z okolic o ma∏ym uprzemys∏owieniu, znaleziono 19 ppm chromu. Jest jednak znaczna ró˝nica w zawartoÊci chromu VI, która wynosi w przypadku cementu oko∏o 5 ppm, a w glebie ekologicznej oko∏o 0,04 ppm. Przyczynà wi´kszej zawartoÊci chromu w cemencie jest proces produkcji klinkieru przebiegajàcy w wysokiej temperaturze i w utleniajàcej atmosferze, co powoduje przejÊcie cz´Êci chromu na wy˝szy poziom utleniania: chrom III przechodzi w chrom VI. Dodatkowym êród∏em chromu w cemencie mo˝e byç stosowanie wyrobów ogniotrwa∏ych magnezytowo-chromitowych w piecach do wypalania klinkieru cemen-

towego oraz stosowanie stali z du˝à zawartoÊcià chromu w m∏ynach do cementu. Z tych te˝ wzgl´dów przemys∏ cementowy w Polsce zaprzesta∏ stosowania wyrobów magnezytowo-chromitowych ju˝ w latach dziewi´çdziesiàtych. Trzeba jednak wspomnieç, ˝e sà publikacje, w których autorzy wskazujà na brak zmian zawartoÊci chromu w cemencie zwiàzanych z wymurówkà magnezytowo-chromitowà. Chrom szeÊciowartoÊciowy tworzy chromiany rozpuszczalne w wodzie. W cemencie jest on zwiàzany w fazach klinkierowych, przede wszystkim w ferryto-glinianach, a w bardzo ma∏ej cz´Êci w krzemianach. W suchym cemencie nie jest on wi´c aktywny. W trakcie mieszania cementu z wodà w procesie sporzàdzania zapraw i betonów chrom VI przechodzi do roztworu i w tym okresie mo˝e oddzia∏ywaç na skór´ pracownika, który nie stosuje odpowiednich Êrodków zabezpieczajàcych. Po tym stosunkowo krótkim okresie chrom VI zostaje zwiàzany w produktach hydratacji cementu i ulega immobilizacji w betonie lub zaprawie. W tej formie nie wykazuje on szkodliwego wp∏ywu na otoczenie, na przyk∏ad poprzez przenikanie do wody pozostajàcej w kontakcie z betonem. Warto w tym miejscu wspomnieç, ˝e zaczyny, zaprawy i betony cementowe sà bardzo efektywnym sposobem trwa∏ego unieszkodliwiania odpadów o bardzo du˝ej zawartoÊci Cr VI, np. odpadów galwanicznych, garbarskich itp. Zagadnienie sprowadza si´ wi´c do ograniczenia mo˝liwoÊci oddzia∏ywania chromu VI na skór´ w tym stosunkowo krótkim okresie zarabiania cementu wodà. Problem ten w ogóle nie wyst´puje w przypadku zak∏adów cementowych, gdzie mo˝liwy jest kontakt jedynie z suchym cementem, jak równie˝ w zmechanizowanych i zautomatyzowanych wytwórniach betonu wyposa˝onych w automatyczne instalacje, w których nie ma mo˝liwoÊci kontaktu cz∏owieka z cementem i betonem. Cement dostarczany jest luzem w wagonach lub samochodach cysternach, a wi´c w hermetycznych Êrodkach transportu. Beton wywo˝ony jest równie˝ w samochodach betoniarkach i wylewany lub pompowany do szalunków lub form. paêdziernik – grudzieƒ 2004

. . . z d a i w

fot. Micha∏ Braszczyƒski

y w

Pracuj´ siedem dni w tygodniu – Widz´ zainteresowanie problemami ekologicznymi, tak zwanym zielonym betonem, poczàwszy od recyklingu betonu po likwidowanie i zagospodarowywanie py∏u z pieców cementowych czy obni˝anie emisji dwutlenku w´gla. W USA modne jest wszystko to, co s∏u˝y ochronie Êrodowiska naturalnego – mówi prof. Jan Olek, kierownik grupy materia∏owej na Wydziale Budownictwa Làdowego w Purdue University w USA. Profesor Olek wyk∏ada i prowadzi badania m.in. w dziedzinie betonów.

44

– Jest Pan pierwszym naszym rozmówcà, który ˝yje i pracuje za granicà. Mieszka Pan od çwierç wieku w Stanach Zjednoczonych. Jakie by∏y Pana polskie losy? – Urodzi∏em si´ w Krakowie. Skoƒczy∏em liceum Nowodworskiego. Chcia∏em zostaç in˝ynierem kolejnictwa. Dziadek i ojciec pracowali na kolei. By∏em na drugim roku specjalnoÊci drogi i koleje na Politechnice Krakowskiej, ale ta specjalizacja zosta∏a zawieszona i trafi∏em na drogi i mosty. Zaczà∏em studiowaç nawierzchnie, zainteresowa∏y mnie zw∏aszcza nawierzchnie lotniskowe. Mia∏em przedmiot materia∏y budowlane i technologia betonu z profesorem Jackiem Âliwiƒskim, wtedy m∏odym adiunktem, który prowadzi∏ ko∏o naukowe. Profesor Âliwiƒski wciàgnà∏ mnie do pracy w kole. By∏y spotkania, dyskusje. Jacek wyczu∏, ˝e mnie to zajmuje i prosi∏, ˝eby mu pomóc w tych czy innych pracach badawczych. W rezultacie jeszcze jako student prowadzi∏em badania dotyczàce stosowania metod sklerometrycznych do badania murów ceglanych. Studia ukoƒczy∏em w 1978

roku. Zosta∏em asystentem, ale nie by∏o etatów, wi´c przez pewien czas pracowa∏em w∏aÊciwie jako wolontariusz. Jednak zdecydowa∏em si´ zostaç na uczelni i w koƒcu dosta∏em etat. – Jak znalaz∏ si´ Pan za granicà? – By∏ nabór na stypendium Fulbrighta do USA. Jacek zobaczy∏ og∏oszenie i namówi∏ mnie, ˝ebym z∏o˝y∏ podanie. Z Polski mog∏o jechaç zaledwie dziesi´ç osób. By∏y eliminacje i egzaminy, g∏ównie z j´zyka, trzeba by∏o te˝ przygotowaç proponowany program pracy. Akurat bra∏em kurs angielskiego, wi´c zdecydowa∏em si´ z∏o˝yç podanie. Przeszed∏em do etapu ogólnopolskiego. ZdawaliÊmy najró˝niejsze egzaminy, w tym TOEFL, póêniej GRE. Zatelefonowali do mnie z ambasady, ˝e mam si´ stawiç w Warszawie, ˝eby zdawaç TOEFL, a ja nawet nie wiedzia∏em, co to takiego. W koƒcu dosta∏em stypendium i wyjecha∏em. Mia∏em byç w Stanach przez rok. Uczelnie amerykaƒskie ch´tnie bra∏y do siebie takich stypendystów jak ja, bo koszty by∏y pokrywane przez Departament Stanu. By∏em traktowany jak student, bo to by∏ Fulbright studencki. Mog∏em sobie wybraç uczelni´. Wybra∏em uniwersytet w Teksasie University of Texas at Austin. Chcia∏em pracowaç z profesorem Davidem Fowlerem nad impregnacjà betonu. – Powód Pana wyjazdu by∏ wi´c czysto naukowy? – Tak. Nie mia∏em w Polsce instrumentów i narz´dzi, ˝eby robiç to, co chcia∏em robiç. Mnie interesowa∏a wtedy impregnacja betonów siarkà. Specjalistyczny sprz´t by∏ drogi i trudno dost´pny. W Stanach po dwóch dniach mia∏em potrzebne paêdziernik – grudzieƒ 2004

urzàdzenia. Chcia∏em te˝ pracowaç z ludêmi, którzy du˝o znaczyli w dziedzinie impregnacji, jak William DePuy czy David Fowler. Zna∏em ich publikacje i wiedzia∏em, ˝e majà sprz´t, który pozwoli mi dokoƒczyç doktorat. Chcia∏em tylko przyspieszyç same badania i po roku wróciç do Polski, ˝eby kontynuowaç studia doktoranckie na Politechnice Krakowskiej pod kierownictwem profesora Zygmunta Jamro˝ego. – Jak potoczy∏y si´ Pana losy w Ameryce? – Przede wszystkim mia∏em k∏opoty, ˝eby wyjechaç z Polski. FormalnoÊci za∏atwi∏em jesienià 1981, a w grudniu wybuch∏ stan wojenny. Wszystkie programy wymiany z zagranicà zosta∏y zawieszone. By∏em pewien, ˝e nie pojad´, ale w lecie 1982 otwarto program Fulbright i wylàdowa∏em w USA. Przez szeÊç miesi´cy przeprowadzi∏em badania nad impregnacjà i w marcu 1983 pojechaliÊmy z profesorem Fowlerem na konferencj´ American Concrete Institute (ACI) do Los Angeles, ˝eby przedstawiç moje wyniki. I zdarzy∏o si´, jak w bajce, ˝e po prezentacji podszed∏ do mnie cz∏owiek i powiedzia∏, ˝e jest bardzo zainteresowany moimi wynikami i zaoferowa∏ stypendium, na kontynuacj´ moich badaƒ w Stanach Zjednoczonych. Waha∏em si´, bo w kraju zosta∏a ˝ona z dzieckiem. Tymczasem Amerykanie zorganizowali dla nich wizy i mogli do mnie do∏àczyç. W Teksasie zrobi∏em w∏aÊciwie drugie magisterium. Doktorat zdecydowa∏em si´ robiç na Purdue University u Sidneya Diamonda. Z∏o˝y∏em aplikacj´, przyjà∏ mnie i w 1987 roku obroni∏em doktorat. – Dlaczego zdecydowa∏ si´ Pan zostaç na sta∏e za granicà? – Wcale nie zamierza∏em zostawaç w Stanach na sta∏e. Formalnie, w czasie pobytu by∏em pracownikiem Politechniki. Tak si´ nieszcz´Êliwie z∏o˝y∏o, ˝e pod koniec studiów bardzo powa˝nie rozchorowa∏ si´ jeden z cz∏onków mojej rodziny i to zmusi∏o mnie do szukania pracy w USA. Otrzyma∏em posad´ asystenta-profesora w Colorado School of Mines, szkole górniczej podobnej do naszej AGH. By∏em tam trzy lata. Póêniej pracowa∏em przez rok w Pennsylvania State University. W 1994 roku ponownie znalaz∏em si´ na Purdue University i objà∏em katedr´ po Diamondzie, który wtedy przeszed∏ na emerytur´. Od dziesi´ciu lat jestem na Purdue. – Prowadzimy w Polskim Cemencie dyskusj´ na temat przysz∏oÊci betonu. Jak mo˝e wyglàdaç przysz∏oÊç betonu z perspektywy amerykaƒskiej? – Jest to pytanie, które zadajà sobie ludzie wsz´dzie, nie tylko wy. Widz´ zainteresowanie problemami ekologicznymi, tak zwanym zielonym betonem, poczàwszy od recyklingu betonu po likwidowanie i zagospodarowywanie py∏u z pieców cementowych, czy obni˝anie emisji dwutlenku w´gla. Modne jest wszystko to, co s∏u˝y ochronie Êrodowiska naturalnego, poniewa˝ generalnie chodzi o zmian´ image’u przemys∏u cementowego. On jest postrzegany jako ten, który dewastuje Êrodowisko, trzeba wi´c skoncentrowaç si´ na rzeczach pozytywnych, pokazywaç chocia˝by, ˝e beton mo˝e byç przerabiany na coÊ innego. Drubudownictwo • technologie • architektura

ga sprawa to unowoczeÊnianie technologii. Widzimy, ile si´ zmieni∏o, gdy rozwinà∏ si´ beton samozag´szczalny, jak bardzo poszerzy∏y si´ mo˝liwoÊci badawcze w tym zakresie. Dosz∏o do tego, ˝e naukowiec nie zajmujàcy si´ betonem samozag´szczalnym uwa˝any jest za kogoÊ gorszego. Wa˝nym tematem jest unowoczeÊnianie technologii w celu zlikwidowania ucià˝liwoÊci produkcji, ha∏asu, a tak˝e poprawienia jakoÊci. Widaç te˝, ˝e nie majà ju˝ racji bytu betony bez domieszek chemicznych czy mineralnych. W USA popularny jest temat badawczy dotyczàcy mo˝liwoÊci zoptymalizowania komponentów z uwagi na parametry u˝ytkowe betonu. Jest generalna tendencja, aby zmieniaç normy, z norm, w których si´ podaje receptur´, na normy, które okreÊlajà parametry u˝ytkowe. Czyli nie mówimy, ˝e trzeba daç 350 funtów cementu itd., ale ˝e chcemy mieç most, który wytrzyma 50 czy 100 lat bez naprawy, a jak to zrobicie, to wasza sprawa. Takie podejÊcie zmienia ca∏à kultur´ budowy. – My te˝ od kilku lat przekonujemy mostowców, ˝eby nie narzucali nam, jaki cement mamy u˝yç, ale ˝eby wyspecyfikowali, co chcà uzyskaç w betonie... – Takie podejÊcie zacz´∏o si´ 10, 12 lat temu. W kilku stanach zbudowano mosty z pilotowymi specyfikacjami i informacje o tym si´ rozesz∏y. Wirginia takie specyfikacje ma ju˝ 10 lat. Indiana w∏aÊnie dojrza∏a i chce tego spróbowaç. Licz´, ˝e ten eksperyment si´ uda, bo ju˝ zebrano doÊwiadczenia i technologia zosta∏a doszlifowana. W Ameryce ka˝dy stan ustala w∏asne normy i regu∏y. Nie ma ˝adnych poleceƒ z góry. Jest tylko centralna koordynacja demonstracji pewnych nowych technologii, gdzie zaprasza si´ poszczególne stany. Sà stany, jak Wirginia, bardzo aktywne w wychwytywaniu tych nowinek. – Jak wyglàda w USA pozycja betonu wzgl´dem stali? Co z prefabrykacjà ˝elbetowà? – Prefabrykacja ˝elbetowa, jeÊli chodzi o budownictwo przemys∏owe, praktycznie nie istnieje. W lekkich halach przemys∏owych zdecydowanie dominuje stal z uwagi na koszty. Nie trzeba u˝ywaç du˝ych dêwigów. Kompanie zwykle nie majà takiego sprz´tu, a wypo˝yczenie dêwigu o du˝ym tona˝u jest bardzo kosztowne. Istnieje natomiast prefabrykacja dêwigarów mostowych. Tu beton ma bardzo silnà pozycj´, bo jest sztywniejszy i generuje mniejsze koszty utrzymania. Spr´˝one dêwigary sà preferowane, zw∏aszcza jeÊli si´ buduje na du˝ych autostradach, gdzie nie mo˝na zamknàç drogi i sàsiednie pasy sà w ruchu. Wchodzi tu kwestia wibracji i p´kaƒ we wczesnym okresie, bardzo obni˝ona, jeÊli mamy dêwigar betonowy zamiast stalowego. Poza tym po wydarzeniach z 11 wrzeÊnia jest pewien nawrót do betonu, jako materia∏u bardziej bezpiecznego. – W Ameryce powsta∏y tysiàce kilometrów autostrad w betonie. Jaka jest tam obecnie pozycja nawierzchni betonowych? – Sà stany, jak Iowa czy Nebraska, gdzie przewa˝ajà drogi betonowe, ale w sumie wi´kszoÊç dróg w Ameryce jest pokrytych asfaltem. Proporcje w ró˝nych stanach sà ró˝ne. Bardzo obcià˝one odcinki autostrad w pobli˝u

45

wielkich miast, Chicago czy Indianapolis, buduje si´ z betonu z uwagi na trwa∏oÊç. Wiele dróg, które w za∏o˝eniu by∏y betonowe, póêniej przykryto asfaltem. Musia∏y wystàpiç pewne b∏´dy w projektowaniu. By∏y problemy z mrozoodpornoÊcià i p´kaniem, zw∏aszcza w Êrodkowych stanach USA, gdzie w wielu partiach u˝ywano kruszywa wapiennego, nieodpornego na mróz. Takie drogi naj∏atwiej by∏o pokryç asfaltem. Beton by∏ tu solidnà podbudowà pod nawierzchni´ bitumicznà. Ca∏a autostrada z Lafayette do Chicago by∏a kiedyÊ betonowa, a teraz jest asfaltowa. Moim zdaniem w Ameryce system obliczania kosztów poczàtkowych jest niekorzystny dla nawierzchni betonowych. One zawsze wychodzà w tej analizie dro˝ej, bo nie uwzgl´dnia si´ kosztów wymiany nawierzchni asfaltowej. Lobby cementowe od lat przekonuje, ˝e tak byç nie mo˝e, a lobby asfaltowe patrzy tylko na koszty po∏o˝enia nawierzchni po raz pierwszy, nie chce widzieç, ˝e kiedyÊ trzeba b´dzie zedrzeç te 10 cm z wierzchu i po∏o˝yç na nowo. Lobby asfaltowe jest du˝o, du˝o silniejsze. Mówià zresztà otwarcie, ˝e trzeba ten odpad, bo to jest odpad, jakoÊ utylizowaç, a nie ma innego sposobu. Mówià poza tym, ˝e nie mo˝na pozbawiaç pracy tysi´cy ludzi. – Jak Pan, jako Polak, odnalaz∏ si´ w Stanach Zjednoczonych? – Bardzo ∏atwo si´ zaadaptowa∏em. W Stanach jest taki tygiel narodowoÊci, ˝e bycie innym to nie jest coÊ, czego si´ nale˝y wstydziç. Mo˝na czuç si´ jak w domu. Jest jeden warunek. Trzeba mieç etyk´ pracy. Spo∏eczeƒstwo amerykaƒskie jest w ca∏oÊci produktem swoich przodków. Oni tam przyw´drowali z ideà wolnoÊci religijnej i ogromnej pracowitoÊci. To byli purytanie, ludzie którzy pracowali bardzo du˝o i bardzo efektywnie. Praca jest tu doceniana i wymiernie nagradzana. Wykszta∏cenie i stopieƒ naukowy ma wymierne konsekwencje finansowe. Ludzie, którzy nie skoƒczyli uniwersytetu albo choçby szko∏y Êredniej, nigdy nie b´dà ˝yli na poziomie kogoÊ, kto ma dyplom. Dyplom ma wartoÊç, bo pozwala ˝yç na poziomie nieosiàgalnym dla osób, które go nie majà. KiedyÊ w Polsce operator koparki zarabia∏ trzy razy wi´cej ni˝ ja jako asystent na Politechnice. W Stanach jest to nie do pomyÊlenia. Wiedzy jest przypisana wymierna wartoÊç. – Jak z perspektywy amerykaƒskiej prezentujà si´ polscy naukowcy i polskie osiàgni´cia naukowe? – Poziom podstawowego przygotowania polskich studentów, zaczynajàc od matematyki, chemii czy fizyki, jest wysoki. Mam czternastu doktorantów z ca∏ego Êwiata. Hindusi i Polacy sà najlepiej przygotowani teoretycznie. Natomiast naukowcy sà niedocenieni w Êwiecie. Ma∏o si´ s∏yszy o tym, co si´ w Polsce robi,

46

g∏ównie z uwagi na brak publikacji w czasopismach angielskoj´zycznych. Teraz to si´ zmienia. Widz´ wi´cej publikacji w czasopismach angloj´zycznych. DziÊ jeÊli naukowiec nie publikuje po angielsku, to pozostaje nieznany. U starszego pokolenia barierami sà nieznajomoÊç j´zyka angielskiego i podstawowych trendów, czyli tego, nad czym obecnie pracuje si´ na Êwiecie. W Ameryce wysy∏anie artyku∏ów do czasopism i przygotowywanie materia∏ów na konferencje to rzeczy najwa˝niejsze. JeÊli pracownik uniwersytetu nie publikuje i nie zdobywa pieni´dzy na badania, to nie ma ˝adnych szans na awans. – Jak wyglàda Pana dzieƒ pracy? – Nie ma dnia, w którym nie jestem w pracy. Moi studenci równie˝. Mówi´ o siedmiu dniach tygodnia. Dla studentów z Polski to jest szok. Wszyscy mamy klucze, które otwierajà budynek uniwersytetu o ka˝dej porze dnia i nocy. Mo˝na wejÊç do laboratorium w ka˝dej chwili. Centrum komputerowe jest czynne na okràg∏o we wszystkie dni w roku. Nie ma formalnych powodów, ˝eby nie pracowaç. Zwykle pracuj´ od wpó∏ do dziewiàtej do piàtej trzydzieÊci. Wracam do domu na obiad i na dwudziestà znowu jad´ na uczelni´. Wtedy spotykam si´ ze studentami, bo w ciàgu dnia zwykle nie mam czasu. Jestem w pracy do jedenastej wieczorem. W weekendy pracuj´ nad tym, czego nie zdà˝´ zrobiç w ciàgu tygodnia. – ˚ycie podporzàdkowane pracy jest normà w Ameryce. Nie mo˝na powiedzieç, ˝e jest to orka albo przymus, bo praca jest tam sensem ˝ycia. Wszyscy si´ temu poddajà? – Dla mnie, cz∏owieka, który wyszed∏ z polskiej tradycji, jest to nadal doÊç trudne do zaakceptowania. Widz´, jak tutaj uk∏adajà si´ stosunki mi´dzy kolegami z pracy albo znajomymi. W Polsce jest czas na ˝ycie rodzinne i towarzyskie. Podobnie gdzie indziej. W Hiszpanii, ˝eby przyjÊç do instytutu w weekend, trzeba by∏o mieç pozwolenie od dyrektora, na które czeka∏em dwa tygodnie, a musia∏em coÊ zrobiç w∏aÊnie w sobot´. W Stanach rodzina jest wa˝na, ale ˝ycie towarzyskie jest ubogie. Amerykanie nie majà czasu i chyba w wi´kszoÊci nie majà potrzeby, ˝eby si´ cz´sto spotykaç. Kiedy si´ wraca do domu o piàtej, to nie mo˝na tak po prostu zapomnieç o pracy i przypomnieç sobie o niej nast´pnego dnia rano o ósmej. Je˝eli ktoÊ przyjmie taki model, to przegra ze wszystkimi, którzy pracujà bardziej intensywnie. W tym przesiàkni´tym pracà ˝yciu chwilami wytchnienia sà rodzinne wyjazdy na narty, które sà naszà pasjà przywiezionà jeszcze z Polski. – Dzi´kujemy za rozmow´. Jan Deja Zbigniew Pilch

Profesor Jan Olek – urodzony w Krakowie, tu ukoƒczy∏ I Liceum im. Nowodworskiego i studia wy˝sze (w 1978) na Wydziale Budownictaw Làdowego Politechniki Krakowskiej. Po ukoƒczeniu studiów (kierunek drogi) podjà∏ prac´ jako asystent w Instytucie Materia∏ów i Konstrukcji Budowlanych Politechniki Krakowskiej. W 1982 roku wyje˝d˝a do USA jako stypendysta Fulbrighta. Przez dwa lata przebywa na University of Texas at Austin, gdzie koƒczy drugie magisterium na kierunku konstrukcje. W 1985 r. przenosi si´ na Purdue University w stanie Indiana, gdzie w 1987 roku koƒczy doktorat pod kierownictwem prof. Sidneya Diamonda, specjalizujàc si´ w dziedzinie popio∏ów lotnych. W 1993 r. przenosi si´ do Pensylwanii, gdzie kontynuuje prac´ dydaktycznà i badawczà w Penn State University. Po roku zostaje zaproszony do wzi´cia udzia∏u w konkursie na stanowisko profesora w Purdue University w stanie Indiana, gdzie przenosi si´ w 1994 roku. Od 1994 roku pe∏ni funkcj´ kierownika grupy materia∏owej na Wydziale Budownictwa Làdowego (School of Civil Engineering) w Purdue University, gdzie wyk∏ada i prowadzi badania w dziedzinie betonów i asfaltów. G∏ówne zainteresowania badawcze w dziedzinie betonów to zagadnienia betonów wysokowartoÊciowych, korozja spowodowana opóênionym powstawaniem ettryngitu, reakcje kruszywa z alkaliami, korozja zbrojenia oraz cienkie nak∏adki betonowe do napraw zniszczonych nawierzchni drogowych. Prof. J. Olek jest promotorem 13 ukoƒczonych prac doktorskich i siedmiu otwartych przewodów doktorskich oraz szeÊciu ukoƒczonych prac magisterskich. Cz∏onek kilkunastu komitetów Amerykaƒskiego Instytutu Betonu (ACI). Prof. J. Olek mieszka wraz z ˝onà Annà i dwiema córkami w West Lafayette, IN, USA. paêdziernik – grudzieƒ 2004

o

Przekonanie, ˝e beton ma przysz∏oÊç, jest w istocie prognozà. Prognozà opartà na ekstrapolacji dotychczasowych trendów w przysz∏oÊç, opartà na za∏o˝eniu, ˝e przysz∏oÊç oznacza rozwój, zaÊ rozwój ten, równie˝ budownictwa, b´dzie zrównowa˝ony – pisze prof. Janusz Szwabowski. Jego wypowiedê jest kolejnym g∏osem w dyskusji toczàcej si´ na ∏amach naszego magazynu i próbà odpowiedzi na pytanie „Czy beton ma przysz∏oÊç?”.

i e

fot. Micha∏ Braszczyƒski

i

budownictwo • technologie • architektura

W tym miejscu nasunàç si´ mo˝e Czytelnikowi ca∏kiem zasadna refleksja. W czym i komu prognoza pomyÊlnej przysz∏oÊci betonu jest potrzebna? Przecie˝ nie specjalistom od betonu i jego zastosowaƒ w budownictwie, ze wzgl´du chocia˝by na wskazywany przez nich brak racjonalnej dla niego alternatywy. A mo˝e architektom, jeÊli wymowa dzie∏ m.in. Le Corbusiera, Nerviego i Calatrawy, zrealizowanych w betonie, jest ma∏o do niego przekonujàca? Ale przeczà temu, prezentowane na tych ∏amach, efekty kolejnych edycji Konkursu Polski Cement w Architekturze, inicjowanego przez Polski Cement. I wreszcie, mo˝e producenci cementu i betonu oczekujà dodatkowego potwierdzenia s∏usznoÊci przyj´tej strategii rozwoju swojej dzia∏alnoÊci? Byç mo˝e, ˝e takie oczekiwanie jest zasadne, ale podejrzewam, ˝e strategia ta oparta jest na znacznie szerszych i bardziej obiektywnych przes∏ankach. Czy ta refleksja sugeruje, ˝e dyskusja o przysz∏oÊci betony jest niepotrzebna? Otó˝ nie. Pog∏´bia ona i rozszerza wieloaspektowo naszà wiedz´ o walorach i mankamentach betonu, wskazujàc tym samym,

n

Czy beton ma przysz∏oÊç? Odpowiedê twierdzàca na to pytanie nasuwa si´ ka˝demu, kto – nawet pobie˝nie – Êledzi zachodzàcy niemal w post´pie geometrycznym rozwój technologii betonu, stale rosnàcy zakres jego zastosowaƒ i skal´ jego globalnej produkcji (ponad 1 Mg betonu na jednego mieszkaƒca Ziemi). Pytanie, czy beton ma przysz∏oÊç, ma wi´c charakter raczej retoryczny. Nie ma zatem nic zastanawiajàcego w tym, ˝e ka˝dy z autorów, którzy na ∏amach tego czasopisma zabierali ju˝ g∏os w dyskusji o przysz∏oÊci betonu, wyra˝a∏ poglàd, ˝e beton ma przysz∏oÊç. Jako uzasadnienie tego poglàdu przytaczano liczne argumenty generalne, takie jak: rozwój iloÊciowy i jakoÊciowy produkcji cementu, stale rosnàcà wielkoÊç produkcji betonu w Êwiecie, jego niezastàpionoÊç i efektywnoÊç jako konstrukcyjnego materia∏u budowlanego, wielki potencja∏ rozwojowy betonu i coraz lepsze dostosowanie do wymagaƒ zrównowa˝onego rozwoju. Autorzy rozwijajàc te generalia w szerszych ich analizach, dokumentowali swój poglàd na przysz∏oÊç betonu tak licznymi danymi i przyk∏adami, ˝e po zapoznaniu si´ z nimi dochodzi si´ do przekonania, ˝e przysz∏oÊç budownictwa bez dominujàcej – lub przynajmniej bardzo znaczàcej – roli betonu jest wr´cz niewyobra˝alna. Przytoczone argumenty sà liczne i wa˝kie, zaÊ przytaczajàcy je autorzy sà uznanymi autorytetami w problematyce betonu i/lub jego zastosowaƒ w konstrukcjach budowlanych. Naturalnà zatem konkluzjà, do której dochodzi ka˝dy z zainteresowanych tytu∏owà kwestià Czytelników, jest oczywistoÊç tego przekonania. Przekonanie to, i uzasadniajàce je argumenty, podziela piszàcy te s∏owa. Nale˝y jednak mieç na uwadze, ˝e sà to argumenty aktualne na dziÊ, w warunkach aktualnego otoczenia technicznego, ekonomiczno-funkcjonalnego i spo∏ecznego. Ale czy b´dà one aktualne i istotne w sytuacji zmian tego otoczenia w przysz∏oÊci? O ile zmiany warunków otoczenia technicznego sà przewidywalne w konsekwentnym rozwoju teorii i techniki budowlanej, to zmiany warunków otoczenia ekonomiczno-funkcjonalnego i spo∏ecznego sà trudno przewidywalne, w warunkach swobodnej gry czynników kszta∏tujàcych te otoczenia. Zatem przekonanie, ˝e beton ma przysz∏oÊç, jest w istocie prognozà. Prognozà opartà na ekstrapolacji dotychczasowych trendów w przysz∏oÊç, opartà na za∏o˝eniu, ˝e przysz∏oÊç oznacza rozwój, zaÊ rozwój ten, równie˝ budownictwa, b´dzie zrównowa˝ony. Prognozà na tyle trafnà, na ile przysz∏oÊç jest przewidywalna. A jak wiadomo, prognozy – nie tylko meteorologiczne – bywajà zawodne. Zastrze˝enie takie nale˝y uczyniç gwoli obiektywizmu. Chocia˝ bardziej szczegó∏owe uzasadnienie mo˝liwej zawodnoÊci tej prognozy, z wy˝ej wskazanego powodu, nie jest, póki co, mo˝liwe. Mo˝na tylko zwi´kszaç poziom istotnoÊci tej prognozy, powi´kszajàc zbiór – znacznie ju˝ wyczerpany – przemawiajàcych za nià argumentów.

p

To w istocie prognoza

47

na czym powinien koncentrowaç si´ szeroko rozumiany rozwój betonu, by sprostaç wyzwaniom przysz∏oÊci. Ale bardzo po˝yteczna w tej wewnàtrzÊrodowiskowej dyskusji by∏aby, w moim mniemaniu, konfrontacja z opiniami specjalistów z innych dziedzin, na przyk∏ad ekologii, zrównowa˝onego rozwoju, rozwoju potrzeb gospodarczych i spo∏ecznych czy te˝ futurologii techniki.

fot. Micha∏ Braszczyƒski

Dlaczego beton ma przysz∏oÊç? Podzielajàc poglàd, ˝e beton ma przysz∏oÊç, oraz bioràc pod uwag´, ˝e wi´kszoÊç z istotnych za tym argumentów zosta∏a ju˝ przedstawiona przez innych autorów, pozostaje mi tylko przytoczyç jeszcze kilka innych, tytu∏em uzupe∏nienia. Skoncentruj´ si´ zatem na uzasadnieniach, wynikajàcych z czterech, istotnych moim zdaniem a jeszcze nie wyartyku∏owanych w ogóle lub wyraênie, aspektów nieprzeci´tnej u˝ytecznoÊci betonu jako materia∏u budowlanego: – prostocie, jednorodnoÊci i uniwersalnoÊci technologicznej procesów jego wykonywania – szerokich i niespotykanych w przypadku innych materia∏ów budowlanych mo˝liwoÊci dostosowywania jego w∏aÊciwoÊci do warunków jego wykonywania i u˝ytkowania – mo˝liwoÊci jednorodnego materia∏owo rozwiàzywania formy i funkcji obiektu z konstrukcjà i technologià – podatnoÊci dostosowawczej betonu do wymagaƒ zrównowa˝onego rozwoju. Prostota technologiczna betonu wynika z faktu, ˝e podstawowymi jego sk∏adnikami sà cement, kruszywo i woda. Stàd natura zjawisk zachodzàcych w procesach jego wykonywania, pomimo zró˝nicowania ich intensywnoÊci, wynikajàcej ze zró˝nicowania sk∏adu ró˝nych betonów, jest w swojej istocie taka sama. Pod okreÊleniem „zró˝nicowanie sk∏adu” kryje si´ wieloÊç rodzajów cementu, zwielokrotniona liczbà jego klas, ró˝norodnoÊç stosowanych do betonu kruszyw oraz zmiennoÊç ich cech. Dodajmy do tego mo˝liwe do zastosowania domieszki i dodatki. Zatem, jeÊli weêmie si´ to pod uwag´, i majàc na wzgl´dzie, ˝e mieszanka betonowa jest skomplikowanym, bo heterogenicznym, trójfazowym uk∏adem materia∏owym, to prostota technologiczna betonu, wynikajàca z identycznej natury zjawisk stanowiàcych o zachowaniu si´ mieszanki, nie znajduje odpowiednika wÊród innych materia∏ów konstrukcyjnych. Dzi´ki temu, ca∏y ciàg technologiczny wykonania robót betono-

wych, z∏o˝ony z procesów wytwarzania, transportu i formowania betonu, za wyjàtkiem niektórych betonów specjalnych, mo˝e byç wykonywany takim samym zestawem nowoczesnego wyposa˝enia technologicznego (betonownie, mieszarki samochodowe, pompy, urzàdzenia zag´szczajàce). U∏atwia to znakomicie osiàgni´cie wymaganego poziomu technologicznego budownictwa betonowego. Ta jednorodnoÊç technologiczna wykonywania betonu ∏àczy si´ z technologicznà uniwersalnoÊcià, bowiem taki sam ciàg technologiczny mo˝e byç stosowany do wykonywania monolitycznych konstrukcji betonowych w budynkach, obiektach in˝ynierskich i infrastrukturze. Zwróçmy uwag´, ˝e opanowanie technologii betonu samozag´szczalnego i wprowadzenie go do oferowanego asortymentu produkcji wytwórni betonu towarowego stworzy∏o zupe∏nie nowà sytuacj´. Wykonawstwo tego ca∏ego ciàgu technologicznego ( za wyjàtkiem piel´gnacji) przejmuje, bez wzgl´du na rodzaj wznoszonego z betonu obiektu, wyspecjalizowany producent betonu towarowego. Producent dysponujàcy odpowiednim sprz´tem technologicznym, wykwalifikowanà kadrà technicznà oraz – co bardzo istotne – du˝ym doÊwiadczeniem praktycznym w technologii betonu. Eliminuje to negatywny wp∏yw niedostatecznej cz´sto ÊwiadomoÊci technologicznej betonu wykonawców realizowanego obiektu na jego jakoÊç. Mo˝liwoÊci dostosowywania w∏aÊciwoÊci betonu do, zmiennych przecie˝, warunków jego wykonywania i u˝ytkowania, wynikajà nie tylko z mo˝liwej dywersyfikacji wzajemnych proporcji cementu, wody i kruszywa w betonie, oraz produkowanych cementów i dobieranych kruszyw. Mo˝liwoÊci te zosta∏y wspó∏czeÊnie radykalnie zwi´kszone, dzi´ki stosowaniu domieszek, dodatków mineralnych i zbrojenia rozproszonego. Dotyczy to nie tylko wytrzyma∏oÊci betonu, ale – co bardzo istotne – jego odpornoÊci na warunki u˝ytkowania, na które jest eksponowany. Z powodzeniem rozwiàzany jest równie˝, kluczowy dla betonów nowych generacji, technologiczny problem wymaganej ich urabialnoÊci, warunkujàcej mo˝liwoÊç odpowiedniego wykonania takich betonów powszechnie dziÊ stosowanymi metodami technologicznymi. W rezultacie szerokiego spektrum mo˝liwych modyfikacji w∏aÊciwoÊci betonu, jedynym obecnie problemem jego stosowania – jak si´ wydaje – jest pe∏ne ich wykorzystanie w projektowaniu i wznoszeniu konstrukcji. Beton wspó∏czesny jest bowiem materia∏em, który – u˝ywajàc terminologii krawieckiej – mo˝e byç „krojony na miar´” wymagaƒ stawianych przez projektanta, wykonawc´ i u˝ytkownika konstrukcji betonowej. Dzi´ki aktualnym mo˝liwoÊciom kszta∏towania urabialnoÊci mieszanki betonowej, mo˝liwe jest, nieosiàgalne dla innych konstrukcyjnych materia∏ów budowlanych, formowanie z betonu monolitycznej konstrukcji o dowolnym kszta∏cie i przekrojach, oczywiÊcie w sensownym technicznie i ekonomicznie zakresie. U˝ytecznoÊç technologiczna i techniczna betonu, przy umiarkowanym jego koszcie, spowodowa∏a, ˝e trudno jest znaleêç dziedzin´ budownictwa czy rodzaj obiektów budowlanych, w których beton nie jest stosowany. Nie do pomini´cia w nowoczesnej architekturze sà mo˝liwoÊci jednorodnego materia∏owo kszta∏towania formy i funkcji obiektu z konstrukcjà i technologià, co nazwaç mo˝na u˝ytecznoÊcià architektonicznà betonu. Szczególnym, ale doÊç istotnym przyk∏adem wykorzystania walorów betonu w architekturze jest tzw. beton architektoniczny. Umo˝liwia on uzyskanie estetycznych i trwa∏ych elewacji, w sprzyjajàcych temu warunkach paêdziernik – grudzieƒ 2004

budownictwo • technologie • architektura

konywania i u˝ytkowania nie emituje szkodliwych substancji chemicznych i nie wymaga ich stosowania w jego naprawach. Zaletà betonu jest jego dobra izolacyjnoÊç akustyczna, umo˝liwiajàca skutecznà ochron´ przed ha∏asem w budynkach mieszkalnych, oraz znaczne ograniczenie emisji ha∏asu i drgaƒ z budynków publicznych i przemys∏owych (kina, sale koncertowe, hale sportowe) do otoczenia (przegroda betonowa o gruboÊci 20 cm redukuje ha∏as o oko∏o 50 dB). Istotna, z punktu widzenia bezpieczeƒstwa po˝arowego, jest niepalnoÊç betonu i jego relatywnie wysoka odpornoÊç na wysokie temperatury, szczególnie gdy jest on zmodyfikowany dodatkiem zbrojenia rozproszonego w∏óknami polipropylenowymi. Przytoczone wy˝ej skrótowo fakty Êwiadczà o tym, ˝e beton ju˝ teraz spe∏nia w istotnym stopniu ogólne wymagania zrównowa˝onego rozwoju. Kierunki dalszych dzia∏aƒ dostosowawczych betonu wynikajà z – zdefiniowanego w ostatnich latach – pojmowania zrównowa˝onego budownictwa, jako budownictwa dostosowanego do tych wymagaƒ. Powtórz´ tu, przytoczone wczeÊniej przez prof. A Ajdukiewicza [2] stwierdzenie, ˝e przez budownictwo zrównowa˝one rozumie si´: wznoszenie i u˝ytkowanie budynków, które powodujà minimalne oddzia∏ywanie na Êrodowisko, a obiekty mogà byç zmieniane i modyfikowane w czasie okresu ich u˝ytkowania. Budynki sà zdrowe i bezpieczne dla u˝ytkowników i, nade wszystko, majà d∏ugi okres przydatnoÊci, a na koniec podlegajà utylizacji. Oznacza to zasadniczà zmian´ w dotychczasowym pojmowaniu budownictwa, w szczególnoÊci przez projektantów. Wynika z niej koniecznoÊç projektowania uwzgl´dniajàcego wszystkie fazy istnienia budynku: wznoszenia, u˝ytkowania i likwidacji. Projektowania obejmujàcego wszystkie wy˝ej wymienione wymagania budownictwa zrównowa˝onego. Taka zmiana wymaga czasu. To jest proces zmiany ÊwiadomoÊci. Czy kszta∏cimy dziÊ in˝ynierów potrafiàcych sprostaç takim wymaganiom? Mam wàtpliwoÊci. ÂwiadomoÊç perspektyw i mo˝liwych dzia∏aƒ dostosowujàcych projektowanie betonu i konstrukcji betonowych do wymagaƒ zrównowa˝onego budownictwa dopiero si´ kszta∏tuje [3]. Pierwszoplanowe znaczenie ma tu ÊwiadomoÊç inwestorów/u˝ytkowników. Bowiem to oni okreÊlajà wymagania stawiane projektowanym obiektom. I oni, g∏ównie, ponoszà negatywne skutki nieodpowiednich do tych wymagaƒ rozwiàzaƒ projektowych. ZaÊ majàc na uwadze przysz∏oÊç betonu, szczególnà rol´ majà do odegrania specjaliÊci z zakresu technologii betonu i projektowania konstrukcji betonowych. Nie wystarczy zasadnoÊç przekonania, ˝e beton ma przysz∏oÊç. Trzeba wskazaç i opracowaç sposoby jej urzeczywistnienia. Odnosi si´ to nie tylko do budynków, ale tak˝e do obiektów in˝ynierskich, w odpowiednim do ich rodzaju zakresie. Zmusi nas do tego otoczenie ekonomiczno-spo∏eczne.

prof. Janusz Szwabowski Politechnika Âlàska Literatura 1 Ajdukiewicz A., Beton a rozwój zrównowa˝ony. „Budownictwo, Technologie, Architektura” nr 3/2004, Polski Cement 2 Guideline for Sustainable Building (wydanie angielskie), Federal Ministry of Transport, Building and Housing, Berlin 2001 3 Ecoconcrete – the contribution of cement and concrete to a more sustainable built environment. British Cement Association, 2001

fot. Micha∏ Braszczyƒski

monta˝u prefabrykowanych elementów. ZaÊ u˝ytecznoÊç betonu w ma∏ej architekturze, choçby na przyk∏adzie betonowej kostki brukowej, nie wymaga, jak sàdz´, uzasadnienia. Ciàg∏y wzrost globalnej wielkoÊci produkcji betonu i powszechnoÊç jego stosowania powodujà, ˝e pierwszorz´dnego znaczenia nabiera, okreÊlajàc to skrótowo, jego podatnoÊç na wymagania wynikajàce z coraz powszechniej akceptowanej strategii zrównowa˝onego rozwoju. Jej celem jest osiàgni´cie równowagi pomi´dzy wzrostem ekonomicznym i post´pem spo∏ecznym a ochronà Êrodowiska, zaÊ konieczne do jego osiàgni´cia dzia∏ania zwiàzane sà ze spe∏nieniem g∏ównie nast´pujàcych wymagaƒ: – redukcja emisji zanieczyszczeƒ do Êrodowiska – bardziej efektywne wykorzystanie zasobów naturalnych – pe∏niejsza utylizacja i recykling produktów ubocznych przemys∏u i odpadów – zwi´kszenie uwagi poÊwi´canej zdrowiu i bezpieczeƒstwu ludzi. W realizacji tej strategii szczególnà rol´ do odegrania ma in˝ynieria, generujàca wzrost ekonomiczny poprzez post´p techniczny. W tym i in˝ynieria budowlana, tworzàca fakty techniczne w postaci budynków i budowli, zu˝ywajàc przy tym znaczàce iloÊci zasobów naturalnych i emitujàca do Êrodowiska równie znaczàce iloÊci zanieczyszczeƒ i odpadów. Pisa∏ o tym, bardzo interesujàco, w swoim artykule prof. A. Ajdukiewicz [1], zwracajàc uwag´ na rol´ betonu jako podstawowego czynnika w zrównowa˝onym rozwoju budownictwa. W jakim stopniu beton, jako najpowszechniej stosowany materia∏ nie tylko konstrukcyjny, spe∏nia te wymagania i jakie sà perspektywy jego lepszego do nich dostosowania? Zaczn´ od tego, ˝e beton, ze wzgl´du na swojà natur´ i w∏aÊciwoÊci, jest doÊç powszechnie uwa˝any za materia∏ ekologiczny, Êrodowiskowo przyjazny w budynkach, obiektach in˝ynierskich i infrastrukturze. Potwierdzeniem tego mo˝e byç jego kluczowa rola w nowej generacji efektywnych energetycznie i przyjaznych Êrodowisku budynków, rozwijajàcej si´ w Niemczech, Szwajcarii i Austrii. Bioràc pod uwag´, co rozumie si´ przez budownictwo zrównowa˝one, uwa˝am, ˝e poglàd o ekologicznoÊci betonu oparty jest, obok „˝yczeniowych”, równie˝ na przes∏ankach racjonalnych, znajdujàcych uzasadnienie w faktach. Jako materia∏ konstrukcyjny, beton charakteryzuje si´ ni˝szà od stali energoch∏onnoÊcià jego wytworzenia. Najbardziej energoch∏onnym jego sk∏adnikiem jest cement, ale zwraca uwag´ fakt, ˝e w ciàgu ostatnich 50 lat energoch∏onnoÊç produkcji klinkieru zmniejszy∏a si´ o ponad po∏ow´, przy niemal ca∏kowitym zredukowaniu emisji py∏ów do Êrodowiska. Niewàtpliwym walorem betonu, z punktu widzenia efektywnoÊci wykorzystania zasobów naturalnych, jest jego relatywnie wysoka trwa∏oÊç i wynikajàcy z niej d∏ugi okres u˝ytkowania wykonywanych z niego obiektów. Co wi´cej, jak wykaza∏y liczne ju˝ doÊwiadczenia praktyczne, mo˝liwy jest prawie ca∏kowity recykling betonu i pr´tów zbrojeniowych z likwidowanej konstrukcji betonowej. Drugim, lecz bardzo istotnym walorem betonu, w aspekcie pe∏niejszej utylizacji produktów ubocznych przemys∏u i odpadów (popio∏y lotne, granulowany ˝u˝el hutniczy, py∏ krzemionkowy), jest szerokie ich wykorzystywanie, jako wartoÊciowych sk∏adników w produkcji cementu i betonu. Zmniejsza to znaczàco zu˝ycie energii i surowców naturalnych w produkcji cementu. Mo˝na równie˝ wskazaç walory betonu ze wzgl´du na zdrowie i bezpieczeƒstwo ludzi. Beton w trakcie wy-

– JesteÊmy jednym z najwi´kszych producentów kruszyw w Polsce, co zawdzi´czamy mi´dzy innymi naszej doskona∏ej kadrze. Zamierzamy otworzyç wkrótce kopalni´ Tuczno k. Wa∏cza oraz naszà pierwszà kopalni´ bazaltu na po∏udniu Polski – zapowiada Krzysztof Starzyk, prezes Zarzàdu Olsztyƒskich Kopalni Surowców Mineralnych. – OKSM sà jednym z najwi´kszych producentów kruszyw w Polsce, ale kopalnie rozlokowane sà g∏ównie na pó∏nocy kraju. Czy sà jakieÊ plany poszerzania rynku? – Tak, rzeczywiÊcie, obecnie Olsztyƒskie Kopalnie Surowców Mineralnych Sp. z o.o. posiadajà 12 pracujàcych kopalƒ, g∏ównie w woj. warmiƒsko-mazurskim, mazowieckim i jednà w pomorskim, k. KoÊcierzyny. Nasze najbli˝sze plany rozwojowe dotyczà tak˝e innych regionów Polski. Zamierzamy otworzyç wkrótce kopalni´ Tuczno k. Wa∏cza oraz naszà pierwszà kopalni´ bazaltu na po∏udniu Polski, co pozwoli nam rozszerzyç dotychczasowe rynki zbytu oraz zaoferowaç nowe produkty naszym klientom.

fot. Micha∏ Braszczyƒski

p r e z e n t a c j e

Wszechstronni i niezawodni

Prezes Zarzàdu Krzysztof Starzyk (z prawej) i wiceprezes Karol Giszter

– Czym Olsztyƒskie Kopalnie Surowców Mineralnych mogà si´ pochwaliç przed konkurencjà i klientami, co odró˝nia firm´ i jej wyroby od innych? – Olsztyƒskie Kopalnie Surowców Mineralnych to firma z 38-letnià ju˝ tradycjà. JesteÊmy jednym z najwi´kszych producentów kruszyw w Polsce, co zawdzi´czamy mi´dzy innymi naszej doskona∏ej kadrze majàcej ogromne doÊwiadczenie w produkcji ˝wiru. W ofercie asortymentowej posiadamy ˝wiry, mieszanki i grysy o najwy˝szej jakoÊci, tak aby w pe∏ni zadowoliç oczekiwania ka˝dego klienta. Nasza bardzo dobra logistyka umo˝liwia dostarczanie kruszywa transportem samochodowym lub kolejowym wsz´dzie tam, gdzie ˝yczy sobie tego klient. JesteÊmy po prostu wszechstronni i niezawodni! – Firma w tym roku ma wiele powodów do zadowolenia. S∏yszeliÊmy o Paƒstwa sukcesie, jakim by∏o wdro˝enie systemu jakoÊci ISO! Prosz´ nam o tym opowiedzieç. – Jest to nasz wielki sukces, sukces wszystkich pracowników Olsztyƒskich Kopalni Surowców Mineralnych. PracowaliÊmy na to bardzo ci´˝ko przez ostatnie dwa lata i teraz mo˝emy si´ pochwaliç zdobytym certyfikatem ISO 9001-2001. Z wielkà przyjemnoÊcià musz´ równie˝ poinformowaç, i˝ przeszliÊmy pozytywnie audyt certyfikujàcy na znak CE. Jest to kolejne potwierdzenie naszych mo˝liwoÊci w produkcji kruszyw o najwy˝szej jakoÊci i spe∏niajàcych standardy europejskie. Zdobyte certyfikaty otwierajà nam drzwi do dostaw naszych produktów na wszystkie wa˝ne inwestycje realizowane z funduszy UE. W 2005 r. rozpoczniemy procedury wdra˝ania kolejnych norm w Olsztyƒskich Kopalniach Surowców Mineralnych.

50

– Od maja jesteÊmy w Unii Europejskiej. Jak powy˝szy fakt wp∏ynà∏ na dzia∏alnoÊç spó∏ki? – Sam fakt wejÊcia Polski do UE nie mia∏ wi´kszego znaczenia dla Olsztyƒskich Kopalni Surowców Mine-

ralnych, natomiast kolosalne znaczenie ma rozwój inwestycji wywo∏any nap∏ywem Êrodków finansowych z Unii. Wszyscy wiemy, jak bardzo opóêniona jest infrastruktura drogowa czy budowlana w kraju, dlatego te˝ w realizacji tych w∏aÊnie inwestycji widzimy dla siebie ogromnà szans´. Liczymy bardzo na wzrost zapotrzebowania na nasze produkty, na produkty najwy˝szej jakoÊci. Ten rok pokazuje ju˝ znaczàce trendy rozwojowe w drogownictwie, a jest to przecie˝ dopiero ich poczàtek. Olsztyƒskie Kopalnie Surowców Mineralnych sà ju˝ przygotowane, aby sprostaç wszelkim wymaganiom iloÊciowym i jakoÊciowym na rynku. – Na które z du˝ych inwestycji krajowych dostarczacie swoje kruszywa? – Obecnie realizujemy dostawy g∏ównie dla producentów betonu towarowego, kostki, asfaltu oraz drogownictwa. Z naszego kruszywa budowane sà hotele (m.in. Hilton w Warszawie), centra handlowe (Z∏ote Tarasy w Warszawie), osiedla mieszkaniowe. Dostarczamy tak˝e kruszywo na nowo budowane lotnisko w stolicy. Nasze mieszanki do stabilizacji i grysy dostarczamy m.in. na modernizacje drogi nr 7 (Warszawa – Gdaƒsk), modernizacje dróg nr 16 i 51 wokó∏ Olsztyna, a tak˝e nowo budowany „Ring” w Elblàgu. OczywiÊcie realizowane sà tak˝e dostawy na wiele innych inwestycji. – Bardzo du˝y nacisk k∏adzie si´ obecnie na ochron´ Êrodowiska. Czy OKSM prowadzà w tym kierunku jakieÊ dzia∏ania? – Olsztyƒskie Kopalnie Surowców Mineralnych zawsze k∏ad∏y bardzo du˝y nacisk na ochron´ Êrodowiska. Corocznie rekultywujemy kilkaset hektarów ziemi, na których powstajà wspania∏e lasy i zbiorniki wodne. Dla przyk∏adu podam, ˝e w latach 2002-2003 zrekultywowano 190 hektarów, wyci´to w tym czasie 16 tys. drzew, ale posadzono a˝ 190 tys. nowych drzewek. Sà to obecnie bardzo atrakcyjne, pe∏ne zwierzyny i ptactwa tereny leÊne oraz obfitujàce w ryby oczka wodne. Potwierdzeniem naszej dba∏oÊci o ochron´ Êrodowiska b´dzie rozpocz´cie w przysz∏ym roku procedury wdra˝ania normy ISO 14000. – Jakie perspektywy rysujà si´ dla Olsztyƒskich Kopalni na rok 2005? Czy stawia Pan przed sobà i firmà jakieÊ nowe zadania? – Rok 2005 zapowiada si´ bardzo interesujàco. JeÊli potwierdzà si´ wszystkie prognozy dotyczàce budowy dróg, infrastruktury przemys∏owej i budowlanej, b´dzie to pierwszy od kilku lat bardzo dobry rok dla naszej firmy. JesteÊmy przygotowani technicznie do nowych wyzwaƒ, mamy dostateczne zasoby, aby sprostaç znacznym potrzebom iloÊciowym. Pragniemy pokazaç si´ tak˝e na nowych rynkach poprzez uruchomienie kolejnych kopalƒ. Chcemy utrzymaç mocnà pozycj´ na dotychczasowych rynkach oraz zdobyç nowych klientów dzi´ki rozszerzeniu oferty asortymentowej o kruszywa skalne. B´dzie to dope∏nienie i ugruntowanie naszej mocnej pozycji na rynku krajowym. – Dzi´kuj´ za rozmow´ Adam Karbowski paêdziernik – grudzieƒ 2004

o w t c i n w

fot. Micha∏ Braszczyƒski

o d u b

Nowa galeria w starym Krakowie Akcent historyczny Teren, na którym stanie Galeria Kazimierz, zajmuje powierzchni´ 5,7 ha. Znajdzie si´ tu centrum handlowo-rozrywkowe, którego powierzchnia zajmie ∏àcznie ponad 36.000 m2. Integralnà cz´Êcià kompleksu b´dzie szeÊç budynków, których w∏àczenie by∏o warunkiem uzyskania pozwolenia na budow´. W koƒcu XIX wieku zosta∏y

52

Budowa galerii rozpocz´∏a si´ w listopadzie 2003 roku. Inwestor – Globe Trade Centre SA – otrzyma∏ pozwolenie na budow´ stosunkowo póêno i od razu rozpocz´to prace budowlane. Pierwsze betonowania rozpocz´∏y si´ zimà. Ze wzgl´du na trudne warunki dojrzewanie betonu by∏o monitorowane przez specjalistów z ITB. Obecnie (paêdziernik 2004 r.) bry∏a galerii jest ju˝ kompletna (w budowie zu˝yto 71 tys. m3 betonu), trwajà prace przy niektórych fragmentach elewacji, na miejscach parkingowych sà wykonywane posadzki. Trwajà prace murarskie wewnàtrz, instalowane sà systemy wentylacji, konstrukcje wind i schodów ruchomych. Ale jak zapewniajà przedstawiciele inwestora oraz generalnego wykonawcy – termin oddania galerii do u˝ytku w pierwszym kwartale 2005 roku jest niezagro˝ony. Mieszkaƒcy Krakowa odczuwajà jeszcze k∏opot wynikajàcy z cz´Êciowego zamkni´cia ulicy Podgórskiej oraz Daszyƒskiego, ale zabieg ten by∏ konieczny dla przesuni´cia magistrali ciep∏owniczej biegnàcej wzd∏u˝ Wis∏y. Po zakoƒczeniu robót ulica Podgórska biegnàca mi´dzy placem budowy a Wis∏à b´dzie dwujezdniowa.

fot. Micha∏ Braszczyƒski

Podczas przejazdu przez most Kotlarski ze ÊródmieÊcia Krakowa w kierunku Podgórza mo˝emy podziwiaç widok na wielkim placu budowy, na którym pracuje 10 dêwigów. Powstaje tu Galeria Kazimierz, która tym ró˝ni si´ od innych, ˝e b´dzie po∏àczeniem nowego budownictwa z obiektami sprzed ponad 100 lat.

paêdziernik – grudzieƒ 2004

fot. Micha∏ Braszczyƒski

tu zlokalizowane zak∏ady przetwórstwa mi´snego, po których pozosta∏a cz´Êç historycznych budynków. Ich renowacja by∏a du˝ym wyzwaniem dla inwestora i generalnego wykonawcy. W pierwszym rz´dzie chodzi∏o o surowe wymogi konserwatorskie. Zgodnie z zaleceniami zachowane elewacje zosta∏y odremontowane, drewniane stropy w niektórych przypadkach zosta∏y wymienione na ˝elbetowe. Ze wzgl´du na z∏y stan nie uda∏o si´ utrzymaç oryginalnej wi´êby dachowej. Zosta∏a odtworzona z drewna w pierwotnej formie. Zabytkowe budynki zostanà przeznaczone na kawiarnie, restauracje, antykwariaty i galerie sztuki i zostanà oddane do u˝ytku razem z nowà cz´Êcià galerii. W pobli˝u zabytkowych obiektów powstanie plac Historyczny, który b´dzie miejscem koncertów, imprez rozrywkowych, pokazów i wystaw.

W Galerii Kazimierz znajdzie si´ ponad 160 sklepów, restauracji oraz punktów us∏ugowych, a tak˝e delikatesy oraz miejsca zabawy i rozrywki. Du˝à cz´Êcià obiektu jest wielopoziomowy parking na 1800 samochodów (powierzchnia: 76 tys. m2). Projekt nie przewiduje parkingu zewn´trznego dla klientów. Na niewielkim placu b´dà si´ zatrzymywaç jedynie pracownicy administracji. Twórcy galerii Projekt kompleksu stworzy∏o biuro IBM Asymetria z Krakowa. Biuro ma w swoim dorobku wiele obiektów handlowych i u˝ytecznoÊci publicznej. Warszawska firma SAP-PROJEKT od 1989 roku Êwiadczy us∏ugi z zakresu zarzàdzania i konsultingu przedsi´wzi´ç budowlanych. SAP-PROJEKT koordynowa∏ realizacj´ nowej cz´Êci Galerii Mokotów, wczeÊniejszej inwestycji GTC. Generalnym wykonawcà jest WARBUD SA.

Globe Trade Centre SA nale˝y do czo∏owych firm deweloperskich w Polsce. Spó∏ka prowadzi dzia∏alnoÊç od 1994 roku. Inwestuje w trzech g∏ównych segmentach rynku nieruchomoÊci: kompleksy biurowe, centra handlowo-rozrywkowe oraz apartamenty i domy mieszkalne. Budynki biurowe i centra handlowo-rozrywkowe pozostajà w∏asnoÊcià GTC i sà wynajmowane, natomiast apartamenty i domy sà sprzedawane jeszcze w trakcie realizacji. Pierwszà i najwi´kszà inwestycjà GTC jest Mokotów Business Park, najwi´kszy kompleks biurowy w Polsce. Kolejny wielki projekt Spó∏ki to Galeria Mokotów, najpopularniejsze centrum handlowo-rozrywkowe w Warszawie, które odwiedza milion klientów miesi´cznie. Na terenie Warszawy Globe Trade Centre SA planuje dalsze inwestycje: budynek biurowy Topaz obok Galerii Mokotów oraz Ok´cie Business Park – nowoczesny kompleks biurowy – w pobli˝u mi´dzynarodowego portu lotniczego Ok´cie. W Krakowie oddano do u˝ytku budynek biurowy Galileo, pierwszy z czterech budynków Centrum Biurowego GTC. Kolejnym projektem zrealizowanym przez GTC poza Warszawà jest Centrum Biurowe Globis w Poznaniu. Akcje GTC SA od 6 maja 2004 sà notowane na Warszawskiej Gie∏dzie Papierów WartoÊciowych. Dzi´ki temu spó∏ka pozyska∏a 345 milionów z∏otych, które przeznaczy na kolejne inwestycje

fot. Micha∏ Braszczyƒski

Tajemnica sukcesu Firma GTC (wi´cej informacji w ramce obok) jest doÊwiadczonym inwestorem. Sukces handlowy Galerii Kazimierz ma byç wynikiem kilku czynników, jakie zosta∏y zebrane przed przystàpieniem do inwestycji. Chodzi mi´dzy innymi o „dost´pnoÊç” obiektu dla potencjalnych klientów. I tak: przystanki autobusowe oraz postój taksówek b´dà znajdowaç si´ tu˝ przed budynkiem galerii w sàsiedztwie g∏ównych wejÊç od placu Historycznego. Spacer z Rynku Starego Miasta zajmuje krócej ni˝ kwadrans, a dojazd samochodem tylko 5 minut. Kolejnym udogodnieniem dla klientów ma byç (na razie planowana) budowa linii szybkiego tramwaju, przebiegajàcej przez most Kotlarski. Obliczono wi´c, ˝e 250.000 mieszkaƒców Krakowa znajduje si´ w zasi´gu 10 minut jazdy samochodem, 470.000 mieszkaƒców w zasi´gu 20 minut jazdy samochodem, a 100.000 mieszkaƒców w zasi´gu 10-minutowego spaceru. Konrad Sabal budownictwo • technologie • architektura

53

e j c a

Po kilkunastomiesi´cznym procesie restrukturyzacji grupa Góra˝d˝e zmieni∏a organizacj´ nale˝àcych do niej spó∏ek. Zmiany przynios∏y planowane efekty rynkowe. Zarzàdzanie grupà sta∏o si´ bardziej przejrzyste. Spó∏ka GÓRA˚D˚E BETON równie˝ odczuwa korzyÊci tego posuni´cia. Zmiany w grupie GÓRA˚D˚E BETON, których celem by∏a integracja zak∏adów produkcyjnych i administracji przynios∏y liczne korzyÊci. Istotne zmiany dotyczà spraw formalno-finansowych. Nie sà prowadzone rozliczenia mi´dzy poszczególnymi spó∏kami grupy, dzi´ki czemu mo˝na uniknàç nak∏adu pracy i ryzyka, które mogà nieÊç ze sobà takie rozliczenia. Nieco inny jest te˝ sposób zarzàdzania, który pozwala na bardziej elastycznà polityk´ rynkowà. Ka˝da wytwórnia i ka˝dy zak∏ad rozliczany jest wewn´trznie z wyników swojej dzia∏alnoÊci, ka˝dy dzia∏a wed∏ug w∏asnych planów produkcyjnych i finansowych, ka˝dy ma równie˝ swego kierownika. Ale zosta∏ powa˝nie zredukowany element wspó∏zawodnictwa pomi´dzy wytwórniami. Taka wewn´trzna konkurencja, mimo wielu zalet, bywa∏a trudna do koordynacji, zw∏aszcza na rynkach, gdzie dzia∏a∏o wi´cej podmiotów w ramach jednej struktury. Wa˝nym skutkiem reorganizacji struktur GÓRA˚DZE BETON jest równie˝ transparentnoÊç grupy i jej postrzeganie na rynku. Teraz BT Warszawa, BT Katowice i BT Gdaƒsk to – w widocznej formie – ujednolicony zespó∏ producentów betonu towarowego. Traktowanie go jako jednej du˝ej grupy przyczynia si´ do podniesienia szans w walce o nowe rynki, nowe zlecenia i nowe obszary dzia∏ania.

p

r

e

z

e

n

t

W jednolitych barwach

fot. Góra˝d˝e Beton

Obszary dzia∏ania W tej chwili GÓRA˚D˚E BETON Sp. z o.o. to ponad 20 wytwórni, zak∏ad pomp do betonu i niewielka administracja. Pozosta∏e 20 zak∏adów nale˝y do spó∏ek powiàzanych z grupà kapita∏owo: BT TOPBETON, BT POZNA¡ i inne – ∏àcznie grupa GÓRA˚D˚E BETON to dziÊ 42 wytwórnie betonu, park pomp i samochodów-betonomieszarek. Organizacja grupy sk∏ada si´ z czterech regionów, zaÊ podzia∏ dyktuje po cz´Êci po∏o˝enie geograficzne, po cz´Êci zaÊ specyfika dzia∏ania; aglomeracje warszawska i Êlàska nale˝à do tego samego regionu ze wzgl´du na podobnà charakterystyk´ rynku. Podobnie zak∏ady w Kielcach i Radomiu ∏àczà si´ w regionie z rynkami Podbeskidzia, Podhala i okolic Cz´stochowy. Lokalizacja pierwszych wytwórni grupy by∏a powiàzana z perspektywami rozwoju poszczególnych miast i regionów. Realia dzisiejszego rynku inwestycyjnego potwierdzi∏y prawie w ca∏oÊci s∏usznoÊç decyzji podj´tych kilka lat temu, zaÊ kolejne zak∏ady grupy GÓRA˚D˚E BETON uzupe∏niajà sieç w Polsce. Grupa ma swoje wytwórnie na silnie rozwijajàcych si´ rynkach w zachodniej Polsce, w Warszawie i na Âlàsku. Ale sprawdzi∏o si´ równie˝ umieszczenie wytwórni w rejonach mniejszych miast, gdzie rynek nie jest tak silnie skoncentrowany, ale pozwala skutecznie skupiç si´ na wspó∏pracy z klientami indywidualnymi. Przekonywanie jakoÊcià GÓRA˚D˚E BETON stawia na jakoÊç produktu i us∏ug, chroni Êrodowisko naturalne – to kosztowne prioryte-

ty, ale zapewniajà wspó∏prac´ najpowa˝niejszych wykonawców i inwestorów – takich, dla których liczy si´ bezpieczeƒstwo produktu i dostaw, wydajnoÊç, poziom technologiczny, a tak˝e zabezpieczenia i wyp∏acalnoÊç. Dla odbiorców indywidualnych mo˝e byç atrakcyjny, bo znacznie taƒszy, nieuczciwy producent z szarej strefy. Warto jednak pami´taç, ˝e brak faktury to równie˝ brak gwarancji. Ale i takich odbiorców mo˝e przekonaç jakoÊç, szeroko rozumiany serwis: doradztwo i opieka technologiczna, logistyka. W koƒcu koszt betonu towarowego z dostawà i pompowaniem to zaledwie kilka procent wartoÊci domu jednorodzinnego... GÓRA˚D˚E BETON odnotowuje wzrost liczby klientów (w tym indywidualnych) i wzrost produkcji. Przy realizacji du˝ych obiektów na budowie pracujà równie˝ laboranci spó∏ki z grupy GÓRA˚D˚E-BETOTECH, mimo ˝e ich udzia∏ w produkcji mo˝e zakoƒczyç si´ w wytwórni. Pracownicy grupy sà stale do dyspozycji kierowników budowy. Co mo˝na udoskonaliç? GÓRA˚D˚E BETON, podobnie jak wszyscy producenci betonu towarowego, pracuje nad rozwojem firmy i optymalizacjà produkcji. Optymalizacja produkcji betonu jest procesem ciàg∏ym. Bez przerwy pojawiajà si´ nowe domieszki chemiczne, równie˝ nowa norma wp∏ywa na sposób produkowania. Kolejnym wyzwaniem jest wprowadzanie produktów betonopochodnych. Nowe produkty to mi´dzy innymi jastrychy anhydrytowe i cementowe, „poriment”®, czyli beton z kulkami styropianu, stosowany do wype∏nieƒ izolacyjnych. Wa˝ne, ˝e segment tych produktów stale si´ rozwija. Jedna z wytwórni GÓRA˚D˚Y zajmuje si´ wy∏àcznie takimi produktami, wkrótce zostanie uruchomiona nast´pna. Inwestorzy coraz cz´Êciej dajà si´ przekonywaç do nowych receptur mieszanek betonowych, które mimo wy˝szej ceny pozwalajà na krótszy czas budowy lub oszcz´dzenie czasu zabudowania; przyk∏adem jest beton samozag´szczalny SCC (self compacting concrete). Nowe produkty oferowane sà na razie sta∏ym klientom, jednak z czasem b´dà stanowiç coraz wa˝niejszà grup´ w ofercie GÓRA˚D˚E BETON. Mocne strony Terenem, na którym grupa czuje si´ najsilniej, jest zachodnia i po∏udniowa Polska – Âlàsk i tak zwana Êciana zachodnia: od Szczecina, przez Gorzów Wielkopolski i Poznaƒ po Wroc∏aw. Tu znajduje si´ najwi´cej wytwórni i jest to rynek z perspektywà rozwoju. WÊród produktów – du˝à czeÊç stanowi beton konstrukcyjny B30 i klas wy˝szych. Drugà grupà dominujàcà w produkcji sà betony drogowe i mostowe. Znacznà cz´Êç produkcji stanowià te˝ betony posadzkowe, g∏ównie ze zbrojeniem rozproszonym, z przeznaczeniem na posadzki przemys∏owe. W tym przypadku ogromnà rol´ odgrywa sposób dostarczania, to znaczy du˝e dostawy w krótkim czasie, do czego zak∏ady grupy GÓRA˚D˚E BETON sà dobrze przygotowane. Rok 2004 jest rokiem stabilnego wzrostu iloÊci produkcji. Pojawi∏o si´ wiele budów infrastruktury komunikacyjnej, obiektów in˝ynieryjnych. Wzrost ten mo˝na oceniç na 20% w porównaniu z rokiem ubieg∏ym. GÓRA˚D˚E BETON nadal si´ rozwija. Konrad Sabal paêdziernik – grudzieƒ 2004

w a

(2)

t

Fot. 2. Najwy˝szy filar (245 m) w koƒcowej fazie betonowania

a

– konstrukcja. Jako generalnego realizatora i zarazem w∏aÊciciela obiektu wybrano grup´ Eiffage. Obiekt przez 75 lat b´dzie w∏asnoÊcià tej grupy. Jesienià 2001 roku ruszy∏a budowa. Niektóre szczegó∏y organizacyjne i techniczne z okresu przygotowaƒ i stanu budowy w po∏owie roku 2003 przedstawi∏ w kraju prof. Biliszczuk ze wspó∏autorami [1]. Obszernà relacj´ z ramienia zespo∏u autorskiego przedstawiono na fib-Sympozjum 2004 w Avignon [2]. Obiekt jest pod wieloma wzgl´dami unikatowy, zastosowano szereg nowoczesnych rozwiàzaƒ i wiele z∏o˝onych analiz (numerycznych i eksperymentalnych) poprzedza∏o projekt i realizacj´.

i

Budow´ obiektu poprzedzi∏y d∏ugie studia koncepcyjne i projektowe, które wraz z procedurami przetargowymi trwa∏y kilkanaÊcie lat. Wielokrotnie zmieniano koncepcj´ konstrukcji, a tak˝e szczegó∏owà lokalizacj´. Kontrowersyjne by∏o wytyczenie trasy „po szczytach” zboczy wàwozu, co wymaga∏o podpór o bezprecedensowej wysokoÊci. W dodatku trzeba si´ by∏o liczyç z silnymi wiatrami wyst´pujàcymi w dolinach Masywu Centralnego, a tak˝e z wp∏ywami sejsmicznymi. Równie dyskusyjne by∏y podstawowe schematy konstrukcyjne, z uwagi na wyjàtkowo silne wiatry, potencjalne wp∏ywy sejsmiczne i du˝e oddzia∏ywania termiczne. Wreszcie w roku 1996 konkurs wygra∏ projekt grupy francusko-angielskiej, którà firmowali m.in. wybitni projektanci mostów sir Norman Foster – architektura, dr Michael Virlogeux

Ê

fot. Eiffage

W latach 2002-2004 zaciszna dolina rzeki Tarn we francuskim Masywie Centralnym sta∏a si´ celem „pielgrzymek” specjalistów z wielu dziedzin budownictwa – mostowców, ˝elbetników, stalowców, technologów betonu i projektantów organizacji. Sta∏o si´ tak za sprawà budowy jednego z najÊmielszych obiektów komunikacyjnych – wiaduktu autostradowego Millau. Jest to obiekt na trasie nowej autostrady A75 wiodàcej z Pary˝a do Barcelony, o d∏ugoÊci 2,46 km, z∏o˝ony z oÊmiu podwieszonych prz´se∏. Obiekt jest pod wieloma wzgl´dami unikatowy.

e

z

Fot. 1. Przekrój filara wiaduktu w czasie betonowania – widok z wysi´gnika ˝urawia

Unikalna konstrukcja i technologia – wiadukt Millau

(1)

podpory montażowe (stal)

podpory stałe (beton)

(3)

245

173

(4)

230

(5)

343

(6)

pylony stalowe

(7)

(8)

fot. Eiffage

(9)

204

budownictwo • technologie • architektura

342

342

342

342 2460

342

342

204

Rys. 1. Fazy realizacji i g∏ówne wymiary

57

fot. E ffage

Fot. 3. Betonowanie na drugiej zmianie

Fot. 4. Âwi´towanie zakoƒczenia betonowania filarów (grudzieƒ 2003)

WÊród wielu innowacji i szczególnych osiàgni´ç ograniczmy si´ tutaj do dwóch wielkich wyzwaƒ technologiczno-konstrukcyjnych. Pierwsze dotyczy wznoszenia betonowych filarów wiaduktu, a drugie – nasuwania pomostu. Pos∏u˝y temu schemat faz realizacji i g∏ówne wymiary pokazane na rys. 1. Realizacja podpór wiaduktu Siedem podpór sta∏ych – g∏ównych filarów wiaduktu – stanowi∏o jakby odr´bne place budowy w fazie (1), bowiem wykonywano je niezale˝nie, nawet bez mo˝liwoÊci bezpoÊredniego przejazdu od podpory do podpory. Sprawia∏y to warunki terenowe. By∏y to s∏upy o zmiennym, z∏o˝onym przekroju skrzynkowym (fot. 1), pojedynczym w dolnej cz´Êci i rozdzielonym na dwie cz´Êci w górnej cz´Êci. Górne cz´Êci s∏upów (o wysokoÊci 98 m) by∏y spr´˝one. Ka˝dy s∏up mia∏ innà wysokoÊç, ale ze wzgl´dów architektonicznych ujednolicono górne cz´Êci s∏upów. Najwy˝sze s∏upy, sàsiadujàce z najg∏´bszà cz´Êcià doliny i korytem rzeki Tarn, mia∏y wysokoÊci 245 m i 230 m

– sà to najwy˝sze filary mostów na Êwiecie (fot. 2). Bardzo du˝a smuk∏oÊç s∏upowych filarów by∏a podyktowana nie tylko wzgl´dami architektonicznymi i oszcz´dnoÊcià materia∏ów, ale przede wszystkim koniecznoÊcià zredukowania sztywnoÊci zginania s∏upów, zw∏aszcza w p∏aszczyênie równoleg∏ej do osi pod∏u˝nej wiaduktu. Wynika∏o to z przyj´tego – po wielu analizach – schematu konstrukcyjnego: s∏upy w fazie u˝ytkowania sà sztywno po∏àczone z pomostem i pylonami. Takie rozwiàzanie pozwoli∏o ∏atwiej przenieÊç du˝e si∏y od wiatru, ale – przy braku dylatowania pomostu – spowodowa∏o du˝e wp∏ywy termiczne. Na koƒcach wiaduktu przemieszczenia poziome wywo∏ane temperaturà wynoszà do 600 mm. Wymaga∏o to ograniczenia sztywnoÊci, przez przyj´cie smuk∏ych dwuga∏´ziowych górnych cz´Êci s∏upów oraz ich spr´˝enia eliminujàcego zarysowania. Z drugiej strony s∏upy musia∏y bezpiecznie przenosiç naciski pionowe oko∏o 90 MN i poziome si∏y wymuszane przez pomost, z zachowaniem statecznoÊci. Stàd wynika∏y zró˝nicowane przekroje, silnie zbrojone.

Fot. 6. Nasuwanie podatnego pomostu

fot. Eiffage

fot. Eiffage

Fot. 5. Poczàtek nasuwania po∏udniowego odcinka (wrzesieƒ 2003)

paêdziernik – grudzieƒ 2004

fot. Eiffage

fot. Eiffage

Fot. 7. „Parkowanie” na podporach sta∏ych i monta˝owych

Pomimo skomplikowanego przekroju i zmian na wysokoÊci, betonowanie prowadzono w szybkim tempie, na dwie zmiany, tak˝e po zmroku (fot. 3). Betonowanie w samowznoszàcych deskowaniach przestawnych (PERI) realizowano krokami po 4 m wysokoÊci w ciàgu trzech dni, przy czym najwi´ksze problemy wynika∏y z uk∏adania silnego zbrojenia. Kontrola geometrii potwierdzi∏a mistrzostwo betonowania. Podpory g∏ówne wykonano z betonu B60, spr´˝ono w systemie Dywidag – ka˝da ga∏àê s∏upa w górnej cz´Êci by∏a spr´˝ona oÊmioma kablami z∏o˝onymi z 19 splotów (15 mm, o d∏ugoÊci ponad 100 m. Dodatkowo, w samych g∏owicach pod ∏o˝yskami pomostu zastosowano silne, krótkie kable „zszywajàce” – po cztery kable pod ka˝dà z czterech p∏yt ∏o˝yskowych, z∏o˝one z 37 splotów Ø15 mm. ¸àcznie w siedmiu podporach g∏ównych zu˝yto 53.000 m3 betonu, 10.000 ton stali zbrojeniowej i konstrukcyjnej oraz 200 ton stali spr´˝ajàcej. P∏yty fundamentowe tych podpór, posadowione na czterech studniach Ø4,5 m lub Ø5,0 m (o zmiennej

budownictwo • technologie • architektura

g∏´bokoÊci od 9 m do 16 m, zale˝nie od pod∏o˝a) poch∏on´∏y 19.000 m3 betonu B35. Wysokie tempo wznoszenia podpór nie wp∏yn´∏o negatywnie na dotrzymanie bardzo wysokiego re˝imu dok∏adnoÊci wymiarowej, w tym zw∏aszcza pionowoÊci osi tych ogromnych s∏upów. Nic zatem dziwnego, ˝e zakoƒczenie betonowania i spr´˝ania podpór g∏ównych w grudniu 2003 roku by∏o Êwi´tem na budowie (fot. 4). W tym czasie ju˝ by∏ zaawansowany proces nasuwania pomostu. Podpory monta˝owe, z których najwy˝sza mia∏a 173 m, skonstruowano jako teleskopowo wysuwane przestrzenne s∏upy kratownicowe, o obrysie 12x12m, w których g∏ówne pr´ty noÊne stanowi∏y cztery rury Ø1016 mm. Daje to te˝ obraz skali problemów konstrukcyjnych wynikajàcych z przyj´tej technologii. Nasuwanie pomostu Zastosowanie technologii nasuwania znane jest i szeroko stosowane zarówno w mostach stalowych, jak i betonowych. W przypadku wiaduktu

Fot. 8. Nasuwanie ponad chmurami

Fot. 9. Zakoƒczenie nasuwania odcinka pó∏nocnego (z lewej)

fot. Eiffage

Fot. 10. Par´ metrów przed po∏àczeniem pomostu (czerwiec 2004)

Millau skala nasuwania, przy wielkiej wysokoÊci podpór i du˝ych rozpi´toÊciach prz´se∏ wp∏yn´∏a na wyjàtkowy charakter tej realizacji. W dodatku oÊ pomostu by∏a zakrzywiona w pionie i w poziomie. Stalowy pomost o przekroju skrzynkowym, montowany na jezdniach dojazdowych z segmentów dowo˝onych z wytwórni, pozwala∏ na znacznà elastycznoÊç wst´gi pomostu, wykorzystywanà przy nasuwaniu. Poczàtek tej wst´gi by∏ wyposa˝ony w pylon i podwieszony na kablach (fot. 5). W po∏owie rozpi´toÊci prz´se∏ umiesz-

czono podpory monta˝owe, ale i tak rozpi´toÊci przy nasuwaniu zredukowane do oko∏o 171 m by∏y imponujàce. Ugi´cia wst´gi przy nasuwaniu dochodzi∏y w cz´Êciach niepodwieszonych do 1 m (fot. 6). Widoczne sà charakterystyczne grzebienie wsporników kraw´dziowych – nie sà to elementy por´czy, lecz ˝eberka do monta˝u przeêroczystych os∏on, o wysokoÊci ponad 3 m, stanowiàcych zabezpieczenie aerodynamiczne pojazdów, a tak˝e ca∏ej konstrukcji przed silnymi wiatrami. Problem wiatru wyst´powa∏ te˝ w czasie budowy – wysuwanej cz´Êci wspornikowej zagra˝a∏y wp∏ywy dy-

60

fot. Eiffage

Fot. 11. Widok doliny z minimalnym naruszeniem Êrodowiska przez budow´

paêdziernik – grudzieƒ 2004

budownictwo • technologie • architektura

fot. Eiffage

przewo˝onych w ca∏oÊci ju˝ po pomoÊcie (fot. 12). Do pylonów podwieszano pomost i dopiero wtedy osadzano go na ∏o˝yskach. Stan tych operacji w lipcu 2004 (fot. 13) pozwala oczekiwaç, ˝e planowany termin ukoƒczenia wiaduktu Millau – styczeƒ 2005 r. – zostanie dotrzymany. W niedalekiej przysz∏oÊci, jadàc autostradà A75, b´dzie mo˝na przez przeêroczyste os∏ony podziwiaç krajobraz, lecz aby w pe∏ni doceniç kunszt in˝ynierski projektantów i wykonawców wiaduktu Millau, trzeba zjechaç zboczami doliny pod obiekt. Z pewnoÊcià b´dzie zdumiewa∏ unikalnym pi´knem i wielkoÊcià, podobnie jak w czasie jego budowy. Z wizytowaniem obiektu nie trzeba si´ zbytnio spieszyç, bowiem w projektowaniu trwa∏oÊciowym uwzgl´dniono okres u˝ytkowania obiektu 120 lat.

Fot. 12. Monta˝ stalowych pylonów – faza (7)

prof. Andrzej Ajdukiewicz Politechnika Âlàska Literatura 1 J. Biliszczuk, J. Onasyk, K. Berger, Wiadukt Millau we Francji – fascynujàca konstrukcja. „In˝ynieria i Budownictwo”, nr 1-2, 2004 2 J.-P. Martin et al., The design of the Millau Viaduct. fib-Symposium Concrete Structures: the Challenge of Creativity, Avignon, 26-28 kwiecieƒ 2004

fot. Eiffage

namiczne, a zatem harmonogram nasuwania dostosowywano do prognoz meteorologicznych i spodziewajàc si´ silnych wiatrów „parkowano” koniec pomostu na podporze monta˝owej (fot. 7), do∏àczajàc kolejny zmontowany odcinek o d∏ugoÊci 171 m. Nasuwanie prowadzono przy wietrze do 85 km/h, a statecznoÊç w pozycji parkowania obliczono dla wiatru 185 m/h. Przy pierwszym parkowaniu dokonywano dopr´˝enia ci´gien podwieszajàcych, w celu wypoziomowania czo∏a nasuwanego pasma. Prace przebiega∏y w ró˝nych warunkach, czasem powy˝ej chmur (fot. 8) – te widoki obiegajà ca∏y Êwiat. Na tle chmur widaç zabezpieczenia kabli podwieszajàcych za pomocà tymczasowych ci´gien, przed wp∏ywami drgaƒ od wiatru – kable by∏y bowiem napi´te s∏abiej w czasie nasuwania. Pomost by∏ podzielony na dwa odcinki w sposób niesymetryczny, o czym decydowa∏o po∏o˝enie prz´s∏a najwy˝ej po∏o˝onego (270 m nad dnem doliny), bez podpory monta˝owej. Od strony po∏udniowej nasuwany by∏ pomost o olbrzymiej d∏ugoÊci 1743 m i ten odcinek rozpocz´to nasuwaç wczeÊniej – fazy (3) i (4). W tym czasie jeszcze nie wszystkie podpory sta∏e by∏y ukoƒczone. Od strony pó∏nocnej d∏ugoÊç odcinka wynosi∏a 717 m. Ten krótszy odcinek dotar∏ pierwszy do celu, w kwietniu 2004 r. i nasuni´ty zosta∏ na najwy˝szà podpor´ (fot. 9). W tym czasie d∏u˝szy odcinek mia∏ jeszcze do celu dwie odleg∏oÊci po 171 m i dotar∏ do drugiej co do wysokoÊci podpory w maju 2004. Wreszcie w czerwcu 2004 dosz∏o do po∏àczenia (fot. 10). Zdj´cia lotnicze z okresu budowy obrazujà, w jak niewielkim stopniu – dzi´ki zastosowanej technologii – ingerowano w Êrodowisko (fot. 11). To by∏o zresztà istotnym kryterium przy wyborze rozwiàzania konstrukcyjno-technologicznego, jako ˝e projekt by∏ analizowany z punktu widzenia strategii zrównowa˝onego rozwoju. Istotà powodzenia nasuwania pomostu przy tak smuk∏ych podporach, rozstawionych w du˝ych odst´pach, by∏a wyrafinowana technika „nap´du” przy nasuwaniu. Gdyby zastosowano najcz´Êciej stosowane tradycyjne sposoby, czyli wyciskanie wst´gi od przyczó∏ków, to nawet przy najlepszych podk∏adkach Êlizgowych wyst´powa∏yby tak du˝e si∏y tarcia, ˝e na te jednorazowe obcià˝enia trzeba by projektowaç znacznie masywniejsze podpory. Rozwiàzanie (stosowane poprzednio na mniejszà skal´) stanowi∏ zintegrowany system urzàdzeƒ popychajàcych, umieszczonych na ka˝dej podporze – sta∏ej lub tymczasowej. W czasie nasuwania pomost spoczywa∏ wi´c nie na ostatecznych ∏o˝yskach, ale na zespole podnoÊników i zestawie t∏okowo-klinowym. Komputerowe sterowanie pracà popychajàcych t∏oków pozwala∏o na precyzyjne uwzgl´dnianie odkszta∏ceƒ pod∏u˝nych pomostu. Skok przesuwu wynosi∏ 600 mm i wraz z ruchem powrotnym trwa∏ oko∏o 4 minut. Maksymalne tempo nasuwania wynosi∏o 10 m/h, co by∏o istotne w regionie o zmiennej i wietrznej aurze. Co najwa˝niejsze, poziome reakcje na g∏owicach podpór by∏y praktycznie zerowe. Po nasuni´ciu pomostu, jeszcze przy podparciu na podporach monta˝owych – faza (7), dokonywano monta˝u stalowych pylonów o wysokoÊci 90 m,

Fot. 13. Podwieszanie pomostów (lipiec 2004) – wy∏ania si´ ostateczny kszta∏t wiaduktu

61

fot. Micha∏ Braszczyƒski

c e m e n t o w y p r z e m y s ∏ 62

Dobry sàsiad otworzy∏ drzwi Cementownia Rudniki – zak∏ad pracy ciàg∏ej. Piece „kr´cà” klinkier przez ca∏à dob´. Ale raz w roku bramy zak∏adu stajà otworem dla zwiedzajàcych. Cementownia staje si´ miejscem spotkaƒ, rozrywki i wypoczynku nie tylko dla pracowników i ich rodzin, klientów firmy, ale tak˝e dla kilku tysi´cy okolicznych mieszkaƒców. W∏aÊciciel cementowni, RMC Polska, od szeÊciu lat konsekwentnie pokazuje, w jaki sposób udaje si´ modernizowaç zak∏ad i minimalizowaç jego wp∏yw na Êrodowisko naturalne. Tak by∏o w Rudnikach 18 wrzeÊnia br.

RMC Polska 2004 1,5 mld z∏ – kapita∏ zainwestowany w Polsce 2 cementownie i 2 przemia∏ownie (zdolnoÊci prod.: 2 mln ton klinkieru i 3 mln ton cementu rocznie) 28 wytwórni betonu towarowego (zdolnoÊci prod.: 1mln m3 rocznie) 3 kopalnie kruszyw (zdolnoÊci prod.: 430 tys. ton rocznie)

– W tym roku nasze radosne Êwi´to jest podwójne, gdy˝ mija 10 lat od pojawienia si´ koncernu RMC w Polsce – zaczà∏ otwierajàc uroczystoÊç Rudiger Kuhn, prezes Zarzàdu RMC Polska. – W imieniu zarzàdu dzi´kuj´ za tak licznà wizyt´ w Rudnikach. GoÊcimy paƒstwa w zak∏adzie o ugruntowanej pozycji rynkowej. W zak∏adzie, który z roku na rok coraz lepiej si´ rozwija. Prezes Kuhn mówi∏ te s∏owa do blisko 4 tysi´cy osób (w tym 1500 dzieci), które tego dnia postanowi∏y odwiedziç cementowni´. Przed bramà zak∏adu na wejÊcie czekali doroÊli i dzieci, uczniowie okolicznych a tak˝e cz´stochowskich szkó∏. Na scenie ustawionej przed biurowcem zak∏adu znany aktor Andrzej Nejman zach´ca∏ do zabawy i udzia∏u w licznych konkursach. Swojà rol´ gra∏o tak˝e logo RMC, z którego emanowa∏o przyjazne has∏o: „Pomaraƒczowy romb dziÊ Êwieci dla doros∏ych i dla dzieci”. Twórcà obecnego wizerunku firmy jest jednak koncern RMC, który w styczniu 1998 roku zosta∏ inwestorem strategicznym. Proces odbudowy i modernizacji zak∏adu, który trwa od szeÊciu lat, zosta∏ podporzàdkowany rozwiàzaniu problemów Êrodowiskowych, z uwagi na fakt, i˝ nagromadzone przez poprzednie lata zaniedbania wykszta∏ci∏y bardzo negatywny wizerunek zak∏adu jako wysoce ucià˝liwego dla Êrodowiska. W 1999 r. cementownia zosta∏a skreÊlona z listy 80 najwi´kszych trucicieli. Ca∏kowite nak∏ady na modernizacje i inwestycje w Cementowni Rudniki do wrzeÊnia 2004 roku przekroczy∏y 215 mln z∏. Cementownia Rudniki zatrudnia obecnie 213 osób i rocznie wytwarza oko∏o 500 tys. ton klinkierów i 600-700 tys. ton cementów. Zminima-

lizowano zarówno parametry emisji py∏owej, jak i ha∏as, a tak˝e poprawiono warunki w zakresie higieny pracy. – Cementownia zmienia si´ z roku na rok i jest coraz bardziej przyjazna dla Êrodowiska. To sàsiad dajàcy du˝o korzyÊci – zauwa˝y∏ prof. Wies∏aw Kurdowski, honorowy prezes SPCiW. Sàsiada doceni∏ w swojej wypowiedzi Waldemar Chmielarz, wójt gminy R´dziny, na terenie której znajduje si´ cementownia. – Mieszkaƒcy zauwa˝ajà, ˝e zmniejsza si´ oddzia∏ywanie zak∏adu na Êrodowisko naturalne. To szcz´Êcie mieç na swoim terenie takiego podatnika, który swoje zobowiàzania p∏aci w terminie. To pozwala równie˝ gminie realizowaç inwestycje. Ciesz´ si´, ˝e swoim sukcesem cementownia dzieli si´ ze spo∏ecznoÊcià lokalnà – zakoƒczy∏ wójt Chmielarz. W 2002 r. cementownia uzyska∏a certyfikat ISO 14001, a we wrzeÊniu br. w cementowni wdro˝ono zintegrowany system zarzàdzania jakoÊcià i BHP wg norm ISO 9001:2000 oraz PN-N-18001.1999. Wprowadzenie zintegrowanego systemu zarzàdzania w Cementowni Rudniki jest dodatkowym zapewnieniem skierowanym do klientów, ˝e ich wymagania i oczekiwania wzgl´dem wyrobu i zak∏adu sà wype∏niane, realizowane, a jakoÊç stale monitorowana i kontrolowana oraz w razie koniecznoÊci korygowana. Tadeusz Radzi´ciak, prezes Zarzàdu Cementowni Rudniki SA, poinformowa∏ o najbli˝szych inwestycjach w zak∏adzie. Modernizacji zostanà poddane m.in. m∏yny cementu. – Chcemy rozwijaç naszà ofert´ produktowà i produkowaç mieszanki cementowe – t∏umaczy∏ prezes Radzi´ciak. Tak jak w szybkim tempie zmienia si´ Cementownia Rudniki, tak równie˝ zmienia si´ struktura RMC Polska. – W 2003 roku nasza organizacja w Polsce sk∏ada∏a si´ z 37 spó∏ek, obecnie jest ich 12. To znacznie zredukowa∏o nasze koszty. JesteÊmy w fazie dalszej konsolidacji – t∏umaczy∏ prezes Kuhn. Wed∏ug niego po 10 latach Polska zajmuje centralne miejsce w portfelu koncernu RMC Group. – To równie˝ przek∏ada si´ na mojà prac´, gdy˝ obecnie oprócz Polski podlega mi biznes RMC Group w krajach ba∏tyckich i Skandynawii – doda∏ prezes Kuhn. Piotr Piestrzyƒski paêdziernik – grudzieƒ 2004

k o n f e r e

fot. Archiwum

n Fot. 1. Miejsce obrad – Pa∏ac Papieski w Awinionie

c e

W Êredniowiecznym Pa∏acu Papieskim w Avignon we Francji obradowali uczestnicy kwietniowego sympozjum Mi´dzynarodowej Federacji Betonu Konstrukcyjnego – fib. chron w Monaco”, R. Walther (Szwajcaria): „Zach´ty i bariery twórczego projektowania”. WÊród przyj´tych referatów by∏o pi´ç prac z Polski (z Wroc∏awia, Gliwic i Warszawy), z tego cztery wyg∏aszane. By∏ to na przestrzeni ostatnich lat najwi´kszy udzia∏ polskich autorów w konferencjach tej wielkiej organizacji. Obrady konferencji odbywa∏y si´ w Êredniowiecznym Pa∏acu Papieskim (fot. 1) i toczy∏y si´ równolegle w dwóch historycznych salach – Sali Konklawe i w Sali Benedykta XII. W przerwach obrad mo˝na by∏o nie tylko krà˝yç po kru˝gankach najwi´kszego pa∏acu Êwiata, ale tak˝e wejÊç na bliski most Avignon, a ÊciÊlej s∏awnà jego po∏ow´ (fot. 2). W sympozjum wzi´∏o udzia∏ 392 uczestników z 45 krajów oraz ponad 100 uczestników jednodniowych (ci ostatni g∏ównie z Francji i Niemiec).

Obrady sympozjum Na konferencj´ zg∏oszono ponad 130 referatów, z których zakwalifikowano (w wyniku mi´dzynarodowych recenzji) 90 prac. Ró˝norodnà tematyk´ podzielono na 14 sesji. Dodatkowe trzy sesje plenarne wype∏ni∏o osiem referatów zamówionych, które opracowali wybitni specjaliÊci z wielu krajów – projektanci, profesorowie i przedsi´biorcy: W. Lorenz (Niemcy): „Twórcze wyzwania a wiedza z historii”, J.-F. Klein (Szwajcaria): „In˝ynieria i nowoczesne spo∏eczeƒstwo – silne powiàzania”, A. Rito (Portugalia): „Projektowanie mostów – poszukiwanie pi´kna”, K. Bergmeister (Austria): „Refleksje na temat ewolucji materia∏ów konstrukcyjnych”, G. Mancini (W∏ochy): „Modele dla in˝ynierów”, J. Strasky (Czechy – USA): „Betonowe konstrukcje rozciàgane”, Ch. Bousquet (Francja): „G∏ówne mosty szybkiej kolei TGV Méditeranée”, C. Servant (Francja): „Projektowanie wiaduktu Millau”, F. Martaréche (Francja): „Pó∏p∏ywajàcy falobudownictwo • technologie • architektura

fot. Archiwum

Mi´dzynarodowa Federacja Betonu Konstrukcyjnego – fib znajduje si´ obecnie pod silnà presjà potencjalnych organizatorów konferencji, którzy sk∏adajà gotowoÊç goszczenia uczestników w swoich krajach. Jest to niewàtpliwie pozytywnym skutkiem ciàg∏ego rozwoju badaƒ i zastosowaƒ konstrukcji betonowych. Zdecydowano, ˝e b´dzie organizowane jedno w roku sympozjum w Europie (wiosenne) i jedno poza Europà (jesienne). Tegoroczne sympozjum europejskie przyznano Francji, a sympozjum jesienne odb´dzie si´ w Indiach, w New Delhi. Sympozjum we Francji odby∏o si´ w dniach 26-29 kwietnia w Awinionie pod has∏em „Concrete Structures: the Challenge of Creativity”. BezpoÊrednim organizatorem by∏a Narodowa Grupa Francuska fib i Francuskie Stowarzyszenie In˝ynierów Budownictwa (Association Fran˜aise de Génie Civil).

j

Twórcze wyzwania w Avignon

Fot. 2. Zachowana cz´Êç mostu Avignon

63

Declan Maguire od pierwszego wrzeÊnia 2004 roku sprawuje funkcj´ dyrektora regionalnego grupy CRH Êrodkowej i wschodniej Europy. Do Polski przyby∏ w styczniu 2002 roku i od tej pory jest prezesem Grupy O˝arów.

fot. Micha∏ Braszczyƒski

mowy o rozwoju, zw∏aszcza ˝e Polska jest krajem o du˝ej powierzchni. Rozwój infrastruktury Êciàgnie nowe inwestycje, które sà motorem rozwoju. Prywatnie Declan Maguire cieszy si´ z pobytu w naszym kraju. – Czuj´ si´ tutaj doskonale. Warszawa jest miastem, gdzie niczego mi nie brakuje. Odkrywam tu wiele ciekawych miejsc zwiàzanych z historià i kulturà. W wolnych chwilach staram si´ podró˝owaç poza Warszaw´ i jestem zawsze mile zaskoczony krajobrazem i historià. Polska to pi´kny kraj. Chocia˝ – dodaje – mieszkanie w Warszawie znacznie ró˝ni si´ od tego w Irlandii. Dla przyk∏adu od mojego domu w Irlandii mam 100 metrów do morza, a tu ponad 400 kilometrów. Na szcz´Êcie podró˝e samolotem sà dziÊ na tyle powszechne, ˝e nie ma z tym problemu. Declan Maguire ma 43 lata i jest kawalerem. Utrzymuje bliskie kontakty z rodzinà i przyjació∏mi w Irlandii i stara si´ ich odwiedzaç tak cz´sto, na ile pozwala mu praca. A co robi w czasie wolnym od pracy: – Nie mam go zbyt wiele. Je˝eli mog´, to grywam w golfa lub wyje˝d˝am poza miasto, ˝eby pospacerowaç, pobiegaç czy pojeêdziç rowerem. Lubi´ tak˝e kino, teatr i oper´ – tu musz´ podkreÊliç, ˝e pod tym wzgl´dem Warszawa reprezentuje bardzo wysoki poziom. Ostatnie wakacje sp´dzi∏ na ma∏ej wulkanicznej wyspie Lanzarote. – Znakomita pogoda, ciep∏a woda i dobre hiszpaƒskie wino to wspomnienie wakacji, które przydaje si´ w codziennej pracy – koƒczy. Adam Karbowski Konrad Sabal

b r a n ˝ y

budownictwo • technologie • architektura

z

Declan Maguire w CRH pracuje od ponad 20 lat. Od skoƒczenia college’u, gdzie uzyska∏ stopieƒ in˝yniera (posiada równie˝ tytu∏ MBA). Na poczàtku pracowa∏ w przemyÊle kruszyw i asfaltów. Obj´cie funkcji prezesa grupy CRH w Polsce uwa˝a za swój ˝yciowy sukces. – Grupa CRH dzia∏a w 22 krajach, kierowanie tak du˝à grupà, jakà jest CRH w Polsce, by∏o dla mnie awansem i du˝ym wyzwaniem – mówi Declan Maguire. W trakcie swojej kariery zawodowej, oprócz pracy w Irlandii, zdoby∏ tak˝e niema∏e doÊwiadczenie pracujàc dla CRH w Stanach Zjednoczonych. Wykszta∏cenie oraz doÊwiadczenie pozwalajà mu na sprawne kierowanie biznesem. Jak mówi – w biznesie obowiàzuje j´zyk liczb, którym musi si´ pos∏ugiwaç biegle. Dlatego swoich wspó∏pracowników ceni za profesjonalizm, a jak sam zauwa˝a – w Polsce styka si´ z dobrze przygotowanà kadrà. – J´zyk nie stanowi dla mnie bariery, Polacy sà Êwietnie przygotowani do tego, co robià. Mam tu na myÊli zarówno moich wspó∏pracowników, jak i klientów, z którymi spotykam si´ na co dzieƒ. Ponadto Polacy sà bardzo otwarci i przyjaêni, to dodatkowo u∏atwia wspó∏prac´. Swoje relacje z pracownikami ocenia bardzo dobrze. – Ludzie jak to ludzie – sà ró˝ni, ale generalnie mog´ powiedzieç, ˝e Polaków wyró˝nia du˝y entuzjazm, a jednoczeÊnie sà bardzo inteligentni i potrafià ci´˝ko pracowaç. Na pytanie, czy pami´ta jakiÊ wa˝ny dzieƒ z pobytu w Polsce, odpowiada: – MyÊl´, ˝e ka˝dy dzieƒ jest wyzwaniem, szczególnie je˝eli pracuje si´ jako obcokrajowiec. Ka˝dego dnia doÊwiadczam czegoÊ nowego, poznaj´ nowych ludzi i to wszystko stwarza nowy horyzont. Wa˝ny w moim ˝yciu by∏ dzieƒ, kiedy przyby∏em do Polski. Ten kraj by∏ dla mnie zupe∏nie nowy, nieznany. Mimo ˝e wczeÊniej pracowa∏em w Ameryce, to Polska jest zupe∏nie inna. Poniewa˝ pochodz´ z Irlandii – kontynuuje – Polska jest dla mnie du˝ym krajem. Mieszka tu dziesi´ciokrotnie wi´cej ludzi ni˝ w Irlandii, a powierzchnia kraju równie˝ jest znacznie wi´ksza. Przemieszczanie si´ po tak du˝ym terenie wymaga czasu i nie sposób dotrzeç do wszystkich oddzia∏ów grupy w krótkim czasie. Pragn´, aby Polska – dodaje – dogoni∏a swoim poziomem sprzeda˝y cementu kraje zachodnie, a mo˝e nawet osiàgn´∏a poziom Irlandii. Aby tego dokonaç, trzeba szybko zmodernizowaç sieç dróg, bo bez dobrej logistyki nie mo˝e byç

l u d z i e

Ka˝dy dzieƒ jest wyzwaniem

65

e j c a t n e z e r p 68

Braas reaguje na potrzeby rynku Braas, dzia∏ajàc zgodnie z wypracowanà zasadà, na bie˝àco reaguje na potrzeby rynku. Jesienià tego roku w ofercie firmy pojawi∏a si´ kolejna dachówka pokryta nowoczesnà pow∏okà polimerowo- akrylowà Lumino (o pow∏oce informowaliÊmy ju˝ w naszym kwartalniku). Firma dbajàc o swoich klientów stworzy∏a program ubezpieczeniowy – jak na razie unikalny na naszym rynku. Podwójne-S W nowej wersji dost´pne b´dà trzy kolory dachówek z popularnej linii Podwójne-S: czarny, bràzowy i czerwony. Jest to ju˝ trzeci model Braas z pow∏okà Lumino. Podwójne-S to jeden z najch´tniej kupowanych modeli wÊród dachówek cementowych Braas. Jej asymetryczny profil tworzy na dachu ciekawy efekt – po∏aç ma kszta∏t fal, w których za∏amuje si´ Êwiat∏o. W odpowiedzi na zapotrzebowanie inwestorów trzy wersje kolorystyczne dachówki Podwójne-S zosta∏y pokryte polimerowo-akrylowà pow∏okà Lumino, opracowanà przez Braas i stosowanà wy∏àcznie na produktach tej marki. Dachówki z Lumino to rozwiàzanie dla wymagajàcych: pow∏oka nadaje im wi´kszy po∏ysk, dzi´ki czemu kolory stajà si´ bardziej intensywne i trwa∏e. Delikatnie b∏yszczàca powierzchnia o nasyconych barwach przyczynia si´ do poprawy wyglàdu dachu, ale pow∏oka Lumino ma ponadto w∏aÊciwoÊci ochronne – zabezpiecza pokrycie przed niekorzystnym wp∏ywem czynników atmosferycznych, a dzi´ki g∏adkiej powierzchni dachówka posiada zwi´kszonà odpornoÊç na zabrudzenia. Zanieczyszczenia trudniej przywierajà do powierzchni pokrycia i ∏atwiej si´ zmywajà podczas deszczu. Modele dachówek Braas pokryte Lumino sà bardzo popularne na polskim rynku. Dachówka Podwójne-S mo˝e byç z powodzeniem stosowana na dachach o ka˝dym kszta∏cie – zarówno klasycznych, jak i o skomplikowanej formie architektonicznej. Gama

dost´pnych kolorów – trzy odcienie w wersji z pow∏okà Lumino oraz pi´ç pokrytych pow∏okà Novo – pozwoli na dobranie barwy pokrycia do naszych indywidualnych upodobaƒ. Do produkcji dachówki Podwójne-S, podobnie jak w przypadku pozosta∏ych modeli dachówek Braas, u˝ywa si´ wysokiej jakoÊci surowców naturalnych: piasku kwarcowego, najwy˝szej jakoÊci cementu oraz barwników na bazie tlenków ˝elaza. Estetyk´ i trwa∏oÊç koloru nowego produktu zapewnia oprócz polimerowej pow∏oki tak˝e barwienie w masie. Dzi´ki tej technologii ewentualne zarysowania czy uszkodzenia sà niewidoczne. Dachówka jest produkowana zgodnie z normà europejskà PN-EN 490:2000, a jej jakoÊç potwierdza certyfikat wystawiony przez niezale˝ny Instytut Badawczy PCBC (Polskie Centrum Badaƒ i Certyfikacji). Dachówka Podwójne-S w po∏àczeniu z ca∏ym szeregiem elementów systemowych pozwala wi´c na wykonanie zarówno trwa∏ego i estetycznego, jak równie˝ spe∏niajàcego wszelkie wymagania techniczne pokrycia dachowego. Jak wszystkie modele dachówek Braas, tak˝e Podwójne-S obj´ta jest 30-letnià gwarancjà w∏àcznie z mrozoodpornoÊcià. Bezpieczny dom z Braasem Do koƒca listopada trwa promocja Braas i towarzystwa ubezpieczeniowego Warta, dzi´ki której klienci mogà zaoszcz´dziç na kosztownym ubezpieczeniu domu od wypadków losowych. JeÊli do koƒca listopada odbiorcy zdecydujà si´ na zakup systemu dachowego marki Braas, mogà otrzymaç bezp∏atnà polis´ Warty na ca∏y rok. Przy zakupie dachówek oraz akcesoriów Braas nabywcy otrzymujà bezp∏atnà rocznà polis´ ubezpieczenia domu, gara˝u i budynków gospodarczych oraz materia∏ów zgromadzonych na placu budowy. Polisa obejmuje zdarzenia losowe – jak po˝ar czy powódê. Mo˝na jà tak˝e wykorzystaç jako zabezpieczenie kredytu zaciàgni´tego na budow´ lub remont – dokument taki jest cz´sto koniecznym warunkiem otrzymania po˝yczki. Sumy ubezpieczenia wynoszà 100.000 z∏ dla nowo budowanych domów i 50.000 z∏ dla budynków remontowanych. Dodatkowo uczestnicy promocji mogà liczyç na preferencyjne warunki finansowe ubezpieczenia w Warcie w kolejnych latach. Dzi´ki promocji inwestor oprócz doskona∏ej jakoÊci pokrycia dachowego Braas otrzymuje tak˝e dodatkowà wartoÊç w postaci ubezpieczenia domu i placu budowy. sab paêdziernik – grudzieƒ 2004

fot. Micha∏ Braszczyƒski

Certyfikat Zintegrowanego Systemu Zarzàdzania JakoÊcià i Ârodowiskiem wg norm DIN EN ISO 9001 oraz DIN EN ISO 14001 otrzyma∏a 2 wrzeÊnia br. Cementownia Odra SA w Opolu. – To historyczny moment nie tylko dla cementowni, ale tak˝e dla Opola. Chcemy funkcjonowaç nowoczeÊnie i byç dobrymi sàsiadami – mówi∏ Dariusz Gawlak, dyrektor generalny i cz∏onek Zarzàdu Cementowni Odra SA.

Dariusz Gawlak, dyrektor generalny i cz∏onek Zarzàdu Cementowni Odra SA (z prawej) otrzyma∏ certyfikat z ràk Georga Carstensa, prezesa zarzàdu firmy certyfikujàcej Nis Zert Polska

Na uroczystoÊç wr´czenia certyfikatu przybyli przedstawiciele w∏adz wojewódzkich i samorzàdowych, przedstawiciele przemys∏u cementowego z ca∏ego kraju oraz klienci i przyjaciele firmy

– To, ˝e system zosta∏ wdro˝ony, to dla nas powód do radoÊci i dumy, to dowód naszych skutecznych dzia∏aƒ modernizacyjnych – mówi∏ Dariusz Gawlak, dyrektor generalny i cz∏onek Zarzàdu Cementowni Odra SA. – Naszà misjà jest produkcja cementu i klinkieru na poziomie zaspokajajàcym potrzeby i oczekiwania klientów, bezpieczna i przyjazna dla Êrodowiska, w harmonii ze spo∏ecznoÊcià lokalnà. Poniewa˝ jesteÊmy w centrum Opola – 1500 metrów od katedry i w podobnej odleg∏oÊci od ratusza – jest to dla nas ogromne wyzwanie. Liczàca 90 lat Odra to najstarsza cementownia na Opolszczyênie. Nowy rozdzia∏ w historii zak∏adu

fot. Micha∏ Braszczyƒski

c e m e n t o w y p r z e m y s ∏

Certyfikat dla „Odry” rozpoczà∏ si´ w 1993 r. z chwilà wejÊcia do firmy inwestora strategicznego – grupy Miebach. – Dzi´ki temu po wielu dzia∏aniach modernizacyjnych, kosztem 90 mln z∏, ten zak∏ad produkuje dzisiaj 417 tys. ton cementu (produkcja za 2003 rok), zatrudnia 388 osób w samej cementowni oraz kolejne osoby w otoczeniu zak∏adu – t∏umaczy∏ dyrektor Gawlak. Cementownia korzysta z w∏asnych z∏ó˝ surowca, których zasoby szacowane sà na kolejne 60 lat. – W 2000 roku zaprzestaliÊmy strza∏owego urobku surowca. ZastàpiliÊmy go urobkiem mechanicznym. Wszystko w trosce o naszych sàsiadów – mieszkaƒców opolskiego osiedla Chabry – t∏umaczy∏ dyrektor Gawlak. Cementownia prowadzi równie˝ systematycznà rekultywacj´ terenów poeksploatacyjnych. W 2004 roku zaprzesta∏a tak˝e u˝ytkowania w∏asnej kot∏owni. – Obecnie emisj´ utrzymujemy na poziomie norm europejskich, a w wielu przypadkach nasze parametry emisyjne sà nawet lepsze od norm – mówi∏ dyrektor Gawlak. Jednà z ciekawszych inicjatyw Cementowni Odra by∏o wybudowanie w 1997 roku na terenie wysypiska komunalnego systemu segregacji odpadów. Z tych odpadów po odpowiedniej przeróbce mo˝na produkowaç brykiety, które jako paliwo mog∏yby byç u˝ywane w piecach cementowych, oczywiÊcie bez pogorszenia parametrów emisyjnych cementowni. – Problem polega na tym, ˝e paliwo musi byç dobrze rozdrobnione, by trafi∏o do pieca cementowego. Przed nami do rozwiàzania pewien problem techniczny, z którym powinniÊmy si´ uporaç. MyÊl´, ˝e ruszymy w ciàgu kilku miesi´cy – zapowiedzia∏ dyrektor Gawlak. Audyt certyfikujàcy w zak∏adzie odby∏ si´ w dniach 12-15 lipca br. Poprzedzi∏o go zaledwie kilkumiesi´czne wdra˝anie szczegó∏owych procedur. – Certyfikaty potwierdzajà dobrà jakoÊç produktu, dobrà jakoÊç obs∏ugi klientów i dba∏oÊç o Êrodowisko naturalne. Z kolei krótki czas, w którym przeprowadzono certyfikacj´, pokazuje zaanga˝owanie za∏ogi i kierownictwa firmy. To daje gwarancj´, ˝e system b´dzie dalej rozwijany – mówi∏ Georg Carstens, prezes zarzàdu firmy certyfikujàcej Nis Zert Polska. Zdaniem Andrzeja Kasiury, cz∏onka Zarzàdu Województwa Opolskiego, uzyskanie certyfikatu przez Odr´ to przyk∏ad, jak determinacja w∏aÊciciela mo˝e doprowadziç do takich zmian, ˝e zak∏ad staje si´ praktycznie neutralny dla Êrodowiska. Podczas uroczystoÊci okaza∏o si´, ˝e Cementownia Odra to równie˝ kuênia kadr. Bardzo wielu przedstawicieli przemys∏u cementowego w∏aÊnie tu stawia∏o swoje pierwsze kroki i odbywa∏o praktyki zawodowe.

Piotr Piestrzyƒski paêdziernik – grudzieƒ 2004

Subscribe

© Copyright 2013 - 2019 AZDOC.PL All rights reserved.